
Zuza za wsi
Użytkownicy-
Liczba zawartości
5 -
Rejestracja
Typ zawartości
Profile
Forum
Artykuły
Blogi
Pobrane
Sklep
Wydarzenia
Galeria
Zawartość dodana przez Zuza za wsi
-
Szukam pomocy przy renowacji 100 letniej kozy - piecyka
Zuza za wsi odpowiedział basat → na topic → Zrób to sam
Chciałam odgrzać temat. Kupiłam używany, żeliwny piecyk norweski na drewno. Zabytkowy i śliczny. Wydawał się szczelny, ale na wszelki wypadek uszczelniłam silikonem. Po kilkukrotnym zapaleniu silikon wypadł bo piec się wypatrzył (wygiął). Zauważyłam wtedy, że piec ma podwójne ściany. Wewnętrzne dochodzą na styk. Zewnętrzne łączone są kątownikiem żeliwnym. Nic tam nie było spawane. Wewnętrzne ściany nadal stykają się ze sobą, kątownik i ozdobna ścianka zewnętrzna wypatrzyły się od gorąca i powstał szpara. Piec nie dymi, grzeje i w sumie nic się nie dzieje ale meczy mnie ta szpara. Czy jest możliwość jakoś to zabezpieczyć. Na mój rozum spawanie nie wchodzi w grę bo piec pracuje na gorąco i pęknie zespawany. Uszczelniacz wypada. Więc co zrobić? Jak to zabezpieczyć. -
Właśnie kupiłam pokojowy piecyk na pellet. A właściwie nie piecyk pokojowy a kuchnię. Dom ogrzewałam kozą . Rano i po powrocie z pracy w domu było 15stopni. Jakaś dłuższa nieobecność i w domu mróz. Jestem zachwycona. Piec się sam zapala i wygasza. Nastawiłam opcję tzw chrono, czyli piec włącza się i wyłącza w określonych godzinach. Rano wstaję cieplutko. Przychodzę z pracy - cieplutko. Jedyny problem to że się zima już kończy. Kuchnia grzeje, piecze, gotuje. Jest kilka programów, szuflada na pellet, którą w dowolnej chwili można napełnić. Programowanie trochę skomplikowane, bo instrukcja i nastawy po włosku albo angielsku, ale jest tłumaczenie w internecie. Trochę szumi, jak pracuje, bo dmucha gorącym powietrzem przy podłodze i przedmuchuje ruszt. Piec w cenie pieca na pellet do co, ale nie trzeba robić instalacji. Fantastyczny do domku letniskowego, bo można zaprogramować włączanie i wyłączanie na określoną godzinę i dzień. Do szumu można się przyzwyczaić. Jedyne co trzeba pilnować to pellet w zasobniku i czystość palnika. Piec ogrzewa dom z poddaszem, na poddaszu w sypialniach chłodno-jak lubię. Na dole cieplutko. A jak jeszcze działa koza, to idzie się usmażyć. Zresztą przy działającej kozie piec wyłączam. Dla mnie ekstra. Dobrze wydane pieniądze, byle działał.
-
Właśnie zabraliśmy się za remont gminnego mieszkania. Mieszkanie stało długo puste, po śmierci poprzedniego lokatora zdjęto liczniki. Licznika gazowego do dnia dzisiejszego nam nie założono, bo ciągle wychodzą nowe problemy. Najpierw trzeba było wymienić instalację na spawaną. Teraz kominiarz zarządał rozkucia komina spalinowego, zrobienia wyczystki i zamontowania drzwiczek. Światło komina kończy się w mieszkaniu pod sufitem, patrząc w dół komin jest już pełny i stanowi jedynie konstrukcję nośną. Z wykuciem dziury nie ma problemu, problem jest, jak to potem wszystko uszczelnić. Wymyśliłam, że jedyna możliwość, to włożenie do murowanego komina fragmentu wkładu kwasoodpornego z wyczystką i zbiornikiem na kondensat. Nie mam pieniędzy na inwestowanie w stalowy wkład na całość komina zwłaszcza, że mieszkanie jest gminne. Czy to nie spowoduje, że komin powyżej rury zniszczy się jeszcze szybciej? Czy kominiarz zaakceptuje takie rozwiązanie?
-
Znalazłam w necie taki oto artykuł. http://chwiladlapupila.pl/coape/bona/ Proponuję przeczytać. Niech go przeczytają zwłaszcza Ci właściciele psów, którym wydaje się, najlepsze co psa może spotkać to zamknięcie go w wypasionym kojcu bez kontaktu z ludźmi, bo przecież wypada mieć rasowego psa za płotem. Ważny jest zwłaszcza komentarz behawiorysty. Wogóle stronka jest fajna i wszystkie artykuły zasługują na przeczytanie.
