Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 76
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Gość Pepeg z Gumy
:D

 

Ale za to madrzy Polacy - wiedza juz wszystko :D

 

:D

Mądrzy Polacy wiedzą czy wrócić , czy zostać i nie słuchają głupich Polaków , zwłaszcza pustych emigrantów.

Nikt nie powie Ci wracaj lub zostań, ale mogę przybliżyć troszkę temat.

Prowadzę już kilka lat firmę wykonującą usługi budowlane( na początku tylko tynki gipsowe , teraz wszystkie rodzaje tynków, posadzki i suche zabudowy z ociepleniami i elewacjami).

Od czasu wejścia Polski do Unii zaczął się boom budowlany - było dużo pracy , a pracowników brak - wyjechali za granicę. Wiele zdrowia ( i pieniędzy też) kosztowało mnie pozyskanie odpowiednich pracowników(pracują u mnie po kilka lat).

Obecnie jest dużo mniej pracy , ale łatwiej pozyskać ludzi do pracy.Ceny za usługi ( ale też wynagrodzenia ) wróciły do poziomu sprzed kilku lat i ciężko jest dorobić się w krótkim czasie, ( koszty zostały na obecnym poziomie).

Od początku 2009 roku zaczął się odczuwalny kryzys w branży - weryfikuje on bezwzględnie wykonawców - utrzymają sie na rynku tylko ci , którzy wykonują usługi solidnie.Konkurencja w usługach rem.-bud. jest bardzo duża

Zawsze powtarzam , że tajemnica sukcesu firmy tkwi w zatrudnianych ludziach.

Reasumując.Musisz zastanowić się , czego oczekujesz po powrocie i czy dobrze znasz się na tym ,co chcesz robić.Pamiętaj ,że doba ma tylko 24 godziny , a ty dwie ręce, więc dla większych zarobków musisz zatrudnić pracowników .

Jeśli chodzi o konkrety - Zus od minimalny pracodawcy to ok. 850 zł miesięcznie. Z tego , co mi wiadomo , mozna wystartować z pozycji bezrobotnego i przez jakiś czas płacić połowę tej kwoty. Co do podatków - najlepszy na początek byłby ryczałt budowlany 5,5 - 8,5 procent od faktury w zależności od rodzaju obiektu na którym pracujesz.Możesz jako bezrobotny otwierający działalność uzyskać kredyt z Urzędu Pracy - obecnie ok. 20 tys.

Trzeba udokumentować doświadczenie ,bo bez tego raczej nie przyznają.

Po roku prowadzenia działalnośći ( głównie płacenia ZUS) nie musisz nic spłacać. Traktuj te dane orientacyjnie , jeśli będziesz potrzebowal coś potwierdzic , to sprawdzę w biurze rachunkowym i odpiszę.

 

P.S.Tak przy okazji mała podpowiedż - z jednego polecenia klienta zamieszczonego na forum Muratora miałem kilka domów do otynkowania - byli to najbardziej wymagający moi klienci - dzięki temu ,że są zadowoleni polecają mnie znajomym .

Byłem 3 latka na Zielonej Wyspie, wróciłem dłuższy czas temu do kraju, wybudowałem dom itp. i ciągle myślę czy to maiło sens. Pracując na obczyźnie żyło się dużo łatwiej i można było planować, inwestować, budować itp. Tutaj nic się nie trzyma kupy :-? Ciężko jest żyć z miesiąca na miesiąc.

 

Mój kolega miał podobne pytanie co Ty na wiosnę ubiegłego roku wrócił do Gorzowa. Młody, wykształcony, kumaty, z dobrym angielskim i w tej chwili jest załamany Polską!!! Wraca znów do Dublina, tam każda praca daje godne życie a tu nie, no i pracy nie ma.

 

Pozdrawiam

Jak to jest - kraje bogate widza potencjalny interes w otwieraniu firm w krajach biednych - takich jak Polska i Kazachstan bo rynek jest nienasycony, a my uwazamy ze lepiej inwestowac w krajach wysoko rozwinietych ??

