radek_sziwa 05.11.2008 11:55 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 Nie znam sie na kompostowaniu, moze faktycznie nie powinno sie mieszac pewnych odpadow razem. Ale palic wg. mnie tez sie nie powinno wlasnie ze wzgledu na zasmradzanie okolicy/sasiadow. Jest to wygodne bo sie czlowiek nie narobi, pograbi to tylko na kupe i podpali i wsio ale gdzie ten dym leci to juz nikogo nie interesuje. I bez znaczenia sa tutaj akty prawne ze wolno, ze mozna itd. Nie powinno sie i tyle. To tak jakbys codziennie o 6:00 rano wlaczal na caly regulator stereo i mial gdzies ze budzisz ludzi w okolo. Cisza nocna sie skonczyla, jestes na prawie, wolno ci. Ale czy powinienies to robic? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
prokopek 05.11.2008 11:59 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 A czytałeś wcześniejsze posty? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Tomkii 05.11.2008 12:04 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 Nie znam sie na kompostowaniu, moze faktycznie nie powinno sie mieszac pewnych odpadow razem. Ale palic wg. mnie tez sie nie powinno wlasnie ze wzgledu na zasmradzanie okolicy/sasiadow. Z tym się zgadzam, ale widzisz, pod paroma warunkami taki spalanie może nie być uciążliwe dla sąsiadów! Zresztą w ten sam sposób można się przeczepić do grila. Po pierwsze trzeba palić suche, po drugie palić trzeba jak jest wysokie cisnienie (dym leci prosto do góry). Jesienią trudno spełnić obydwa warunki. Mam sad przy domu, ponad 110 drzew. Każdego roku jest mnóstwo gałęzi z przycinki sanitarnej, ale ja je spalam w lecie jak są na to warunki (odcinając grube na opał). Jest w tym też troche przesuszonych liści - palą sie praktycznie bezdymnie, lecą jedynie snopy iskier. Na jesienne sprzątanie liści zwyczajnie nie mam siły i checi (to źle dla sadu) więc nie generuje dymu sąsiadom. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
kubek2002 05.11.2008 12:10 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 ciekawe też że podobno liści i innych bioodpadów (skoszona trawa itp) nie można wyrzucać do pojemników na śmieci... a pewnych liści nie da się kompostować (np orzecha włoskiego) BTW: mam kubeł na śmieci 120l opróżniany 1x w tygodniu (4 osobowa rodzina 2+2). Ponieważ część śmieci jest segregowana często nie udaje się nam zapełnić nawet połowy tego kubła. zadzwoniłem do WPO i poprosiłem o zmniejszenie pojemnika na odpady ze 120l na 80l. Na co "miła pani" powiedziała mi że to niemożliwe bo na 1 osobę przypada wg normy 40l śmieci tygodniowo i nie zmienią mi kubła . Na moje grzeczne uwagi że obecnie płacę za "wywożenie" połowy pustego kubła co tydzień "miła pani" powiedziała, że to nie jej sprawa. Ciekawe co by zrobili jakbym wypowiedział umowę na wywóz śmieci i umówił się z sąsiadem że będę wyrzucał śmieci do jego pojemnika (oczywiście za drobną opłatą) ? Pewnie ścignęła by mnie straż miejska za "niemanie" umowy o wywóz śmieci... Nie jesteś sam, ja mam tak samo, a co bardziej śmieszne zapytaj u siebie gdzie mieszkasz ile przypada wg normy na 1 osobe śmieci w bloku mieszkalnym, u mnie przypada dokładnie połowa tego co ja płace , na pytanie dlaczego osoba w bloku płaci mniej -odpowiedż - bo Pana stać na to, ma Pan dom Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
hes 05.11.2008 12:13 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 Ale palic wg. mnie tez sie nie powinno wlasnie ze wzgledu na zasmradzanie okolicy/sasiadow. Zasmradzać można zgodnie z prawem paląc węglem...byle jak, co widać i czuć... Ktoś mógłby powiedzieć, że trociny też dymią, spalane na pryzmie, tak jak te nieszczęsne liście czy siano w środku lata, ledwo podsuszone po skoszeniu trawnika. Też nieźle zasmradza... O czym to ja...a, robiłem także próby z liśćmi, ( na co dzień palę trocinami i drewnem). Nie widzę różnicy, w moim piecu palą się nawet te lekko wilgotne, oczywiście bez dymu, trzeba tylko niestety co jakiś czas dokładać. Upychałem je dość ciasno w pionowym zasypie i co jakiś czas dopychałem nową porcję, ale rzeczywiście lepsze bylyby sprasowane brykiety, lub spalanie w rodzaju ażurowych pojemników, ciasno sprasowane. Inna szkoła zaleca sypanie luzem, tylko zasyp musi być dośc wysoki, mieszczący większą ilośc "paliwa" Jakby nie patrzeć, wymaga to fatygi, nie ma nic za darmo. http://pl.youtube.com/watch?v=_pl7lC64SHE Co do postaci liściowego (liściastego) "paliwa": jest jeszcze jedna opcja: zmielić, skruszyć po (lub przed) wysuszeniu, zrobią sie podobne do trocin.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
