bratki 04.05.2009 10:03 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 Trzymam z Nefer, chociaż.... obawiam się, że to skutek naiwności. Tzn. uważam, że matka która podmiotłaby taką odpowiedzialność pod dywan - najzwyczajniej szkodzi własnemu dziecku. No, sorry, ale czego on się ma potem po świecie spodziewać? Będzie uważał, że wszyscy żyją w oszustwie. Słodkiego miłego życia z takim przekonaniem... I kim zostanie jeśli cała jego wrażliwość wystarczy na trochę łez, ale już nie na pomoc człowiekowi, którego skrzywdził? Z drugiej strony - myślę że to moja naiwność, bo zakładam że machina prawna zareagowałaby adekwatnie i wychowawczo - a to zdaje się między bajki można włożyć... Nie macie weselszych problemów hipotetycznych? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250040 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Nefer 04.05.2009 10:06 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 nie mogę zapomnieć o tym, że ten ktos w szpitalu ma też rodziców. Jak oni się czują ? Nawet nie chcę sobie tego wyobrazić... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250049 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Bramer 04.05.2009 10:10 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 to właśnie zależy od konkretnego dziecka... są różne rodziny...te normalne, powiedzmy, i te, dajmy na to patologiczne i co wtedy? moje wcześniejsze słowa nie mają absolutnie żadnego znaczenia! ale zielona opisała przecież sytuację tej rodziny... więc, powtarzam... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250067 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Nefer 04.05.2009 10:17 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 A co ma do tego patologia ?Właśnie nie robiąc nic i chroniąc go stajemy się rodziną patologiczną. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250090 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
anetina 04.05.2009 10:25 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 A co ma do tego patologia ? Właśnie nie robiąc nic i chroniąc go stajemy się rodziną patologiczną. znam wiele matek, które mimo tego, że synowie są naprawdę nie fer wobec świata - zawsze są wpatrzone w synów i nie widzą ich błedów ani krzywd, które ci robią innym i to rodziny niby bez patologii Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250116 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
zielonooka 04.05.2009 10:30 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 Ustalmy, że matka zdaje sobie sprawę z czynu i krzywdy jaki syn zrobił i daleko jej do wpatrywania się w niego. ps. przysięgam , że sama będą c w takiej sytuacji - nie wiem co bym zdecydowała ... (a to mi się rzadko zdarza) Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250137 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Nefer 04.05.2009 10:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 Ja wiem, bo takie mam zasady. Moje dzieci wiedzą, że kocham je nad życie, ale ponoszą konsekwencje swoich czynów. Starszy w sierpniu idzie na prawko. Mam nadzieję,że zda sobei sprawę, że poruszać sie będzie maszyną, ktora może zabić. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250206 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
KiZ 04.05.2009 11:00 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 nie chciałbym mieć takiego dylematu, nie wiem cobym zrobił, pewnie bym się zgłosił na policję, tylko tak myślę, czy policja albo prokuratura nie czyta forum A nie spoko. OFICJALNIE I PUBLICZNIE ogłaszam że historia jest wymyślona i badam jedynie postawę opini publicznej / piszę książkę / nudzi mi się i jestem ciekawa. serio (...) Wreszcie pod swoim nickiem A w przedmiotowej kwestii - na obecnym etapie moich relacji z potomstwem... zgłosiłbym siebie Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250221 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ziaba 04.05.2009 11:18 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 Kiedy mój syn zdawał na prawo jazdy i kiedy nabył samochód swój osobisty, zapowiedziałam przy świadkach głośno i dobitnie : "jak się zabijesz sam, będę matką głupka, jak zabijesz kogoś, ja ciebie osobiście zatłukę - najwyżej pójdę siedzieć..jak komuś zrobisz krzywdę z własnej głupoty i winy - nie przychodź po ratunek, bo nogi z d.y powyrywam a to co zostanie połamię " I on wie, że nikt go przede mną nie obroni. Więc tu bynajmniej nie mam dylematu co by było jak by było. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250287 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Bramer 04.05.2009 11:21 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 ludziska! bo robi się pomału takie moralitetfdemezoł pytanie w tym konkretnym przypadku było: tak czy nie? więc, NIE!!! tul, kochaj, rozmawiajP.S. każdy błądzi, dzieci też mają prawo Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250297 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
