amalfi 29.12.2013 19:16 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 29 Grudnia 2013 W pokoju są też inne zdjęcia z różnych filmów. MM dostała w prezencie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 29.12.2013 20:34 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 29 Grudnia 2013 Inne się nie rzucają. W oczy. Czy jesteś pewna, że jest to pokój nastolatki? Bo mojej córki pokój to tak wyglądał może .. nie, nigdy nie wyglądał. Musiałabym sama posprzątać i jej tam nie wpuszczać Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
amalfi 29.12.2013 21:47 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 29 Grudnia 2013 (edytowane) Inne się nie rzucają. W oczy. Czy jesteś pewna, że jest to pokój nastolatki? Bo mojej córki pokój to tak wyglądał może .. nie, nigdy nie wyglądał. Musiałabym sama posprzątać i jej tam nie wpuszczać Ewa, dlatego zrobiłam zdjęcie w święta, bo można to zrobić dwa razy w roku. W innych terminach się nie nadaje. I to trzeba robić fotę szybko, bo na drugi dzień już się nie da. Inne się nie rzucają w oczy, bo są na przeciwległej ścianie, która już się nie nadawała do fotografowania. Tak naprawdę, to niektóre elementy typu dywan, czy poduszki zostały kupione do pokoju pod tarasem, ale nie mogę się zebrać i kupić tam jakią kanapę i tak jakoś znalazły się w pokoju Młodej. Musze się zabrać za tamten pokój, bo stoi pusty. Kupiłam jakieś półki w Ikei i na tym koniec. Edytowane 29 Grudnia 2013 przez amalfi Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
aisa222 30.12.2013 10:32 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Grudnia 2013 Biedna psina.... a tu Sylwester za pasem... może lepiej dla niej, że troszkę przygłucha, bo wiadomo, że znów na głowę Ci wejdzie. Zdrówka życzę... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Iwona i Mariusz 30.12.2013 19:33 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Grudnia 2013 Niech w Nowym Roku świat będzie dla Was pełen ciepła, radości i przyjaciół, a w Waszym domu niech nigdy nie zabraknie miłości i zrozumienia. Iwona i Mariusz. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
gopax 01.01.2014 10:56 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 1 Stycznia 2014 http://img542.imageshack.us/img542/86/poc9.jpg Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
aisa222 09.07.2014 22:18 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Lipca 2014 http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,s050_rM_orig.gifhttp://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,sobx6eh2_Lf_orig.gif Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
amalfi 17.07.2014 23:29 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 17 Lipca 2014 http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,s050_rM_orig.gif http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,sobx6eh2_Lf_orig.gif Wielkie dzięki za pamięć. Nie miałam dostępu do kompa (wakacje) i nie mogłam od razu podziękować. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
amalfi 25.07.2014 23:26 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 25 Lipca 2014 Jakoś tak mnie zebrało na wejście na FM i może przy okazji doniosę o paru sprawach. Czasu nie mam za dużo, ale wypoczęłam sobie, bo jestem już po urlopie, więc czuję się nawet dobrze. Ostatnie półrocze nie było za dobre. Nie opowiem wszystkiego, bo to zbyt osobiste. Wspomnę o sierści, która przeszła najpierw zabieg czyszczenia zębów, a potem usunięcie guza z klatki piersiowej, który rósł w zastraszającym tempie. Wątroba daje o sobie znać tylko w przypadku, gdy sierść nie przestrzega diety (czytaj: gdy pańci serce zmięknie i łakomą sierść poczęstuje czymś zakazanym). Na szczęście nie zdarza się to za często. Po operacji widzę, że psinie ten guz jakoś dokuczał. Teraz jakby odmłodniała kilka lat. Nawet słuch jej się poprawił. No i udało mi się odchudzić ją o 2 kilo. To też dla wątroby zbawienne. Kilka fot z okresu pooperacyjnego (operacja była na przełomie maja i czerwca): http://zmniejszacz.pl/zdjecie/154/657018_20130910_132926.jpg Ubranko chroniące ranę zakupiłam w ciucholandzie i całkiem dobrze się sprawdzało . http://zmniejszacz.pl/zdjecie/154/657020_20140522_144445.jpg Jak widać, znowu spałyśmy z sierścią w barłogu na podłodze w salonie, aby z powodu zawrotów po narkozie nie spadła ze schodów. http://zmniejszacz.pl/zdjecie/154/657021_20140522_180403.jpg http://zmniejszacz.pl/zdjecie/154/657022_20140522_183644.jpg http://zmniejszacz.pl/zdjecie/154/657024_20140523_224405.jpg http://zmniejszacz.pl/zdjecie/154/657025_20140524_011229.jpg http://zmniejszacz.pl/zdjecie/154/657026_20140524_124537.jpg I w nowej kreacji z ciucholandu po zdjęciu szwów. http://zmniejszacz.pl/zdjecie/154/657043_20140531_182052.jpg Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
amalfi 25.07.2014 23:37 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 25 Lipca 2014 I teraz najważniejsze. Boję się, pisać, bo sama jeszcze nie wiem, co robić. W tym roku mąż zaplanował kładzenie kostki, czy czegos podobnego zamiast alejek i malowanie elewacji. Utargowałam zamiast tej kostki (nie chciało mi się kurzenia i problemów z wchodzeniem do domu w tym roku) remont pralni. Ale jakoś tak zeszło i nic nie zrobiliśmy. Elewacji też nie. Pewnego dnia bąknęłam do męza, że tak sobie myślę, że może zamiast bawić się w te remonty, może zbudujmy nowy dom? Dziecko mamy stare, nie musimy już mieszkać prawie w centrum miasta, remonty mi się znudziły. Pojecaliśmy na naszą działke pod miastem i okazało się, że mamy już tam fajną sąsiadkę w moim wieku. I że tam sporo domów powstało (nie było mnie tam 3 lata). No i nie wiem co mam robić. Wstępny plan jest taki, że stan zerowy robimy powoli z bieżących środków, potem sprzedajemy ten dom jakiejś młodej rodzinie, która potrzebuje miasta i za to budujemy szybciutko. Jak zajdzie potrzeba, wynajmujemy mieszkanie i kończymy. Sama nie wiem. Jutro jadę na tę działkę, to strzrelę jakieś foty. Decyzja jeszcze nie zapadła. Ale jestem zdecydowana na powiedzmy 60 %. Może ktos się wypowie, co o tym myśli? Nikt o naszych planach jeszcze nie wie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 26.07.2014 10:06 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Lipca 2014 Za 1. Ze sprzedazy tego domu zostanie ci jeszcze na malutkie mieszkanie dla młodej - ona pewnie woli zostać w mieście a i studia i młodość lubi rozrywki 2. Ja myślę o tym samym - młodej zostawię nasz dom a sobie wybuduję taki bezobsługowy na starość. kompaktowe 80m (mała salonokuchnia, dwie sypialnie i dwie łazienki w tym jedna dla niepełnosprawnych plus jeden pokoik gościnny dla ... pielęgniarki ) parterowy, super ocieplony, ogrzewany prądem, bez komina, bez żadnych szykan za to z duzym zadaszonym tarasem żeby starszy człowiek mógł sobie spokojnie posiedzieć No, moze z dolepionym nieogrzewanym garażem, żeby zimą się komfortowo w autko załadować na zakupy. Przeciw- nie widzę Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
aisa222 27.07.2014 20:47 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 27 Lipca 2014 EZS już lepiej tego ująć nie mogłaś ..... POPIERAM !!!!!!!!!!!!!!!!!! Doliczając od każdej z nas po 10% już jest 80% ZA Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
