Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Kupiłem miesiąc temu rododendrony: czerwony i fioletowy. Posadziłem w warunkach i na glebie jakie są zalecane. Teraz wyrosły kwiaty i są b, wyblakłe. Nie wiem dlaczego. A co wy sądzicie na ten temat?
  • Odpowiedzi 1,4k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Bobo a nie są to czasmi odmiany o barwach pastelowych. Na obrazku często są przerysowane kolory taki pic i fotomontarz

Nie słyszałam prawdę mówiąc o takich pastelowych rododendronach, ale mój wydaje mi się bledszy niż w ubiegłym roku. Może to tylko złudzenie, jednak róż, który pamiętam z lat ubiegłych był chyba bardziej intensywny.

Może czegoś mu brak? Wygląda całkiem dobrze, zdrowo i kwitnie obficie. Czyżby wyjadł zapasy barw z podłoża? :wink:

Hm... moim rododendronom nic się takiego nie dzieje... Nawożę je najwyklejszym nawozem do rodondronów i azalii i mocno podlewam, są "ogniste" - jeśli o kolor chodzi :wink:
  • 6 months później...
Jest to taka karłowata odmiana, ponoć nie urośnie wyżej niż 0,5 m , są to młode krzewy sadzone pod koniec lata. Czy trzeba je jakoś okryć na zimę? Jeśli tak to jak i czy całą zimę mają być przykryte?
ja swoje rodondendrony naokoło okryłam czarna agrowłokniną( kupujesz w castoramie) .....tylko od zimnego wiatru.Z góry maja swiatło...
No właśnie, a czy na większe mrozy przykrywać je też od góry? I co to jest większy mróz (rododendron na wygwizdowie jak na razie - czekam aż iglaki podrosną) -10 -20 stopni?
No właśnie, a czy na większe mrozy przykrywać je też od góry? I co to jest większy mróz (rododendron na wygwizdowie jak na razie - czekam aż iglaki podrosną) -10 -20 stopni?

 

Jezli jest na wygwizdowie to tez bym przykrywał od góry - światła zima potrzebują niewiele. Idealnie jest okrycie gałązkami z drzew iglastych które nie okrywają szczelnie lecz zostaje pewien ażur, a równocześnie osłaniają przed wysuszającym liście wiatrem.

Oprócz osłaniania liści przed wiatrem - gałązkami lub agrowłókniną - ale nie czarną jak napisał a Teska bo ta sie nagrzewa lecz białą włókniną P 50 która chroni prze mroźnym i wysuszającym wiatrem. Myśle że ważne jest również obsypywanie korą lub torfem podstawy krzewu - 20 cm warstwa kory na bryle korzeniowej sprawia że ziemi przy korzeniach zamarza nie tak szybko jak ziemia odkryta, jeżeli już zamarza to na mniejszą głębokość a dzięki temu rosliny mogą pobierać wodę z gleby nawet zimą.

Okrywamy przy temp -5 st C.

U mnie rosły rododendrony na "wygwizdowie". Kiedyś były dwa, niestety został teraz tylko jeden. Nie wiem na 100% czy tylko przemarznięcie było przyczyną jego śmierci. U mnie w miejscu gdzie rosły jest gleba zasadowa, a wiadomo, że rododendrony lubią glebę kwaśną. Pozostałą przy życiu roślinę okrywam agrowłókniną i na razie rośnie.

 

Pozdrawiam

Do okrywania roślin stosuje się białą agrowłókninę, która przepuszcza światło. Jak okryje się czarną to na wiosnę można szukać nowych roślin.

ja okrywam gałązkami sosny albo świerka, właściwie obsypuję całą roślinę, tak robię z karłowatymi, zimozielonymi azaliami japońskimi na wygwizdowie, różaneczników nie sadzę tam w ogóle, mam je przy domu i przeżywają bez problemu bez okrywania,

jeśli macie ziemię niezbyt kwaśną (ale nie zasadową) można do niej bezpośrednio sadzić odmiany Inkarho, specjalnie wyselekcjonowane, nie trzeba wtedy sypać do dołka torfu

Do okrywania roślin stosuje się białą agrowłókninę, która przepuszcza światło. Jak okryje się czarną to na wiosnę można szukać nowych roślin.

 

To nie jest tak. Stosując ten tok myślenia najlepsze do "okrywania" roślin byłyby szyby, a tak z pewnością nie jest.

Biała argowłóknina ma tę przewagę nad czarną, że w słoneczne dni mniej się nagrzewa. Jest to korzystne dla roślin, gdyż zimą ziemia często jest zamarznięta i roślina nie może pobierać z niej wody, natomiast części naziemne w wyższych temperaturach mogą rozpocząć juz wegetację potrzebując wody. Dlatego często pnie drzew owocowych maluje się na biało.

 

Pozdrawiam

Sadzenie rododendrona:

-bez zakwaszania mu gleby

- na "wygwizdowie"

-na słońcu

to swojego rodzaju barbarzyństwo. Prawidłowo posadzony i pielęgnowany rododendron odwdzięczy się pięknym wyglądem i nie potrzebuje być przykrywany na zimę. Był ktoś w Lądku Zdroju jesienią? Jesień w Lądku gdzie chyba najwieksze w Polsce zbiorowisko i okazy tej rośliny wygląda tak:

http://www.arboretum-ladek.strona.pl/zima/page_01.htm

Do okrywania roślin stosuje się białą agrowłókninę, która przepuszcza światło. Jak okryje się czarną to na wiosnę można szukać nowych roślin.

 

 

okryte sa TYLKO boki zrobiony jest taki pasek jak na plazy od wiatru.Rosliny maja normalny dostep swiatla.

Do okrywania roślin stosuje się białą agrowłókninę, która przepuszcza światło. Jak okryje się czarną to na wiosnę można szukać nowych roślin.

 

To nie jest tak. Stosując ten tok myślenia najlepsze do "okrywania" roślin byłyby szyby, a tak z pewnością nie jest.

Biała argowłóknina ma tę przewagę nad czarną, że w słoneczne dni mniej się nagrzewa. Jest to korzystne dla roślin, gdyż zimą ziemia często jest zamarznięta i roślina nie może pobierać z niej wody, natomiast części naziemne w wyższych temperaturach mogą rozpocząć juz wegetację potrzebując wody. Dlatego często pnie drzew owocowych maluje się na biało.

 

Pozdrawiam

 

 

dokładnie.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...