Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 1,2k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

A jednak w tym wypadku brak wiadomości od Ciebie Agnieszko to były dobre wiadomości.:):)

Ucałuj Mamę bardzo serdecznie i powiedz, żeby nie ważyła się poddać. My chcemy jak najszybciej poczytać jej wiersze i zobaczyć jak Paskuda robi się coraz piękniejsza.

Powiedz jej też , że wszyscy tu na nią czekamy i przesyłamy całe stado pozytywnych fluidów, aby miała siłę walczyć.:D

 

Agnieszko uściski dla Ciebie za to , że chce Ci się tu zaglądać i informować nas o stanie Mamy. :hug::hug:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/129364-komentarze-do-domu-anny/page/54/#findComment-4513702
Udostępnij na innych stronach

Noooo ... ten kamień co mi spadł z serca mało nie zatłukł mi kota ! ;)

 

Agnieszko ...jeszcze nigdy strona forum nie otwierała się tak długo ... a ja nie miałam takiej zatrwożonej miny ( jak mniemam )

Ale gdzieś tam ...czułam, że jest dobrze ...

 

Powiedz mamie, że "to oko" ma ćwiczyć namiętnie bo Jeżyk jej szczypać nie będzie ...tylko "zasadzi" kilka kolców !

Trzymam kciuki, ściskam ją "terapeutycznie" i przesyłam pozytywne fluidy.

Mów do niej dużo. W końcu jesteś Agnieszka ... my to potrafimy !

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/129364-komentarze-do-domu-anny/page/54/#findComment-4513800
Udostępnij na innych stronach

Aga.jeżyk

po przeczytaniu Twojego postu, który był tu ostatnim jaki przeczytałam, zerknęłam na Twój podpis "Zbudować dom z nadziei chcę...". Nie będę przedstawiać mojego toku myślowego, bo nikt nie ma tyle czasu, żeby to czytać, dość że dopisałam resztę, z punktu widzenia Mamy i naszego. Nie lubię się dzielić takimi rzeczami, ale może wyjątkowo przedstawię to, co napisałam na sucho, bez poprawek..po prostu myśl ubrana w słowa, bez ładu i składu, ale..

 

Zbudować dom z nadziei chcę

Z wiary w ludzką dobroć

W powodzenie

Z całej siły mej

 

Fundamenty mocne jak stal

Przyjmą każdy cios

A okna w nim otwarte są

Na nadchodzący los

 

Nie zmyją murów łzy wylane

Za te niepowodzenia

Za nasze smutki wszystkie

Za rany doznane

 

Dom stawiamy całkiem sami

Tylko z tego co nam dane

Ma chronić mnie i mych bliskich

I ja w moim kiedyś stanę

 

Tak ma być.

Dobranoc.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/129364-komentarze-do-domu-anny/page/54/#findComment-4514035
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Agnieszko za tak wyczerpujące wiadomości. Najważniejsze, że ku dobremu idzie :) Tego się trzymamy, i kciuki też sciskam by ból minął i mogła zacząć do zdrowia wracać
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/129364-komentarze-do-domu-anny/page/54/#findComment-4514174
Udostępnij na innych stronach

Bardzo się ciesze, że widać początek zmian na lepsze... oby tak dalej. A nadzieja to strasznie mocne uczucie, mam nadzieje, ze Was dom będzie własnie taki sam :)
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/129364-komentarze-do-domu-anny/page/54/#findComment-4514313
Udostępnij na innych stronach

Aj tam, od razu niesamowita... ;)

dziękuję. Pisywałam lepsze, ale to nie moje miejsce.

 

Podobno Mama miała dziś oczy otwarte, jak weszli do niej (brat, wujek i dziadkowie), ale mnie akurat przy tym nie było, więc nie mogę poopowiadać. Jednak nikt nie może stwierdzić, na ile to jest świadome, jeśli w ogóle..

Pozdrowienia przekazane, będę jej o Was przypominać.

Pozdrawiam Wszystkich i dziękuję za ciepło, które od Was przychodzi :hug:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/129364-komentarze-do-domu-anny/page/54/#findComment-4515570
Udostępnij na innych stronach

Witam Was

wczoraj rano odłączyli Mamie respirator, teraz przez rurkę w tym urządzeniu wentylacyjnym od tracheotomii dostarczany jest tlen, żeby lepiej zaopatrzyć krew. Poza tym oddycha sama. Ale nadal brak jest jakichkolwiek przejawów świadomości.. tylko odruchy. No i żadnych innych zmian. Trochę jestem podziębiona i przekazuję bratu, co ma Mamie ode mnie powiedzieć, bo nie chcę się zbliżać do niej za bardzo, tylko jej nogi i ręce masuję i ćwiczę. Ale wspominam o Was. Dziękuję Wam bardzo, że tu zaglądacie:hug:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/129364-komentarze-do-domu-anny/page/54/#findComment-4519392
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że nawet jeśli nie wszystko odbiera prawidłowo to trzeba do niej normalnie mówić i zachowywać się naturalnie.

Mój były sąsiad (lekarz na OIOM-e) mówił, że nawet do chorych w śpiączce trzeba mówić. Oni to słyszą i zdarzało się, że po przebudzeniu opowiadali o tym co słyszeli.

 

Kciukaski trzymam i czekam na wieści ... koniecznie coraz lepsze ! ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/129364-komentarze-do-domu-anny/page/54/#findComment-4519885
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...