amalfi 28.07.2014 07:06 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Lipca 2014 Dzięki dziewczyny za odpowiedź. Niestety nie znalazłam czasu na pojechanie na działkę, chociaż to bardzo blisko i zdjęć nie mam. Ale myślę, że w tym tygodniu jakoś to załatwię. Działka to nie jest jakaś typowa wieś. Niby w sąsiedniej do miasta gminie, ale do centrum jest 5 km, a do granic miasta może 500 m. Tak więc prawie w mieście. Utworzyło się tam dość spore osiedle samych nowych domków. Ulica, gdzie mam działkę jeszcze nie jest zagospodarowana, ale myślę, że nastąpi to niedługo (ciągną kanalizację i dlatego czekali z położeniem nawierzchni). Dla mnie sprawa wygląda następująco: Za: 1. Do tego domu cały czas muszę dokładać i jeszcze sporo dołoże, a i tak będzie stary. I nie jest to starość w sensie zabytkowym, co byłoby motywujące, a starość peerlowska, co wiąże się z byljakością wykonania. Wprawdzie tę bylejakość już ponaprawialiśmy, ale mam świadomość, że ciągle będzie coś do roboty. Jednak ze względu na lokalizację, jak go sprzedam, wybuduję nowy i jeszcze mi zostanie na mieszkanie dla młodej jak napisała Ewa. Nie wiem wprawdzie, czy Młoda zostanie w Kielcach, bo to ciągle jeszcze Polska B i pracy nie ma, ale jak jej się uda jakieś studia skończyć, to w tym czasie może coś się zmieni? Teraz z młodą nie ma racjonalnych dyskusji i ciężko oczekiwać deklaracji, bo po pierwsze młoda jest, a po drugie ma obecnie motyle w brzuchu, więc i zaburzoną percepcję. 2. Dziecko we wrześniu kończy 18 lat, zrobi prawo jazdy i może samo dojechać gdzie będzie potrzeba (korki, treningi, koncerty i co tam jeszcze) więc nie muszę się już liczyć z tym, że powinnam mieszkać w centrum. 3. Teściowie się starzeją i może zaistnieć sytuacja, że jedno znich zostanie samo i drugie sobie nie poradzi. Mieszkają 40 km od nas, więc codzienny dojazd do nich jest kłopotliwy. Taka sytuacja nie jest dla mnie szczytem marzeń (wiadomo ), ale czasem innego wyjścia nie ma. ten dom nie jest absolutnie przystosowany dla seniorów. Wprawdzie miałąm pomysł, aby sprzedać ich dom i kupić małe mieszkanie obok naszego obecnego domu, ale stwierdzili, że jeszcze nie, że sobie radzą. 4. Mogę sobie wybudować już dom zbliżony do ideału, bo mam jakie takie doświadczenie i wiem, czego mi w obecnym brakuje. 5. Dom byłby budowany pod kątem, jak pisała Ewa naszej przyszłej starości, ale i taki, aby sobie jeszcze wygodnie pomieszkać. Jeszcze aż tak starzy nie jesteśmy, więc może się uda skorzystać z uroków nowego domu. Przeciw: 1. Nie chce mi się. Nie wiem, czy mam siłę za tym wszystkim chodzić. 2. Nie jestem pewna, czy to miejsce jest miejscem, gdzie chcę dokonać żywota i zostać na całe życie. 3. Boję się, czy działka nie będzie miała ukrytych wad, o których nie wiem (np. mokro). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Juskra 19.08.2014 09:24 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 19 Sierpnia 2014 cześć, mamy podobną sytuację rodzinną, moja córka ma 20 lat i prawko więc postanowiliśmy zorganizować wyprowadzkę na wieś tylko nasza wieś też jest blisko miejscowości w której mieszkamy, jakieś 10 km, co do działki to my niedoświadczeni miastowi kupiliśmy taką co była duża i w ładnej, zielonej okolicy. okazało się ze ma spadu ponad 2 m..... też się zastanawialiśmy co zrobić? sprzedać, czekać może za 5 lat się sama wyrówna zdecydowaliśmy się na parterówke z piwnicą, nic innego nie przychodziło nam do głowy no i duży taras do wygrzewania się na starość Na pewno dacie radę ujarzmić też swoją działkę, cokolwiek na niej by nie wyskoczyło Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