anetina 04.05.2009 11:24 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 Kiedy mój syn zdawał na prawo jazdy i kiedy nabył samochód swój osobisty, zapowiedziałam przy świadkach głośno i dobitnie : "jak się zabijesz sam, będę matką głupka, jak zabijesz kogoś, ja ciebie osobiście zatłukę - najwyżej pójdę siedzieć..jak komuś zrobisz krzywdę z własnej głupoty i winy - nie przychodź po ratunek, bo nogi z d.y powyrywam a to co zostanie połamię " I on wie, że nikt go przede mną nie obroni. Więc tu bynajmniej nie mam dylematu co by było jak by było. ja tak młodemu mówię przestrzegając, gdyby coś mu w główce zaświtało, by komuś krzywdę zrobić bądź skusić się na nieswoją rzecz Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250307 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Bramer 04.05.2009 11:25 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 Kiedy mój syn zdawał na prawo jazdy i kiedy nabył samochód swój osobisty, zapowiedziałam przy świadkach głośno i dobitnie : "jak się zabijesz sam, będę matką głupka, jak zabijesz kogoś, ja ciebie osobiście zatłukę - najwyżej pójdę siedzieć..jak komuś zrobisz krzywdę z własnej głupoty i winy - nie przychodź po ratunek, bo nogi z d.y powyrywam a to co zostanie połamię " I on wie, że nikt go przede mną nie obroni. Więc tu bynajmniej nie mam dylematu co by było jak by było. oj... ziaba, ziaba... czy aby na pewno? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250311 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ziaba 04.05.2009 11:34 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 Bramer Dawno temu mój mąż był ofiarą strasznego wypadku z cudzej głupoty. Co ja ..my przeszliśmy , to tylko ja wiem. Zostaliśmy bez pomocy i bez konsekwencji karnych dla winnego. Nie było nawet "przepraszam".Rodzina tamtego udawała że nic się nie stało a stało się zbyt dużo i konsekwencje są do dziś , po 10 latach odczuwalne. I dlatego wiem co się czuje z "tamtej strony" i jakie oczekiwania się ma.Gdybym tego nie wiedziała, pewnikiem tuliła bym i chroniła.Proste. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250338 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
naLeśnik 04.05.2009 11:47 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 .... więc, NIE!!! tul, kochaj, rozmawiaj P.S. każdy błądzi, dzieci też mają prawo a co by było gdyby Twoje dziecko (odpukać!!) zostało potracone i kierowca by zwiał?? Jak wcześniej napisała Nefer zachowanie w tej sytuacji zależy od punku siedzenia, ale utajenie sprawy chyba nikomu dobrze nie zrobi, bo prędzej czy później to się wyda. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250383 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gość elutek 04.05.2009 11:47 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 na dzień dzisiejszy i czysto hipotetycznie - zgłosiłabym nie mogłabym żyć z tą wiedzą, pewnie bez przerwy myślałabym o tym i druga sprawa /już ktoś wspomniał o tym/ - gdybym nic nikomu nie powiedziała, jaki byłby ze mnie /matki/ wzór dla dziecka? "matka uczciwa... wybiórczo" ? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250385 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Bramer 04.05.2009 11:57 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 ziaba Bardzo Ci współczuję (wiem, co mówię, bo mówię z autopsji).ale to właśnie Ty jesteś (niestety dla Ciebie) z tej drugiej strony. To ich (rodziców sprawcy) zadanie wyjaśnić dziecku, co zrobiło, nie tyle wyjaśnić, co uzmysłowić i starać się zapobiec takim wypaczeniom w ich przyszłości... nie chcę się tu spierać o sprawy moralne czy też wychowawcze...po prostu staram się wyrazić moje stanowisko w tej konkretnej sprawie Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250427 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
bratki 04.05.2009 11:57 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 Bramer Dawno temu mój mąż był ofiarą strasznego wypadku z cudzej głupoty. Co ja ..my przeszliśmy , to tylko ja wiem. Zostaliśmy bez pomocy i bez konsekwencji karnych dla winnego. Nie było nawet "przepraszam".Rodzina tamtego udawała że nic się nie stało a stało się zbyt dużo i konsekwencje są do dziś , po 10 latach odczuwalne. I dlatego wiem co się czuje z "tamtej strony" i jakie oczekiwania się ma. Gdybym tego nie wiedziała, pewnikiem tuliła bym i chroniła. Proste. ziaba, czegoś myślę, że bez tego doświadczenia, Ty akurat też byś uważała, że takie "tuliła/chroniła" to nie jest najlepszy pomysł. To jakoś tak jest, że albo ma się takie oczy albo inne Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250429 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Bramer 04.05.2009 12:00 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 naLeśnik po co to? co by było, gdyby... nie ma gdyby, jest pytanie, jest odp. (subiektywna, jak zawsze) Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250436 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ziaba 04.05.2009 12:14 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 Tak na prawdę to mnie rajcuje pytanie z natury wypadkowych : Co ma baba we łbie - wsiadając do samochodu z dziećmi wiedząc , że jej mąż za kierownicą jest wypity. No..kto odpowie ?I czy baba się przyzna kiedy wjadą w drzewo, że wiedziała i pozwoliła pokaleczyć/pozabijać dzieci ? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250477 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
bratki 04.05.2009 12:20 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Maja 2009 ziaba - ten model to się nawet przed sobą nie przyzna. Tzn. moim zdaniem taki brak zdolności przewidywania idzie zwykle w parze z (miłosiernym w tym przypadku) zniesieniem zdolności rozumienia związków przyczynowo-skutkowych. Dodam: co ma we łbie cała rodzina, która wsiada do auta i malucha 1,5 roku nie przypina niczym "bo to tylko 15 kilometrów"? (wyleciał przez przednią szybę, dorośli nawet bez siniaków) Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/121873-powiedzie%C4%87-czy-nie-przypadek-nr-2/page/2/#findComment-3250500 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.