Sławek... 30.11.2009 11:22 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Listopada 2009 ...oczywiście w tym co piszecie jest sporo prawdy... często firmy, które się cenią bazują na referencjach z poprzednich robót, tyle że wraz z rozwojem pracują coraz bardziej przypadkowymi pracownikami co może przeradzać się w problemy... ja sam posiadam firmę i robię co mogę żeby dbać o jakość prac i zapewniam Was, że chcąc osiągnąć wysoką jakość nie da się robić po najniższych stawkach na rynku.... uważam, że przy zachowaniu pewnych zasad inwestor jest zabezpieczony w przypadku gdyby okazało się, że ceniąca się firma jednak nie sprostała wymaganiom, najważniejszą rzeczą jest nie dawać zaliczek ja ich nigdy nie biorę i dobrze wiem, że jak pracę wykonam niewłaściwie to z zapłaty nici .... zapłata należy się po odbiorze prac i w przypadku stwierdzenia niezgodności wykonania prac z umową można łatwo wyegzekwować od wykonawcy usunięcie usterek a co daje zatrudnienie najtańszego "fachowca" ? często zmarnowany materiał, którego koszt znacznie przewyższa wartość robocizny "fachowca" oraz dodatkowe koszty związane z zatrudnieniem kogoś kto to poprawi a nie zrobi tego oczywiście za darmo Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3736798 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jaskółeczka 30.11.2009 11:50 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Listopada 2009 bye , bye... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3736868 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 30.11.2009 12:04 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Listopada 2009 Jaskółeczka pisze,ze dwa lata szukała firmy,rok na nią czekała...Biorąc pod uwagę fakt,że aby wykończyć dom takich ekip potrzebnych jest z dziesięć to po 30 latach mogłabym wprowadzić się na swoje!Dla mnie bomba... A tymczasem budowa mojego domu ( 400m2) trwała niecały rok z wykończeniami. Pozostały jeszcze do "dopieszczenia" niektóre detale i to jeszcze trochę potrwa. Ale to już nie wina wykonawców tylko mojej niewydolności... to pomyśl sobie, jakbyś to, po takim poświęceniu (czekanie, wybieranie przez 3 lata) dostała bubel? A zdarza się, że firmy bardzo dobre się psują... Chore to wszystko Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3736909 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jaskółeczka 30.11.2009 12:21 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Listopada 2009 Pozdro... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3736956 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 30.11.2009 12:50 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Listopada 2009 Dlatego ważne ,aby sprawdzić ile lat firma istnieje na rynku pod niezmiennie tą samą nazwą. Firmy, gdy się dopuszczą jakiegoś większego partactwa lub nierzetelności często zmieniają nazwę lub adres działalności, albo zmienia się nazwisko właściciela. Nie dotyczy to takich malutkich wykonawców jak posadzkarze, ale z pewnością tych, którzy postawią dom z dachem (SSO) i najlepiej też instalatorów, reszta to już małe ryzyko. Nic bardziej mylnego U nas często jest taki mechanizm - dobra mała firma ma coraz więcej zleceń, bo jest dobra. I zaczyna nie wyrabiać, więc bierze podwykonawców. I zaczynają się kłopoty. Tak było u mojej koleżanki - firma, która wybudowała domy pod klucz u 3 jej przyjaciół, u niej przestała całkowicie panować nad sytuacją. Całe szczęście, ze umowę mieli na etapy i mogli się rozstać bezboleśnie. Ostatnio podobno się zepsuł polecany 2 lata temu wylewkarz z grupy forumowej. Zepsuł się też cieśla bardzo polecany i znakomity 2 lata temu... Ruletka. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3737043 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
jaskółeczka 30.11.2009 13:41 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Listopada 2009 bye, pozdrawiam... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3737196 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
