Uważam, że mizereki ma rację, poczekajmy jeszcze kilka miesięcy a niedowiarkom się oczy otworzą. W moim regionie (wielkopolska) ceny za robociznę spadły o 30%, żaluzję że budowę domu musiałem rozpocząć rok temu a firmie która płaci 4 tyś robotnikowi na miesiąc nie wróżę długiej przyszłości.