Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

- parę estradowych głosników wielkości średniej lodówki :evil:

...

 

Głośniki położyły mnie na kolana!!! :lol: :D :D :D

 

Mój małż na szczęście się jeszcze tak nie rozpędził, ale..

po zakupie nowego sprzętu grającego znęcał się czas jakiś, aby kable powtykać za listwy przypodłogowe. Łaskawie przy kolumnach zostawił mi jakieś 30 cm wolnego kabla, abym mogła ową kolumną przesunąć przy myciu podłogi. Po pierwszych porządkach okazało się, że popełniłam zbrodnię przesuwając kolumnę rękami (ponoć jeszcze wilgotnymi!! tak świadczyły odciski palców na bokach!) :o :o Zostałam pouczona, że przy myciu podłogi, pod kolumną owszem MOGĘ umyć, ale przesuwając kolumnę mam jej nie dotykać! :o pozostaje mi tylko bezdotykowe teleportowanie kolumn na moment mycia podłogi w bardziej bezpieczne miejsce :o :roll: :D :D :D

 

dobrze, ze jeszcze nie mam problemów z trzymaniem moczu, bo byłoby źle :lol: :lol: :lol:

  • Odpowiedzi 793
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

A propos facetów, że we krwi mają brudzenie. W tym tygodniu przywiózł nam facet ekogroszek. Facet nie jakiś tam utytłany tylko elegancki i ogólnie spoko wizualnie :wink:

Po miłej pogawędce z moim dostał propozycje umycia czarnych rąk w łazience. Ja się zamieniłam w słup soli i zanim wydałam dźwięk on już popędził z tymi czarnymi rękami do mojej świeżej, nowej od razu po montażu umywalki, która lśniła bielą wspaniale się odcinając od orzechowej szafki. Trochę przerażonego moją reakcją faceta złapałam dosłownie w locie i pokierowałam do kranika na zewnątrz dając ludwik.

Zdziwieni byli oboje, mąż dodatkowo się jąkał i przepraszał, że przecież się umyje (znów to SIĘ czyli mycie moimi rękami wrrr) a ja z miną zwycięzcy mówię: nie mam zamiaru nowej umywalki od razu myć i szorować po smarach czy innych cudach, po czym rozciągnęłam taśmę malarską w poprzek otworu drzwiowego :p ciepło na dworze, można ręce myć do woli 8)

Pomocy!!!

 

A mój facet mówi, że chce pare haczyków na ścianie na wieszanie używanych ciuchów, które jeszcze może kiedyś założy, bo zbyt wielkim wysiłkiem jest ich powieszenie na wieszaku i schowanie do szafy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

Opowiedziałam to mężowi z :D na ustach. A On na to (zdziwiony moim uśmiechem), że jemu wystarczy krzesełko :o

Mój mąż ma pełno durnowatych pomysłów, ale jakoś nie mogę sobie teraz przypomnieć, pamiętam tylko jedno, że w wiatrołapie mamy piękną szafę wnękową, a on chciał na drugiej ścianie dać jeszcze wieszak :roll: [/url]
No cóż ....mój miał także kilka , z czego najbardziej wkurzający to chabrowe kafelki w łazience na dole - stwierdził, że to jego łazienka i se będzie urządzał sam .... więc se urządził - na niebiesko jak u barbie . Jego pomysły, jego łazienka - to se teraz sam tam sprząta :roll: :lol: :wink: .
No cóż ....mój miał także kilka , z czego najbardziej wkurzający to chabrowe kafelki w łazience na dole - stwierdził, że to jego łazienka i se będzie urządzał sam .... więc se urządził - na niebiesko jak u barbie . Jego pomysły, jego łazienka - to se teraz sam tam sprząta :roll: :lol: :wink: .

 

Ty się ciesz, że na różowo nie zrobił :roll:

:lol:

mój był ciężko obrażony, że w naszym na maxa minimalistycznym aneksie kuchennym nie będziemy mieć wielkiego, 2komorowego zlewozmywaka z ociekaczem na pół blatu kuchennego 8)

(dodam, że mamy zmywarkę, 60tkę ;) )

Po pierwszych porządkach okazało się, że popełniłam zbrodnię przesuwając kolumnę rękami (ponoć jeszcze wilgotnymi!! tak świadczyły odciski palców na bokach!) :o :o Zostałam pouczona, że przy myciu podłogi, pod kolumną owszem MOGĘ umyć, ale przesuwając kolumnę mam jej nie dotykać!

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Nie, no... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

- parę estradowych głosników wielkości średniej lodówki :evil:

...