seba_x 30.11.2009 15:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Listopada 2009 przykład moich budowlańców od sso (firma budowlana z ponad 20 letnią praktyką i to w dodatku najdroższa w okolicy) , na początku kierownik pomylił projekty i zrobili mi fundament w jednym miejscu szerszy o 70cm (nie do naprawienia bo się kapneli jak już stawiali ściany) , murarze sprytni pracowici , mury postawili równiutko , zbrojarze z tej samej firmy to już "nygusy" , popijali sobie jak nie było kierownika albo mnie , szalunki podczas zalewania porozłaziły się , słupy od podcienia zwichrowane , zapierają się że jest równo , nawet jak przyłożyłem łatę to oni dalej swoje a jeden z nich żeby udowodnić mi że się mylę tak docisną łatę że niby ok ale po takim zabiegu łata do wywalenia Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3737469 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Sławek... 30.11.2009 20:35 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Listopada 2009 ... moim skromnym zdaniem ten się nie myli kto nic nie robi uważam, że solidna firma to taka, której szef potrafi przyznać się do błędu i ten błąd inwestorowi naprawić a nie udowadnia, że inwestor racji nie ma.... oczywiście nie mówię o błędach konstrukcyjnych bądź wynikających z niewiedzy wykonawcy i nieznajomości technologii, na takie błędy wykonawcze wytłumaczenia nie ma nawet po co szukać, ale drobna usterka, którą da się naprawić nie powinna być powodem do tego żeby stwierdzić, że firma jest do d..y Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3738268 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
malgos2 02.12.2009 03:53 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Grudnia 2009 Piekny watek. Szkoda, ze dopiero teraz na niego trafilam. Zasady z 1 postu chyba sobie gdzies wkleje ku pamieci. Gdybym wiedziala to wszystko zatrudniajac ludzi do roboty to pewnie dzisiaj - paradoksalnie nie mialabym tak zlego zdania o fachowcach... Po prostu przy pierwszej wtopie wywalilabym na zbity pysk i szukalabym kogos innego tak dlugo, az bym znalazla kogos lepszego. Nie sadze, zeby byl jeszcze drozszy... A tak, pani malgos tolerowala to i owo, flache znaleziona, pyskowanie, "okazywanie sie" itp. itd... Mea culpa, bo dzisiaj, po ponad roku od ich wyjscia ode mnie wychodza takie zonki, ze glowa mala. Nie bylam w stanie dopilnowac takich rzeczy jak brak pradu lub uziemienia w niektorych gniazdkach, przylaczenie wszystkich gniazdek do jednej stopki, pekajacego silikonu przy futrynach (teraz wyszlo i wyglada straaaaasznie), zniszczenia wentylacji (panowie sobie obcieli rure, bo im przeszkadzala w zrobieniu polek z k-g i sprytnie zamaskowali to kolkiem z k-g przyklejonym na piance, ze tez im sie chcialo...), obudowy wanny trzymajacej sie na slinie itd. itd. Nie mowie juz o innych niedorobkach, bo tu moglam faktycznie wziac poziomice, jakies tam przyrzady i sprawdzac, ale... wierzylam, ze wiedza, co robia... A najfajniejsze jest to, ze fotografie tych spierdzielonych rzeczy w moim mieszkaniu maja na swojej stronie. Niestety zdjecia sa z daleka... Zadzwonila tez kiedys do mnie babka... Podali moj numer sadzac, ze dam im dobre referencje. Bo ja sie nie darlam, nie dyskutowalam, zaplacilam co do grosza i bylam szczesliwa, ze ich wiecej ogladac nie bede. Nie chodzi o to, zeby generalizowac. Po prawie 3 latach remontu mam porownanie i widze, ze surowa ocena fachoffcow sluzy tym, ktorzy sie na robocie znaja. To jest tak, jak mi powiedzial facet z serwisu, ktory przyszedl naprawiac lodowke: prosze pani, od momentu kiedy w tvn jest "usterka" telefon nam sie urywa... Moj maz tez jest w pewnym sensie wykonawca i klienta traktuje jak swieta krowe - ma byc zadowolony, bo jak tu wyzej padlo, to najlepsza reklama. Szanujacy sie wykonawca nie zostawia ludzi z kupa gruzu na srodku pokoju ani z plamami farby na podlodze. Po prostu spalilby sie ze wstydu. Tyle, ze niektorzy chyba po prostu nie zdaja sobie sprawy z wlasnego niedouczenia i ze standardow jakie powinni trzymac, w tym sek. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3741967 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
