Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Bobo, dzięki za zrozumienie.

Cieszę się :lol: , że mogę mieć te przestrzenie. Po latach spędzonych w blokowisku i nabytej klaustrofobii potrzebuję tej "otwartości, przestrzeni... ".

 

Jesteś w kuchni ale jesteś jednocześnie razam ze wszystkimi w salonie.

Wszystko widzisz :roll:, wszystko wiesz :wink: i nic nie tracisz.

A schody dodają tylko uroku.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/14247-schodki-mi%C4%99dzy-jadalni%C4%85-a-salonem/page/2/#findComment-232617
Udostępnij na innych stronach

Ja też chciałam takie schodki. Długo nad tym myśleliśmy i w końcu zrezygnowaliśmy. Tak naprawdę to zastopował mnie jeden komentarz: "WASI GOŚCIE BĘDĄ ZACHWYCENI, ALE TO WY BĘDZIECI Z TYM MIESZKAĆ..."

A argument o wyrobieniu sobie "odruchu schodkowego" jest prawdziwy, dopóki wszyscy są zdrowi. Mój mąż miesiąc temu skręcił nogę w kolanie - żaden wielki wypadek - i przez 3 tygodnie miał nogę w gipsie od kostki po udo. Jak go sobie wyobrażę pokonującego z tym gipsem kilkadziesiąt razy dziennie dwa albo trzy schodki między salonem a kuchnią, to jestem bardzo zadowolona, że z nich zezygnowaliśmy. I że mamy na dole jeden pokój i łazienkę, tak że w razie "unieruchomienia" któregoś członka rodziny problemu schodów w ogóle nie będzie...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/14247-schodki-mi%C4%99dzy-jadalni%C4%85-a-salonem/page/2/#findComment-237509
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...