Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Mój to sie wyśpi na kanapie po południu, a potem na przykład w niedziele rano wstaje i tłucze sie po dole domu. Jak zamyka drzwiczki od szafek, to ja prawie na równe nogi....

A mówiłam, że każdy powinien mieć swoją sypialnie, to by nie było problemu. :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/117593-tygodnik-remontowy-szeregowca/page/62/#findComment-4471651
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 2,7k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Moj codzienne jak wracam po 18 to drzemie na kanapie przed tv, wiec tez wyspany. A w niedziele wstaje przed 7 budzac przy tym mnie, a potem kolo 13 juz spi przed tv i wielce twierdzi, ze on wczesnie wstaje, a ja spie do 11.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/117593-tygodnik-remontowy-szeregowca/page/62/#findComment-4471656
Udostępnij na innych stronach

Moj codzienne jak wracam po 18 to drzemie na kanapie przed tv, wiec tez wyspany. A w niedziele wstaje przed 7 budzac przy tym mnie, a potem kolo 13 juz spi przed tv i wielce twierdzi, ze on wczesnie wstaje, a ja spie do 11.

 

No dokładnie to samo. Jak ugotuję obiad w niedziele, to go musze budzić, bo już koło 13 dymi przed telewizorem. A chwali sie wszystkim, że on wstaje wcześnie bez względu na to, czy dzień roboczy, czy wolny.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/117593-tygodnik-remontowy-szeregowca/page/62/#findComment-4471659
Udostępnij na innych stronach

Kobietki ale się uśmiałam po przeczytaniu ostatnich wpisów o budzikach i tych chłopach. Ja mam podobnie .

Mój mąż nastawia budzik na 6.45 no niby ok, gdyby nie to że zostawia go w pokoju obok. I tak tym sposobem budzi cały dom nawet w niedzielę . Jak mu tłumaczę ,że ma stolik nocny do tego to od razu słyszę że lewą nogą wstałam i jestem niemiła:( Weź tu zrozum chłopa.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/117593-tygodnik-remontowy-szeregowca/page/62/#findComment-4474972
Udostępnij na innych stronach

hehe... a my mamy odwrotnie - ja wstaję o 5 rano, a mój o 6. Niestety, ja też później wracam, on zdąży się zwykle po pracy zdrzemnąć zanim ja wrócę, a później się ze mnie śmieje, że ja straszny śpioch jestem...

Z kolei, jak mam wolne, to znęca się nade mną mówiąc że przynajmniej raz się do czegoś przydam - zrobię mu kanapki do pracy, i weź się człowieku wyśpij...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/117593-tygodnik-remontowy-szeregowca/page/62/#findComment-4475778
Udostępnij na innych stronach

JUtro bedę musiała jeszcze wziąść wolny dzień, bom chora bardzo i sie nie nadaje do roboty. Oczywiście już mi mąż z córką zorganizowali dzien, który zamierzałam przeznaczyć na chorowanie. Mam iść do banku i wpaśc po drodze do szkoły. :I Takie nic.

 

Siedze nad klawiaturą i klece ten tekst, co to miał być mądry, ale co napisze jedno zdanie, to przelece sobie forum. Jakoś nie mam weny do pisania. Pooglądałam strony z meblami, z projektami domów, z roślinkami. Te ostatnie sprawiły mi największą przyjemność, bo dopełniły uczucie, które mi towarzyszyło dziś cały dzień: że wiosna idzie! Rano była temperatura plus 6 stopni i tak sie jakoś wiosennie zrobiło. Do tego słoneczko świeciło. Ciekawe, czy śnieg całkiem stopnieje do końca tygodnia. Nawet jeśli tak, to u mnie pod garażem nie, ponieważ mam uzasadnione przekonanie, że u mnie pod garażem jest miejsce, gdzie śnieg ginie jako ostatni w całym mieście. Czasem już kwiatki kwitną, a tam zostaje jeszcze mała, biała kupka.

