Jak w temacie. Mam problem z nowo położonymi fugami na płytkach. Miały one być w kolorze brązowymy, a w tej chwili są tak jakby pokryte kurzem, mają kolor wyschniętego cementu. Podczas mycia, gdy są mokre nabierają odpowiedniego koloru, lecz gdy wyschną dramat się powtarza wygląda to okropnie. Próbowałem juz róznych środków niestety nic nie pomaga. Ręce już opadają od ciągłego mycia. Może jeszcze powiem że właśnie woda po myciu jest brudna. Dlaczego? Przecież juz tam "mucha nie siada" a woda ciągle brudna. Czy istnieje możliwość że to fugi "oddają" swój kolor? Co może byc tego powodem? Czy to jest wina "fachowców"? Co poradzacie aby ta moja gehenna się skończyła. POMOCY!!