Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Natka otrzymała 60% punktów. To w tym roku było za mało, niestety.

Pech cholerny, bo w ub roku do tej szkoły złozyła dokumenty tylko 1 osoba więcej niż było miejsc a w tym roku dziki tłum.

Ale może tak miało być właśnie? Będziemy pisać odwołanie, bo zawsze część dzieci wybiera ostatecznie inne gimnazjum - mogą składać dokumenty w 3 gimnazjach. Zobaczymy.

Natka już trochę się "przegryzła" z tym faktem.

Gadamy, tłumaczymy itd

Ma papiery jeszcze w 2 bdb gimnazjach z rozszerzonym angielskim, więc..zobaczymy.

  • Odpowiedzi 15,4k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • AgnesK

    3593

  • DPS

    1303

  • Żelka

    1088

  • EZS

    821

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Szkoda tych nerwów dziecka:(

Niech żałuje każda szkoła,w której nie będzie Natki:).Ona bedzie elitą w kazdej,nawet "nieelitarnej" szkole:)Już mówiłam ,co myślę o "elitarnych" szkołach:)

 

Nie pozwól Małej wątpić w Siebie:hug:

oj, tam oj tam ;)

Nie zawsze to o czym marzymy jest dla nas najlepszym.

 

Gdyby tak było, dziś nadal szukałabym mega wysokiego bruneta , a mój najcudniejszy średniego wzrostu blondyn śmignąłby mi koło nosa ;)

Dobrze gadacie, tylko trzeba teraz dać Natce czas.

To było JEJ marzenie. Musi teraz przeskoczyć to jakoś.

Tłumaczyłąm jej, że często do celu dochodzimy okrężnymi drogami, że w życiu nie zawsze wszystko wychodzi tak prosto itd itd

Ja wiem, ze będzie dobrze.

Będzie i już

 

A teraz ide spać

Udanego weekendu w środku tygodnia;-)

No niech troszkę przetrawi, bo musi, wiadomo, ale dobrze i tak będzie.

Czasami jest tak, że marzenia są piękne tylko dlatego, że są marzeniami. Jak się nam spełnią, nie raz jest tak, że nagle wcale takie piękne już nie są. Na pewno już nie raz było, że coś co z daleka wydawało się Natce wielką bombą i w ogóle, potem z bliska już troszkę zbladło. Kto wie, jakby się dostała do tego wymarzonego, czy było by TO czego Natka oczekiwała.

Przypomnij Natce jak było z Waszym nowym domem. Pamięta na pewno, że ten pierwszy był najlepszy, już go urządzaliście i wszystko, a potem było rozczarowanie. A po rozczarowaniu okazało się, że za tą samą cenę jest dużo lepszy dom, w dużo lepszym miejscu. To pierwsze rozczarowanie wyszło Wam na dobre. Jestem pewna, że teraz też tak będzie!!! A Natka jest bardzo mądra życiowo jak na swój wiek i jak tylko troszkę oddechu złapie zaskoczy nas znowu swoimi mądrymi przemyśleniami na temat swojej przyszłości.

p.s. I jeszcze dodam, że Franio bardzo pozytywnie mnie zaskoczył wizytą u dentysty.

Aga odwołanie piszcie bo zawsze warto.

A to że się nie dostała wcale nie znaczy, że w innej szkole nie będzie jej dobrze. Wiadomo, że na dzień dzisiejszy jest zawiedziona i przygaszona, ale przetrawi temat i będzie dobrze :)

Spokojnego weekendu :)

Kochani, wyjechaliśmy na 3 dni do dziadków.

Franio jest innym dzieckiem. Byliśmy tu z nim ostatnio rok temu.

Wtedy wymiotował kilka razy dziennie. Teraz jest inaczej - jest radosny, czasem jest trudno, ale nie za bardzo, ciągle mu rysujemy, co będzie za chwile. Jest super!

I dziś krasnal zaliczył skakanie na zamku dmuchanym! Pierwszy raz w życiu!!!

Jaką miał Frajdę!

On uwielbia skakać na kolankach:)

 

Jutro wracamy do domu.

