Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

AnqaB

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez AnqaB

  1. Co masz na mysli mowiąc ze jest klarowna? wg mnie jest zagmatwana Ja chciałabym zostawic sobie i siostrze ten domek z kawałkiem ziemi, ale jednoczenie nie jest nam bardzo "na ręke" wprowadzenie sie tam...a dziadkowie nie chcą sie wprowadzic do mnie.. I tak zle i tak niedobrze:(
  2. W ciągu roku "ciągania sie" z całą tą sprawą.. byłam u dwoch radców prawnych.. Nie powiedziali mi nic konkretnego, a nawet moge powiedziec, ze mniej niż Ty:( Pocytowali ustawy a na moje szczegołowe pytania nie byli w stanie odpowiedziec wprost. Juz zaczynam myslec, ze wzystko da sie zrobic jak sytuacja jest taka.. "nieprezroczysta".. wszystko zalezy od sędziów, adwokatów itp. i ich humorów w dniu prowadzenia spraw
  3. no trudno:( A moze znasz jakies inne forum z ego typu poradami? Ps. Moze powinnas pomyslec o załozeniu czegos na kształt biura porad, Unia daje sporo kasy, niewiele wymaga i niewiele sprawdza
  4. "Przetrawiłam":))) i raczej zdecyduje sie na sprzedaz tego wszystkiego jednemu z rodzeństwa matki, który chce kupic:) a ciotka obejdzie sie smakiem:)) Chociaz troche załuje bo to w koncu domek na wsi:)) Ps. A moze wiesz jak sprytnie ominąc skarbówke? Połowa mieszkanka, w którym mieszkam tez odziedziczona po mamie nalezy do siostry. Nasze stosunki nie są dobre, w związku z czym postanowiłysmy ze ona mi podaruje swoją czesc (ja jej dam kase "pod stołem") ale skorzystałysmy z ulgi podatkowej, art. 16 ustawy o spadkach i darowiznach. Oznacza to ze siostra musi byc zameldowana w tym mieszkanku przez 5 lata od dnia otrzymania spadku, w przeciwnym razie podatek zostanie jej wyliczony od nowa, czyli zwiekszony o ponad 1 tys zł... Czytalam juz duzo komentarzy na ten temat, podpytywałam skarbówke i .. niestety nie widze mozliwości ominiecia:(
  5. hm.. jak bedziesz mieszkac.. to sprawa jasna:))) nie ma sie nad czym zastanawiac tylko mieszkanie z tesciami i batem męza, zastanow sie dobrze:)))
  6. Eh, ta rodzina, z nia najlepiej na zdjeciu:))) Miłej nocki... Ps. Widze, ze masz duze doświadczenie i wiadomości, to bardzo pomocne...
  7. ufffffff, sprawa jest skomplikowana:(( no coz, "przetrawie" nowe wiadomosci i jeszcze sie odezwe:))) Ps. Przepraszam za pomyłkę w płci.. tu ciezko stwierdzic kto jest kto Dziekuje raz jeszcze...
  8. Poczytam sobie jutro artykuly z linków, ktore "mi odpowiedziałes" .. bo dziś juz padam ze zmęczenia.. Dziekuje za pomoc...
  9. Jest wpis o dożywociu w księdze wieczystej:( Co do okreslenia swiadczeń to jest w akcie napisane ze sa to świadczenia okreslone w art. 908 Kc, a w szczegolności "zobowiązany jest przyjąć zbywców jako domowników, zapewnic im utrzymanie, mieszkanie, wyżywienie, swiato, opał, pomoc i pielęgnowanie w czasie choroby oraz sprawić własnym koszem pogrzeb". Dodam ze dziadkowie nie chcą przeniesc sie do mnie (ja mam 3 pokojowe mieszkanie). Jak wiadomo "starych drzew sie nie przesada". Poza tym zajmują sie synem alkoholikiem (40 sto kilkuletnim) Ja z siostrą tez niebardzo mozemy sie tam przeniesc (to ok, 13 km od naszego miejsca zamieszkania, kilka km piechotka). Bez auta to katastrofa...Ja musze pracowac, utrzymac mieszkanie itd... Siostra ma dziecko w wieku szkolnym.. Przeniesienie sie tam byloby dla nas dośc duzym utrudnieniem.. Siostry naszej mamy tam jezdzą czesciej, pomagają w polu (zazanaczam ze wlasciwie na własnym), czasem zrobią drobny remont w domku, czasem zawiozą do lekarza. Mają nam za złe ze my tak nie robimy.. Czy dziadkowie mając swiadków na to ze nas tam nie widac mogą odwołac te darowizne? i dac ją innemu dziecku. Jesli tak, to jakie konkretne argumenty przekonałyby sąd. Jesli mogę o to prosić.. to jakie najlepsze rozwianie w naszej sytuacji widzisz... dziękuje..
  10. Sprawa spadkowa po mamie zostala przeprowadzona i mamy prawomocny wyrok, od stycznia 2007r. Jeszcze jedna wątpliwość, mamy to dyżywocie w spadku? tzn mamy dochowywac dziadków w zamian za te ziemie? czy tego obowiązku już nie ma?bo był on tylko na mamie? Tak na marginesie, my nie bywamy tam zby czesto, bo dziadkowie są "oblegani" przez siostry naszej mamy, poza tym mają auta i maja wieksza mozliwość pomocy dziadkom w razie potrzeby. Ten fakt chcą wykorzystać perzeciwko nam. Chodzi mi o tę rażącą niewdzięczność obdarowanego w stosunku do darczyńcy. Ps, Dziekuję za wszystkie rady, naprawde mam już mętlik w głowie, byłam u dwoch radców i nigdy do konca nie umieli odpowiedziec:(
  11. Darowizne otrzymala mama w 1994r. kiedy dziadkowie podzielili swoj majatek na wszystkie dzieci. W akcie notarialnym zapisane jest ze mama dostaje "swoją czesc" w zamian za dożywotnie świadczenia na swoją rzecz okreslone w art. 908 KC. Mama zmarla w 2006r. wowczas ja z siostrą w drodze spadku odziedziczyłyśmy ową darowiznę... Teraz siosra mamy, jak przypuszczam ma ochote na ten domek.. Nie wiem co może zrobić, co mogą zrobić dziadkowie.. czy mogą zabrac, cofnąc swoją decyzję... Dziekuję za pomoc...
  12. Odziedziczyłam wraz z siostrą po mamie kawałek ziemi i domek w ktorym aktualnie mieszkają jeszcze dziadkowie (rodzice mamy). Wraz z tym odziedziczyłysmy równiez obowiązek dochowania ich. Z dziadkami mieszka ich syn (notortczny pijak), czesto przyjezdzajątez jego dzieci. Jest tam straszny bałagan. Trzeba miec mocne nerwy zeby tam jechac:( Dziadkowie mają już ponad 70 lat, wymagaja opieki, ale chowają zwierzeta i obrabiają ziemi, którą juz poprzepiosywali rodzeństwu mojaj mamy..i tu pojawia sie problem bo rodzenstwo czasem tam bywa, noi są pretensję, ze my nie bywamy.. Długo by opowiadac.. Mam pytanie, czy moze dojsc do odwołania nam tej darowizny, a jesli tak, to jakie muszą powziąć kroki i co udowodnic? dziekuje..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...