 

Prawda jest taka ze Polsce do Irlandii daleko. Ale w ciagu ostatnich 20 lat jendak poziom zycia poszedl w gore. Za dwadziescia lat spoleczenstow powinno byc jeszcze bogatsze - posiadajac wtedy firme z kilkunastoletnim stazem pewnie bedzie lepiej niz obecnie. I to wiedzial zachodni kapital dokonujac inwestycji w ciagu tych 20 lat. Polska jest krajem ROZWIJAJACYM SIĘ i perspektywy zarobku tutaj tez sie rozwijaja.

P.S.Tak przy okazji mała podpowiedż - z jednego polecenia klienta zamieszczonego na forum Muratora miałem kilka domów do otynkowania - byli to najbardziej wymagający moi klienci - dzięki temu ,że są zadowoleni polecają mnie znajomym .

Ale wazelina. :lol: :lol: :lol:

P.S. Tak przy okazji. Osobiście nic do Ciebie nie mam.

Wracac, nie wracac......ja wracam dopiero na emeryture, mam nadzieje jej dozyc.

Choc i tu w DE nie jest tez rozowo, wiel firm plajtuje, znajomi traca prace. A jezeli jest sie do tego po 50-tce, marne szanse na uzyskanie nowej. Nas jakos Pan Bog strzeze i oboje jeszcze mamy prace. Ale do Polski ciagnie!!!!Szczegolnie do nowego domu, bo tu zyjemy w 80m2 mieszkaniu, a tam stoi duzy pusty jeszcze dom!

P.S.Tak przy okazji mała podpowiedż - z jednego polecenia klienta zamieszczonego na forum Muratora miałem kilka domów do otynkowania - byli to najbardziej wymagający moi klienci - dzięki temu ,że są zadowoleni polecają mnie znajomym .

Ale wazelina. :lol: :lol: :lol:

P.S. Tak przy okazji. Osobiście nic do Ciebie nie mam.

 

 

Ty się nie chichraj tylko słuchaj chłopa bo dobrze Ci pisze ..............wazelina to żadna, to jet tzw. fachowość która z czasem procentuje, jesteś dobry to cię polecają , jesteś partacz to plajtujesz...........prostszych reguł nie ma .........i to chyba w każdym biznesie gdzie świadczysz usługi.........

Ty się nie chichraj tylko słuchaj chłopa bo dobrze Ci pisze ..............wazelina to żadna, to jet tzw. fachowość która z czasem procentuje, jesteś dobry to cię polecają , jesteś partacz to plajtujesz...........prostszych reguł nie ma .........i to chyba w każdym biznesie gdzie świadczysz usługi.........

 

To jest tak oczywiste, że samo pisanie o tym, to wazelina. a pisanie tego w osobie pierwszej liczby pojedynczej, to wazelina nad wazelinami. :lol: :lol: :lol:

Czyżby na obczyźnie przestali karmić-dlatego myślisz o powrocie? :lol: Wyjechałeś-zostań.Nie rób z gęby cholewy.Otwórz firmę tam gdzie jesteś :-? :wink:

A widzisz, to wcale nie jest takie proste. Wiele Polaków doskonale prosperuje za granicą. Prowadzą taką czy inną działalność, albo mają dobrą pracę, a jednak od czasu do czasu myślą o powrocie do kraju. Tylko z jednej strony w Polsce lepiej dlatego, że to Polska-Ojczyzna (rodzice, okolice w których się dorastało, itd.), a z drugiej strony, przerąbane, bo tu polska rzeczywistość na nich czeka (za granicą żyje się łatwiej). I podejrzewam właśnie ten problem ma koleszka Wiele innych osób również. Z tego co czytałem nie dawno, powroty rzadko się udają. Duża część po krótkim czasie chce wracać, z powrotem za granicę, tylko po kilku latach, nawet po roku, nie zawsze jest już do czego.

Może to specyfika miasta w którym żyję, ale nie żałuję decyzji o powrocie.

Jak to kiedyś ładnie marekcmarecki napisał "Tam" żyje sie łatwiej, "Tu" pełniej :D

 

Zresztą wiele zależy od tego gdzie jest "Tam". Ja akurat mieszkałam w kraju który - wbrew pozorom i przypuszczeniom - był z założenia bardzo niechętnie nastawiony do ludzi przedsiębiorczych, a rolę kobiety widział jako "przy mężu" :-?

