Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 1,4k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Monika B,

Polecam, zrób chociaż małą grządkę. Jak masz sosny to pod sosnami, a jak nie masz no to trzeba trochę więcej wysiłku. Najlepiej rosną na glebach piaszczystych. Jak będziesz miała pytania, to chętnie pomogę.

 

Pozdro

NatkaB,

Pytasz jak gęsto sadzić różaneczniki od 60cm X 60cm do 1m X 1m, a czasem i więcej. Młode krzewy sadzimy na szerkość dwóch trzech średnic sadzonego krzewu. Później musimy się liczyć z możliwością przesadzenia.

Pamiętaj o jednej podstawowej zasadzie, której staram trzymać się zawsze. Wcześniej sprawdzam czy krzew, który zamierzam przesadzić ma wilgotne podłoże, o ile nie to podlewamy go obficie przez dwa, lub kilka dni i dopiero wtedy przystępujemy do przesadzania. Gdy podłoże jest wilgotne to podczas przenoszenia, czy przesuwania krzewu, podłoże lepiej trzyma się karpy z korzeniami. Suche piaszczyste mogłoby się osypać i wtedy roślina po przesadzeniu będzie trudno się przyjmować.

Przy przesadzaniu warto zastosować torf w nim rozwój młodych korzeni jest łatwiejszy.

http://foto.onet.pl/upload/24/71/_589333_n.jpg

krzewy azalii drobnolistnej sadzone 60cm X 60cm

http://foto.onet.pl/upload/49/6/_589335_n.jpg

krzewy starsze rozrośnięte

http://foto.onet.pl/upload/23/64/_589338_n.jpg

azalie japońskie sadzone 1m X 1m

http://foto.onet.pl/upload/2/91/_589339_n.jpg

ten miniaturowy rododendron ma 25lat i większy chyba nie będzie

http://foto.onet.pl/upload/18/27/_589340_n.jpg

Catawbiense Grandiflorum nasz największy rododendron

Napisz czy wszystko jasne.

 

Pozdro

NatkaB,

od kilku lat do kilkunastu, ale to u mnie samo rośnie.

Ja tylko podlewam wyrywam chwasty, ściółkuję, nawożę, opryskuję na choróbska, rozsadzam i staram się o nowe ciekawsze odmiany.

Poza sezonem popularyzuję te prześliczne krzewy i namawiam wszystkich do ich uprawy w naszych ogrodach.

Należę do Grupy Rośliny Wrzosowate.

http://www.rhododendron.org.pl/

Co dwa lata mamy okazję wspólnie podziwiać ciekawe kolekcje krajowe i zagraniczne.

 

Pozdro

Mój rododendron przetrwał dość dobrze zimę ale dziwnie wygląda ten nowy przyrost. Ma pofałdowane listki i mimo że jest już od zeszłego roku to wydaje się być wiotki. Czy to normalne? I jeszcze te brązowe brzegi + kropki po wewnętrznej str liścia. Tylko kilka liści to ma.

http://img340.imageshack.us/img340/1364/s5hm.jpg

http://img238.imageshack.us/img238/7562/r0sb.jpg

http://img305.imageshack.us/img305/6295/p7lt.jpg

 

Niestety nie za dobrze widać kropki ale wygląda to jakby opryskane brązową farbą.

Mirek_L,

Nie dojrzałem tego, u mnie te fotki strasznie długo się ładują i załadowały się podczas odpisywania.

Nie wiem co tym sądzić u mnie, gdzie mam ponad setkę rododendronów jeszcze takiego czegoś nie miałem. Czemu ma on zmienionną barwę, albo chloroza, albo może jest to krzyżówka z różanecznikiem kaukaskim, który

ma podobny kolor liści.

http://www.rosebay.org/chapterweb/images/caucasicumfoliage.jpg

Rhododendron Cunningham's White, bo to chyba ta odmiana, ma takie pomysły, potrafi kwitnąć dwa, a nawet trzy razy w sezonie, to i taki odrost też może być możliwy...

Żadden inny pomysł nie przyszedł mi do głowy.

 

Pozdro

To Cataw. Grandiflorum tyle że młody, posadzony jesienią zeszłego roku.

Przyrost pojawił się na początku listopada.

Posadziłam go w dole z torfem ale dookoła w ziemi pełno pozostałości po budowie - wapno, miejscami nawet kawałki wylewki.