bogdansawicki7 02.12.2009 21:10 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Grudnia 2009 jest budowlaniec partacz polityk kłamca wszyscy po trosze możemy coś sobie do zarzucenia Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3744896 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
EZS 02.12.2009 22:12 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Grudnia 2009 jest budowlaniec partacz polityk kłamca wszyscy po trosze możemy coś sobie do zarzucenia jasssne powinien być jeszcze obok wątek, jak omijać paproka-lekarza czy prawnika itd. Wszedzie się zdarza. Ale problem główny, że tu zdarza się bardzo często, bo w zasadzie niczym nie grozi. Nad lekarzem wisi prokurator, izba lekarska, nad prawnikiem też coś tam a nad kafelkarzem co? NIC Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3745110 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ARDA 03.12.2009 11:49 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 3 Grudnia 2009 Witam wszystkich serdecznie, jestem nowa na tym forum, a dom budujemy od roku. Przyznam się szczerze, że weszłam tutaj w celu poprawy swojego samopoczucia. Nic tak nie poprawia nastroju jak świadomość tego, że nie jest się jedynym naiwnym.Przepraszam wszystkich skrzywdzonych przez nieuczciwych wykonawców w tym co napisałam nie ma nic złośliwego. Przyglądając się budowom prowadzonym systemem gospodarczym przez znajomych i rodzinę, postanowiliśmy powierzyć naszą budowę firmie(poleconej). Umowa na stan surowy otwarty.Na dalsze etapy miała być druga. Stan na dzisiaj taki:pół roku po terminie, dom budowany tak,że gdzie można zaoszczędzić na materiale tam oszczędzono,, więźba z błędami(bez wpływu na bezpieczeństwo), dach przekładany, itd. i itp. dziennika budowy by nie starczyło..Lista naszych błędów(czytaj głupoty i naiwności) zajęłaby kilka stron. Jeżeli ktoś będzie zainteresowany to napiszę w formie przestrogi. Zapytacie dlaczego nie wywaliliśmy partaczy i oszustów. Odpowiedź jest prosta. Całość pieniędzy została zapłacona. Jak to piszę sama się dziwię naszej głupocie. Zostało nam wymagać naprawienia usterek dających się naprawić a z innymi się pogodzić i doczekać końca. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3746213 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
nitubaga 03.12.2009 12:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 3 Grudnia 2009 Zapytacie dlaczego nie wywaliliśmy partaczy i oszustów. Odpowiedź jest prosta. Całość pieniędzy została zapłacona. Jak to piszę sama się dziwię naszej głupocie. Zostało nam wymagać naprawienia usterek dających się naprawić a z innymi się pogodzić i doczekać końca. bynajmniej !!! 1. co się da naprawić... zmusić do naprawy... 2. co się już nie da naprawić wystąpić z wnioskiem o odszkodowanie poprzedzonym ekspertyzą rzeczoznawczą. ZDJĘCIA!!!! miliony zdjęć!!! Otóż jeśli masz dom wykonany z usterkami to oznacza, że towar (jakim jest Twój dom) jest niezgodny z umową... czyli został wykonany niezgodnie z zapisami w umowie, bo rozumiem, ze umowe masz... Przeczytaj ją dobrze. Powinien być tam zapis, ze dom zostanie postawiony zgodnie z polskim prawem budowlanym, polskimi normami oraz ze sztuką budowlaną. Zatem na podstawie prawa budowlanego i kodeksu cywilnego masz prawo do dochodzenia swoich praw na drodze cywilnej. (poszukaj skutki niewykonania zobowiązania). Podstawę prawną stanowi art. 471 kodeksu cywilnego Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W wezwaniu skierowanym do firmy można wpisać albo 1 żądanie wykonania umowy albo 2 żądać zwrotu części zapłaconej ceny wraz z ewentualnym odszkodowaniem (jak rozumiemy Pani zapłaciła za prace z góry). Brak reakcji ze strony developera/firmy będzie Cię uprawniał do skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego. Wcześniejsze