-
Drzwiczki dla psa/kota? jak u was?
Zuza za wsi odpowiedział Oldswan → na topic → Zwierzę też człowiek
Znalazlam kiedyś taka stronę http://oknaidrzwib2b.pl/produkty/p/12818-drzwiczki-dla-psow-i-kotow Firma ogłasza się, że produkuje drzwi na zamówienie i wbudowuje w nie drzwiczki dla psa i kota. Moje koty radzą sobie z drzwiczkami bez problemu. Pewnie dlatego, że to drewno. Otwór w ścianie ma 40x60 cm. Największy pies ma w kłębie ok. 70 cm -
Prawda jest taka, że szerszenie są mniej jadowite od osy. Był kiedyś w internecie artykuł na ten temat. Moja córka stanęła bosą stopą na szerszenia, oczywiście ja ugryzł, prawie nie bolało, noga wcale nie zapuchła. Nie było też żadnego odczynu alergicznego. Parę lat temu miałam szerszenie w psiej budzie. Psa tam nie było. Żyły sobie nie niepokojone całe lato. Nikogo nie zaatakowały ani nawet nie ugryzły. I co najważniejsze nie pojawiły się w tym samym miejscu na następny rok. Za dużo oglądacie filmów katastroficznych. A już satysfakcja z jaką opowiadacie o zabiciu szerszeni jest powalająca.
-
Mam kojec i jestem zmuszona z niego korzystać częściej niż bym chciała. Mam psa uciekiniera. Idę do pracy - zamykam go w kojcu. Wracam z pracy wypuszczam. Chodzi po domu i ogrodzie z przypietym sznurem , zaplątując się o wszystko. Szlag mnie chce trafić, bo co chwilę go muszę odkręcać, ale lepsze to niż siedzenie w kojcu cały dzień. Na noc zamykam go w domu. Przez te wieloletnie ucieczki ( wzięłam go jak miał 6 lat ) wyjątkowo się rozwinął intelektualnie. Umie na przykład chodzić po ulicy, otwiera sobie bramę we wszystkie strony. Nauczenie go podstawowych komend nie było trudne. "Daj głos" nauczył się za trzecim powtórzeniem. Nie jest agresywny ani do ludzi ani zwierząt. I mam drugiego, który całe swoje dwuletnie życie przesiedział na zamknietej posesji. Widział tylko swojego włascicela. To kaleka emocjonalny. Wszystkiego sie boi ludzi, samochodów. Jak go wzięłam nad morze chciał dostać zawału. Jak by zerwał się ze smyczy poleciałby na oślep przed siebie. Z porównania tych dwóch psów wynika, że pies nie rozwija się prawidłowo jak siedzi zamknięty czy to w kojcu czy na posesji. Dla prawidłowego rozwoju potrzebne mu sa bodźce, odwiedziny gości, zabawy z innym psem, spacery po mieście. Im więcej tym lepiej. Kojec to jest ostateczność. Nie ma w Polsce przymusu trzymania psa. Są alarmy i securitate, które lepiej spełniają swoje zadania niż pies. Pies ma być kompanem i domownikiem. Nie bedzie domownikiem jak będzie siedział w kojcu ani kompanem jak będzie przebywał tylko na posesji. Więc po co Wam pies?
-
Psy podsikują drzewa i elewację
Zuza za wsi odpowiedział redpradnik → na topic → Zwierzę też człowiek
I tu się z Tobą zgadzam. Każdy mój pies jest wykastrowany w innym wieku. Najmniej leje ten co został wykastrowany w wieku 6 miesięcy. Pozostałe kastrowałam parę lat temu jako dorosłe osobniki. W przypadku dwóch psów niestety jest tak że jak jeden coś obleje kolejny idzie za nim i też leje w tym miejscu. To jest nawyk, instynkt. Tym sposobem pozbyłam się kilku cisów i innych iglaków. Po prostu uschły. Teraz krzaki grodzę płotkiem, sadzę grupy roślin. Iglaki + inne liściastę, byliny. Jak pies nie może swobodnie podnieść nogi go góry bo mu inny kwiatek przeszkadza to w tym miejscu nie leje. Ustawim murki kamienne w miejscach szczególnie newralgicznych. Pomaga nawet jeden duży kamień odsuniety trochę od krzaczka, tak żeby pies nie mógł się zbliżyć. Nawet fajnie to wygląda. I rośliny przetrwały okres niemowlęcy a teraz od moczu to najwyżej gałąź im uschnie. A mam pięć dużych psów nie dwa. Jak jeden nogę dobrze do góry podniesie to nasika mi do okna. -
Drzwiczki dla psa/kota? jak u was?