radek_sziwa 05.11.2008 12:18 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 Do Tomkii: No dobra ale ilu jest ludzi takich jak Ty, ktorym chce sie segregowac liscie, suszyc je, palic latem, czekac na wyz i bezwietrzna pogode? 1 na 50 ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
hes 05.11.2008 12:20 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 ... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jajmar 05.11.2008 12:20 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 BTW: mam kubeł na śmieci 120l opróżniany 1x w tygodniu (4 osobowa rodzina 2+2). Ponieważ część śmieci jest segregowana często nie udaje się nam zapełnić nawet połowy tego kubła. zadzwoniłem do WPO i poprosiłem o zmniejszenie pojemnika na odpady ze 120l na 80l. Na co "miła pani" powiedziała mi że to niemożliwe bo na 1 osobę przypada wg normy 40l śmieci tygodniowo i nie zmienią mi kubła . Na moje grzeczne uwagi że obecnie płacę za "wywożenie" połowy pustego kubła co tydzień "miła pani" powiedziała, że to nie jej sprawa. Też mam pojemnik 120 litrów ale u nas można wywóz zlecić raz na tydzien, raz na dwa tygodnie , raz w miesiacu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
pierwek 05.11.2008 12:39 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 kurcze ale w lecie to może być niefajny zapach pod koniec drugiego tygodnia z takiego kubełka... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 05.11.2008 13:07 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 kurcze ale w lecie to może być niefajny zapach pod koniec drugiego tygodnia z takiego kubełka... mam raz na 2 tyg. Zapachu nie ma, nie wrzucam tam odpadów organicznych, to co ma pachnieć A co do palenia liści, cóż u nas jest zwyczaj jesienią - pierwszy rusza ten, co już nie ma gdzie tych liści trzymać. Nie za wcześnie, żeby inni też już pozgrabiali. I od razu wiadomo - palimy!!!! . I wtedy już nikomu to nie przeszkadza, bo każdy intensywnie pali sam . Godzinę, dwie da się wytrzymać. I do następnego razu spokój Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jajmar 05.11.2008 15:58 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 kurcze ale w lecie to może być niefajny zapach pod koniec drugiego tygodnia z takiego kubełka... Dlatego tez co tydzien opróżniam, pomimo że jest tak w ~70% napełniony. Jakos nie wyobrażm sobie 2 że nie wspomne 4 tygodni kiszenia zawartośći. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tadzel 05.11.2008 16:41 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 Liscie z garniamy na kupe, polewamy dobrze wodą, posypujemy bakteriami ktore są uzywane do szamba, przykrywamy folia. Na gorze folii robimy otwor do polewania co pare dni.Do duzych mrozów bakterie pracuja wytwarzajac wspaniały humus. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
tadzel 05.11.2008 16:48 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 Własnie sie dowiedziałem umowa na 2009 wzrost ceny o 50% za wywóz śmieci. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
hes 05.11.2008 16:49 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 Jak to się dobrze wszystko urządzi, to jeszcze wytworzone przy okazji rozkładu biomasy ciepło można odzyskać...dorzucając co jakiś czas świeżą porcję... Nazywa się to mokrym spalaniem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
VIP Jacek 05.11.2008 16:55 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Listopada 2008 tadzel napisał:Liscie z garniamy na kupe, polewamy dobrze wodą, posypujemy bakteriami ktore są uzywane do szamba, przykrywamy folia. Na gorze folii robimy otwor do polewania co pare dni.Do duzych mrozów bakterie pracuja wytwarzajac wspaniały humus. dobry patent, tylko ile czasu potrzeba do przerobienia tego na humus. Ja mam liście dębowe i po kilku latach można odkopać liście jescze nie rozłożone. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość mtdeusz 27.06.2016 13:19 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 27 Czerwca 2016 Za słabe napowietrzenie u mnie też leżały 5 lat nierozłożone w tamtym roku przewróciłem kupę 2 razy i już się rozłożyły oraz powstało coś podobne do torfu.Ja tam zbieram liście gałęzie suche kwiatki łeciny suche maliny od 3 siąmsiadów i to spalam bezdymnie w kotle DS z palnikiem Dikij Petji 2 generacji i u mnie już nie zasmrodzą.5 kg starcza mi na godzinę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.