retrofood 07.06.2009 09:52 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 7 Czerwca 2009 Rysunek jest poglądowy oddający istotę sprawy.Nie ma w nim miejsca na kierowników. no, niech on się dowie, że dla niego nie było miejsca.... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3334871 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Andrzej Wilhelmi 07.06.2009 17:28 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 7 Czerwca 2009 Słowo "tam" było skrótem myślowym i miało oznaczać "na tej budowie". Dzięki wszystkim za czujność i zwrócenie uwagi . Miło, że jeszcze ktoś czyta to co wypisuję . Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3335481 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
coulignon 07.06.2009 18:22 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 7 Czerwca 2009 Miło, że jeszcze ktoś czyta to co wypisuję . Pozdrawiam. skromność przez Ciebie przemawia.. Jestem namiętnym czytaczem thillera pt. "Dach w dobrych rękach". Jeden z moich ulubionych tematów. Ale dośc kadzenia. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3335630 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Andrzej Wilhelmi 07.06.2009 18:45 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 7 Czerwca 2009 Jesteś niezmiernie miły . Wiedza kosztuje więc muszę pomyśleć o jakimś abonamencie umożliwiającym wejście na ten wątek . Pozdrawiam . Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3335707 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
himlaje 10.06.2009 00:25 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Czerwca 2009 Kierbud był i ... powiedział, że tak może być, że własnie tak sobie wyobrażał zamocowanie, przytwierdzenie murłaty w takiej sytuacji i że generalnie nie ma sie czego obawiac. Zapytałem czy powinno się dodatkowo zabezpieczyć w sposób jaki jest na rysunku Barbossy ale powiedzial, że nie ma takiej potrzeby. Bardziej zwrócił uwage na inne rzeczy, np. na pękające kwrokwie, żeby je zbic z obydwu stron deskami-calówkami. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3341704 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jajmar 10.06.2009 05:04 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Czerwca 2009 Kierbud był i ... powiedział, że tak może być, że własnie tak sobie wyobrażał zamocowanie, przytwierdzenie murłaty w takiej sytuacji i że generalnie nie ma sie czego obawiac. Zapytałem czy powinno się dodatkowo zabezpieczyć w sposób jaki jest na rysunku Barbossy ale powiedzial, że nie ma takiej potrzeby. Bardziej zwrócił uwage na inne rzeczy, np. na pękające kwrokwie, żeby je zbic z obydwu stron deskami-calówkami. Trochę to dziwne. Masz prawie pewne że murłata po pewnym czasie - może miesiąc może 3 lata podnisie sie od strony wewnętrznej budynku i będziesz miał ryse na tynku. A co mają dać te deski przy krokwiach i jakiej długości maja być ? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3341737 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Tomek_J 10.06.2009 05:37 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Czerwca 2009 Kierbud był i ... powiedział, że tak może być, że własnie tak sobie wyobrażał zamocowanie, przytwierdzenie murłaty w takiej sytuacji i że generalnie nie ma sie czego obawiac. A kto Ci nadał tego kierownika ? Czy aby nie wykonawca ? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3341771 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
zbigmor 10.06.2009 06:48 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Czerwca 2009 Kierbud był i ... powiedział, że tak może być, że własnie tak sobie wyobrażał zamocowanie, przytwierdzenie murłaty w takiej sytuacji i że generalnie nie ma sie czego obawiac. A kto Ci nadał tego kierownika ? Czy aby nie wykonawca ? Odnoszę podobne wrażenie. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3341946 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
coulignon 10.06.2009 07:14 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Czerwca 2009 Barbossa, jesli mogę Cię prosić, dorysuj no tam tego Kierownika.... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3342041 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