pisemne wezwanie dłużnika (developera) jest niezbędnym elementem do ewentualnego dochodzenia należności na drodze sądowej, tak aby dłużnik nie podnosił zarzutów co do realizacji umowy. Pociągnę jeszcze jeden temat, bo się może przydać Zgodnie z art. 476 kodeksu cywilnego Dłużnik dopuszcza się zwłoki, gdy nie spełnia świadczenia w terminie, a jeżeli termin nie jest oznaczony, gdy nie spełnia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela. Nie dotyczy to wypadku, gdy opóźnienie w spełnieniu świadczenia jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.... zatem jeśli są błędy w sztuce...i ch błędy - bierz za doope kierbuda i niech się tłumaczy. Pamiętaj, ze jeśli on pójdzie na rękę firmie i poświadczy nie prawde....na Twoją niekorzyść np pisząc że dom jest wykonany zgodnie z projektem a nie jest - będzie mia prawo karne na łbie.. i może trzeba mu to uświadomić. pozdrawiam ps. sorrki za OT Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3746398 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ARDA 03.12.2009 13:46 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 3 Grudnia 2009 NITUBAGA Dziękuję za błyskawiczną odpowiedź. Mam umowę jest w niej zapis "wykonawca zobowiązuje się do budowy domu jednorodzinnego w stanie surowym otwartym wykonanego zgodnie z zasadami wiedzy technicznej i projektem technicznym" karne odsetki za zwłokę w wysokości 0,01% (śmieszne prawda). Zapis w umowie, że mamy 14 dni na zawiadomienie go o wadzie-nie zrobiliśmy tego na piśmie i nie powołaliśmy rzeczoznawcy. Wczoraj miał być kier.bud i wykonawca w celu odbioru robót. Kierownik budowy się nie zjawił, a nam przekazał przez wykonawcę dziennik budowy z wpisem, że od 30.09.2009r rezygnuje z kierowania budową. Okazuje się że przez 2 miesiące roboty były prowadzone bezprawnie. Jak przekazać taka budowę nowemu kierownikowi budowy. Kierownik budowy działa na rzecz wykonawcy. Na nasze ostre wystąpienie ,że sprawa skończy się w sądzie wykonawca oświadczył, że nie mamy dokumentu przekazania mu placu budowy. Wiem, że taki dokument podpisaliśmy, a on ze śmiechem a gdzie macie kopie bo oryginał mam ja. Kierownik budowy z nami nie rozmawia. Po awanturze wykonawca nas poinformował że kir.bud cofnie zapis o rezygnacji i odbierze stan surowy, a potem rezygnuje. Chyba jesteśmy w czołówce ludzi naiwnych, aż wstyd się przyznać ile błędów popełniliśmy. Mój ojciec powiadał tak"kto ma miękkie serce to ma twardą d...." Ludzie nie miejcie litości, a to chore dzieci, a to żona w szpitalu, a to sam ciężko chory, a to ludzie niedopilnowani przez jego problemy. Wszystko ściema. Chcecie być ludzcy to potem zapłacicie tak jak my. Przepraszam za ten ton, ale nie radzę sobie z emocjami. Nerwicy chyba się nabawiłam Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3746577 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
nitubaga 03.12.2009 15:03 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 3 Grudnia 2009 NITUBAGA Dziękuję za błyskawiczną odpowiedź. Mam umowę jest w niej zapis "wykonawca zobowiązuje się do budowy domu jednorodzinnego w stanie surowym otwartym wykonanego zgodnie z zasadami wiedzy technicznej i projektem technicznym" nooo i to wystarczy karne odsetki za zwłokę w wysokości 0,01% (śmieszne prawda). wcale nie... pogadaj z kimś o tym, bo nie wiem czy to nie jest zapis za który UOKik ściga. Jedź do najbliższego Rzecznika konsumenta - bo jestes konsumentem i pogadaj. Oni za darmo Cię uświadomią w wielu kwestiach i jak co - pomoga pisać pismo i pozew. Zapis w umowie, że mamy 14 dni na zawiadomienie go o wadzie-nie zrobiliśmy tego na piśmie i nie powołaliśmy rzeczoznawcy. no to tutaj się zatrzymam : primo... czas na zgłaszanie wad to jest 36 miesięcy... (rękojmia na prace budowlane). Z polskiego na nasze - ciągu najbliższych 3 lat (ustawowa rękojmia od której nie ma zmiłuj) od daty protokołu przekazania budynku masz prawo zgłaszac usterki i domagać się ich naprawy (lub zwrotu kosztów