Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 3k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Jak dla mnie "faworyt" zdecydowanie wygrywa. Jest w jakims stopniu odgrodzeniem kuchni od reszty, cos tam mozna w nim schować a jednocześnie nie jest przytłaczający.

cześć laski:)

ale u mnie spokój, mąż od rana instalacje robi po ludziach, Kinga smacznie śpi, błoga cisza:)

zupka sie gotuje, a ja mam czas z samego rana zerknąć co u Was :D

 

Powiem Wam że żaden z tych barków mi sie nie bardzo podoba, jedynie mogłabym mieć tego faworyta bo zrobiony inaczej- z pomysłem,

cześć laski:)

ale u mnie spokój, mąż od rana instalacje robi po ludziach, Kinga smacznie śpi, błoga cisza:)

zupka sie gotuje, a ja mam czas z samego rana zerknąć co u Was :D

 

Powiem Wam że żaden z tych barków mi sie nie bardzo podoba, jedynie mogłabym mieć tego faworyta bo zrobiony inaczej- z pomysłem,

 

jak cos się spodoba to trudno póxnije zmienic zdanie.................. i dobrze, bo ten barek jest inny :D

ech, pojawił sie nowy problem a mianowicie transport blachy od teścia na naszą działeczke :evil: :evil:

Blacha lezy na przyczepie w stodole a błoto jest taaaakie wielkie ze traktor poprostu zakopie sie na wstepie.

Czekamy na mrozik w nocy żeby jakos to przetransportowac i nie przekładac znowu tych dachowców.

 

 

no i po rozmowie z mama naszło mnie takie myslenie żeby szybko wziąć kredyt poki wiem co mi sie podoba, wykończyc i zamieszkać. Spłacac go i tak trzeba będzie czy od teraz czy od przyszłego roku :roll: :roll: :roll:

ale co jak ja się poprostu boję wchodzic w układy z bankiem na najblizsze 15 lat :evil: :evil: :roll: :roll:

 

Ale teraz układam sobie wszystko w głowie, mam pomysły, chęci, plany związane z powiększeniem rodzinki :wink: i ile bede na to czekać, sama nie wiem co zrobic bo wszyscy maja inne zdanie niz ja. Ot zagwostka.

jak cos się spodoba to trudno póxnije zmienic zdanie.................. i dobrze, bo ten barek jest inny

jeszcze jeden znalazłam taki całkiem mozliwy ale cały zabudowany, wkleje potem.

ech, pojawił sie nowy problem a mianowicie transport blachy od teścia na naszą działeczke :evil: :evil:

Blacha lezy na przyczepie w stodole a błoto jest taaaakie wielkie ze traktor poprostu zakopie sie na wstepie.

Czekamy na mrozik w nocy żeby jakos to przetransportowac i nie przekładac znowu tych dachowców.

 

 

no i po rozmowie z mama naszło mnie takie myslenie żeby szybko wziąć kredyt poki wiem co mi sie podoba, wykończyc i zamieszkać. Spłacac go i tak trzeba będzie czy od teraz czy od przyszłego roku :roll: :roll: :roll:

ale co jak ja się poprostu boję wchodzic w układy z bankiem na najblizsze 15 lat :evil: :evil: :roll: :roll:

 

Ale teraz układam sobie wszystko w głowie, mam pomysły, chęci, plany związane z powiększeniem rodzinki :wink: i ile bede na to czekać, sama nie wiem co zrobic bo wszyscy maja inne zdanie niz ja. Ot zagwostka.

 

słonko nie będziesz osamotniona z tym kredytem na barkach przez 15 lat.

 

Co do powiększenia rodziny to jestem jak najbardziej za , potem juz jak wejdziesz w kredyty i ułozysz sobie wydatki itp.... to nie "wcisniesz" dzidziusia............. Kinga jest juz dość duża i róznicy az takiej nie będzie......... ale to Twoje zycie.

