Witam, jeśli jest to możliwe - bardzo proszę o pomoc w rozwiązaniu naszego problemu. Wiem, że może być to trudne na odległość ale może chociaż jakieś pomysły.... Do rzeczy; Na początku maja zostały ułożone u nas w mieszkaniu deski dębowe - długość do metra, grubość 20 mm. W sumie 60 m kw w czterech pomieszczeniach. Następnie po ok. 20m dniach został on zaolejowany. Po ok. miesiącu od położenia - dodam, że po dużych, czerwcowych opadach deszczu - w jednym z pokoi podłoga podniosła się w środkowej części pokoju. Po częściowym demontażu, okazało się, że deski urosły w sumie o 2 cm - tyle było ich "za dużo". Została ona na nowo ułożona. Następnie po ok dwóch tygodniach - znów po opadach deszczu - dwa dni po deszczu, podłoga podniosła się w kolejnym pokoju. Nasze przypuszczenia odnośnie powodu takiego stanu rzeczy, "poszły" w stronę ewentualnie nieszczelnych balkonów. Oba pokoje graniczą z balkonami. Balkony zostały ponownie zaizolowane, ułożono płytki gresowe. No i znowu w sobotę podał deszcz a wczoraj rano w kolejnym pokoju podłoga urosła. Znów stało się to w środkowej części. Dodam, ze ten pokój nie sąsiaduje z balkonami. Teraz brak nam już pomysłów. Nie wiemy czy jest to związane z przedostawaniem się wilgoci z np. ścian bloku - blok jest oddany w grudniu zeszłego roku. Jednak nie ma żadnych śladów na ścianach ani też sufitach. Żaden z sąsiadów nie ma takich problemów. Czy może "coś" ma to wspólnego z drewnem - źle wysuszone, zbyt wysuszone albo za mało? Czy może coś przychodzi Państwu do głowy - sami nie wiemy gdzie mamy już szukać rozwiązania problemu. Czy powoływać rzeczoznawców związanych z podłogami czy od dewelopera? Jeśli zdjęcia mogą coś pomóc - mogę dołączyć zdjęcia wykonane dzisiaj. dziękuję agnieszka