 

Głośniki położyły mnie na kolana!!! :lol: :D :D :D

 

Mój małż na szczęście się jeszcze tak nie rozpędził, ale..

po zakupie nowego sprzętu grającego znęcał się czas jakiś, aby kable powtykać za listwy przypodłogowe. Łaskawie przy kolumnach zostawił mi jakieś 30 cm wolnego kabla, abym mogła ową kolumną przesunąć przy myciu podłogi. Po pierwszych porządkach okazało się, że popełniłam zbrodnię przesuwając kolumnę rękami (ponoć jeszcze wilgotnymi!! tak świadczyły odciski palców na bokach!) :o :o Zostałam pouczona, że przy myciu podłogi, pod kolumną owszem MOGĘ umyć, ale przesuwając kolumnę mam jej nie dotykać! :o pozostaje mi tylko bezdotykowe teleportowanie kolumn na moment mycia podłogi w bardziej bezpieczne miejsce :o :roll: :D :D :D

 

Natychmiast z wielką troską poprosiłabym o instrukcję i pokaz jak należy tę czynność wykonywać :lol:

Co gorsza wymusiłabym ten pokaz, albo odszczekanie andronu :lol:

Mój mąż już przy wyborze projektu szukał takiego, w którym stosunek powierzchni mieszkalnej do gospodarczej wynosiłby ok. 50/50. W związku z tym mam spiżarkę, garderobę, piwniczkę pod schodami, taką małą "komórkę" naprzeciw garderoby, wielką kotłownię, skład opału, pomieszczenie ok. 20 m2 (na pewno się przyda) i chałupę 2 razy większą niż potrzebuję. Dodam, że nie prowadzę działalności gospodarczej ani nie hoduję kur, królików czy innych nutrii.

Małżonek mój wszystko przechowuje, więc miejsca będzie miał dość. Niedawno robiłam porządek w spiżarce w moim mieszkaniu (dodam,że nazwa SPIŻARKA jest myląca, bo nie mieszczą się w niej żadne produkty spożywcze czy utensylia kuchenne) ale znalazłam między innymi klawiaturę komputerową. Na pytanie po co ta klawiatura, dostałam odpowiedź, że jest to klawiatura zapasowa, gdyby się zepsuła któraś z obecnie używanych. Pełna zrozumienia zabrałam się do dalszego sprzątania i znalazłam....... następną klawiaturę. Na wypadek, gdyby popsuła się ta zapasowa :D. Potem znalazłam COŚ. Mąż wyjaśnił, że to taśma grodząca. Na następne moje pytanie "po co nam to?" (bo ja już taka dociekliwa jestem) odrzekł "A jak trzeba będzie coś odgrodzić?"

A meble - stoły, półki, komody, biurka- służą do odkładania wszystkiego, bo wszystko musi być pod ręką a nie pochowane w szufladach i jak człowiek potrzebuje to znaleźć nie można. tak więc pod ręką leżą latarki (TAK :D) , długopisy, śrubki i śrubokręty "bo zaraz będę to przykręcał". Mogłabym tak jeszcze pisać i pisać...

A propos facetów, że we krwi mają brudzenie. W tym tygodniu przywiózł nam facet ekogroszek. Facet nie jakiś tam utytłany tylko elegancki i ogólnie spoko wizualnie :wink:

Po miłej pogawędce z moim dostał propozycje umycia czarnych rąk w łazience. Ja się zamieniłam w słup soli i zanim wydałam dźwięk on już popędził z tymi czarnymi rękami do mojej świeżej, nowej od razu po montażu umywalki, która lśniła bielą wspaniale się odcinając od orzechowej szafki. Trochę przerażonego moją reakcją faceta złapałam dosłownie w locie i pokierowałam do kranika na zewnątrz dając ludwik.

Zdziwieni byli oboje, mąż dodatkowo się jąkał i przepraszał, że przecież się umyje (znów to SIĘ czyli mycie moimi rękami wrrr) a ja z miną zwycięzcy mówię: nie mam zamiaru nowej umywalki od razu myć i szorować po smarach czy innych cudach, po czym rozciągnęłam taśmę malarską w poprzek otworu drzwiowego :p ciepło na dworze, można ręce myć do woli 8)

 

Dom - inkubator.

Ekspozycja.

Nie dotykać, nie ruszać, zlew nie służy (wbrew pozorom) do mycia w nim rąk! :D

Brawo!

Gratuluję pomysłowości.

