Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

księgowy z poczty

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez księgowy z poczty

  1. To mało mili Państwo !!!! Dosyć ze docinam dachówki na dachu to jeszcze mi nakazał Inwestor malować cięcia pędzelkiem ( podobno mu szlag tafi dachówke za rok jak tego nie zrobie ) - tak nie wiedziałem , czy sie smiać , czy płakac nad jego duszą :) Także mili Inwestorzy nie nakręcajcie sie na tym forum pierdołami. Porada techniczna dla Inwestorów laików : mozna ciąć dachówki na dachu lecz nalezy zachować pewne środki ostrozności , a mianowicie nie mągą iskry spadać na dachówki przyległe --- czyz to nie proste :) - no chyba ze ktos lubi ganiać po drabinie 200 razy dziennie w celu przycięcia dachówki na dole - powodzenia A co do kurzu powstajacego podczas cięcia to odpowiem tak " kurz jest po to żeby leżał jak to Waldorf mawiał " :) Zapewniam że jak przyjdzie pora na niego to go deszcz i snieg zmyje - po czym pokryją go liście , mech i inne takie glony co dopiero zasmuci Inwestora który wywalił na dach duze pieniądze :) pozdrawiam ksiegowy z poczty )
×
×
  • Dodaj nową pozycję...