no tu jest problem narury formalno-prawnej, którego rozwiązanie troche potrwa nietsety... nie będe się zagłebać w szegóły ale własnie potrzebuje tego roku mniej więcej. Ogrzewania nie mam w tej chwli żadnego poza kominkiem z DCP...
zdaję sobie sprawę, ze docieplenie zmiejszy zapotrzebowanie na energię choć nie wiem czy aż tak jak piszesz. Z doświadczen sąsiadów wynika, że zmiejszy o ok 25% To jednak dość ciepłe domy są zadziwiająco w porównaniu z domami z lat 70-tych XX w np. Zastanawiam się czy jednak nie zaininwestować w kocioł o mniejszej mocy (zrobić docelową kotłownię) i przetrwać zimę z wyskimi rachunkami. No i myslę,po zimie tej, że spory problem to wycieplenie stropu miedzy piwnicą i parterem... podłoga zimą jest naprawdę lodowata, pewnie sporo ciepła ucieka własnie tędy.
Pojawia się też kolejny problem ... kotłownia znajduje się w piwnicy dokładnie pod łazienką i kuchnią... czy nie wartoby zrobić kocioł dwufunkcyjny z c.w.u dla mieszkania na parterze? W tel chwili w łazience na parterze, jest gazowy przepływowy ogrzewacz (bojler typu Junkers)
trochę mnie zaskoczył ten mój dom... otóż usiedlismy ze znajomym fizykiem i raz kolezanką od prawa budowlanego , wzielismy roczne rachunki za gaz i wyliczylismy zapotrzebowanie na ciepło... oczywiście nie jakoś super dokładnie ale w przybliżeniu dos zancznym... wyszło nam , ze dom naz zuzywa 123 kWh/m2/rok co plasuje ten dom w kategorii domów standartowych pod względem energochłonności. czyli de facto wcale nie jest źle izolowany terminicznie... troche mnie to zaskoczyło... no ale zuzycie mam na kwitach z gazowni... mysląlam i liczyła to dla domu o zuzycoiu powyżej 140 Kwh a tu niespodzianka... to trochę zmienia sytuację myślę...