Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 4,1k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

..słuchajcie... mam problem.

 

muszę MUSZĘ pogadać z kimś mądrym od kotłów - dolnych.. górnych... niebieskich i żółtych!!!! PILNIE!!!!!!!!!!

..jak ktos coś ... będę zobowiązany!

 

p.s.

 

Zetka ... ty to potrafisz nastraszyć :cool:

Yes, yes, yes! I o to chodziło!

Zajrzyj jeszcze do Majkiego, bo z Matką Dyrektorką musicie jeszcze coś dorobić do nowego domku ;-) (Majki już to właśnie ma...)

Pozdrawiam.

 

Dobrze, że nie napisałaś, żeby Majki zajrzał do Matki Dyrettorki.... ;)

 

pozdro, majki

Mnie to już Majki, w związku z Twoim pięknym warzywniaczkiem, to kołatały się skojarzenia z Boryną, siewcą itp. itd.

Mocno pohamowywałam literackie zapędy, żeby nie wyjść na wsioka ;-)

Muszę nadal dbać o miastowy szyk!

Pozdrawiam.

Bardzo fajny jest ten opis samodzielnej budowy domu - mnie jednak interesuje na czym skończyłeś prace z dachem - bo z tego co tu przejrzałem jest tylko papa?

Planujesz samemu zakładać poszycie i z czego?

 

pytam bo sam zamierzam wymienić sobie poszycie dachu, tyle ze mój jest nachylony o 40 stopni. I jedyna zagadka jaka mnie nurtuje to jak tam sprawnie wleść i nie spaść - bo reszta to będzie akurat pestka. Planuję położyć na dachu dachówkę bitumiczną Onduvilla.

 

Z tego co przeglądałem na forach pewnie bez rusztowania sie nie obędzie i drabinki jakiejś, ale może masz jakiś inny pomysł?

pozdrawiam

Edytowane przez Amadeuss
Z podpatrzonego od dachowców sposobu to jest wykonanie drabiny z taką łapą u góry, którą się zaczepia o kalenicę dachu i wtedy można po niej spokojnie śmigać bez konieczności tworzenia rusztowania. Oczywiście łapa musi być odpowiednio długa, aby się nie omskła z tej kalenicy, wytrzymała na ciężar operatora, oraz zabezpieczona jakimś materiałem przed porysowaniem ew. powierzchni z blachy, tudzież uszkodzeniem powierzchni bitumicznej, czy ceramicznej (w sensie - niemetalowa ;)).
Bardzo fajny jest ten opis samodzielnej budowy domu - mnie jednak interesuje na czym skończyłeś prace z dachem - bo z tego co tu przejrzałem jest tylko papa?

Planujesz samemu zakładać poszycie i z czego?

 

pytam bo sam zamierzam wymienić sobie poszycie dachu, tyle ze mój jest nachylony o 40 stopni. I jedyna zagadka jaka mnie nurtuje to jak tam sprawnie wleść i nie spaść - bo reszta to będzie akurat pestka. Planuję położyć na dachu dachówkę bitumiczną Onduvilla.

 

Z tego co przeglądałem na forach pewnie bez rusztowania sie nie obędzie i drabinki jakiejś, ale może masz jakiś inny pomysł?

pozdrawiam

 

faktycznie - zakończyłem dach papą ... i nie cieknie - wbrew wszelkim głosom że będzie.

poszycie docelowe pewnie machnę sam - bo mi trochę szkoda kilku tysiaków na roboli...pewnie pójdzie dachówka.

 

dach o kontach ponad 40stopni to faktycznie spore wyzwanie... bez drabin sie nie obejdzie,bez rusztowania tak - chyba tak

ja zrobiłem sobie takie "modułowe" drabiny sięgające od kalenicy po okap ( no prawie ) zaczepiane między sobą

najdłuższy "moduł" na jakieś 3.5 metra i jest za długi - ciężko nim manewrować na dachu.

gdzies w dzienniku są zdjęcia ... nawet pokazane sa zaczepy i sposób zahaczania o szczyt dachu...

 

pozdro

NETbet

Witam,

 

Prawie 2 tyg zajęło mi przeczytanie dziennika i komentów(ile się uśmiałem do ekranu:)). Ogrom cennych informacji od doświadczonych w danym temacie. Normalnie podziwiam za totalne samoróbstwo. Życzę powodzenia w wykańczaniu.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających

zdjęcia drabin widziałem, tylko zastanawiam sie jak je zaczepić o kalenice skoro są w dwóch kawałkach? moja połać dachu ma 6.60 - zrobienie tak długiej grabiny w jednym kawałku to pestka ale jak ja potem po dachu przekładać - tajemnica! pomysł z dwiema połówkami fajny ale jak technicznie wygląda właśnie zaczepienie tej jednej części ..... podrzuć jakiś pomysł....