wykonawstwa zastępczego). Dopóki nie podpiszesz tego protokołu odpowiedzialnośc za dom ponoszą oni. Dopiero w chwili podpisania protokołu gdzie się wpisuje zauważone usterki, stany liczników, dowody opłat, zasady zgłaszania usterek, zasady ich naprawy, sposób doręcznia pism itp) Ty ponosisz odpowiedzialnośc i koszty.... i to wtedy jest czas na Twoje zgłaszanie usterek.... żaden czas Ci nie leci. Bo przed podpisaniem tego dokumentu prace są jakby nie zakończone i nie przekazane - a więc na ich głowie. Tak już chcąc być całkiem po literze prawa (na mój stan wiedzy) to Ty nie masz prawa wjazdu na swoją budowe dopóki oni Cię nie poinformują ze to koniec i możesz przyjść odebrać prace. secundo czas na zgłoszenie zauważonej wady już po podpisaniu protokołu to nie 14 a 30 dni .... masz miesiąc czasu na zgłoszenie wykrytej usterki... Wczoraj miał być kier.bud i wykonawca w celu odbioru robót. Kierownik budowy się nie zjawił, a nam przekazał przez wykonawcę dziennik budowy z wpisem, że od 30.09.2009r rezygnuje z kierowania budową. Okazuje się że przez 2 miesiące roboty były prowadzone bezprawnie. a czy za październik i listopad kase dostał? chodzi o to, ze pan wie ze sprawa zacznie śmierdzieć i wolał oddać budowe za wczasu... Ja bym w te pędy pokazała ją komuś z ZOR-u (Zespół Ośrodków Rzeczoznawstwa). Porób zdjęcia wszędzie, wszystkiego bez względu czy Ci się wydaje czy jest dobrze czy źle... pamiętaj potem najważniejsze są te zdjęcia których nie masz Prawo budowlane http://www.przetargi.pl/prawo/prawo_budowlane/ ma w swoich przepisach również część karną (dział 9 i 10) - o czym nie wielu inwestorów wie...proponuje zrobić z niej użytek ... Zajrzyj tam i wysmarz do pana pismo (art 95 i 96 powinien Ci pomóc - jak procedować dalej też tam jest określone) On was musiał powiadomić o swojej rezygnacji... Was lub firmę. Na nasze ostre wystąpienie ,że sprawa skończy się w sądzie wykonawca oświadczył, że nie mamy dokumentu przekazania mu placu budowy. Wiem, że taki dokument podpisaliśmy, a on ze śmiechem a gdzie macie kopie bo oryginał mam ja. ... no tak macie cwaniaczka poszukaj w dokumentach - na pewno nie macie kopii? w dzienniku budowy nic nie ma? Kierownik budowy z nami nie rozmawia. Po piśmie z paragrafami w którym go informujesz, że złożysz donos na jego niefrasobliwość do odpowiednich organów co być może się skończy skutkami z art. 96 może zacznie rozmawiać Po awanturze wykonawca nas poinformował że kir.bud cofnie zapis o rezygnacji i odbierze stan surowy, a potem rezygnuje. ... dobrze się zastanów czy na to iść.... z tym bym poszła do prawnika.. oni chcą teraz chronić swoje dooopy nie Twoją. Nie widziałam Twojej budowy ciężko mi tu doradzać, aleee przemyślcie to. Chyba jesteśmy w czołówce ludzi naiwnych, aż wstyd się przyznać ile błędów popełniliśmy. Mój ojciec powiadał tak"kto ma miękkie serce to ma twardą d...." Ja tu na forum dzięki jednej takie zajebistej babce się nauczyłam innego powiedzonka nie ma takiego dobrego uczynku który by nie został ukarany Ludzie nie miejcie litości, a to chore dzieci, a to żona w szpitalu, a to sam ciężko chory, a to ludzie niedopilnowani przez jego problemy. Wszystko ściema. wiesz co ja wtedy mówię....? a gówno mnie to obchodzi !!! mnie też chorują dzieci, też mam kłopoty w pracy, bujam się z kredytem i mam nieudaczników na budowie a nerwy na bok... w niczym nie pomogą pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3746811 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
masia1719504864 03.12.2009 16:09 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 3 Grudnia 2009 ARDA widzę,że popełniłaś ten sam błąd co ja przy zakupie okien:mianowicie zapłaciłaś z góry.Z własnego doświadczenia wiem,że to najgłupsze co można zrobić.Nigdy więcej już tego nie zrobię i innym odradzam z całego serca.Mnie jednak udało się wywalczyć swoje.Bardzo pomogli mi w tym ludzie z forum,za co jestem im dozgonnie wdzięczna. Ci paracze nie są przecież samotną wyspą,nad nimi jest przecież jakieś prawo!A do tego zła fama idzie w świat,zagróż im,że wszędzie będziesz rozpowiadać o ich postępowaniu,że napiszesz o tym na wszelkich dostępnych ci forach. I nie poddawaj się tak łatwo!!!!To w końcu twój dom,a nie jakaś szopka!!! Dlatego walcz o swoje.Jestem zywym przykładem tego,że wygrać można...Więc głowa do góry Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3746922 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
