Jest wpis o dożywociu w księdze wieczystej:( Co do okreslenia swiadczeń to jest w akcie napisane ze sa to świadczenia okreslone w art. 908 Kc, a w szczegolności "zobowiązany jest przyjąć zbywców jako domowników, zapewnic im utrzymanie, mieszkanie, wyżywienie, swiato, opał, pomoc i pielęgnowanie w czasie choroby oraz sprawić własnym koszem pogrzeb". Dodam ze dziadkowie nie chcą przeniesc sie do mnie (ja mam 3 pokojowe mieszkanie). Jak wiadomo "starych drzew sie nie przesada". Poza tym zajmują sie synem alkoholikiem (40 sto kilkuletnim) Ja z siostrą tez niebardzo mozemy sie tam przeniesc (to ok, 13 km od naszego miejsca zamieszkania, kilka km piechotka). Bez auta to katastrofa...Ja musze pracowac, utrzymac mieszkanie itd... Siostra ma dziecko w wieku szkolnym.. Przeniesienie sie tam byloby dla nas dośc duzym utrudnieniem.. Siostry naszej mamy tam jezdzą czesciej, pomagają w polu (zazanaczam ze wlasciwie na własnym), czasem zrobią drobny remont w domku, czasem zawiozą do lekarza. Mają nam za złe ze my tak nie robimy.. Czy dziadkowie mając swiadków na to ze nas tam nie widac mogą odwołac te darowizne? i dac ją innemu dziecku. Jesli tak, to jakie konkretne argumenty przekonałyby sąd. Jesli mogę o to prosić.. to jakie najlepsze rozwianie w naszej sytuacji widzisz... dziękuje..