Martwi mnie że to jednak zasolenie. Podlewany jest też głównie wodą z kranu. A ja jeszcze popełniłam ten błąd i wczoraj podsypałam nawozu dla różaneczników.

Te zmiany brązowe na liściach pojawiły się pod koniec zimy.

Na innych wierzchołkach, obok pąków kwiatowych wszędzie widać po kilka sztuk mniejszych (tych od nowych przyrostów).

Niestety nie mierzyłam ph ziemi, wydawało mi się że torf i kora wystarczą.

 

pozdrawiam

uwaga - chwalę się :wink:

Oto - przy dużym wsparciu ze strony Zygmora - pojawiły się w moim ogrodzie rododendrony Repens :D (przy okazji widać jak wygląda mów trawnik..)

 

http://foto.onet.pl/upload/42/80/_590557_n.jpg

http://img238.imageshack.us/img238/7562/r0sb.jpg

Dla mnie wygląda to jak mutacja pąkowa- bezchlorofilowa chimera. Widziałem już w handlu rododendron o liściach biało- zielonych, niestety nazwy nie pamiętam. Szanse utrzymania tego przy życiu nawet po zaszczepieniu marne- za mało chlorofilu- zdechnie z głodu

Albo po prostu silny niedobór- kwestia pH.

a dla mnie to jest wszystko w porządku.Roślina na nic nie cierpi. (no może lekkie zasolenie).Pęd wyrósł pod koniec okresu wegetacji i w takim przypadku dochodzi bardzo często do

 

fotooksydacyjnej redukcji chlorofilu.

 

ksyrpo

a dla mnie to jest wszystko w porządku.Roślina na nic nie cierpi. (no może lekkie zasolenie).Pęd wyrósł pod koniec okresu wegetacji i w takim przypadku dochodzi bardzo często do

 

fotooksydacyjnej redukcji chlorofilu.

 

ksyrpo

Fotooksydacja chlorofilu zachodzi przy nadmiarze światła, na pewno nie w pażdzierniku. Proces polega na pobudzeniu większej ilości cząstek chlorofilu, niż może wykorzystać łańcuch transportu elektronów. Cząsteczki chlorofilu utleniają się i odbarwiają. Rolę ochronną zapobiegając fotooksydacji pełnią karotenoidy.

To tyle fizjologii... Faktem jest, że proces ten zachodzi w warunkach nadmiernego oświetlenia.

NatkaB,

Dziękuję za zaufanie, teraz wszystko w Twoich rękach.

Jak będą problemy to pisz POMOŻEMY.

 

Mirek_Lewandowski,

No to fajnie ile osób tyle zdań.

Proponuję poczekać niedługo powinno się wyjaśnić.

Skłaniam się do tego co pisze Mirek_Lewandowski.

 

Pozdro

a dla mnie to jest wszystko w porządku.Roślina na nic nie cierpi. (no może lekkie zasolenie).Pęd wyrósł pod koniec okresu wegetacji i w takim przypadku dochodzi bardzo często do

 

fotooksydacyjnej redukcji chlorofilu.

 

ksyrpo

Fotooksydacja chlorofilu zachodzi przy nadmiarze światła, na pewno nie w pażdzierniku. Proces polega na pobudzeniu większej ilości cząstek chlorofilu, niż może wykorzystać łańcuch transportu elektronów. Cząsteczki chlorofilu utleniają się i odbarwiają. Rolę ochronną zapobiegając fotooksydacji pełnią karotenoidy.

To tyle fizjologii... Faktem jest, że proces ten zachodzi w warunkach nadmiernego oświetlenia.

wszystko się zgadza,przecież ten pęd napewno jeszcze jesienią był zielony.

Liście jak widać na zdjęciu są b.cienkie podwiędnięte,czyli odwodnione.

W temperaturze niższej niż 0 C enzymy są nieaktywne. W czasie zamarzania i po odtajeniu rozpoczyna się degradacja lipidowych składników błon i uwalniane są nienasycone kwasy tłuszczowe które ulegają peroksydacji.W wyniku czego w zielonych tkankach w przypadku pędu i liści

 

w pełni niewykształconych

 

dochodzi do

 

fotooksydacji chlorofilu.

 

Te uszkodzenia powstają podczas zamarzania i odtajania tkanek. Zbyt szybki wzrost temperatury lub zbyt duże natężenie światła powoduje najczęściej dodatkowe uszkodzenia których podłożem są zaburzenia różnych dróg metabolicznych w komórkach

 

ksyrpo

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...