Tak sobie pomarzyłam o wiośnie, że aż poszłam do piwnicy posiedzieć na tarasowych fotelach, a mąż zapytał, czy mierzyłam sobie gorączkę. Ale bym chciała, żeby zima nie wróciła. Może bym sie wzięła w końcu za ogródek?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/117593-tygodnik-remontowy-szeregowca/page/62/#findComment-4476001
Udostępnij na innych stronach

Pol szklanki cieplej wody, lyzka miody, sok z polowki cytryny, dwie lyzki malin w cukrze, 50 ml wodki - wypic i do lozka :)!

 

Coś mi się zdaje ,że ja też jestem chory. :D;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/117593-tygodnik-remontowy-szeregowca/page/62/#findComment-4477355
Udostępnij na innych stronach

:D:D:D

 

A tak na powaznie toamalfi ja od pol roku odkrylam uroki starej sprawdzonej aspiryny. Wiosna rozlozylo mame, meza i syna, kazdego po kolei. Dostali wieczorem po kapieli 2 aspiryny z witamina c koniecznie musujace, w nocy tak sie pocili, ze pizamy przebierali ale postawila ich na nogi. Na drugi dzien powtorka i bylo dobrze.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/117593-tygodnik-remontowy-szeregowca/page/62/#findComment-4477370
Udostępnij na innych stronach

Nie miałam aspiryny. Miałam wódke i maliny. Pomogło, bo dzisiaj kawał roboty wykonałam. Dodam może tylko, że nawet to dobre i "na wszelki wypadek" spożylam dwie porcje. :oops:

Ja to tak nie lubię tabletek i żadnych leków syntetycznych, że biore jak już naprawde musze. Mam tak jakoś zakodowane i nawet nie wiem skąd to obrzydzenie sie bierze. No nie lubie i już.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/117593-tygodnik-remontowy-szeregowca/page/62/#findComment-4480258
Udostępnij na innych stronach

Magpie, a nie masz podobnej receptury na kaszel? ;) Może być z jakim łyskaczem albo malibu...

 

Ostatnio jakoś mi sie wszystko psuje. Najpierw zepsuł mi sie zamek od samochodowego bagażnika. Wygląda tak, jakby ktoś w tym zamku grzebał. Nie mam czasu podjechać do jakiegoś magika, więc jak chcę coś schować, to musze kłaść oparcie od siedzenia. Jak w czasie jazdy sie przemieści w dalszy kąt, to jak wyciągam, musze w te dziure włazić prawie do połowy. :roll:

Następnie zaczęła mi sie psuć pralka. W sumie to ma prawo, bo od 14 lat pierze prawie codziennie i wszystko łącznie z butami i kocami bez calgonów i innych bajerów. Jeszcze dycha, ale cały czas jestem przygotowana na konieczność kupienia nowej.

No i dwa dni temu siadła spłuczka w dolnym gebericie i na trzech macherów, do których dzwoniliśmy, żaden nie chciał naprawiać geberitu. Taką normalną to bym sobie sama naprawiła. Co za fachowcy. Na szczęście Pan Waldek sie zgodził przyjść w sobote i naprawić. Nie ma to jak nasz Waldi.

Nie wspomne, że córce zepsuł sie aparat ortodontyczny, a mnie kilo wołowiny, którą zapomniałam zamrozić. ;)

 

Pocieszam sie, bo kwiatek na kuchennym parapecie wypuścił listki, a to znak, że wiosna idzie :D Chyba, że ten kwiatek też sie zepsuł....:sick:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/117593-tygodnik-remontowy-szeregowca/page/62/#findComment-4483061
Udostępnij na innych stronach

Jak zwykle sie usmialam :lol2:. Nie z Twoich nieszczesc ale z tego w jaki sposob je opisalac :).

 

Co do kaszlu to ja zawsze kupuje ziolowe tabletki - rewelacja! Bede w domu to nazwe spisze, bo do apteki zawsze z pudelkiem chodze. Na duszacy kaszel pomagaja bardzo, mozna w pracy funkcjonowac, a w nocy spac.

Zdrowka zycze!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/117593-tygodnik-remontowy-szeregowca/page/62/#findComment-4483091
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...