Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

robiwo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    9
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez robiwo

  1. Widać mało się starają. Znam kilka przypadków. jeden z ostatniego tygodnia. Po jakich cenach schodzi? Każdy rynek, bez wyjątku, da się zczyścić przy odpowiednio niskiej cenie...
  2. Oprócz rynku pierwotnego - deweloperskiego (w zapści) i rynku licytacji bankowych (słabo się rozwija, niestety dla potencjalnych kupujących) jest jeszcze rynek indywidualnie budowanych domów - który w tej chwili przeżywa rozkwit, po ostrym spadku kosztów odtworzeniowych. Także wzrosty cen to może będą za 10 lat, jak na razie kierunek może być tylko jeden - w dół. Powód prosty - duża podaż domów pod miastami i możliwość zbudowania sobie własnego stanowi konkurencję nie do przeskoczenia dla anemicznej deweloperki. Pogadamy o perspektywach wzrostów, jak pustaki ceramiczne (maxy) znowu będą po 8 zł, jak na razie to nie widzę (od wielu miesięcy) żeby były w stanie przeskoczyć barierę 3 zł.
  3. Na prosty (2-spadowy) dach kryty dachówką ceramiczną full service (krycie, obróbki, rynny) nie wydacie więcej, niż 25 (ekipy mało znane) - 35 (ekipy wykwalifikowane) za m2. Jeśli ktoś chce więcej, to was chce wydoić. Wiem, bo w rodzinie dekarze.
  4. Mapki (bez limitu ilości) - 700. Wytyczenie budynku - ma być 400 (prościutki kształt, pewnie 4 punkty). Okolice Halinowa, geodetka z Mińska Mazowieckiego.
  5. Rozumiem, że to 43 tys za SSO? To dość skomplikowany dom z dużą piwnicą - wiadomo, że koszt budowy takiego czegoś jest spory, ale mimo wszystko to dość dużo, myślę że parę tys uda się wam ugrać, tym bardziej, że nie jesteście raczej w lokalizacji o najwyższych w kraju stawkach robocizny.
  6. Dzięki za kontakt - umówiłem się z Panią Bolanowską na robotę. 3 tygodnie niestety (czy pomierzenie działki, zrobienie mapki i złożenie dokumentów w starostwie musi aż tak długo trwać?). Teraz architekt do adaptacji (bardzo prostej). Kojarzycie pana nazwiskiem Balawajder z Mińska? Pani Bolanowska poleca. Gadałem z facetem - stary wyjadacz, wie wszystko o naszej okolicy! Za adaptację (plan zagosp. działki) chce 1000 zł plus parę stów przy większej ilości zmian w projekcie (których raczej nie będzie). Sądzicie, że to dobra cena, czy targować się albo szukać kogoś innego?
  7. Dzięki za kontakt - umówiłem się z Panią Bolanowską na robotę. 3 tygodnie niestety (czy pomierzenie działki, zrobienie mapki i złożenie dokumentów w starostwie musi aż tak długo trwać?). Teraz architekt do adaptacji (bardzo prostej). Kojarzycie pana nazwiskiem Balawajder z Mińska? Pani Bolanowska poleca. Gadałem z facetem - stary wyjadacz, wie wszystko o naszej okolicy! Za adaptację (plan zagosp. działki) chce 1000 zł plus parę stów przy większej ilości zmian w projekcie (których raczej nie będzie). Sądzicie, że to dobra cena, czy targować się albo szukać kogoś innego?
  8. Szukałem dziś trochę (telefonicznie) geodetów z okolicy (budujemy się pod Halinowem), natknąłem się na pewną panią przed którą warto chyba Was przestrzec. Chodzi o Lilianę Szuba-Świtek z Sulejówka, widać kryzys jej się daje ostro we znaki, bo usilnie starała się mnie przekonać, że do złożenia wniosków o przyłącza mediów (prąd i gaz robimy) muszę mieć zrobione przez geodetę (w domyśle - przez nią) mapki do celów projektowych. Na moją ripostę, że warunki przyłączenia już mamy wydane, na podstawie mapek ze starostwa (tych po 10 czy 20 zł), pani zmieszana zamilkła i próbowała potem coś bąkać, że w melioracji to już na pewno będą "koszerne mapki od geodety" potrzebne. BTW, macie kogoś do polecenia do tych cholernych mapek? Jak na razie znalazłem tylko panią geodetę z okolic (polecaną chyba tu na forum), ale termin ma dopiero w połowie września, chce za mapki 650 (drogo? tanio? chyba przeciętnie jak na podwarszawę...)
  9. Szukałem dziś trochę (telefonicznie) geodetów z okolicy (budujemy się pod Halinowem), natknąłem się na pewną panią przed którą warto chyba Was przestrzec. Chodzi o Lilianę Szuba-Świtek z Sulejówka, widać kryzys jej się daje ostro we znaki, bo usilnie starała się mnie przekonać, że do złożenia wniosków o przyłącza mediów (prąd i gaz robimy) muszę mieć zrobione przez geodetę (w domyśle - przez nią) mapki do celów projektowych. Na moją ripostę, że warunki przyłączenia już mamy wydane, na podstawie mapek ze starostwa (tych po 10 czy 20 zł), pani zmieszana zamilkła i próbowała potem coś bąkać, że w melioracji to już na pewno będą "koszerne mapki od geodety" potrzebne. BTW, macie kogoś do polecenia do tych cholernych mapek? Jak na razie znalazłem tylko panią geodetę z okolic (polecaną chyba tu na forum), ale termin ma dopiero w połowie września, chce za mapki 650 (drogo? tanio? chyba przeciętnie jak na podwarszawę...)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...