Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

She

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez She

  1. Jak każda kobieta... Świetny psiak! Ja też mam pieska - nieczego się nie boi oprócz odkurzacza. Jakby ktoś chciał mi zrobić skok na chałupę to tylko z odkurzaczem w ręku - pies sam się podda!
  2. Witaj Bold, Drewno widoczne na fotkach było impregnowane kilkakrotnie i raczej średnio narażone na desz itd, ponieważ jest pod zadaszeniem. Ale wilgoć na pewno tu zadziałała, nie ma żadnych wątpliwości. Teraz już nie ma co gdybać tylko trzeba robić opaski i odciągi... Wiesz- tak sobie wczoraj myślałam o kolorze belek w Waszym domu... Skoro poruszasz się w corelu, to wrzuć tam sobie fotkę zrobioną na budowie, ściągnij ze strony Tikurilli lub innej paletę barw do drewna, zmierz odcienie kroplomierzem i pokoloruj fotkę domu w corelu (chociaż łatwiej byłoby chyba w photoshopie). Może to Wam jakoś rozjaśni pogląd na sprawę Serdeczności, She. PS- fajnego psiaka widać na Twoich zdjęciach. Chłopak dzielnie pilnuje placu budowy Ja miałam kiedyś kota (nazwaliśmy go Inspektor), bo ekipy budowlanej nie odstępował na krok! Biegał z nimi po rusztowaniach, ocieplał dom, z kafelkarzem położył wszystkie kafelki. Ba! Kiedyś nawet nudził się w nocy i powyjmował kafeklarzowi wszystkie krzyżyki spomiędzy kafelek na powierzchni 30m2 !!! Uparty zwierzak z niego był... Miłej niedzieli!
  3. Witaj Bold Z przyjemnością ogląda się i czyta Twój dziennik budowy, tym bardziej, że jak widzę wkładasz dużo serca w każdy detal Zastanawiasz się czy belki i krokwie pomalować ciemniejszym impregnatem... Wiesz co - Wasz domek wygląda chyba zbyt uroczo w naturalnych sosnowych barwach, żeby go "kalać" ciemnymi kolorami. Ale to moje subiektywne odczucie oczywiście. Moim zdaniem ciemny impregnat ująłby lekkości całej koncepcji i "przytłoczyłby" Waszą hacjendę Co innego jeśli ciemne barwy są użyte w takiej koncepcji jak poniżej (drewno opasa cały dom). http://img84.imageshack.us/img84/9461/pict4dy5.th.jpg Korzystając z okazji, wiedziona niedobrymi osobistymi doświadczeniami, chciałabym zwiększyć Twoją czujność jeśli chodzi o krokwie. Poniższe fotki to krokwie w domu moich rodziców. Mają jedenaście lat. Fotki zrobiłam dla Ciebie dzisiaj, aby pokazać co potrafi się stać z najlepiej przygotowanym drzewem zaledwie po jednej dekadzie Niezła masakra prawda? http://img84.imageshack.us/img84/2852/pict1ic7.th.jpg http://img357.imageshack.us/img357/4332/pict2qw6.th.jpg Gdy rodzice budowali dom (też przy pomocy Górali, którzy w drewnie dłubią od wieków i podobno wiedzą o nim wszystko), na krokwie, belki i wszystko co drewniane dmuchali i chuchali ile się dało. Suszenie drzewa, impregnaty, drewnochrony, najlepsze bejce i Bóg jeden wie co jeszcze. Żeby tylko wytrzymało wiele lat. Niestety opłakany efekt widać poniżej. Mój były jest konstruktorem budowlanym i wytłumaczył nam co się stało. Ba!- nawet udowodnił w obliczeniach, nie widząc wcześniej krokwii, że pękną dokładnie w tych miejscach, w których obecnie widać. Otóż architekt, który stworzył projekt miał blade pojęcie o wytrzymałości konstrukcji, a szczególnie o naprężeniach. Nie wspomnę już o warunkach atmosferycznych (jestem z Gdańska więc tutaj warunki atmosferyczne wrzuca się do obliczeń inne niż u Ciebie w górach ) Bold - jeśli tylko masz dostęp do jakiegokolwiek konstruktora (nie architekta! - to dwie kompletnie różne profesje), który umie rzetelnie policzyć wytrzymałość drewna (nie szukaj czasem speca od żelbetu!), to wydaj troszkę więcej pieniędzy, a będziesz miał pewność czy nie zacząć czasem od opasek na krokwie. U moich rodziców niestety skończy się na opaskach, bo inaczej krokwie się rozpadną Nie chcę Cię straszyć- broń Boże! Ale patrząc na zdjęcia, które tu wrzucasz i pasję z jaką opisujesz co już zrobiono, chciałam dorzucić swoje 3 grosze- być może ta wiedza do czegoś Ci się przyda... Trzymaj się cieplutko. Powodzenia przy domku, rychłego ukończenia, hucznej parapetówki i miłego mieszkania z Rodziną!!! Pozdrawiam, She PS - Twój elektryk to zdzierca! Poszukaj innego, bo 3 tys pln to rozbój w biały dzień (nawet jeśli jest najlepszy w okolicy). Moja koleżanka zajmuje się budową domów i ich późniejszą sprzedażą. Przed chwilką do niej dzwoniłam i powiedziała mi, że elektryk za instalacje itd. w trzypiętrowcu, który właśnie kończy (po jednym mieszkaniu na każdym piętrze) wziął 2,2 tys pln. Nie sądzę żeby były aż takie różnice w cenach między północą, a południem Polski :-/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...