Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 46
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Tak przy okazji - na co zwracać uwagę w czasie pierwszych rozmów z architektami?

 

Jest wiele aspektów z których ja wymienię tylko te, z którymi miałem problemy:

- możliwość bezpośrednich spotkań w celu omówienia zagadnień - wymienianie się e-mailami jest dużo mniej efektywne

- konsultowanie się z inwestorem w trakcie wykonania projektu (mowa o indywidualnym, przy adaptacji jest chyba prościej), miałem taki przypadek, że architekt obiecywał się konsultować a wcale tego nie robił - efekt pierwsza wersja projektu totalnie do bani pod każdym niemal względem i mnóstwo straconego czasu.

- koniecznie: możliwość konsultowania rozwiązań projektu z branżowcami: konstrukcja, instalacje - już na etapie koncepcji. Zdarza się, że architekci mało się na tym znają. Coś tam wiedzą, ale nie do końca. I zaproponują Ci np. słupy, których nie musi być, zaproponują rozmieszczenie urządzeń sanitarnych powodujące kłopotliwe rozprowadzenie kanalizacji itp. Ja miałem taki przypadek, że umowa obejmowała projekt konstrukcji, a na etapie koncepcji nie mogłem doprosić się konsultacji z konstruktorem. A jakbym zaakceptował koncepcję zaproponowaną przez architekta, to późniejsze zmiany np. uproszczenie konstrukcji powodowałoby dodatkowe koszty.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/119422-czy-zaufaliby%C5%9Bcie-m%C5%82odemu-architektowi/page/2/#findComment-3154993
Udostępnij na innych stronach

Zaufaj przede wszystkim sobie. Zarówno młody jak i stary architekt może być dobry. Albo też i zły. A z drugiej strony w szkołach nie zawsze uczą tych młodych nowoczesnych rozwiązań. Sama mogę podać przykład kolegi męża. Młody, kilka lat po studiach, wiedza w głowie jest ale ta klasyczna. Jak z nim rozmawialiśmy jakieś 1,5 roku temu o wentylacji mech., to z całej siły nas odwodził. To dobre tylko do hoteli, biurowców a nie do domu, z takim czymś nie da się zdrowo mieszkać. Chyba jednak nasze rozmowy pobudziły jego zainteresowanie, bo jakieś 2 mies temu, jak z nim ostatnio mąż rozmawiał, to już miał inne stanowisko.

A więc na koniec: samemu trzeba trochę poczytać, poszukać, mieć pewną wiedzę i dopiero wtedy można rozmawiać z architektem. Wybierz tego, który będzie mówił mądrze, który potwierdzi to co już wiesz. A to, ile ma lat i jaki kolor oczu :lol: to już nie ten dział forum.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/119422-czy-zaufaliby%C5%9Bcie-m%C5%82odemu-architektowi/page/2/#findComment-3155855
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim młodemu.

Z doświadczenia zawodowego (przemysł metalowy) wiem, że młodzi nie są przesiąknięci rutyną, mają najnowsze informacje teoretyczne, a praktyka? No cóż. Każdy kiedyś zaczynał, a ponadto gwarantuję Ci, że ów żółtodziób będzie bardziej przeżywał tę budowę niż ty sam.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/119422-czy-zaufaliby%C5%9Bcie-m%C5%82odemu-architektowi/page/2/#findComment-3157143
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks później...

Ciągle wierzę w młodych fachowców...

 

Jednak tych panów, przez których zaczął się ten wątek nikomu nie polecam.

Panom z biura http://www.wyspa-architekci.pl/ albo się poprzewracało w głowach albo też uważają się za gwiazdorów architektury.

 

Napisałem do wszystkich trzech maila z prośbą o przyjęcie zlecenia na projekt rozbudowy istniejącgo już domu.

I bez odpowiedzi.

Wiem, że przeczytali moją prośbę, ponieważ to potwierdzili.

Żaden jednak nie odpowiedział ani tak ani nie! Cisza jak makiem zasiał.

A tak niewiele potrzeba; wystarczyło napisać, że NIE. A tu nic!

Może poumierali?

Pewnie wyalienowani dalej rysują te swoje futurystyczne kurniki, którymi nikt się nie interesuje.

Widać uważają się za stworzonych do wyższych celów i dlatego za takich również my powinniśmy ich uważać, nie dając im żadnych zleceń.