himlaje 10.06.2009 08:11 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Czerwca 2009 Kierbud był i ... powiedział, że tak może być, że własnie tak sobie wyobrażał zamocowanie, przytwierdzenie murłaty w takiej sytuacji i że generalnie nie ma sie czego obawiac. A kto Ci nadał tego kierownika ? Czy aby nie wykonawca ? Odnoszę podobne wrażenie. Kierownik jest z mojego nadania tzn. z polecenia na forum. To że kierwnik zna (nie per ty ale wiedza o swoim instnieniu) murarza a murarz kierownika to inna sprawa. Poprostu spotkali sie juz na innych budowach. Ogólnie na kierbudzie ta murłata nie zrobiła wrażenia-obejrzał cała więźbe i także ta murłate. Przy murłacie sie dłużej nie rozwodził. Powiedział, że nie jest tak jak byc powinno, czyli murłata zamocowana na kotwy ale w takiej sytuacji jak jest to nic nie powinno sie stać. Na moja sugestie czy nie wzmocnić jej dodatkowym mocowaniem, skrzywił sie i powiedział, że nie ma potrzby Z drugiej strony, dla świętego spokoju może wezwe murarzy i niech dodatkowo domocuja ta murłate. Jeszcze pomysle. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3342241 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
zbigmor 10.06.2009 08:25 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Czerwca 2009 Kierbud był i ... powiedział, że tak może być, że własnie tak sobie wyobrażał zamocowanie, przytwierdzenie murłaty w takiej sytuacji i że generalnie nie ma sie czego obawiac. A kto Ci nadał tego kierownika ? Czy aby nie wykonawca ? Odnoszę podobne wrażenie. Kierownik jest z mojego nadania tzn. z polecenia na forum. To że kierwnik zna (nie per ty ale wiedza o swoim instnieniu) murarza a murarz kierownika to inna sprawa. Poprostu spotkali sie juz na innych budowach. Ogólnie na kierbudzie ta murłata nie zrobiła wrażenia-obejrzał cała więźbe i także ta murłate. Przy murłacie sie dłużej nie rozwodził. Powiedział, że nie jest tak jak byc powinno, czyli murłata zamocowana na kotwy ale w takiej sytuacji jak jest to nic nie powinno sie stać. Na moja sugestie czy nie wzmocnić jej dodatkowym mocowaniem, skrzywił sie i powiedział, że nie ma potrzby Z drugiej strony, dla świętego spokoju może wezwe murarzy i niech dodatkowo domocuja ta murłate. Jeszcze pomysle. Cały szkopuł w tym, że powiedział, że "nic nie powinno się stać". Zgadzam się z nim. Nie powinno, ale może. Skoro można bez większych problemów to naprawić to nad czym się zastanawiać? Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3342275 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
himlaje 10.06.2009 08:34 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Czerwca 2009 Cały szkopuł w tym, że powiedział, że "nic nie powinno się stać". Zgadzam się z nim. Nie powinno, ale może. Skoro można bez większych problemów to naprawić to nad czym się zastanawiać? Racja, racja. Dla świętego spokoju mojego, kierbuda i murarza a przede wszystkim mojego warto to zrobić. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3342308 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jajmar 10.06.2009 09:19 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Czerwca 2009 Cały szkopuł w tym, że powiedział, że "nic nie powinno się stać". Zgadzam się z nim. Nie powinno, ale może. Skoro można bez większych problemów to naprawić to nad czym się zastanawiać? Tak powiedził bo dach nie odleci w siną dal, tzn nie przez to mocowanie, a że sie ściana zarysuje, to już troche nie bedzie jego problem. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3342467 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Andrzej Wilhelmi 11.06.2009 08:48 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 11 Czerwca 2009 Zawsze jestem przeciwny sprawdzaniu wiedzy i doświadczenia kierownika budowy czy projektanta na Forum. W tym jednak przypadku zastanawiam się nad faktem, że skoro w tak prosty sposób można poprawić mocowanie murłaty i mieć 100% gwarancji to czemu tego nie zrobić?! Przecież sposób zamocowania Twojej murłaty jest kuriozalny! Zapytam tylko dla uspokojenia sumienia jakimi gwoździami zostały przybite do murłaty te płaskie łączniki? Na zaprezentowanym zdjęciu widać, że łepki gwoździ doszły do łącznika. Przy zastosowaniu właściwych gwoździ (karbowane z łbem stożkowym) ich łby będą wystawać nad łącznikiem. Kolejna sprawa to naturalne pęknięcia drewna powstające w trakcie schnięcia, które nie wymagają żadnych wzmocnień! Dziwi więc fakt, iż Twój kierownik takie wzmocnienia zalecił bo skoro któraś z krokwi tak pękła, że należy ją wzmocnić to na tym etapie robót rozsądną decyzją byłoby ją wymienić! Nie czuję się kompetentny do oceny wiedzy Twojego kierownika ale jego decyzje budzą moje zdziwienie. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3344462 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