AskaK1719503823 03.12.2009 16:24 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 3 Grudnia 2009 I tu niestety kłania się powiedzonko - "Chytry dwa razy traci."i wlasnie do tego dochodzimy Nie raz juz o tym wspomnialem ale jak widze ciagle trudno to dociera Fachowca poznasz od razu ale ilu z Was po takiej rozmowe od razu mysli - cholera, dlaczego tak drogo albo dlaczego pzryjdzie do mnie dopiero za pol roku - i zaczyna sie szukanie "fachowca" co zrobi rzecz nierealna - za marny grosz wykona robote jakby robil sztukaterie w Palacu Prezydenckim Hahaha, chcesz powiedzieć, że wysoka cena=dobra jakość! G...prawda! Za sso płaciliśmy ryczałtem, 1000zł/mkw - drogo dość, systemem gospodarczym spokojnie 200zł na metrze byśmy zaoszczędzili. Ale gościu wydawał się wieeeelkim fachowcem, z taaaakim doświadczeniem. Woleliśmy zapłacić więcej i spać spokojnie, w końcu cena musi odzwierciedlać jakość. No to teraz zapraszam do swojego dziennika, można tą "jakość" obejrzeć. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3746954 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
AskaK1719503823 03.12.2009 16:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 3 Grudnia 2009 Zrzucamy często wszystko na fachowców, ale większość nieporozumień powstaje, gdy nasze co do nich oczekiwania są przycinane wrednym sekatorem własnego doświadczenia do ponurej rzeczywistości. Taaa, bolesna prawda. Niestety,ale to fakt, gdybyśmy przed budową dostali takie wskazówki i się ich trzymali, pewnie uniknęlibyśmy wielu błędów i nieporozumień. Bo człowiek ufa, wierzy i wyobraża sobie, jak w piosence T.Love, że "wszyscy ci ludzie to wspaniali fachowcy". A niestety teraz wiem, że najlepszym przyjacielem inwestora powinien być brak zaufania, a przykazaniem nr.1: nie ważne co mówią,wszystko sprawdzaj sam. Błąd 0. Fachowcy są jak Leonardo! Błędem jest to, że wierzymy, że można zgrabnie połączyć pracę umysłową z pracą fizyczną, projektowanie wnętrz z logistyką i jeszcze organizacją pracy i BHP; Wierzymy w to niezbicie. Do czasu pierwszej porażki... Tylko jak tu nie wierzyć, kiedy taki jeden z drugim twierdzi, że oni to właśnie tak pracują, wszystko ogarniają, bo tacy z nich super przedsiębiorczy fachowcy! Błąd 1. Ocena motywacji fachowca. (...) Fachowiec ma w d… to, jak chcemy mieszkać i po co nam różne rzeczy w mieszkaniu. (...) Haha, dokładnie! Tekst w stylu "eeee, a to to po co pani?" słyszałam z tysiąc razy. I zachodziłam w głowę, jaki cel ma to pytanie? Że niby facet się troszczy, żebym kasy na zbędne udziwnienia nie wydała? NIE! On się troszczy tylko o własną d..., i pytanie to pada zawsze wtedy, gdy fachowiec ma zrobić coś co jest trudne/niewygodne/mało dla niego opłacalne i nie chce mu się tego robić. W ostateczności wystarczy chodzić i wrzeszczeć, że się go wyp…doli, jak cokolwiek będzie nie tak jak trzeba, i macać rękami, i kopać w wiadro z zaprawą. Ostatnie 2 tygodnie nasz teściu siedział na budowie i stosował dokładnie tą taktykę. Podziałało! Gres, co to się go równo nie dało ułożyć, jakoś cudem leży całkiem nieźle, i tempo robót nareszcie normalne. Błąd 2. Fachowiec wszystko wie; robił u innych, to wie lepiej niż my. Nic bardziej błędnego: taki fachowiec robił u takich jak i my, też g… wiedzących, więc nie podpowie więcej niż wiemy sami, a do tego wie fachowiec, czego nie podpowiadać, bo to mu przysporzy tylko zmartwień i dodatkowej pracy za już ustaloną stawkę. Jego podpowiedzi zmierzają do tego, aby fachowiec tych zmartwień miał mniej. Alleluja! Błąd 