Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 23,6k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • Arnika

    8418

  • TAR

    2586

  • wu

    1633

  • markoto

    1360

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

A ja się też pochwalę.. a co...;)

Mam wyplewiony cały ogródek i rondo, wszystko... no bo albo było sucho, albo lało, albo coś tam znowu.. a bo i mnie boli kręgosłup i odpuściłam...

I powiem, że ja wcale tego nie robiłam, i niesamowicie dobrze mi z tym :lol:

Oczywiście trawę skoszę sama.. jutro... bo nikomu nie oddam kosiarki i ja to zrobię najlepiej... ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/1150/#findComment-6850761
Udostępnij na innych stronach

Młodemu nad morzem chyba było bardzo dobrze... wcale do mnie nie dzwonił, nooo tylko raz o kasę...

Dziś wyjechali i są w drodze... Prawie bym o tym zapomniała... dobrze, że się ocknęłam.. i dzwonię do dyrektorki... czy jadą i o której będą...

Są w drodze i będą skoro świt pomiędzy 6.00-7.00

O mały figiel bym o syna nie odebrała...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/1150/#findComment-6850770
Udostępnij na innych stronach

Rano o 4.14 miałam pobudkę.... , bo są jakieś 20-30 km od szkoły...

Że też jest taka dziwna godzina na zegarku:sleep:

Wskoczyłam do samochodu i pomimo iż chyba mam najdalej byłam pierwsza...

Syna odebrałam...

Chciał pójść do szkoły na ósmą , bo ma pierwszy basen... rozłożyłam mu łóżko i kazałam pójść spać.. choć na chwile... śpi do tej pory i oby jak najdłużej... bo dwa lata temu po takiej podróży miał napad...

Wszyscy wrócili zadowoleni, dzieciaki młodsze i bardziej nie halo uśmiechnięte.. i prawie każde nie dzwoniło do rodziców.. żadne z nas nic nie wiedziało co tam się działo i jak było.. nie mieli czasu ani oni dzwonić , ani jak my dzwoniliśmy to rozmawiać... Czyli wszystko musiało być w jak najlepszym porządku :)

 

 

Tylko niech mi ktoś powie dlaczego te dwa tygodnie tak szybko zleciały...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/1150/#findComment-6850975
Udostępnij na innych stronach

Obudził się o 18.10 po w sumie ponad 12 godzinach snu... bałam się i sprawdzałam co jakiś czas czy żyje i oddycha...

Bałam się też zmęczenia.. i aby nie dostał napadu...

Jest dobrze... jest nawet bdb... zjadł obiad, teraz zjadł pierogów na kolacje całe mnóstwo...

Mam wszystkie dzieci w domu i jest mi dobrze.. ale nie mam męża.. ten wymienił się z Emilem chwilowo..;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/1150/#findComment-6851415
Udostępnij na innych stronach

Wyszłam wieczorem z Inką na spacerek.. koło latarni coś drgnęło.. przyglądam się a tu łaska... uciekła zwinnie do lasu.. Ładna jest..

Podobno tępi myszy, nornice, krety i szczury.. oby , bo nornic i kretów mam pod dostatkiem... byle by tylko na strychu nie zapragnęła mieszkać...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/1150/#findComment-6851487
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...