To jest nałóg, tak podejrzewam, palenie. U mnie też sąsiedzi palą śmieci (taką mają wizję oszczędzania) - i te plastikowe butle, worki, kartony po mleku. Robi się nieprzyjemnie, a teraz, kiedy temperatury się podnoszą jest jeszcze gorzej, bo często to stoi w powietrzu. Prośby czy groźby nic nie dają, bo ekologia to dla większości słowo z filmu s-f. Przypuszczam, że rozwiązaniem byłoby podkradanie sąsiadom śmieci i pozbywanie się ich własnym sumptem. Oczywiście, szaleństwo.