9. Wiara w pieniądze. (...) Po za tym fachowiec zawsze robi swoją robotę w swoim własnym standardzie i to, że zapłacimy za nią 4 razy więcej nie oznacza, że ma ją zrobić 4 razy lepiej, ale że może ja robić 4 razy dłużej. Ale nigdy to nie oznacza, że możemy przychodzić 4 razy rzadziej. Minimum to raz dziennie, ze szczegółowym określeniem, co będzie robione dziś i do znudzenia powtarzaniem swoich wymagań co do standardu. Pieniądze nigdy nie zastąpią naszego nadzoru. Hmm, to nawet logiczne - 4-krotnie wyższa stawka, bo przecież robi 4 razy dłużej, a dniówkę przecie musi mieć jak ten, co robi 4 razy taniej i szybciej. Szkoda, że wcześniej mi to nie przyszło do głowy... Dlatego jak sie wkurwiamy to na pokaz, nigdy osobiście nie traktujemy zniewag fachowca który naszą czystą szybę dotyka swoją brudną ręką i trzącha piecykiem lub wanną jakby to była stara koza. Dlatego jak idzie źle, to trzeba przerwać, bo rzadko jest tak, że potem jest lepiej. Nie bać się zmieniać ekipy i wpędzać siebie samemu w przymuszenia (np poprzez termin wypowiedzenia). Nigdy nie spotkałem kogoś kto by na koniec takiego działania był niezadowolony z efektu. Zadowolenie przyjdzie z czasem. [/b] Potwierdzam w 100% - nas zawsze ogarniał dobry chumor i uczucie ulgi, gdy pozbyliśmy się ekipy która nas wkurzała. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3746999 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
ARDA 03.12.2009 17:54 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 3 Grudnia 2009 NITUBAGA Wielkie dzięki pomogłaś nam ogromnie, teraz się nie damy.Dziennik budowy mamy dostać jutro w zależności od wpisów podejmiemy decyzję. Co do przekazania placu budowy to kopii nie mam, ale nie mam też pisma wykonawcy wzywającego nas do przekazania mu terenu budowy(to jak wszedł? ). Zażądam kopii przed podpisaniem protokółu odbioru. Nam ta nauczka się przyda. Dom trzeba wykończyć i już nie będzie z nami lekko. Mówią, że co nas nie zbije ,to nas wzmocni Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3747085 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
nitubaga 03.12.2009 18:42 Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 3 Grudnia 2009 NITUBAGA Wielkie dzięki pomogłaś nam ogromnie, teraz się nie damy.Dziennik budowy mamy dostać jutro w zależności od wpisów podejmiemy decyzję. Co do przekazania placu budowy to kopii nie mam, ale nie mam też pisma wykonawcy wzywającego nas do przekazania mu terenu budowy(to jak wszedł? ). Zażądam kopii przed podpisaniem protokółu odbioru. Nam ta nauczka się przyda. Dom trzeba wykończyć i już nie będzie z nami lekko. Mówią, że co nas nie zbije ,to nas wzmocni Twoi panowie żeby móc zakońćzyć budowe MUSZĄ powtarzam MUSZĄ mieć wpis w dziennik lub oświadczenie kierbuda, ze roboty zostyały zakończone i ze dom jest zgodny z projektem. Ty sobie dopilnuj by tak b yło bo to będzie potem ważne przy oddawaniu budynku do użytkowania. Rozumiesz... bez tego nie ruszysz z urzędasami w PINB. ale.... jak Ci pan poświadczy nieparwde i napisze , ze jest cacy, a wcale nie jest... to możesz mu skutecznie zmarnować karierę zawodową. I jeszcze jedno.... CAŁA DOKUMENTACJA BUDOWLANA I POWYKONAWCZA - ma być w Twoich łapach na własność w chwili podpisania protokołu. Pewnie Ci dadzą kopie. Ja tego nie dopilnowałam i się sądze acz tu biedy nie ma bo Prawo Budowalne w art 60 nakłada na takie firmy obowiązek przekazania tejże dokumantacji... z tym, ze jak coś jest miąchane to firma zrobi wsio by Ci tych papierów nie dać... Wtedy możesz posprawdzać gdzie firma zaoszczędziła sobie na materiałach lub robociźnie... a jeśli to zrobiła to możesz żądać zwrotu części kasy.... w razie pytań ... to wiesz załóż wewontek bo nie che tu komuś zaśmiecać podwórka... lub priv Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/132416-10-b%C5%82%C4%99d%C3%B3w-w-podej%C5%9Bciu-do-fachowc%C3%B3w-bardzo-%C5%BCyciowe/page/5/#findComment-3747209 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.