Mój przykład pokazuje, że wcale ich nie potrzebują.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/119422-czy-zaufaliby%C5%9Bcie-m%C5%82odemu-architektowi/page/2/#findComment-3181900
Udostępnij na innych stronach

Twoje rozgoryczenie nie usprawiedliwia takiego tekstu. Nie ma żadnego obowiązku odpowiadania na maile. Wielu inwestorów uczestników tego Forum prosi mnie o kosztorysy dotyczące wykonania ich dachów. Bywa tak, że następnego dnia ma ponaglenia. Gdy wyślę kosztorys 90% nawet nie odpisze. To już taka kultura osobista i to tyle. Pozdrawiam.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/119422-czy-zaufaliby%C5%9Bcie-m%C5%82odemu-architektowi/page/2/#findComment-3182270
Udostępnij na innych stronach

Mnie też się post nie spodobał. Ponarzekać sobie można, ale od razu z nazwą? Przy braku odpowiedzi na maila? Bez przesady. Czasem ludzie są zarobieni, czasem przeoczyli, czasem na urlopie, a czasem widzą, że z tej mąki chleba nie będzie i gdzieś grzeczne podziękowanie i informacje odkładają na później ... Przyznam się szczerze, że też nie zawsze odpowiadam po otrzymaniu oferty, że dziękuję i zapomnijmy o sprawie, bo cena jest z innego świata. A w sumie miłoby było odesłać informację jak ktoś już się wysilił i odesłał informację.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/119422-czy-zaufaliby%C5%9Bcie-m%C5%82odemu-architektowi/page/2/#findComment-3182640
Udostępnij na innych stronach

Ciągle wierzę w młodych fachowców...

 

Jednak tych panów, przez których zaczął się ten wątek nikomu nie polecam.

Panom z biura http://www.wyspa-architekci.pl/ albo się poprzewracało w głowach albo też uważają się za gwiazdorów architektury.

 

Napisałem do wszystkich trzech maila z prośbą o przyjęcie zlecenia na projekt rozbudowy istniejącgo już domu.

I bez odpowiedzi.

Wiem, że przeczytali moją prośbę, ponieważ to potwierdzili.

Żaden jednak nie odpowiedział ani tak ani nie! Cisza jak makiem zasiał.

A tak niewiele potrzeba; wystarczyło napisać, że NIE. A tu nic!

Może poumierali?

Pewnie wyalienowani dalej rysują te swoje futurystyczne kurniki, którymi nikt się nie interesuje.

Widać uważają się za stworzonych do wyższych celów i dlatego za takich również my powinniśmy ich uważać, nie dając im żadnych zleceń.

Mój przykład pokazuje, że wcale ich nie potrzebują.

 

Jestem już po rozmowie z tymi architektami i nie zauważyłam, żeby zachowywali się jak gwiazdorzy.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/119422-czy-zaufaliby%C5%9Bcie-m%C5%82odemu-architektowi/page/2/#findComment-3182826
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks później...

Broń mnie Panie od architektów, a od starszych w szczególności.

Po kontaktach z dwoma mam dość na długo.

 

Tylko młodzi, którym jeszcze się coś chce, a brak doświadczenia nadrobią kreatywnością.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/119422-czy-zaufaliby%C5%9Bcie-m%C5%82odemu-architektowi/page/2/#findComment-3215670
Udostępnij na innych stronach

Nam projekt robił b. młody architekt. Jestem zadowolona. Chłopak z wyobraźnią. Działkę mamy bardzo wąską (tylko 15 m). Zaprojektował śliczny domek, nowoczesny, przestrzenny. Uwzględnił nasze potrzeby i możliwości.

Zawsze stawiam na młodych.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/119422-czy-zaufaliby%C5%9Bcie-m%C5%82odemu-architektowi/page/2/#findComment-3231120
Udostępnij na innych stronach

Ja mam dobre doświadczenia z młodym architektem. Przymnajmniej na tym etapie (początek budowy) gośc się wczuwa i przejmuje. Poświęca nam sporo czasu. Stary wyjadacz byłby za mocno "zajęty". Myślę, że jeżeli nawet popełnił jakieś błędy - to je poprostu poprawi.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/119422-czy-zaufaliby%C5%9Bcie-m%C5%82odemu-architektowi/page/2/#findComment-3231301
Udostępnij na innych stronach

Młodzi maja zupełnie nowe podejście... jak u mnie stary dziadek usłuszał że chcę płytę fundamentową to zaczał kręcić nosem i chrzanić że nie ma to jak ławy... w jego czasach o monolicie na fundament nie słyszano - albo on nie słyszał.

 

Tak więc dzisiaj tylko młody (tylko mała uwaga - pisząc młody nie mam na myśli "zielony" ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/119422-czy-zaufaliby%C5%9Bcie-m%C5%82odemu-architektowi/page/2/#findComment-3232740
Udostępnij na innych stronach

Posłuchałam Waszych rad i "młodzi architekci" projektują dla nas. Póki co jesteśmy zadowoleni. Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć, na jakim etpaie są prace nad projektem zapraszam do mojego dziennika i do komentarzy - przydadzą się krytyczne opinie.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/119422-czy-zaufaliby%C5%9Bcie-m%C5%82odemu-architektowi/page/2/#findComment-3247395
Udostępnij na innych stronach

  • 2 months później...

Ja zaufałem (młody +/- 30 lat):

http://www.goldenline.pl/forum/projekty-domow/973776

 

Na razie (na papierze) jest fajnie, zobaczymy jak będzie w trakcie budowy i potem (czy wyjdą jakieś błędy).

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/119422-czy-zaufaliby%C5%9Bcie-m%C5%82odemu-architektowi/page/2/#findComment-3412054
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...