Zamiast usuwania trujących roślin trzeba dzieci pilnować, a nie puszczać je wolno do ogrodu a samemu telewizor oglądać. jak jest 2 larkiem to już mu można wytłumaczyć. Kiedyś nasi rodzice nie mieli tego problemu, bo chciało się im puścić dziecko do ogrodu i zerkać na nie bez przerwy. A teraz to wszyscy wygodni! To se dzieci nie róbcie nie będzie problemu. Dajcie dziecku skosztować coś trującego , ale nawilżone czmś gożkim takim co dziecko nie lubi i problem z głowy. już więcej tego nie weźmnie do ust. wielu z was przelewa swoje fobie na swe pociechy, one to dopiero będą miały problem tylko że do potęgi~