Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Kot wyjscia na balkon odmawia. 8)

 

A po co Ty go na balkon wysyłasz?

 

Zeby sie przewietrzyl i podrapal tynk - tak sciera pazury. :)

 

A nie możesz mu ich obciąć?????????

Przecież to normalne, ze się obcina pazurki....

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3871217
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 23,6k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • Arnika

    8418

  • TAR

    2586

  • wu

    1633

  • markoto

    1360

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Kot wyjscia na balkon odmawia. 8)

 

A po co Ty go na balkon wysyłasz?

 

Zeby sie przewietrzyl i podrapal tynk - tak sciera pazury. :)

 

A nie możesz mu ich obciąć?????????

Przecież to normalne, ze się obcina pazurki....

 

Ale po co? Niech drapie, ten tynk paskudny jest. :lol: 8)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3871220
Udostępnij na innych stronach

Kot wyjscia na balkon odmawia. 8)

 

A po co Ty go na balkon wysyłasz?

 

Zeby sie przewietrzyl i podrapal tynk - tak sciera pazury. :)

 

A nie możesz mu ich obciąć?????????

Przecież to normalne, ze się obcina pazurki....

 

Ale po co? Niech drapie, ten tynk paskudny jest. :lol: 8)

 

 

Noooooo chyba, że tak......

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3871232
Udostępnij na innych stronach

Wiesz Małgoś, że w czwartek byłam tak ze trzy km od Ciebie?

 

I jakiś wypadek był koło wylotu na obwodnice.....

 

Hmmmmm... Masz szczescie, ze dzien babci byl. :roll:

 

 

No taaaak....

Aleeeee ja z Zakopanego wykończona z mężem wracałam.... i nijak za żadne skarby bym go nigdzie nie wyciągła.... a i po młodego musieliśmy szybko wracać....

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3871240
Udostępnij na innych stronach

Wiesz Małgoś, że w czwartek byłam tak ze trzy km od Ciebie?

 

I jakiś wypadek był koło wylotu na obwodnice.....

 

Hmmmmm... Masz szczescie, ze dzien babci byl. :roll:

 

 

No taaaak....

Aleeeee ja z Zakopanego wykończona z mężem wracałam.... i nijak za żadne skarby bym go nigdzie nie wyciągła.... a i po młodego musieliśmy szybko wracać....

 

No, no... :roll: :roll: :roll: To kiedy wpadasz? :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3871244
Udostępnij na innych stronach

Małgoś idę na to piwko, bo jak bym wypiła wcześniej, to bym bzdury klikała i z błędami....

I spać, trzeba, bo młody jutro o jeść wołać będzie..... z samego rana, bo do szkoły nie idzie....

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3871246
Udostępnij na innych stronach

Wiesz Małgoś, że w czwartek byłam tak ze trzy km od Ciebie?

 

I jakiś wypadek był koło wylotu na obwodnice.....

 

Hmmmmm... Masz szczescie, ze dzien babci byl. :roll:

 

 

No taaaak....

Aleeeee ja z Zakopanego wykończona z mężem wracałam.... i nijak za żadne skarby bym go nigdzie nie wyciągła.... a i po młodego musieliśmy szybko wracać....

 

No, no... :roll: :roll: :roll: To kiedy wpadasz? :lol:

 

 

Noooo Ty już wiesz, że nie znasz dnia, ani godziny....

 

Wusia też się przekonała.... :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3871248
Udostępnij na innych stronach

dzień dobry o poranku :p

 

u nas -23'C :o :p

 

Byłam z bydlęciem na spacerze... ona jest nie do zdarcia.... mam wrażenie że mrozu w ogóle nie zauważa :o

 

Gania za badylem, za ptakami, wącha czegoś szuka... ale żeby do domu wracać :o a po co? oczywiście kija przyniosła ze sobą... został przed drzwiai w sumie to dobrze... bo fajny do rzucania jest.

 

Ale ja mam 1 wniosek... spodnie z membraną kupić marsz!!!! :x kurtka się spisuje świetnie, ale w nogi zmarzłam, jak jasna ch..era... :evil: jakby mi ktoś w uda szpilki wbijał :o

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3871407
Udostępnij na innych stronach

dzień dobry o poranku :p

 

u nas -23'C :o :p

 

Byłam z bydlęciem na spacerze... ona jest nie do zdarcia.... mam wrażenie że mrozu w ogóle nie zauważa :o

 

Gania za badylem, za ptakami, wącha czegoś szuka... ale żeby do domu wracać :o a po co? oczywiście kija przyniosła ze sobą... został przed drzwiai w sumie to dobrze... bo fajny do rzucania jest.

