Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Bezwzględnie tak.

 

- a tak BTW - co za świniarze Ci te parapety montowali ??

 

Ubliżasz świniarzom..

A swoją drogą patrząc na drugą fotkę coś mi się zwiduje :lol:

 

Mirek, oplułam monitor :lol:

A zwida już urwałam :roll:

 

Urwałaś :evil: jak mogłas ,przecież miałaś w domu istną galerie sztuki

mogłaś bilety sprzedawać i zarobić na tym mogę się założyć ze wszcześniej nikt takiego arcydzieła z pianki nie wykonał i nie wykona, ale są jeszcze zdjęcia :wink:

  • Odpowiedzi 58
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Spróbuj tego acetonu może, chociaż nie jestem przekonany, czy zadziała na zaschniętą piankę..co najwyżej może ją trochę zmiękczyć. Generalnie to zaschniętą najlepiej usuwa się mechanicznie. Jeśli jest kilka parapetów to niestety trochę roboty będzie. Szpachelka, później jakiś skalpel, albo nożyk.. Jest też z tego co pamiętam jakiś specjalny preparat do usuwania pianki, ale z tego co prawił mi kiedyś człowiek w OBI wynikało, że też używa się go na jeszcze niezaschniętą pianę.
Spróbuj tego acetonu może, chociaż nie jestem przekonany, czy zadziała na zaschniętą piankę..co najwyżej może ją trochę zmiękczyć. Generalnie to zaschniętą najlepiej usuwa się mechanicznie. Jeśli jest kilka parapetów to niestety trochę roboty będzie. Szpachelka, później jakiś skalpel, albo nożyk.. Jest też z tego co pamiętam jakiś specjalny preparat do usuwania pianki, ale z tego co prawił mi kiedyś człowiek w OBI wynikało, że też używa się go na jeszcze niezaschniętą pianę.

 

Spróbuję... mam nadzieję, że jakoś je doczyścimy :roll:

kurde, niezły sajgon!

ja bym tego nie dotykał, tylko zadzwonił jutro skoro świt do brygady i zawezwał do poprawki.

fakturkę masz?

 

faktura tylko na parapety, montaż był umówiony na gębę :(

 

jutro na pewno pierwszy telefon będzie to nich, ale tylko po to, żeby powiedzieć co o tym myślę, a nie żeby ich ponownie do siebie ściągać... szkoda nerwów... i urlopu na pilnowanie partaczy :evil:

faktura tylko na parapety, montaż był umówiony na gębę :(

 

jutro na pewno pierwszy telefon będzie to nich, ale tylko po to, żeby powiedzieć co o tym myślę, a nie żeby ich ponownie do siebie ściągać... szkoda nerwów... i urlopu na pilnowanie partaczy :evil:

troszkę lipa :(,

ja zawsze (no, prawie) biorę fakturki - choć na część kwoty, ale żeby był ślad, że ktoś taki robił.

zapaćkali Ci całą ścianę, pianki nawalili tyle co ja, jak się uczyłem piankować ;P,

a jak się okaże, że nie da się tego doczyścić? ja tam bym ich przycisnął.

Mąż musiał pojechać i kupić pistolet, bo oni przyjechali z dwoma zwykłymi piankami na montaż 9m parapetów

I tutaj akurat okazali się fachowcami. Bo gdyby zużyli tylko te dwie pianki co przywieźli, to nie byłoby uświnionych parapetów, futryn, ścian i na pewno nie miałoby co wypchnąć dobrze wypoziomowanych parapetów. Później, to już dali ciała. Dlaczego? Dlatego, że nie przeczytali instrukcji obsługi narzędzia, które zafundował im inwestor. :lol: :lol: :lol: A pytał inwestor fachoffca, czy potrafi czytać? To do kogo teraz pretensje?

a mi się zawsze wydawało , że parapet trzeba podmurować ... stań na takim parapecie opianowanym ....

