Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Arnika! Dieta, waga, siłownia???!!!:jawdrop: I tak przed tłustym czwartkiem???:rolleyes: Podziwiam!:cool:

 

 

Tak Rasiu.. przed tłustym czwartkiem...

Na dodatek jutro przywożę Teściową i będziemy pączki smażyć u nas... Ale ja nie zjem...

Chyba buzię zakleję sobie plastrem, ale nie zjem...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/515/#findComment-5162783
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 23,6k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • Arnika

    8418

  • TAR

    2586

  • wu

    1633

  • markoto

    1360

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Zwariowany dzień...

Oddałam wagę, i kupiłam najzwyklejszą szklaną z wyświetlaczem. Będzie działała.

A z różnicy kupiłam jeszcze dwa falenopsisy.. jak mi się spodobały...

Kupiłam mąkę, i super świeżutkiego łososia... będzie na juto, albo pojutrze, bo dziś tyle zrobiłam kurczaka w warzywach duszonego, że zjadł mąż ( choć zaczął psioczyć, że on chciałby odsmażane... a sam się o takie prosił, więc miał dietetyczne) i na jutro jeszcze zostało...

 

Po Emila miałam już 5 razy jechać za każdym razem o innej godz. raz miał iść z panią swoją do kina, innym razem nie chciał... A to mąż dzwoni przyjeżdżaj.. takim sposobem jadę dopiero na siłownię wieczorem.. za to będzie instruktor.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/515/#findComment-5162804
Udostępnij na innych stronach

Oj nie, ja tam mam szczery zamiar w czwartek zjeść pączka. :p

W święto umartwiać się nie będę, za cholerę. ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/515/#findComment-5162990
Udostępnij na innych stronach

Oj nie, ja tam mam szczery zamiar w czwartek zjeść pączka. :p

W święto umartwiać się nie będę, za cholerę. ;)

 

Depsia jakos musisz swoj jadlospis zmodyfikowac, bo wciaz mam wrazenie ze jest poligonem umartwiania, wyrzeczen, bezsmakowosci i najchetniej cisnelabys go w diably, gdyby nie CEL wrzesniowy :yes: Czy nie zjedzenie paczka, to rzeczywiscie forma umartwiania??? :(

 

Zapomnialabym wspomniec o zdrowych pokusach ;).... wlasnie spotkala mnie mila niespodzianke i cieplutkie, cynamonowe jabluszka w kruchych, orkiszowych babeczkach wyjechaly z piekarnika :-) No chyba bede mila dla Mojego :yes:

 

I aby nie bylo, ze w tlusty czwartek nie swietuje ;) Wieczorem gramy ze znajomymi mecz tenisa stolowego o bardzo zacnego czerwonego wytrawniaka :p Zamierzamy wygrac :stirthepot:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/515/#findComment-5163094
Udostępnij na innych stronach

No pewnie, że niejedzenie pączka w święto pączkowe to forma umartwiania! :(

Jadłospis sam w sobie może i nie jest najgorszy na świecie, choć sporo potraw jest mało jakos apetycznych, niemniej drastycznie inny od mojego dotychczasowego.

Lubię zupy - w moim teraz ANI JEDNEJ.

Jestem dość mięsożerna - teraz ryby (których nie lubię) i ze 2 razy w tygodniu pierś kurczęca i to w jakichś dziwnych formach.

I tak to modyfikuję, doprawiam po swojemu, ale brak mi zup i schaboszczaka, co tu dużo gadać.

I słodkie lubię, a nie jem go już ponad dwa tygodnie w żadnej formie.

Jogurciki wpieprzam i sałatę.

Mimo to zaparłam się, mam nadzieje, że wytrzymam i SCHUDNĘ TROCHĘ CHOCIAŻ.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/515/#findComment-5163478
Udostępnij na innych stronach

Depsia a ja Ci juz dawno mowilam, ze ta dieta jest tendencyjna bo sponsorowana ;) I mowilam Ci, ze mozesz tracic na wadze jedzac to co smaczne i dobre. I zupy i mieso ... O! I jeszcze jedno. My nie jestesmy na zadnej diecie! My mamy taki styl zycia. Jedni opychaja sie czekoladkami, schabowym, smietana w zupie, a my grilujemy biale miesa, ryby, gotujemy dziki ryz, faszerujemy wolowina warzywa, zapiekamy pelnoziarnisty makaron z dodatkami a na slodkie przekaski - tak jak dzisiaj - jemy pieczone cynamonowe jabluszka w orkiszowych babeczkach :-) Mozna, nie?
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/515/#findComment-5163571
Udostępnij na innych stronach

Ja tam nie głoduję... wcinam tak, że ho ho... zaraz zrąbkę dostanę, ale jak mam być głodna i jeść to co mi nie smakuje, to ja bym tak nie chciała.. No i liczyć gramów nie mam zamiaru

Teraz właśnie zjadłam połowę makreli z cebulką i 2 ogórkami kiszonymi , herbata i 1 kromka wasa... Najadłam się .. i to po siłowni i koniec na dzisiaj.