Zuza za wsi odpowiedział Oldswan → na topic → Zwierzę też człowiek
Te drzwiczki dla kota może się sprawdzą, ale przy psie rozlecą sie tak samo. Wszystkie sklepowe są zrobione z twardego plastiku i trzaskają jak zwierzak wchodzi i wychodzi. Zaraz pęka obudowa i szybka. Jeżeli chodzi o drzwiczki dla psa, to nie ma bardziej przydatnej rzeczy. Ja sobie nie wyobrażam życia bez tych drzwiczek. No bo co zrobić z psem w czasie naszej nieobecności. Zamknąć w domu, zostawić na polu? A tu zima - 30 stopni albo dla odmiany lato i piękna pogoda. A tak pies sobie chodzi tam i spowrotem, my mamy wolność i pies ma wolność. ( do pewnego oczywiście stopnia) -
Drzwiczki dla psa/kota? jak u was?
Zuza za wsi odpowiedział Oldswan → na topic → Zwierzę też człowiek
Proszę bardzo widok od środka http://images49.fotosik.pl/1020/eb5decfbf7ac62a0med.jpg od zewnątrz http://images46.fotosik.pl/1003/e50a63c6c83ee3b8med.jpg Trochę jeszcze niedopracowane, w fazie testowania wytrzymałości. Jak na razie się nie rozleciały choć deseczki są zbite tylko gwożdziami i sklejone. A przyznam, że sa ekspoatowane intensywnie ( 7 psów, 4 koty). Jedyny mankament- strasznie trzaskają. No i nie są szczelne na 100 % ( Nie umiem tego tak dopasować.) -
Czy mogłabyś opisać inne ciekawe rzeczy, których uczy Twojego psa trener. Ten z dzwonkiem doskonały. Ja mam problem z dorosłym psem lejącym po ścianach w domu. Nie ma znaczenia, że może w każdej chwili wyjść na podwórze (psie drzwiczki). Po prostu leje i już. Potrafi na przykład nasikać do miski z której właśnie jadł drugi pies. Przypuszczam, że w ten sposób znaczy miejsca jako swoje. Wszystkie psy tak robiły, ale z tego wyrosły, a ten ciągle leje. Myję posikane miejsca woda z octem, za chwilę cały dom będzie w occie ale to nie pomaga.
-
Psy podsikują drzewa i elewację
Zuza za wsi odpowiedział redpradnik → na topic → Zwierzę też człowiek
Mam wykastrowane psy. Leją po nowej elewacji aż serce boli. Leją po krzakach. Jak jeden pójdzie następne idą za nim i poprawiają. Nie znam żadnych chemikaliów, które potrafią zniechęcić psy do tej czynności ale chętnie wykorzystam pomysły innych. Ja doraźnie ogrodziłam krzaki/grupy krzaków niskim płotkiem. Wzdłuż nowej elewacji postawiłam doniczki z odpornymi na mocz kwiatami, tak żeby psy nie dosikiwały do ściany. I sprawdza się -
Drzwiczki dla psa/kota? jak u was?
Zuza za wsi odpowiedział Oldswan → na topic → Zwierzę też człowiek
Odświeżam temat Ponawiam pytanie Oldswana - czy macie drzwiczki dla psa i jakiej firmy? Ja miałam drzwiczki dla psa firmy Staywell. Ładne, nie drogie, doskonale rozwiązane konstrukcyjnie, tylko mało trwałe. Drzwiczki rozleciały się w ciągu roku użytkowania ( twardy plastik) I choć można do nich dokupić części zapasowe, koszt przesyłki jest powalający ( Producent chyba z Irlandii) Mam zrobiony otwór w ścianie, ale te drzwiczki można było montować również w drzwiach wejściowych. Drzwiczki montowane w przedpokoju, a o takie mi chodzi, muszą być szczelne. Poza momentem w którym pies/kot wychodzi nie może przez nie dostawać się zimne powietrze z zewnątrz, bo chałupa niesamowicie się wychładza i ciągnie po nogach. Nie ma na rynku drzwiczek innych niż plastkowe co dla mnie = mało trwałe. A teraz pytanie do majsterkowiczów - mam nadzieję, że tacy odwiedzają to forum . Czy ktoś z Was próbował zrobić takie drzwiczki samemu. Projekt podstawowy czyli szmata zawieszona w dziurze mnie nie interesuje, bo ciągnie przez ten otwór niemiłosiernie, ale drewniane szczelne drzwiczki z prawdziwego zdarzenia. Drewniane bo to materiał trwały i wdzięczny w obróbce. Mam już pewne sukcesy projektowe i wykonawcze w tej dziedzinie ale dalej nie jest to ideał. Brak na rynku na przekład małych zawiasów wkręcanych które pasują do moich drzwiczek. Idea tych drzwiczek w ogólnym zarysie polega na tym że są to drzwi w drzwiach. Jedna część otwiera się na zewnątrz, druga do środka. Obydwie części zazębiają sie ze sobą w ten sposób, że jak zwierzak wychodzi na zewnątrz podnosi do góry obie części na raz a jak do wewnątrz tylko środek. Problem jest tylko jeden - jak rozmieścić zawiasy, jakie zawiasy i jak to uszczelnić. Ja wykorzystałam zawiasy wkręcane i zawiasy płaskie. Zawias wkręcany sprawdza się doskonale, płaski niestety nie. Na skutek tego, że nie jest zamocowany centrycznie ta część drzwiczek samoczynnie nie domyka się i w zimie przez szparę ciągnie. Ponawiam pytanie. Czy ktoś z Was ma jakieś przemyślenia w tym zakresie bądź zrealizowane własne projekty? Może wspólnie coś razem wymyślimy. -
Czy do szamba można przyłączyć oczyszczlnię ?