 

Miałem też na piankę ale pieknie zrobione i drewniane. Na tym parapecie mogą tańczyć słonie. Pianka nikomu nie przeszkadza....jak w nadmiarze jej nie ma.

a mi się zawsze wydawało , że parapet trzeba podmurować ... stań na takim parapecie opianowanym ....
Ja właśnie sobie siedzę na takim parapecie :) Że niby co się stanie? Obcinasz pianę wykańczasz gipsem, czym Ci się tam podoba i jest ok. Niby czym taki parapet podmurujesz? No chyba że będziesz bawił się w cięcie 1cm plasterków BK :wink:
Mąż musiał pojechać i kupić pistolet, bo oni przyjechali z dwoma zwykłymi piankami na montaż 9m parapetów

I tutaj akurat okazali się fachowcami. Bo gdyby zużyli tylko te dwie pianki co przywieźli, to nie byłoby uświnionych parapetów, futryn, ścian i na pewno nie miałoby co wypchnąć dobrze wypoziomowanych parapetów. Później, to już dali ciała. Dlaczego? Dlatego, że nie przeczytali instrukcji obsługi narzędzia, które zafundował im inwestor. :lol: :lol: :lol: A pytał inwestor fachoffca, czy potrafi czytać? To do kogo teraz pretensje?

 

Ja jak czegoś nie potrafię, to się za to nie biorę po prostu... Zwłaszcza jak mam za to wziąć pieniądze.

a mi się zawsze wydawało , że parapet trzeba podmurować ... stań na takim parapecie opianowanym ....
Ja właśnie sobie siedzę na takim parapecie :) Że niby co się stanie? Obcinasz pianę wykańczasz gipsem, czym Ci się tam podoba i jest ok. Niby czym taki parapet podmurujesz? No chyba że będziesz bawił się w cięcie 1cm plasterków BK :wink:

 

Siedzisz sobie przecież parapety nie są do siedzenia :o

Ja nigdy nie siedziałam na parapecie no chyba żebym miała takie nowoczesne jak Elena to może bym się skusiła :lol:

 

Sorry za moje posty ale nie mogę się powstrzymać dawno tak się nie uśmiałam jeszcze brzuch mnie boli ze śmiechu :oops:

a mi się zawsze wydawało , że parapet trzeba podmurować ... stań na takim parapecie opianowanym ....
Ja właśnie sobie siedzę na takim parapecie :) Że niby co się stanie? Obcinasz pianę wykańczasz gipsem, czym Ci się tam podoba i jest ok. Niby czym taki parapet podmurujesz? No chyba że będziesz bawił się w cięcie 1cm plasterków BK :wink:

 

Siedzisz sobie przecież parapety nie są do siedzenia :o

Ja nigdy nie siedziałam na parapecie no chyba żebym miała takie nowoczesne jak Elena to może bym się skusiła :lol:

 

Sorry za moje posty ale nie mogę się powstrzymać dawno tak się nie uśmiałam jeszcze brzuch mnie boli ze śmiechu :oops:

 

Dora, w zasadzie to ja nie bardzo rozumiem co Cię tak bawi? Kiedy Tobie coś spieprzą to też się tak cieszysz czy tylko wówczas jak sytuacja dotyczy kogoś innego?

Ja jak czegoś nie potrafię, to się za to nie biorę po prostu... Zwłaszcza jak mam za to wziąć pieniądze.

To "zwłaszcza" mnie rozwaliło. Ale jazda. :lol: :lol: :lol:

 

A mnie rozwala jak ktoś zabiera głos w temacie, w którym nie ma nic sensownego do powiedzenia.

Ja bym pojechała do salonu który polecił tych "fachowców" i zrobiła tam borutę. W moim odczuciu są współodpowiedzialni - to oni polecili tych papraków.

 

Co do monterów, kazałabym im na ich koszt parapety zdemontować, doczyścić i zamontować ponownie poprawnie.

Umowa ustna jest wiążąca, brak faktury o niczym nie świadczy.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...