Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 677
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Tataraku - sto lat, sto lat i spełnienia marzeń !

Rysko, nic nie pisałaś, że z życzeniami świątecznymi wpakowałam Ci się do dziennika

A bo wiesz, mi chyba też dni przybywa a nie ujmuje :)

 

 

Co teraz robicie w domu?

Bo nam to już się nic nie chce, ale pewnie to znasz hehehe

 

W domu to my teraz ........ mieszkamy :D

Nie, no w sobotę mąż położył płytki na kawałku korytarza w piwnicy. Położył wszystkie całe płytki, teraz czeka na wenę i wolny czas na położenie ciętych. Miał robić to wczoraj ale znów mu się zepsuło auto, więc było wieczorne holowanie do warsztatu - płytki czekają. Pewnie poczekają do piątku :yes:

Czekamy na schody. Umówieni jesteśmy ze stolarzem na 31 stycznia, ale coś mi sie zdaje (to ta babska intuicja), że rozpoczęcie montażu schodów przesunie się tak spokojnie o tydzień.

Można by było w końcu powiesić karnisze w salonie, ale kupiliśmy tak wygodną sofę do salonu, że aż za wygodną i chyba posiada jakieś magnesy, a przyzwyczajenie (chodzi mi o okna bez firan) drugą naturą człowieka :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/126541-komentarze-do-dziennika-ryski/page/28/#findComment-4491900
Udostępnij na innych stronach

Rysko, to na kanapę wysypać trzeba Wam troszkę pinezek :) :)

fakt, z tymi przyzwyczajeniami to tak jest,. mi to przestał przeszkadzać, że sąsiedzi mogą patrzeć nam w okna ;)

Rysko dużo chcą od Was za schody?

Trzymam kciuki za terminowość Panów :)

 

Tatarak, a może trochę medycyny ludowej?

czosnek, cytryna itp.?

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/126541-komentarze-do-dziennika-ryski/page/28/#findComment-4499703
Udostępnij na innych stronach

Hyyy moja Kasia miała 4,5 latek. Robiłam jej taki specyfik z cytryny i czosnku i codziennie rano piła kieliszek.

Ależ śmierdziała, ale piła i nie marudziła, dostawała też aloes, który jest gorzki.

Chorowała strasznie co dwa miesiące zapalenie płuc i zastrzyki.

Przyznam, że nie rozumiem co znaczy krzyczy, czy ucieka.

Nie miałam takich problemów moje działania były zdecydowane i konsekwentne :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/126541-komentarze-do-dziennika-ryski/page/28/#findComment-4499857
Udostępnij na innych stronach

No cóż, powiem tak: wszystkie (ale to dosłownie wszystkie) próby "zdecydowanego" podania Młodemu do ust czegoś, co mu nie wchodzi, kończą się megapawiem. właściwie to powinnam powiedzieć, że na myśl o podaniu mu czosnku on krzyczy, ja uciekam ;)

 

najfajniej było, jak pani w sanatoryjnej jadalni namówiła go, żeby spróbował surówki z białej kapusty i marchewki. Młody był w doskonałym nastroju, panią bardzo lubił i łyknął jeden widelec bez protestu. w ciągu dwóch sekund cały jego obiad wylądował na nim, na mnie i na stole. pani była po drugiej stronie stołu, więc do niej nie doleciał. dobrze, że już jadalnia świeciła pustkami a i korytarze nie były zbyt zaludnione...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/126541-komentarze-do-dziennika-ryski/page/28/#findComment-4500109
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks później...

Oj dawno mnie tu nie było :(

W pracy roboty po pachy, a w domu .... też :)

 

Moi (tfu, tfu) na razie od 10 grudnia nie chorują. Nie zazdroszcze Ci Tataraku sensacji warzywnych. U nas pawie lecą jak młodzi mają być chorzy - to pierwszy znak początku choroby.

W skrócie co u nas. to w tym czasie zdążyliśmy "załapać" się na operację przepuchliny pachwinowej u młodszego. Na szczęście odbyła się laparoskopowo i był to rzeczywiście pobyt w szpitalu" jednego dnia".

