Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Dzieki kochani.

Po pierwsze - jesteśmy juz w Zaździerzu.

 

Operacja: problem jest urologiczny, nie rozwiąże się sam. Rozmawiałam z chirurgiem (który Frania ostatnio operował i zawsze go kontroluje, cudowny człowiek, super fachowiec) i z naszą dr. Ono powiedzieli mi jasno: to ja musze podjąc decyzję. Nie jest to operacja ratująca życie, więc wiadomo. Spytałam dr chir co on by zrobił, gdyby to był jego syn. I on i nasza dr powiedzieli, że to ja sama musze podjąc decyzję. Czego sie boję? Cholernej narkozy! Żeby nie było jak ostatnio.. Myslałam nad sprawa ze dwa dni. Zadzwoniłam do naszej dr i powiedziałam, ze zdecydowałam na 99% żeby operować. Wtedy też spytałam ponownie, co ona by zrobiła. Powiedziała, ze zdecydowałaby tak samo.

Powiem tak: gdyby nie fakt, że mały będzie operowany wIMiDz w Wawie, że ten sam zespół, który zna jego "możliwości", to bym się chyba ... za przeproszeniem ... posrała ze stresu.. Tak sobie myśle, że minie rok od ostatniej operacji.. A przeciez do kwietnia tego roku, gdy byl ostatni raz operowany i miał 8 mies, no i był w zdecydowanie gorszym stanie (tu problem płuc przy znieczuleniu - wydolnośc oddechowa, no i problemy neurologiczne) miał za sobą 3 narkozy i 1 zewnątrzoponowe..

To jeszcze pół roku (optymalnie jest operowac do 30-32 mies ż), mały bedzie miał jakieś 22 mies ż. Nasza dr powiedziała ze ustali z dr K najlepszy termin, zebyśmy nie haczyli o żadne swięta, długie weekendy, żeby po prostu cały czas byla pełna obsada. Juz to daje mi jakies poczucie bezpieczeństwa.. Super, że ona tak nad Franiem czuwa i dzieki temu i tak to wszystko jest zdecydowanie łatwiejsze..

Krasnalek będzie musial spedzić w szpitalu po operacji 7-10 dni. I mam nadzieję, że to będzie ostatni jego pobyt na chirurgii.

No i to tyle..

  • Odpowiedzi 15,4k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • AgnesK

    3593

  • DPS

    1303

  • Żelka

    1088

  • EZS

    821

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Uważąm, że dobrze zrobiłaś. Masz świetny zespół, ktory o wiele lepiej rozumie pewne rzeczy i zna Frania. Franio już jest "odpasiony" a będzie jeszcze silniejszy. Jesli się "samo nie naprawi" to idźcie za ciosem i będziecie mili wszystko z głowy. Potem to już tylko patrzeć jak rośnie i jest coraz bardziej pyskaty :):):):) Czego serdecznie i jemu i Tobie życzę :):)

Dzięki cioti kochane.

Tak sobie myślę, ze jak ten problm usuniemy, to tak jakbyśmy scierali po kolei ślady wczesniactwa.. Niech już to ma za sobą, te cholerne szpitale..

 

A ciotka Żelcia nie wywinie sie od odwiedzin w szpitalu!:)

nie pamiętam, żebyś pisała o problemach urologicznych.

Nie naprawi się sam, ale czy przeszkadza?

Aga dobre mysli przesylam i trzymam kciuki:hug: skoro Krasnal ma byc operowany to dobrze, ze w osrodku w ktorym juz o Nim sporo wiedza:yes:. Bedzie dobrze, musi byc:yes::)

No i przywlekliśmy jakiegos syfa z CZD:( Franula ma biegunkę, dostał juz nitrofuroksazyd. Miałam tel od zaprzyjaźnionej mamy, która była z nami w CZD, u nich to samo. Jak nie urok...

 

Ewa, napiszę Ci wieczorem.

rotawirusy trwają 2-3 dni, potem jest dobrze (no lepiej). Pozwolą ci zostać?

 

 

Aguś, ja Ci mówię, że masz u mnie z Franiem wakacje. Zobaczyć się musimy, no bo jak ja Was będę gościć beze mnie.

 

 

 

A zrobię wszystko, aby do szpitala przyjechać i Was tam też odwidzieć.

 

 

Trzymajcie się teraz i zdrowieć nam szybciutko, bo szkoda tej rehabilitacji dobrej.

Gorączka nie odpuszcza:( Mały śpi b niespokojnie. Zaraz podam mu kolejną dawke p gorączkowych

Ewa, Franula rota przechodził w szpitalu - trwało 10 dni przez zaburzenia odporności - tak mówi nasza dr, ze dlatego go tak trzymalo. Teraz to nie rota bo kupa inna. Przy rota była koszmarnie cuchnąca. Narazie nifuroksazyt zdzialał cuda ale ta gorączka cholerna...

No i skończyło się na wezwanu pogotowia bo mały nurofen zwymiotował a miał juz znowu 39 st. Wtedy naprawdę się wystraszyłam.

Pani dr własciwie nic nowego nie powiedziała, tyle ze cos w CZD załapał.. poic, zbijac gorączkę, dobrze ze daje nifuroksazyt.. Jak jutro nie będzie poprawy to R po nas przyjedzie. A dzisiejsza nocka z głowy. Oby jutro, tzn dzisiaj (w Mikołaja kurcze!!!!) było lepiej.

Kompres. Biedny Kurczaczek. Ale 39 to jeszcze nie tak źle. Zime okłady powinny pomóc. W zasadzie to pewnie za wcześnie ,żeby coś zdiagnozować ...byle do jutra. POcałuj Maluszka
Aaaa po czopku, no to niefajnie. Szmatka zimna na czoło/łapki/nóżki i pod kołdrę - moim pomagało, ale to nie u każdego tak działa. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej.

Ojej... :(

Aguś - tak, jak robisz, jest b. skutecznie - zamoczenie całego maluszka w wanience, w letniej wodzie, przynosi b. szybką ulgę dziecku, choć trzeba to powtarzać.

Bardzo trzymam kciuki, pomodlę się, żeby szybko paskudztwo sobie poszło.

Będzie dobrze, jak zawsze.

Będzie!

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...