amalfi 19.08.2014 09:48 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 19 Sierpnia 2014 cześć, mamy podobną sytuację rodzinną, moja córka ma 20 lat i prawko więc postanowiliśmy zorganizować wyprowadzkę na wieś tylko nasza wieś też jest blisko miejscowości w której mieszkamy, jakieś 10 km, co do działki to my niedoświadczeni miastowi kupiliśmy taką co była duża i w ładnej, zielonej okolicy. okazało się ze ma spadu ponad 2 m..... też się zastanawialiśmy co zrobić? sprzedać, czekać może za 5 lat się sama wyrówna zdecydowaliśmy się na parterówke z piwnicą, nic innego nie przychodziło nam do głowy no i duży taras do wygrzewania się na starość Na pewno dacie radę ujarzmić też swoją działkę, cokolwiek na niej by nie wyskoczyło Cześć Juskra Czaem wydaje się, że coś jest na całe życie, a tu nie wiadomo kiedy i wszystko się zmienia. Mąż był w niedzielę na działce z naszym zaprzyjaźnionym majstrem i pogadali z potencjalnym sąsiadem, który zachęcał do budowy twierdzac, że miejsce jest dobre do mieszkania. No i mamy wezwanie od geodetki na wytyczanie płotu drugiego sąsiada. Cieszę się z tego, bo go poznam i zobaczę, kogo miałabym za płotem, a to bardo ważne, kogo ma się obok. Maż też się napalił na budowę, więc może się uda. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
aisa222 19.08.2014 10:55 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 19 Sierpnia 2014 Gdybym miała takie perspektywy już załatwiałabym papiery A kto ma dać rady jak nie Ty ?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
amalfi 19.08.2014 11:34 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 19 Sierpnia 2014 Gdybym miała takie perspektywy już załatwiałabym papiery A kto ma dać rady jak nie Ty ?? Uuuu, podniosłaś mi samoocenę. Urosłam parę centymetrów. Wiesz co mnie najbardziej osłabia? Nie sama budowa. Bujanie się ze sprzedażą tego obecnego. Wizyty kupców, negocjacje, notariusze itd. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Juskra 19.08.2014 12:33 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 19 Sierpnia 2014 chyba Cię nie pocieszę jak powiem, że na Śląsku rynek nieruchomości zdechł... znajomi mają straszne trudności z sprzedażą mieszkania, obniżyli już cenę o 25% i nadal nic. My także na etapie wykończeniówki chcemy sprzedać mieszkanie i już się tym martwimy. Ale może z segmentem będzie inaczej Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
amalfi 19.08.2014 12:42 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 19 Sierpnia 2014 chyba Cię nie pocieszę jak powiem, że na Śląsku rynek nieruchomości zdechł... znajomi mają straszne trudności z sprzedażą mieszkania, obniżyli już cenę o 25% i nadal nic. My także na etapie wykończeniówki chcemy sprzedać mieszkanie i już się tym martwimy. Ale może z segmentem będzie inaczej Mam nadzieję. Sąsiadowi udało się sprzedać i nawet kupiec poczekał mu pół roku. Ten sam sąsiad mówił, że ktoś z jego rodziny szuka takiego domu, ale jeszcze nie deklarowałam ostatecznej decyzji. Ja już kilka nieruchomości przerobiłam i wiem, że to sporo zachodu. Byle się kupiec trafił, to jakoś przeżyję. Wiem jedno, że musze odsunąć męża od sprzedaży, bo on żeby mieć z głowy, odda pierwszemu jaki się trafi, a potem będzie mnie truł, że popełnililiśmy (MY oczywiście) bląd. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
aisa222 19.08.2014 13:08 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 19 Sierpnia 2014 Nie jest źle skoro słuchy Cię doszły, że byłby kupiec.... Podaj cenę i zobaczysz a nóż, widelec Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.