Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Sure to juz nie ta zima, która mogła zachwycac, wiec poza tym ,że woda w zewnętrznym basenie jest cieplejsza niz powietrze, to nic fajnego :roll:

Tam warto pójść rano w ciagu tygodnia (oprócz ferii), wtedy możesz być sama w tym basenie - efekt dużo lepszy, gdy w ciszy słyszysz tylko własne pluskanie... ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120031-wichrowy-komentarznik/page/27/#findComment-3951504
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 781
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Sure to juz nie ta zima, która mogła zachwycac, wiec poza tym ,że woda w zewnętrznym basenie jest cieplejsza niz powietrze, to nic fajnego :roll:

Tam warto pójść rano w ciagu tygodnia (oprócz ferii), wtedy możesz być sama w tym basenie - efekt dużo lepszy, gdy w ciszy słyszysz tylko własne pluskanie... ;)

Moze warto sprawdzic te puste ranki w aquaparku :D Jednak najbliższe poranki weekendowe mam zajęte :wink:

Zapisałam siebie i moich chłopaków do szkółki łyżwiarskiej :D

Moi chłopcy uczą sie od podstaw, a ja - po ponad 20latach- znów ubrałam na nogi łyżwy. I... kurcze, jak z jazdą na rowerze- tego sie nie zapomina! :D Niestety w dziecinstwie szalałam na zalanych mokradłach lub przyszkolnym , trawiastym boisku zamienionym przez dyrekcje podstawówki w lodowisko. I jeździc potrafię- gorzej z techniką :wink:

Pierwsza lekcja w grupie początkujących była ekstremalnym przeźyciem- skoki, przekładki, hamowanie łyżwą z tyłu :o , jazda w kole, rączki na boki, prosto (a ja po narciarsku tyłek do tyłu :lol: ) i lądowanie na bandzie :lol:

Teraz już wskakuje do grupy średniaków :wink:

Szkoda, ze lodowisko nam sie zwinie spod nosa juz za 2 miesiące, a Olivii to się boję, jakies poważne problemy z konstrukcję dachu mieli w ubiegłym roku...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120031-wichrowy-komentarznik/page/27/#findComment-3951561
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks później...
  • 2 weeks później...

Jestem :)

 

Bywam :)

 

Zaglądam :)

 

Wiosna przyszła a wraz z nią Starzy Znajomi :) Te zdjęcia umieszczono na naszej osiedlowej stronie.

 

Ostatnio na naszym osiedlu , za blokiem jak co roku o tej porze, pojawiło sie takie towarzystwo

 

:D

 

http://lh4.ggpht.com/_O7dQsYTRHXk/S5Pee85BodI/AAAAAAAADi8/panxO91znhU/dzik%20na%20Focha.jpg

 

 

I wieczorami strach wysłać dziecko ze śmieciami, bo rodzinka dzików właśnie się stołuje w naszym śmietniku lub w okolicy .... :roll:

 

 

 

http://lh4.ggpht.com/_O7dQsYTRHXk/S5PefJusQmI/AAAAAAAADjA/wL7CeROPaMs/DSC04490_JPG_2a36f8740a90b9dc01bf1474060182f3.jpg

 

 

Nawet wybudowano specjalną zagrodę w wąwozie na osiedlu (mieszkam na mocno zalesionym terenie w centrum Gdańska) i tam przechowuje się złapane dziki , aż przyjedzie słuzba leśna i wywiezie je do Parku Krajobrazowego za trójmiejska obwodnicę. A za kilka dni one znów są u nas ... I tak w kółko Macieju :)

 

 

http://lh3.ggpht.com/_O7dQsYTRHXk/S5PefaTaSdI/AAAAAAAADjE/zCLaSvS1x3U/DSC04502_JPG_35416320fba340ea5e9ba2479d2fdb49.jpg

 

Fajne zoo, co nie? :lol: :wi:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120031-wichrowy-komentarznik/page/27/#findComment-4027441
Udostępnij na innych stronach

Faaaajne swinki. :D :D :D

Nie mów za głosno bo sie warchlaki i locha obrażą :lol: ... lub tacie doniosą i odyniec nam z zemsty smietnik rozniesie :lol:

 

Kiedyś wyszłam z klatki a 2 m. ode mnie stał potężny odyniec i..... sie na mnie gapił. Spokojnie wycofałam sie tyłem za drzwi i zobaczyłam jak z sąsiedniej klatki wypadła ze smiechem grupka studentów ze Szwecji, a potem z takim wrzaskiem i hukiem wpadali do klatki, ze sie prawie stratowali :lol: :lol: :lol: :lol: I nikt nie dbał o koleżanki- tylko o siebie. Baaaardzo pouczające 8)