A propos facetów, że we krwi mają brudzenie. W tym tygodniu przywiózł nam facet ekogroszek. Facet nie jakiś tam utytłany tylko elegancki i ogólnie spoko wizualnie :wink:

Po miłej pogawędce z moim dostał propozycje umycia czarnych rąk w łazience. Ja się zamieniłam w słup soli i zanim wydałam dźwięk on już popędził z tymi czarnymi rękami do mojej świeżej, nowej od razu po montażu umywalki, która lśniła bielą wspaniale się odcinając od orzechowej szafki. Trochę przerażonego moją reakcją faceta złapałam dosłownie w locie i pokierowałam do kranika na zewnątrz dając ludwik.

Zdziwieni byli oboje, mąż dodatkowo się jąkał i przepraszał, że przecież się umyje (znów to SIĘ czyli mycie moimi rękami wrrr) a ja z miną zwycięzcy mówię: nie mam zamiaru nowej umywalki od razu myć i szorować po smarach czy innych cudach, po czym rozciągnęłam taśmę malarską w poprzek otworu drzwiowego :p ciepło na dworze, można ręce myć do woli 8)

 

Dom - inkubator.

Ekspozycja.

Nie dotykać, nie ruszać, zlew nie służy (wbrew pozorom) do mycia w nim rąk! :D

Brawo!

Gratuluję pomysłowości.

 

Mam małe pytanko, zdarza Ci się czasem brać udział w sprzątaniu (czynnie, nie za pomocą palca wskazującego :lol: ) ?

:wink:

 

Dom - inkubator.

Ekspozycja.

Nie dotykać, nie ruszać, zlew nie służy (wbrew pozorom) do mycia w nim rąk! :D

Brawo!

Gratuluję pomysłowości.

 

A kolega to nie umie chyba czytać ze zrozumieniem. Jeśli umie to proszę przeczytać jeszcze raz tytuł wątku i uszanować.

Zostałam pouczona, że przy myciu podłogi, pod kolumną owszem MOGĘ umyć, ale przesuwając kolumnę mam jej nie dotykać! :o pozostaje mi tylko bezdotykowe teleportowanie kolumn na moment mycia podłogi w bardziej bezpieczne miejsce :o :roll: :D :D :D

Besta, ja mam pod kwiatkami takie podstawki z kółeczkami, może u Ciebie pod kolumnami też się sprawdzą :wink: .

My niestety oboje z małżem jesteśmy bałaganiarzami, z tym, ze ja co jakiś czas mam wenę do sprzątania, a on nie (no chyba, ze narzędzia). W piwnicy, gdzie pali papierosy ma taki syf, że aż wstyd patrzeć, wchodzę tam tylko kiedy muszę. Raz odgarnął trochę na stole i stwierdził, że od tej bieli to go oczy bolą :lol: .

Natomiast żadnych szokujących pomysłów dotyczących urządzenia domu nie ma, ale najczęściej torpeduje moje i bardzo długo dochodzimy do jakiegoś kompromisu.

Opis mężczyzny zostawiającego wszędzie latarki przypomniał mi o moim teściu, który wszędzie zostawia jakieś druciki i sznurki. Doszłam kiedyś do wniosku, że to chyba jakiś atawizm - znaczenie terenu, czy cuś :roll:

...Zostałam pouczona, że przy myciu podłogi, pod kolumną owszem MOGĘ umyć, ale przesuwając kolumnę mam jej nie dotykać! [/color] :o pozostaje mi tylko bezdotykowe teleportowanie kolumn na moment mycia podłogi w bardziej bezpieczne miejsce :o :roll: :D :D :D

 

Natychmiast z wielką troską poprosiłabym o instrukcję i pokaz jak należy tę czynność wykonywać :lol:

Co gorsza wymusiłabym ten pokaz, albo odszczekanie andronu :lol:

 

Racja, racja, racja!! Muszę pokazu zażądać! :D W sumie to podczas pouczania tak wysilałam swe możliwości intelektualne (jak to zrobić! :o ), że nie wpadłam na pomysł praktycznego szkolenia! (już się nie przyznam, że przy kolejnym myciu podłogi postąpiłam ponownie w sposób niewłaściwy przesuwając kolumny ręką :wink: :wink: )

A meble - stoły, półki, komody, biurka- służą do odkładania wszystkiego, bo wszystko musi być pod ręką a nie pochowane w szufladach i jak człowiek potrzebuje to znaleźć nie można. tak więc pod ręką leżą latarki (TAK :D) , długopisy, śrubki i śrubokręty "bo zaraz będę to przykręcał". Mogłabym tak jeszcze pisać i pisać...

Dziewczyny, a podobno klonowanie ludzi jest nielegalne :lol: :lol: :lol: :lol:

Piwona, jakbym o moim mężu czytała. Różne cuda teraz znajduję, jak się przeprowadzamy :evil:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...