A bardzo miałam wielka ochotę dzisiaj na słodkie to zjadłam kilkanaście żurawin suszonych. Nie wiem czy wolno czy nie, ale je uwielbiam, i gdyby nie to, że chcę spaść na wadze, to by, zjadła z pół kilo;) Obiad to pierś kurczaka z cebulką podsmażona ( mam garry co to tłuszczu nie potrzebują i wcale smalcu nie dodaje od lat jak mięso na sos robiłam i robię... ) do tego warzywa.. czyli kurak duszony w warzywach, ryż naturalny. Miałam cały płytki talerz. Nie ociupinkę... Ogłupiałabym jakbym głodna była...

No i ciut się ruszam...

Dziś taki zwariowany dzień, i już po południu mąż mówi mi , że może ten jeden dzień mogłabym sobie odpuścić... Mówisz?

Spojrzałam na niego, nie chcę być hipopotamem, wsiadłam w brumka i tak dałam sobie w poope, że hej...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/515/#findComment-5163609
Udostępnij na innych stronach

Tola ćwiczę sama, bo nigdy nie wiem o której godzinie będę mogła być na siłowni.. raz o 10.00 innym razem o 13.00 a jeszcze innym o 19.00 ...

Biegam na bieżni, orbitka próbuję, ale nie lubię, i przyrządy. Codziennie od ciut ponad godzinkę do 2,5 godziny, ale wówczas więcej bieżni zrobiłam.

 

Pasiulka... chodzę i trzymam sie.. al;e jak mi wczoraj ślubny powiedział, ze nie muszę tak codziennie.. to no nie chciało mi sie, ale później pomyślałam, co ja będę robić.. siądę przed kompem i co... No i pojechałam... poćwiczyłam.

 

 

Waga działa :)

Mój mąż się zdziwił jak wszedł na wagę.. oj zdziwił się... No i od razu.. możesz dla mnie też takie gotować... I za chwileczkę facet też pewnie będzie chciał chodzić ze mną na siłownie... Dobrze, ale że on sam, a ja sama...;) Tylko on o tym nie wie....;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/515/#findComment-5164302
Udostępnij na innych stronach

No głodować to ja nie głoduję, gramów nie trzeba liczyć, zazwyczaj nawet zostaje z porcji i Sołtys natychmiast porywa.

Ale on lubi ryby i jakieś dziwne zestawienia smakowe, ja nie.

I stąd mój drobny problemik. ;)

No nic, dam radę, już ponad połowa miesięcznego programu za mną, bez sensu byłoby rezygnować teraz.

No i od dzisiaj zaczynam przygodę ze stepperem. ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/515/#findComment-5164353
Udostępnij na innych stronach

Ja usiadłam do kompa.. i muszę się ruszyć...

Wszystko przez to, ze za oknem śnieżyca jak nie wiem...

Znowu drogowców zima zaskoczy...

Cały czas sypie...

Bardzo sypie i wieje...

 

Będzie co odśnieżać....

 

A ja mam na dzisiaj na obiad łososia:)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/515/#findComment-5164360
Udostępnij na innych stronach

. al;e jak mi wczoraj ślubny powiedział, ze nie muszę tak codziennie.. to no nie chciało mi sie, ale później pomyślałam, co ja będę robić.. siądę przed kompem i co... No i pojechałam... poćwiczyłam.

 

Super!!! A Maz Mła Dłoga, to powinien Cie kazdego dnia moblizowac, zachecac a jak trzeba to w samochod wsadzic i kazac jechac na silke, o! To jest prawdziwe wsparcie w postanowieniach :-) Nie mniej ciesze sie, ze nabylas wage :lol2: Jak jeszcze przez tydzien, dwa albo trzy zobaczy jak Mu Zonka szczupleje i pieknieje, to sam pogna jakas sciezka zdrowia, aby atrakcyjnosc wieksza wybiegac :lol2:

 

Arnika jutro niczym zly duch paczkow, bede caly dzien o Tobie myslec ... no wiesz jak ... nie?:p

A poza tym sciskam Cie mocno Dzielna Kobietko :hug:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/515/#findComment-5164372
Udostępnij na innych stronach

TARcia.. na jutro i pojutrze urlopik... po pracy w pociąg i będzie jutro świeżutki pączuś....

 

oooo jasność się zrobiła... przestało kurzyć.... Ciekawe na jak długo....?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/120598-komentarze-do-dziennika-arniki/page/515/#findComment-5164748
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...