himlaje 11.06.2009 09:37 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 11 Czerwca 2009 No z tym dodatkowym wzmocnieniem mocowania murłaty to też się przychylam do opini forumowiczów. Można w sposób łatwy zabezpieczyć murłate na 100% to powinien zdecydowanie zalecić takie domocowanie.Co do pękających krokwi to dzisiaj będąc na budowie postaram się zrobić fotki to wrzuce. Czy w takich sytuacjach standardowo zaleca się wymiane całej krokwi czy tylko jej obicie z obydwu stron to tego nie wiem. Niemniej podczas wizyty kierbuda na budowie wyszedł duzo większy kwiatek i to naprawde sporego kalibru. Mianowicie zastosowano belki płatwiowe o niewłąściwym przekroju. W trakcie adaptacji projektu przesunąłem jeden słup podtrzymujący więźbe i w ten sposób odstępy między słupami były na tyle duże, że projektantka zwiększyła przekrój płatew z 20x20 na 20x25. Cieśla widocznie patrzył na niewłaściwy rysunek i zrobił 20x20. Poadczas wizyty na budowie kierbud powiedział, że byc może to wytrzyma ale nakazał kontakt z projektantką. Projektantka po konsultacji z konstruktorem powiedziała, że tak nie może być bo jak się dach zadeskuje (w projekcie była przewidziana sama folia) i na to dachówka betonowa (w projekcie była przewidziana ceramiczna) to ta płatem może się zacząć wyginać. Zaleciła najlepiej wymianiec płatew a jak nie to wzocnienie płatwi belką 20x5 (a nawet 20x7) i kategoryczne dostawienie słupa wsperajacego lukarne która opiera sie właśnie na tej płatwi. Ja się na taki słup nie bardzo chce zgodzić i będe walczył o wymiane płatwi, choć cała więźba jest już zrobiona więc może z tego wyniknąć niezła wojna. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3344535 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
docent56 11.06.2009 11:26 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 11 Czerwca 2009 Moim zdaniem można było zamocować murłatę prawidłowo na szpilkach a w krokwiach zrobić wycięcia trapezowe . Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3344671 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
himlaje 12.06.2009 09:41 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 12 Czerwca 2009 Wczoraj przyjrzałem się swoim krokwiom i innym elementom konstrukcji dachu. Kierownik powiedział, że takie elemty, które są popekane na długości +/- 1 metr należy pozbijać deskami calówkami (lub lepiej 32 mm) z obu stron. Takich pęknięć jest tam dość sporo. Kiedyś czytałem, że dopóki nie pękają w poprzek krokwi to się nie martwić ale Andrzej Wilhelmi sugeruje by taki mocniej spękany element całkowicie wymienić. Całe drwono na więźbe kupowałem za pośrednictwem włąśnie ekipy ciesielskiej więc tym bardziej mam prawo żądać od nich odpowiedniej jakości. Na zdjęciach widać niektóre pęknięcia jednak zdjęcia nie oddają realiztycznie tych pęknięć, ale:Ta trefna murłata też jest generalnie pęknieta i to na całej długości.http://images46.fotosik.pl/142/a31819f3597845eemed.jpg http://images46.fotosik.pl/142/0ba0e8abfe1d1f88med.jpg Ta krokiew na drugim planiehttp://images40.fotosik.pl/138/6b8a34a3c2eccff2med.jpgPozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3346404 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Andrzej Wilhelmi 13.06.2009 19:01 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 13 Czerwca 2009 Coś mi się wydaje, że Twoja ekipa ciesielska to amatorzy! Żaden profesjonalny cieśla nie wykona takiego połączenia krokwi w kalenicy bez płatwi kalenicowej. Bardzo duże zamki przy połączeniu krokwi z murłatą. Kto montuje krokiew oflisem do góry? Pęknięcia murłaty normalne i bardzo typowe dla schnącego drewna. Pęknięcia krokwi to rozwarstwienie materiału (krokiew mająca skazę w części kalenicowej nie powinna być zamontowana) materiał może pochodzić z wiatrołomu. Zdecydowanie radzę wymianę a nie żadne wzmacnianie! Tak się zastanawiam kto płaci Twojemu kierownikowi budowy i czyje interesy on reprezentuje?! Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3348832 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Papolinek 13.06.2009 19:40 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 13 Czerwca 2009 http://images46.fotosik.pl/142/0ba0e8abfe1d1f88med.jpg Coś mi się wydaje, że Twoja ekipa ciesielska to amatorzy! Ta ekipa ciesli nie zna sie na swojej pracy,prubuja cos zrobic nie wiedzac jak,masakra. Kierownik budowy tez do wymiany skoro chce zbijac deskami płatwie czy tez krokwie. Norma jest to ze swierzo pociata wierzba dachowa podczas schniecia peka,ale zeby az tak.Pierwszy raz sie z tym spotykam.Dziwny ten materiał , ze az tak spękany. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3348935 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jajmar 13.06.2009 19:44 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 13 Czerwca 2009 Norma jest to ze swierzo pociata wierzba dachowa podczas schniecia peka,ale zeby az tak.Pierwszy raz sie z tym spotykam.Dziwny ten materiał , ze az tak spękany. Bo to nie są chyba pękniecia od schnięcia a jakies stare. Daj wiecej fotek tych pęknieć krokwi, murłata pęka normlanie a te czarne rysy wygladaja dziwnie. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/123777-spos%C3%B3b-mocowania-mur%C5%82aty-fuszerka-czy-ok-foto/page/2/#findComment-3348943 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.