Wizyta u dziadków,ważna rzecz! Masz okazję zobaczyć jak Franio się zmienia,staje się coraz bardziej towarzyski. U nas pogoda fatalna i nasiona nadal w torebkach:bash:Może jutro przestanie padać i cosik zasieję. Wracajcie spokojnie do siebie:)Jutro na drodze powinien być jeszcze luzik:hug:

Wróciliśmy, urodziny Radka obświętowaliśmy z sąsiadami, dziś byliśmy na wycieczce rowerowej z robaczkami - cudnie było!

Aż mi się do JG nie chciało jechać..

Ale pojechałam. I dojechałąm.

Rano do roboty

 

Koniec laby i łikendowania;-)

u nas pogoda w długaśne wole wyglądała podobnie jak u swojaczki. Jedynie w sobotę było słoneczko. Dobrze prababka napisała. Niech już żałują, że nie będą mieli Natki u siebie. Wszystko się poukłada, będzie dobrze. Franiowi zaś życzymy dużo sił na skakanie po zamkach. Nasze księżniczki na wujkowej trampolinie tak jak Franio. Na kolankach i delikatnie tatusiu.
Aga, nie odzywałam się wcześniej, ale słyszałam, że w tej szkole leżą przedmioty wykładane po angielsku. Tak, jak ktoś już pisał, jeżeli nacisk jest położony na naukę w języku obcym, to brakuje już czasu, chęci, umiejętności (nie wiem, czego), żeby samego przedmiotu porządnie nauczyć. Wprowadzenie nowego tematu w języku obcym, to przede wszystkim nauka słownictwa, a na wytłumaczenie go, tak zwyczajnie, już nie wystarcza czasu. Takoż może dobrze się stało?

Aga, w tzw międzyczasie dowiedziałam się jak to działa - na przedmiotach wprowadzane jest tylko słownictwo, terminologia po ang. Same przedmioty prowadzone są ponoć świetnie - szkoła ma super pracownie itd. Zobaczymy. Narazie napisaliśmy odwołanie. Jeśli uda się to super, jeśli nie, też tragedii nie będzie. Ja poszłam na wymarzone studia dopiero 2 lata po maturze. Tyle czasu potrzebowałam, zeby nauczyć się niemieckiego.

Do końca tego tygodnia dzieciaki przyjęte mają czas na potwierdzenie chęci nauki w szkole. Jesli wszyscy nie potwierdzą, to będą wolne miejsca i komisja rekrutacyjna zdecyduje, kogo na te miejsca przyjąć. Czekamy więc spokojnie, bez napinki i nerwów.

 

Dziś uzgadniam termin szpitala dla Frania.

Wczoraj rozmawiałam z naszą dr Dorotą z IMIdu, ona wczesniej kontaktowałą się z neuro Franka, wsio ustalone, Teraz ja mam dograć termin. Celuję w połowę czerwca. Dziś dowiem się czy to realne.

 

koniec przerwy;-)

Natka mądra jest, w jakiejkolwiek szkole będzie - osiągnie swój cel.

Ona ma wielką motywację i samodyscyplinę, a to jest właśnie podstawa sukcesu.

Ergo - sukces będzie! :cool:

Prababko, medale od nas dostał:) Dał radę chłopak;-)

 

DPS, książeczki czaderskie! Skąd je wziąć??

 

Jutro mam dzwonić do Wawy. Termin ustalają.

Rano prodeste, i dużo się dzieje

załatwiamy, uzgadniamy, matka siwieje:)

Mam nadzieję ze niedługo napisze o uzgodnieniach.

 

A Franek na zamku dmuchanym niesamowity, prawda?

 

A pisałąm wam ze jakiś miesiąc temu usłyszałam ze na mowę szanse marne?

No usłyszałam.

W Prod terapeutka Franiapowiedziała, zebym się do tej opinii nie przywiązywała;-)

Tako i czynię;-)

I słusznie czynisz, że się do niesłusznej opinii nie przywiązujesz. :cool:

Ja też nie wiem, skąd książeczki wziąć, ale wirtualnie znam autorkę bloga, mogę dopytać albo sama maila napisz, tam chyba jest na blogu podany. :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...