Jakoś nie uśmiechało mi się mieszkanie do końca życia w wynajmowanym mieszkaniu (drogim! ale domy jeszcze droższe...) i praca - ewentualnie!bo przecież miejsce kobiety jest w domu! - 3 godziny dziennie w najlepszym wypadku jako dekorator wystaw. Życie w pełni zorganizowane, z odgórnie określonymi zasadami dotyczącymi najdrobniejszych szczegółów (np. godzin w których może szczekać pies..), z wymarłymi miastami po godzinie 20-tej i w niedziele - to przeważyło nad zaletami (szeroko pojmowane bezpieczeństwo i wygoda życia oraz wrzechobecny porządek) i zadecydowało o powrocie. I chociaż czasem klnę pod nosem to jednak "Tu" jestem szcześliwsza.

Może to specyfika miasta w którym żyję, ale nie żałuję decyzji o powrocie.

Jak to kiedyś ładnie marekcmarecki napisał "Tam" żyje sie łatwiej, "Tu" pełniej :D

 

Zresztą wiele zależy od tego gdzie jest "Tam". Ja akurat mieszkałam w kraju który - wbrew pozorom i przypuszczeniom - był z założenia bardzo niechętnie nastawiony do ludzi przedsiębiorczych, a rolę kobiety widział jako "przy mężu" :-?

Jakoś nie uśmiechało mi się mieszkanie do końca życia w wynajmowanym mieszkaniu (drogim! ale domy jeszcze droższe...) i praca - ewentualnie!bo przecież miejsce kobiety jest w domu! - 3 godziny dziennie w najlepszym wypadku jako dekorator wystaw. Życie w pełni zorganizowane, z odgórnie określonymi zasadami dotyczącymi najdrobniejszych szczegółów (np. godzin w których może szczekać pies..), z wymarłymi miastami po godzinie 20-tej i w niedziele - to przeważyło nad zaletami (szeroko pojmowane bezpieczeństwo i wygoda życia oraz wrzechobecny porządek) i zadecydowało o powrocie. I chociaż czasem klnę pod nosem to jednak "Tu" jestem szcześliwsza.

 

 

Helwecja???

Może to specyfika miasta w którym żyję, ale nie żałuję decyzji o powrocie.

Jak to kiedyś ładnie marekcmarecki napisał "Tam" żyje sie łatwiej, "Tu" pełniej :D

 

Zresztą wiele zależy od tego gdzie jest "Tam". Ja akurat mieszkałam w kraju który - wbrew pozorom i przypuszczeniom - był z założenia bardzo niechętnie nastawiony do ludzi przedsiębiorczych, a rolę kobiety widział jako "przy mężu" :-?

Jakoś nie uśmiechało mi się mieszkanie do końca życia w wynajmowanym mieszkaniu (drogim! ale domy jeszcze droższe...) i praca - ewentualnie!bo przecież miejsce kobiety jest w domu! - 3 godziny dziennie w najlepszym wypadku jako dekorator wystaw. Życie w pełni zorganizowane, z odgórnie określonymi zasadami dotyczącymi najdrobniejszych szczegółów (np. godzin w których może szczekać pies..), z wymarłymi miastami po godzinie 20-tej i w niedziele - to przeważyło nad zaletami (szeroko pojmowane bezpieczeństwo i wygoda życia oraz wrzechobecny porządek) i zadecydowało o powrocie. I chociaż czasem klnę pod nosem to jednak "Tu" jestem szcześliwsza.

 

 

Helwecja???

 

Nie, aczkolwiek bardzo zbliżony krąg kulturowy - Reich ;-)

Jeeeeee tam 8)

 

Koleszka przywiezie kasiorę wyharowaną Tam, kupi se wygraną w duuuuużym przetargu i w rok będzie trząsł rynkiem.

 

 

A tak na serio, Koleszka, jak tu nie masz układów, to żyj sobie Tam spokojnie.

Bo tu będziesz dziadował mniej luzacko. :wink:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...