 

U mnie było inaczej, mama była wściekła jak się dowiedział że jestm z Adasiem wciąży, bo ona miała swój plan w głowie co do mojego, życia............ iśc do pracy po wychowaczym, wziąc kredyt a potem dzidziuś.................. ale jak pisałam wcześnie ja drugiego dziecka nie widziała później tylko teraz.......... więc mam dwa bąble, kredyt zacznę spłacać od sierpnia...... do pracy mam zamiar iść za klika m-cy........ Adaś od wrzesnia do przedszkola........... mój plan o wile bardzij podoba mi sie niz mojej mamy........ teraz w końcu mogę zając sie sobą, domem......... itp.......... a nie w pieluchy ładować

............ sorki za moje wywody, ale jakos mi sie przypomniało :-? :-? :-?

Agulka masz 100% racje, tak to jest ze decyzje o dziecku zawsze się przekłada bo coś tam, wydaje sie czlowiekowi że za rok, dwa bedzie odpowiedni moment i bedze mozna dac mu gwiazdkę z nieba a potem okazuje sie życie weryfikuje wszystko.

Najlepiej bym chciała żeby sie poprostu okazało że jestem w ciąży :lol: :lol: bo maluszek w domu jest milion razy ważniejszy niz najnowsze kolekcje płytek czy

super nowoczesne meble.

Agulka masz 100% racje, tak to jest ze decyzje o dziecku zawsze się przekłada bo coś tam, wydaje sie czlowiekowi że za rok, dwa bedzie odpowiedni moment i bedze mozna dac mu gwiazdkę z nieba a potem okazuje sie życie weryfikuje wszystko.

Najlepiej bym chciała żeby sie poprostu okazało że jestem w ciąży :lol: :lol: bo maluszek w domu jest milion razy ważniejszy niz najnowsze kolekcje płytek czy

super nowoczesne meble.

 

no to dzieła a Bozia zdecyduje czy teraz czy później :lol: :lol: :lol: :wink: :wink: :wink: :wink:

Ty masz jeszcze ten luksus, że Kinia idzie do przedszkola a maleństwem zajmie sie mama....... jakby co :wink:

:lol: :lol: tak, tak tylko jakbysmy spodziewali sie drugiego dzieciaczka to trzeba by w tempie expresowym konczyc domek i przeprowadzać się, ech żeby to zycie samo za mnie zdecydowało :roll: :D
Ty masz jeszcze ten luksus, że Kinia idzie do przedszkola a maleństwem zajmie sie mama....... jakby co

a no własnie ja nie mam luksusu bo rodzice pracuja a Kinia opiekuje sie moja babcia, czyli jej prababcia. Z Kinga juz nie ma problemu ale nie obarczyłabym jej opieką nad drugim maluchem, pomóc owszem tak, ale nie cały czas.

Ty masz jeszcze ten luksus, że Kinia idzie do przedszkola a maleństwem zajmie sie mama....... jakby co

a no własnie ja nie mam luksusu bo rodzice pracuja a Kinia opiekuje sie moja babcia, czyli jej prababcia. Z Kinga juz nie ma problemu ale nie obarczyłabym jej opieką nad drugim maluchem, pomóc owszem tak, ale nie cały czas.

oooooooo to sorki pomyliłam babcię z prababcią :oops:

Ale sama wiesz, że problemy jak sa to się same jakoś rozwiążą :wink:

nie, wczoraj ten program od Sylwi bardzo długo sie ściągał i nie chciało mi sie juz siedzieć, dzis popróbuje.

Ja chce pojść do jakiegos salonu, pokazać jakie mebelki chcę i niech mi zrobia kilka wizualizacji bo sama mam jakis pomysł ale wolałabym żeby ktos jeszcze cos innego zaproponował.

nie, wczoraj ten program od Sylwi bardzo długo sie ściągał i nie chciało mi sie juz siedzieć, dzis popróbuje.

Ja chce pojść do jakiegos salonu, pokazać jakie mebelki chcę i niech mi zrobia kilka wizualizacji bo sama mam jakis pomysł ale wolałabym żeby ktos jeszcze cos innego zaproponował.

 

oj długo sie ściągał i dlatego zrezygnowałam z niego........ ten Alno 15 min i juz miałam.

 

Ja byłam w dwóch salonach i zrobili mi prawie identyczne ustawienie jak sama zrobiłam.............oni pracują na programie tym co Sylwia podała

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...