Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 4k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

hihihi ta z dystansem :D

 

Dandi się skarżył, to napiszę niech bedzie :roll:. Chłopaki przystojniaki, a jak smacznie gotują, jak szybko sprzatają, lepszych tatusiów też nie znajdziecie pod słońcem.

 

Dandi, Złociutka, Mariuszu, Danielu dziękuję ślicznie za tak wspaniałe przyjęcie nas.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/113094-pomagam-w-%C5%9Bwi%C4%99ta/page/47/#findComment-2875896
Udostępnij na innych stronach

To ja mogę powiedzieć, że czekaliśmy naprawdę zdenerwowani. Całą sobotę doprowadzaliśmy mieszkanie do prządku, ale koniec końców przyjęliśmy dziewczyny u Mariusza, bo u niego leżą paczki. Poza tym ma więcej miejsca ;)

 

O 10.30 mąż dzwonił do koleżanki, która woziła dziewczynom rzeczy na Plac Wilsona, pytać jak było bo nie zdzierżył. Okazało się, że dziewczyny już pojechały, bo było strasznie zimno. A my tacy błogo rozwaleni, mamy dużo czasu, bo one ok 11.30 dopiero z Warszawy wyjadą.

 

Dostaliśmy kopa, nie powiem. W międzyczasie przyjechał Daniel z paczkami z Białegostoku, zebraliśmy nasze klamoty i pojechaliśmy do Mariusza szykować obiad. Muszę powiedzieć, że obiad szykowali faceci. Ja im tylko ziemniaki obierałam.

 

Okazało się, że nie było czym się denerwować :) Dziewczyny przemiłe, otwarte. Spędziliśmy fantastyczne popołudnie. Maciek z wrażenia nie spał w ogóle, czergo efekty pokazałam powyżej. Ale zabawiał towarzystwo swoimi umiejętnościami i prawie nie marudził. Pogdaliśmy o biednych dzieciach, o budowach, o naszych dzieciach, o budowach, o życiu, o budowach... ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/113094-pomagam-w-%C5%9Bwi%C4%99ta/page/47/#findComment-2875903
Udostępnij na innych stronach

To ja mogę powiedzieć, że czekaliśmy naprawdę zdenerwowani. Całą sobotę doprowadzaliśmy mieszkanie do prządku, ale koniec końców przyjęliśmy dziewczyny u Mariusza, bo u niego leżą paczki. Poza tym ma więcej miejsca ;)

 

O 10.30 mąż dzwonił do koleżanki, która woziła dziewczynom rzeczy na Plac Wilsona, pytać jak było bo nie zdzierżył. Okazało się, że dziewczyny już pojechały, bo było strasznie zimno. A my tacy błogo rozwaleni, mamy dużo czasu, bo one ok 11.30 dopiero z Warszawy wyjadą.

 

Dostaliśmy kopa, nie powiem. W międzyczasie przyjechał Daniel z paczkami z Białegostoku, zebraliśmy nasze klamoty i pojechaliśmy do Mariusza szykować obiad. Muszę powiedzieć, że obiad szykowali faceci. Ja im tylko ziemniaki obierałam.

 

 

 

Okazało się, że nie było czym się denerwować :) Dziewczyny przemiłe, otwarte. Spędziliśmy fantastyczne popołudnie. Maciek z wrażenia nie spał w ogóle, czergo efekty pokazałam powyżej. Ale zabawiał towarzystwo swoimi umiejętnościami i prawie nie marudził. Pogdaliśmy o biednych dzieciach, o budowach, o naszych dzieciach, o budowach, o życiu, o budowach... ;)

Ito sie nazywa miłe i tresciwe sprawozdanie w wersji light a teraz fotos please

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/113094-pomagam-w-%C5%9Bwi%C4%99ta/page/47/#findComment-2875912
Udostępnij na innych stronach

Jestem !!!! Ciut zmęczona , ale baaardzo zadowolona.

 

:D :D :D :D

 

 

Kobietki wspaniałe , mężczyźni rycerscy i przystojn , a dzieci błyskotliwe i słodkie :-)

 

No i uczynek dobry spełniony.Oby więcej takich dni w roku.

