nie wiem dlaczego mieliby tak robić ale takie informacje wyczytałam na stronie firm oferujących załatwianie formalności związanych z kredytem hipotecznym typu np. Expander, jak znajdę ten artykuł to wkleję link. Taką samą informacje otrzymałam też od pracownika Polbanku gdy pytałam o kredyt we frankach odradzał, zaproponował zł lub Euro.
Ostatni miesiąc spędziłam biegając po różnych bankach bo stoję właśnie przed decyzją o kredycie i nie mam pojęcia co wybrać. Po pierwsze liczba banków które udzielają kredytu w walucie bardzo się zmniejszyła, po drugie zdolność kredytowa została podniesiona (w jednym banku powiedzieli mi że za mało z mężem zarabiamy - a nie zarabiamy najniższej krajowej), w PKO BP z kolei rata w walucie jest wyższa aniżeli w złotówkach. Marże kredytów walutowych tak podnieśli że się niewiele różni od złotówki. Np. taki Multi bank rata w złotówkach jest większa o 60 zł od raty w Euro (kurs Euro 4,30). Chyba zdecyduję się na złotówki, po przeliczeniu całości odsetek to zł zapłacę o 15 tys. więcej. Zakładam że spłacę wcześniej i odsetki też mi się zredukują.
Jeżeli macie jakieś rady to poproszę, jestem zielona odnośnie kredytów hiptecznych, który bank ma teraz najlepsza ofertę?