Schody - oczywiście przełożył nam Pan termin na dwa tygodnie później :evil: Teraz czekam na walentynki :D.

Udało się "nam" (czyt. mężowi) wykafelkować część piwnicy - do położenia fug jeszcze dłuuga droga, ale kafle leżą.

Wyczaiłam na allegro firany i teraz dojrzewam do dezyzji zakupu.

 

Karnicze - oczywiście nie zamontowane bo niby przeszkadza choinka ale podobno do jutra mają wszystkie choinki zniknąć z domów więc jest szansa na montaż karniszy :D

 

Megano co do schodów to wysyłam priva.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/126541-komentarze-do-dziennika-ryski/page/28/#findComment-4524837
Udostępnij na innych stronach

Dobrze, że się odezwałaś, bo już myślałam, że jako "mieszkająca" zrezygnujesz z forum "budujących" :) u nas młody w tym tygodniu poszedł do przedszkola po 2 tygodniach przerwy - na szczęście było tylko przeziębienie bez kosmicznych temperatur i jakoś się z niego wykaraskał bez wielkiego wsparcia przemysłu farmaceutycznego - dobre i to :)

 

a jak Wam się mieszka z pustką nad salonem? bo właśnie mnie znajoma przestrzega, że wszyscy jej znajomi, którzy mają, żałują. a wybraliśmy projekt z pustką nad jadalnią. podziel się wrażeniami, please!

 

p.s. JESZCZE macie choinkę?! u nas kocica próbowała się wspinać i połamała stojak, więc zarządziliśmy demontaż jeszcze w starym roku :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/126541-komentarze-do-dziennika-ryski/page/28/#findComment-4525246
Udostępnij na innych stronach

Już nie mamy choinki, znaczy mamy ale na podwórku do porąbania i spalenia. Dzisiaj pochowałam wszystkie znaki Bożego Narodzenia. Chwila odpoczynku do Wielkiej Nocy. Jak mąż wyniósł choinkę to jakoś tak pusto się zrobiło :)

Nasze koty też właziły na choinkę ale w połowie "wysiadały". Może miały za daleko do końca ?

 

 

choinka..JPG

 

A z pustką mieszka się dobrze, może to kwestia przyzwyczajenia ? Nie mamy pustki nad jadalnią tylko nad salonem. Miała być pustka także nad jadalnią ( jest w projekcie ) ale zrezygnowaliśmy z niej i tak powstał "mój" pokój :)

 

mojpokoj..JPG

choinka..JPG

mojpokoj..JPG

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/126541-komentarze-do-dziennika-ryski/page/28/#findComment-4527452
Udostępnij na innych stronach

Nam się też antresole podobają i dlatego mamy :) Może nie tyle antresole, co ta przestrzeń powyżej standardowych 2,5m. Zawsze mąż marzył o takiej pustce. Mamy nagranych pełno odcinków "Wilekie projekty" z Dicovery Travel i po kilkanaście razy oglądaliśmy je i wtedy to w naszych głowach powstawał nasz indywidualny projekt.

 

Pompy ciepła nie zauważam, nie pamiętam że jest, czasami ją widzę jak jestem w pralni i to chyba tyle z mojej strony na temat pompy. Ogólnie mówiąc mieszka się z nią dobrze. Aaaa nieeee zapędziłam się z tym niepamiętaniem - przypominam sobie o niej jak spisujemy licznik prądu na koniec miesiąca i odkładam na fakturę wyrównawczą za prąd :(

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/126541-komentarze-do-dziennika-ryski/page/28/#findComment-4528331
Udostępnij na innych stronach

a Wy jeszcze jesteście na prądzie budowlanym? czy możesz kiedyś przy okazji luknąć na te faktury i spojrzeć, jakie Wam wychodzi zużycie w kW? U nas będzie dużo mniejsza powierzchnia do ogrzania, ale wiesz - zawsze to jakiś punkt odniesienia :)
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/126541-komentarze-do-dziennika-ryski/page/28/#findComment-4528382
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...