 

I takich obiadków.Objadłam się jak bąk tych pyszności - jak mój Mąż dowiedział się , że obżarłam ich z rydzów dostał ślinotoku :D :D :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/113094-pomagam-w-%C5%9Bwi%C4%99ta/page/47/#findComment-2876044
Udostępnij na innych stronach

To ja mogę powiedzieć, że czekaliśmy naprawdę zdenerwowani. Całą sobotę doprowadzaliśmy mieszkanie do prządku, ale koniec końców przyjęliśmy dziewczyny u Mariusza, bo u niego leżą paczki. Poza tym ma więcej miejsca ;)

 

O 10.30 mąż dzwonił do koleżanki, która woziła dziewczynom rzeczy na Plac Wilsona, pytać jak było bo nie zdzierżył. Okazało się, że dziewczyny już pojechały, bo było strasznie zimno. A my tacy błogo rozwaleni, mamy dużo czasu, bo one ok 11.30 dopiero z Warszawy wyjadą.

 

Dostaliśmy kopa, nie powiem. W międzyczasie przyjechał Daniel z paczkami z Białegostoku, zebraliśmy nasze klamoty i pojechaliśmy do Mariusza szykować obiad. Muszę powiedzieć, że obiad szykowali faceci. Ja im tylko ziemniaki obierałam.

 

 

 

Okazało się, że nie było czym się denerwować :) Dziewczyny przemiłe, otwarte. Spędziliśmy fantastyczne popołudnie. Maciek z wrażenia nie spał w ogóle, czergo efekty pokazałam powyżej. Ale zabawiał towarzystwo swoimi umiejętnościami i prawie nie marudził. Pogdaliśmy o biednych dzieciach, o budowach, o naszych dzieciach, o budowach, o życiu, o budowach... ;)

Ito sie nazywa miłe i tresciwe sprawozdanie w wersji light a teraz fotos please

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/113094-pomagam-w-%C5%9Bwi%C4%99ta/page/47/#findComment-2876054
Udostępnij na innych stronach

Mój mąż nie może się doczekać. Pojechał na basen i co chwila do mnie dzwoni z pytaniem co tam na forum. Kiedy powiedziałam, że nie wiem bo czytam książkę prawie się obraził ;) A chłopaki w tle pokrzykiwali żebym się nie wygłupiała i natychmiast włączyła komputer :lol:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/113094-pomagam-w-%C5%9Bwi%C4%99ta/page/47/#findComment-2876095
Udostępnij na innych stronach

Mój mąż nie może się doczekać. Pojechał na basen i co chwila do mnie dzwoni z pytaniem co tam na forum. Kiedy powiedziałam, że nie wiem bo czytam książkę prawie się obraził ;) A chłopaki w tle pokrzykiwali żebym się nie wygłupiała i natychmiast włączyła komputer :lol:

 

I mieli racje :wink: :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/113094-pomagam-w-%C5%9Bwi%C4%99ta/page/47/#findComment-2876103
Udostępnij na innych stronach

Dobrosiu dostajesz ode mnie tytuł Mistrza Kierownicy! :D :D :D

 

 

No dziękuję Ci bardzo - nadałas niezłe tempo , to była niezła szkoła , ale i przyjemność :D

 

Ale jak będziesz miała z powrotem ten podrasowany silnik to wymiękam :lol: :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/113094-pomagam-w-%C5%9Bwi%C4%99ta/page/47/#findComment-2876154
Udostępnij na innych stronach

 

W dodatku powiedziały, że Gwoździk to ciacho a jego syyyyynnn... to dopiero... cistkarnia prawie. o nas ( a było nas trzech budrysów) ani słowa więc inkasuję kasę i będę się operacyjnie robił na syna Gwoździka.

 

 

 

Jak zwykle źle interpretujesz - dech nam na Wasz widok zaparło i słów brakło na komplementy .Trzy Budrysy to MEGA CIACHA 8) 8) 8)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/113094-pomagam-w-%C5%9Bwi%C4%99ta/page/47/#findComment-2876164
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...