Ja u siebie zrobilem tak, ze w garazu bedzie stal agregat pradotworczy (kupilem go gdy wylewalem fundamenty bo wowczas nie mialem pradu). Z garazu do glownej skrzynki rozdzielczej puscilem dodalkowy kabel. Sam robilem u siebie instalacje elektryczna i zrobilem tak aby oswietlenie i gniazdka rozdzielic na obwod glowny i awaryjny. Do awaryjnego dolaczone sa najwazniejsze urzadzenia: piec, pompka cyrkulacyjna, alarm, lodowka, oswietlenie w najwazniejszych miejscach (schody, WC , itp. Obwod awaryjny bedzie buforowany z UPS-a (chwilowe zaniki pradu). Agregat uruchomi sie dopiero gdy bedzie pewnosc ze to dluzsza przerwa w dostawie pradu. W ciagu dnia gdy nie bedzie nikogo w domu agregat wlaczy sie dopiero gdy: lodowka bedzie sie rozmrazac, akumulator alarmu bedzie na wyczerpaniu, dom zabardzo sie wychlodzi.
Chyba powinno to wszystko dzialac.