 

Ale ja mam 1 wniosek... spodnie z membraną kupić marsz!!!! :x kurtka się spisuje świetnie, ale w nogi zmarzłam, jak jasna ch..era... :evil: jakby mi ktoś w uda szpilki wbijał :o

 

Witam

 

U nas na 3 piętrze było -20 przy nieszczelnych oknach...

Ciekawe ile jest na dole?????????

 

Pinki był na dworku rano z mężem ale ubrany w kubraczek...

 

A termoaktywną odzież ubieram na każdy dłuższy wyjazd, bo i tak umarzną....

 

nituś to Ty musisz mieć chyba goldena lun labradora?

Bo one raczej są nie do zdarcia...

 

 

 

Jedziemy do domku w kozie napalić... , ciekawe ile stopni jest?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3871486
Udostępnij na innych stronach

dzień dobry o poranku :p

 

u nas -23'C :o :p

 

Byłam z bydlęciem na spacerze... ona jest nie do zdarcia.... mam wrażenie że mrozu w ogóle nie zauważa :o

 

Gania za badylem, za ptakami, wącha czegoś szuka... ale żeby do domu wracać :o a po co? oczywiście kija przyniosła ze sobą... został przed drzwiai w sumie to dobrze... bo fajny do rzucania jest.

 

Ale ja mam 1 wniosek... spodnie z membraną kupić marsz!!!! :x kurtka się spisuje świetnie, ale w nogi zmarzłam, jak jasna ch..era... :evil: jakby mi ktoś w uda szpilki wbijał :o

 

Witam

 

 

nituś to Ty musisz mieć chyba goldena lun labradora?

Bo one raczej są nie do zdarcia...

 

 

 

Jedziemy do domku w kozie napalić... , ciekawe ile stopni jest?

 

.... ta jezd :p

 

dokładnie mamy labradorkę... bydle znaczy :p

 

Mój Szanowny był u nas wczoraj zobaczyć jak tam domek na mrozie się spisuje :p i wrócił bardzo zadowolony... temperatura zadana na piecu zgadza się co do joty z ta zmierzoną w pomieszczeniu... więc nie muszę jak sąsiedzi podkęcać pieca.... :p luzik.

 

Po poprawce ocieplenia dachu - wszystkie skosy k-g są ciepłe... znaczy mają temp pokojową... a nie zimne jak w ubiegłym roku :x

 

Więc awantura z developerami jednak była zasadna o to ocieplenie...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3871602
Udostępnij na innych stronach

Nooo wiedziałam, że to musi być labradorek... One są nie do zajechania :lol:

 

 

 

Pojechaliśmy do źródełka po wodę... bo tej naszej nie da się pić....

Byłam tam pierwszy raz... ale tam ładnie.

Mrozik trzyma, chociaż teraz jest ok. - 14*C, ale świeci piękne słońce.

 

 

 

 

 

 

Co wyjdzie z krzyżówki psa haski z kobietą?

.

.

.

.

.

.

Kur.a odporna na mróz......

 

(szczególnie te co stoją koło dróg przelotowych :roll: :wink: )

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3871850
Udostępnij na innych stronach

to fakt, one muszą być naprawde odporne... :roll: :lol:

 

Jak wracałam z młodym w grudniu z rehabilitacji, to stały przy drodze takie dziewczynki, odporne na mróz.....

A było tak z -17*C :roll: :roll: :roll:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3871970
Udostępnij na innych stronach

a one pewnie w miniówach... :roll: :lol:

 

No jak zwykle i cycki też na wierzchu :roll: Brrrrrrr

 

 

 

Jak na stacji dolewałam płynu do spryskiwaczy to nie mogłam sobie potem poradzić, bo tak mnie trzęsło.... dobrze, że siedzenia podgrzewane miałam... bo bym nie dojechała bez odmarznięć.....

A one na pół nago przy drodze.... Brrrrrrrrrrrr

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3871983
Udostępnij na innych stronach

a one pewnie w miniówach... :roll: :lol:

 

No jak zwykle i cycki też na wierzchu :roll: Brrrrrrr

 

 

 

Jak na stacji dolewałam płynu do spryskiwaczy to nie mogłam sobie potem poradzić, bo tak mnie trzęsło.... dobrze, że siedzenia podgrzewane miałam... bo bym nie dojechała bez odmarznięć.....

A one na pół nago przy drodze.... Brrrrrrrrrrrr

 

to juz wiesz dlaczego panowie sie zatrzymuja i je biora. bo im szkoda ze tak marzna bidulki

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/37/#findComment-3872160
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...