Zuza za wsi odpowiedział rhchp → na topic → Dom energooszczędny i pasywny - projekt, budowa, życie
A w której to gminie udowadnia się, że zbiornik jest szczelny, bo w mojej nie zauważyłam. Oczyszczalnia gruntowo-korzeniowa na bazie szczelnego szamba wymaga takiego samego zgłoszenia jak i każdda inna oczyszczalnia. A oczyszczanie ścieków w typowej oczyszczalni polega miedzy innymi na rozsączaniu ścieków w gruncie. W oczyszczalni gruntowo korzeniowej zamiast rozsączać ścieki w gruncie odprowadza się je do kolejnego szczelnego zbiornika zarośniętego np trzciną. Ot i cała filozofia. -
Nie ma żadnej reguły. Czasem pies z pozoru łagodny do kotów, po zaaklimatyzowaniu sie w nowym domu, zaczyna je atakować. W przeciągu ostatnich 2 lat wzięłam 3 duże psy ze schroniska. Mam 3 koty. Pierwszy - Misiek, wariat z ADHD nawet na koty nie spojrzał, do dziś jest ich przyjacielem, wogóle jest przyjacielem całego świata. Ale ma za to inne wady. Głuchnie na spacerach i ściąga żarcie z szafek. Drugi Alf - na początku do kotów ok. Do pierwszego razu, kiedy to złapał kota za frak i szarpał nim jak szmatą. Poszarpał wszystkie, na szczęście zadnemu nic sie nie stało. Dziś jest ok, ale włożyłam w to wiele pracy. Trzeci Tosia - wróg kotów nr 1, goniła za nimi tak, że dostawały zawału. A ponieważ gryzła się też z pozostałymi psami, siedzi na ten czas w kojcu. Ale ja nie rezygnuję.
-
Tosia mix kaukaza, wiek ok 2 lata, waga ok. 35 kg wielkość do kolana. Zabrana z pseudoschroniska w Olkuszu, obecnie przebywa w domu tymczasowym pod Krakowem. Suczka przyjaźnie nastawiona do ludzi, choć bojaźliwa (była bita). Zalecany dom bez innych zwierząt (jest agresywna do domowych psów i goni za kotami), Na spacerach obcych psów nie atakuje, umie chodzić w kagańcu, nie oddala sie od właściciela. Do dzieci nie sprawdzana. Ze względu na grube futro nadaje się do domu z ogrodem, ładnie szczeka choć nie jest hałaśliwa, niestety umie przeskakiwać siatkę w pogoni za właścicielem, nie wybiera się jednak na samotne wycieczki. http://images44.fotosik.pl/194/c645335b6717f6fdmed.jpg' alt='c645335b6717f6fdmed.jpg'>
-
Czy do szamba można przyłączyć oczyszczlnię ?
Zuza za wsi odpowiedział rhchp → na topic → Dom energooszczędny i pasywny - projekt, budowa, życie
Można tylko po co. Lepiej szambo przerobić w oczyszczalnie np gruntowo korzeniową. Niestety taka inwestycja wymaga drobnych nakładów finansowych. Jeden szczelny zbiornik ścieków nie wystarcza, muszą być trzy (np z kręgów studziennych układanych na zaprawie cementowej) Pierwszy zbiornik powinien mieć 3 m 3, pozostałe obojętnie. Scieki przesączają się pomiedzy zbiornikami, z tego trzeciego płyną do filtra czyli wykopu wyłożonego folią, wypełnionego piachem i obsadzonego np wierzbą. Potem mogą zasilić staw lub być rozsączane w gruncie. To tak w skrócie. Cały projekt jest w internecie pod hasłem oczyszczalnie gruntowo-korzeniowe. Jedyny mankament- trzeba dysponować dużą działką.