Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 23,6k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • Arnika

    8418

  • TAR

    2586

  • wu

    1633

  • markoto

    1360

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Nooo ta... tylko ... nooo jeszcze małe tylko...

 

Na razie czaszka mi dymi... nad kostką...

Gdyby nie Nadulka.. to bym się nie zmusiła dzwonić...

No i zadzwoniłam.. umówiłam pana po moim urlopie... zobaczymy co powie, jak wyceni...

Cokolwiek.. ale już chcę równo....

Chcę chodzić jak cywilizowany człowiek... o obcasach na tych naszych kamcurach to mowy nie ma ( dobrze, że ja śmigam na płaskim) ale wczorajsze wyjście na koturnie też dało mi w kość...

Trza kasę dozbierać.. odłożyć brakującą.. no i zamówić...

Oooot.. i będzie można robić rabatki z przodu i z boku....

Będzie wreszcie skończone...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/614/#findComment-5432460
Udostępnij na innych stronach

Amber znowu rację ma... ;)

 

a wiesz co to znaczy??? Ze sie Moja Droga starzeje i wchodze w moralizatorskie klimaty :bash: Normalnie, teraz to tylko sie wziac i upic a wczesniej wybic wszystkie lustra w domu :bash:

 

Arni, kosteczka pewnie bardzo Cie ucieszy! Trzymam kciuki za dobre interesy pozwalajace odlozyc kase i za sluszne wybory kostki :rolleyes:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/614/#findComment-5432534
Udostępnij na innych stronach

DPSia to też... nawet więcej by się przydało.. ale to po wakacjach...

...będę jeść lody (choć za lodami nie przepadam.. no może z raz zjem;)), czasami gofra, ale też nie przepadam... latte w fajnej knajpce.. to kocham.. no i rybki wędzone.

Mężuś już o mnie zadbał i mam już zamówionego węgorza naszego Bałtyckiego z wędzarni od znajomych, i jak zajadę to mam natychmiast do nich podjechać i sobie wziąć.... tylko tyle, że pogięło ich w tym roku z cenami... jak się nie mylę wspominał o 140zł/kg... Ale Emil kocha węgorze...

A poza tym jakiś piwko, drineczek, nie często bo ja jakoś mało pijąca... i plaaaaaażżżżzaaaaaaaaa...

Nie wiem tylko co na to powie Emil... On z plażowania średnio zachwycony.. Ale ma morze do dyspozycji, basen , kompa i pewnie zabierze pleja..

Oby nie dał mi tak w kość jak w zeszłym roku...

 

Kończę szykować, Poprałam mężowi, starszakowi... muszę wyprać Inkę... Muszę jeszcze ogarnąć dom i powyrywać chwasty.. Bo zostaje połowa rodzinki w domu, Inka i teściowa przyjeżdża... To i będzie w domku wesoło...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/614/#findComment-5433634
Udostępnij na innych stronach

Ambercia - a upiłas Ty się kiedy w życiu?

Bo jeśli nie, to rzeczywiście koniecznie to nadrobić! :rotfl:

 

pewnie, gdybym miala glowe bardziej wycwiczona to poszlabym w niejedne szalenstwa :lol2: A tak wielkie picie konczy sie tak mniej wiecej w polowie drugiego kieliszka, kiedy to swiat zaczyna wirowac a oczy same ciagna do lozka :sick::lol2: Normalnie do niczego jestem pod tym wzgledem, ale bede praktykowac ;) W tym roku pierwszy raz naleweczke nastawilismy, wiec degustacja tak ok. Sylwestra pokaze na co mnie stac! O! :evil:

 

Arni, wypocznij, wyspaceruj sie i wyszalej z Mlodym! Ja tez juz na walizkach. Myslelismy, ze bedzie pare dni wolnego a tu zdjecia trzeba w Paryzu robic :wiggle: No ale potem bedzie zwiedzanko i romatyczne chwile! Za tydzien wracamy :-)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/614/#findComment-5433845
Udostępnij na innych stronach

Ambercia to miłego szwendania się po knajpkach i wypoczynku po pracy... :)

 

Mam jeszcze trochę do roboty.. ale to już drobiazgi... no i Inkę wykąpać jeszcze...

Może po północy uda mi się położyć ...

 

:bye:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/614/#findComment-5434152
Udostępnij na innych stronach

Uuuuuffff

Wreszcie wczoraj dojechałam...

Pokonuję tą trasę kilka razy w roku, ale takich korków to jeszcze w życiu nie widziałam...

Jechaliśmy z przerwą na obiad 11 godzin, a zwykle bez obiadu jeździmy 7,5 godziny.. a jakie były masakryczne korki z pomorza na dolny i górny Śląsk...

mniej więcej do Świebodzina i jeszcze kilka mniejszych w innych miejscach....

Kilka korków w Szczecinie albo na trasie do Świnoujścia ominęłam..

Nie powiem.. przyjechałam skonana...

Młody przez dwie i pół godziny poskręcał rower (oczywiście zabrał i aby się zmieścił musiał odkręcić koła sztuk dwa.., zabrał wędki, plejkę, gry, i płetwy.. i inne.. było tego pół samochodu...), zdążył na nim pojeździć.., popływał do nocy w basenie i jeszcze poszedł na ryby... przyszedł już późną wieczorową porą i padł...

Ja też...

 

Będę cieszyć się każdą chwilką...

Oby tylko słonko wyszło.. bo na razie pada....

 

:bye:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/614/#findComment-5435028
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...