Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Elena.. jest nas czworo do jednego turbolota, przy czym turbolot przerobiony na van... z towarem na pace... Starszak chodzi z buta, młodego mąż wozi, a ja siedzę udupiona w lesie.. no to jak siedzę, to mam okno na świat i FM... i pitole trzy po trzy.... nawet o chleb się nie wychylam... wie zmuszam męża do przywiezienia tego, czy tamtego.. Jak w sobotę wyrwałam się autem to na kilka razy z auta wypakowywałam torby.... nie wspomnę, że lodówka puściutka była...

Jesień już tańczy u mnie i w ogrodzie i przed i za.. cudnie tańczą liście :)

 

Ale u Ciebie jeszcze chociaż trawa zielona, a u mnie same złote liście wszędzie :lol: Już mieliśmy cykora, że nawet trawy wysiać nie umiemy, ale po wielu zaklęciach dostrzegliśmy przy pomocy lupy małe takie zielone mikruski wystające z gleby. Może coś z tego jednak będzie ;)

 

A z tym chlebem to faktycznie pomyśl, czy te własnoręczne zakalce nie lepsze :p

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/433/#findComment-4908067
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 23,6k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • Arnika

    8418

  • TAR

    2586

  • wu

    1633

  • markoto

    1360

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

U nas leje.....

Bogdan jedzie.. jego żona powiedziała, że jak mu się nie chciało przyjść w zeszłym tygodniu to teraz niech robi i moknie... Ale ja serca nie miałabym..... :(

Ja do dentysty...

Dziadek ma operacje...

...ogródek trzeba robić...

... i do tego nie mam turbolota :(

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/433/#findComment-4908393
Udostępnij na innych stronach

No filozofia żadna, ale mój maż to kosić trawę może.. sadzić już gorzej... ogólne poruszenie miałam wiosną i wyzywał, że tu mu karzę, to tam kopnąć... A już pielęgnować rośliny... no to zapomnij... Ja z resztą też nie lubię biegać przy zielonym...

 

Posiedziałam u dziadka aż wzięli go na kardio inwazyjną... Cokolwiek to znaczy... Odprowadziłam go...

I teraz czekam na wiadomość co się dzieje... wieczorem zajadę...

 

Mąż z p. Bogdanem wybili deskami strych :wiggle::wave::wave:

Wreszcie będę tylko uważała na belki, żeby się nie uderzyć w głowę, a nie na to jak i gdzie stąpnąć...

Wreszcie będę mogła porządne sznury powiesić na pranie ....:wave:

 

Pan Bogdan tnie, rozbija blaty... pocięte zostały palety... poukładane pocięte drewienko, Nie wiem czy na dzisiaj skończy czy nie..., ale najwyżej jutro dokończy i bierzemy się za rabaty... pod warunkiem, że nie będę potrzebna dziadkowi... Takim sposobem znika bajzel blatowy po budowlany... a drewna na rozpałkę będzie połowę nowej drewutni...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/433/#findComment-4909357
Udostępnij na innych stronach

Arniko, jak ja bym takiego pana Bogdana chciała...chyba się za jakimś rozejrzę ;) Kuzyn miał zabrać palety i inne odpady drewniane do pieca...i się już pół roku wybiera...
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/433/#findComment-4909482
Udostępnij na innych stronach

Właśnie teraz babcia dzwoniła, ze jest po zabiegu.. ma kroplówkę i żyje...

Mnie głowa napierdziela.....

 

Amtala... to jest bardzo dobre rozwiązanie... ale i nieźle pociąga w sumie mnie po kieszeni... Ale za to praca jest zrobiona. Mąż wcale, a wcale nie ma czasu... Więc kto by mi miał to wszystko zrobić.... Majstry jak dowiedzieli śę , że robił mi podbitkę Bogdan z Piotrem ( Piotr bardziej myśli i jest od prac precyzyjnych...) to powiedzieli, że też chcą takiego Bogdana... U majstrów było by ze 3X drożej i mniej dokładnie.. A panowie zrobili mi tak, że jestem zadowolona...

Ja też nie mogę nic dźwignąć , i pracować ciężko, bo zaraz nie mogę oddychać... A baba ze mnie na oko ;)

Bogdan porobił opaski, porozwoził piach teraz czekam na kamienie... Al;e jest jeszcze co do roboty... Więc mam nadzieję że skończymy tą robotę w tym tygodniu...

Jeszcze jutro/pojutrze trzeba by było ułożyć chodniczek z płyt przed garażem blaszanym i do nowej drewutni....

No może jeszcze ułożenie granitowych płytek na ganku zostanie nam po niedzieli...

Więc jest co robić...

 

Aaaa i p. Bogdan potrafi też kłaść kostkę, więc od wiosny, w lato jak będę miała ciut więcej kasy to też będzie kładł... Tylko ubijatkę trzeba będzie wypożyczyć...

Więc mam Bogdana i jestem mu wdzięczna za to, że pracuje u nas :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/433/#findComment-4909639
Udostępnij na innych stronach

Arniko,

trzymam kciuki za dziadka :)

 

A Pana Bogdana, to ja też bym chciała :)

Może łupek granitowy, by mi położył? ;)

Chociaż Michał nie wyrywa chwastów, nie sadzi kwiatków,

to dużo mi pomaga, więc już sobie sama obrobię ten ogród :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/433/#findComment-4909695
Udostępnij na innych stronach

Martwiłam się o dziadka.. miałam do niego pojechać, ale turbolota zabrał mąż i jak wróci koło północy to będzie dobrze...

Na sali pooperacyjnej są dwie pielęgniarki za biurkiem i oglądają komputer, monitory, dwie kolejne robią kroplówki, zastrzyki. opatrunki, to co potrzeba... Cztery pielęgniarki na 6 chorych to dobry wynik....

Więc skoro mnie nie potrzebuje to odpuściłam przyjechać do niego wieczorem. A dzwonić kazałam, żeby się nie zamartwić...

Więc dziadek oddzwonił, skoro dzwonił, to żyje i jest OK...

 

Łupek by położył... U mnie kilka płytek położył, zanim kawę rano wypiłam... ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/433/#findComment-4909788
Udostępnij na innych stronach

Za Dziadka kciuki trzymam i zdrowia wielkiego jak najszybciej życzę!

 

Pana Bogdana gratuluję, bo jak chłopa w domu nie ma, to ktoś przecie musi to wszystko porobić, prawda?

No i super, że na strychu będziesz miała w końcu porządek.

Nas czeka zrobienie porządku na starym strychu w najbliższym roku - już się boję, tam są sprzęty i rzeczy niektóre jeszcze poniemieckie, chyba kilka przyczep będzie do wywiezienia. :(

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/433/#findComment-4910423
Udostępnij na innych stronach

Kochana - TAKIE rzeczy to ja wyciągnęłam już wszystkie, ze strychu i z garażu, teraz stoją w naszym salonie! :lol2:

Też lubisz starocie czy to po prostu sposób na życie/zarobkowanie? :rolleyes:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/433/#findComment-4911056
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...