 

kupno rusztowania jak dla mnie nie stanowi problemu - rusztowanie warszawskie na allegro chodzi po 34 zł za element - więc zbudowanie jednej wieżyczki na ok. 5 metrów roboczych to koszt rzędu 459 zł z wysyłką a stamtąd już wchodzę na daszek bez problemu i bez obaw że zlece z drabiny …

tylko chodzenie po dachu troche mnie przeraża dlatego wolałbym mieć cóś do asekuracji ...

Jeśli dach jest wyłożony papą, to nie ma stracha - byle nie leźć w pantofelkach, czy innych szpilkach, jeno w obuwiu na gumie :) Buciki mogą być nawet lekko przymałe. Stopa trochę później boli, ale za to noga w bucie nie lata.

Do asekuracji warto zawsze mieć jakąś linkę z uprzężą zapiętą gdzieś w górnych partiach konstrukcji dachu :)

Jak po papie to kompletnie nie ma kłopotu - nabijasz sobie ile chcesz deseczek na krokwie przez deskowanie (no bo papa :) ) i biegasz jak kozica. Miałem taką akcję u siebie jak wiatr poderwał mi papę (45 stopni). pozdro

tylko zastanawiam się po co mam nabijać deski na krokwie przez deskowanie? jak to sie ma do późniejszego kładzenia poszycia? nie bardzo zrozumiałem .... musisz mi to jakoś jaśniej wytłumaczyć - coś dzisiaj nie kumam bazy ... to chyba zmęczenie materiału .... po wczorajszych wojarzach z zadaszeniem tarasu :D

 

Forum Amadeussa

Edytowane przez Amadeuss

Już mówie - chociażby do rozmierzenia dachu pod łacenie aby się nie pozabijać zjeżdzając ze stromego dachu można sobie ponabijać cokolwiek w charakterze stopni. Jakoś te kontrłaty musisz przybić nie zjeżdzając. Tu masz poglądowo moje papotrzymacze i stopnie do biegania :)

 

http://images8.fotosik.pl/1655/8d6a4745b2777958.jpg

no rozumiem ... ale powiedz mi co z tymi łatami w momencie chęci przybicia poszycia? zdejmujesz? jak ja bym chciał położyć dachówkę onduvilla - to mi żadne łaty nie potrzebne bo to sie przybija na papę ... ;)
no rozumiem ... ale powiedz mi co z tymi łatami w momencie chęci przybicia poszycia? zdejmujesz? jak ja bym chciał położyć dachówkę onduvilla - to mi żadne łaty nie potrzebne bo to sie przybija na papę ... ;)

 

...nie chciało mi sie ....ale.. niech bóg widzi moja krzywdę...;)

 

zrób sobie drabinki - z łat... takie:

 

http://img709.imageshack.us/img709/3237/dsc02409sg.jpg

 

te haki powyginane są z bednarki - wytrzymują.

 

dorób sobie takie dechy i zrób w nich "gniazda" pod haki... takie głebokie na 5mm i zaczep o kalenicę ... tak:

 

http://img850.imageshack.us/img850/5946/00000tf.jpg

 

 

 

nie mogę znaleźć zdjęć drabin tuningowych... może gdzieś jeszcze wisza w dzienniku...:D

 

jak widzisz - są przynajmniej "dwie szkoły" samorobów...:cool:

no rozumiem ... ale powiedz mi co z tymi łatami w momencie chęci przybicia poszycia? zdejmujesz? jak ja bym chciał położyć dachówkę onduvilla - to mi żadne łaty nie potrzebne bo to sie przybija na papę ... ;)

 

Mając rozmierzone pokrycie i rozstaw łat nabija się kontrłaty a potem łaty od dołu zdejmują przy okazji niepotrzebne już deseczki bo idziesz po łatach. U ciebie trzeba czegoś a'la netbet, bo swoje pokrycie będzie kłaść od dołu (zakładkowo), a przecież nie będziesz nabijać prowizorycznych stopni na docelowe pokrycie. Wtedy tylko drabina zakalenicowa.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...