Odyniec spojrzał i spokojnie odtruchtał w kierunku lasu... :lol: A oni długo jeszcze panikowali na klatce :lol: :lol: :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120031-wichrowy-komentarznik/page/27/#findComment-4027467
Udostępnij na innych stronach

No to dobrze, ze trafilas na spokojnego dzikuska, bo w KRK mielismy ostatnio serie odwiedzin dzikow i poploch byl niezly. Jeden skonczyl na klatce schodowej w kamienicy na Kazimierzu (biegl przez pol miasta) - tego uspili i wywiezli, ale drugi przeplynal Wisle i tam go zastrzelili. :(
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120031-wichrowy-komentarznik/page/27/#findComment-4027494
Udostępnij na innych stronach

Ludzie zabierają zwierzetom ich tereny łowieckie w celach urbanizacyjnych, a potem sie dziwią ,że po zimie zdezorientowane zwierzaki wracają na dawną polankę... a tam już nowy blok , dom lub budowa. Zwierzaki idą też do łatwego jedzenia w smietnikach. Wychowując sie na półwyspie od dziecka miałam stycznosc z dzikami w lesie i na ulicach. Koronną zasadą jest- spokój i bezruch. Nigdy ucieczka. Jedyny ratunek przed szarżującym dzikiem to wspiąć sie na drzewo. I zawsze omijac z daleka lochę z małymi... Dziki są BARDZO NIEBEZPIECZNE. A ludziom się wydaje, ze to takie :"dziwne sarenki czy inne jelonki" :wink:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120031-wichrowy-komentarznik/page/27/#findComment-4027511
Udostępnij na innych stronach

To podobnie jak z aligatorami, gdyby ktos mial przyjemnosc na Florydzie sie spotkac. :wink:

A słyszałam , ze i w NY na ulicach i w kanałach żyje mnóstwo dzikich zwierząt i to całkiem niebezpiecznych... I należy miec sie na bacznosci po zmroku nie tylko ze względu na podejrzany element ludzki, ale i zwierzęcy :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120031-wichrowy-komentarznik/page/27/#findComment-4027533
Udostępnij na innych stronach

To podobnie jak z aligatorami, gdyby ktos mial przyjemnosc na Florydzie sie spotkac. :wink:

A słyszałam , ze i w NY na ulicach i w kanałach żyje mnóstwo dzikich zwierząt i to całkiem niebezpiecznych... I należy miec sie na bacznosci po zmroku nie tylko ze względu na podejrzany element ludzki, ale i zwierzęcy :wink:

 

Podobno, ale ja sie jeszcze z niczym niebezpiecznym nie spotkalam jakos... Po Central Parku noca nie chodze. :roll: Jest sporo drapieznych ptakow, czasami jakis kojot sie trafi, ale one raczej nie wchodza w reakcje z ludzmi. Za to kilka km za NY jest sporo niedzwiedzi i tam nie ma zartow faktycznie. :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120031-wichrowy-komentarznik/page/27/#findComment-4027551
Udostępnij na innych stronach

To podobnie jak z aligatorami, gdyby ktos mial przyjemnosc na Florydzie sie spotkac. :wink:

A słyszałam , ze i w NY na ulicach i w kanałach żyje mnóstwo dzikich zwierząt i to całkiem niebezpiecznych... I należy miec sie na bacznosci po zmroku nie tylko ze względu na podejrzany element ludzki, ale i zwierzęcy :wink:

 

Podobno, ale ja sie jeszcze z niczym niebezpiecznym nie spotkalam jakos... Po Central Parku noca nie chodze. :roll: Jest sporo drapieznych ptakow, czasami jakis kojot sie trafi, ale one raczej nie wchodza w reakcje z ludzmi. Za to kilka km za NY jest sporo niedzwiedzi i tam nie ma zartow faktycznie. :roll:

 

Mój tato kiedyś w Stanach spotkał niedźwiedzia na trasie poza miastem. Szli ze znajomym przez jakąś łąkę i nagle... miś. Udało im się skryć za krzaczorami i miś , stojący jakieś 10 m od nich(może pod wiatr?) postał i popatrzył w ich kierunku, a po kilkunastu minut odszedł w przeciwnym kierunku. A panowie bladzi ze strachu kurc-galopkiem wrócili na statek. Na wodzie bezpieczniej- niedźwiedzie nie atakują :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120031-wichrowy-komentarznik/page/27/#findComment-4027693
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...