Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

No to dałem ciała, bo wpisałem się w wątku Bikosowobabiolatowym zamiast tutaj - niewiedza co do zasad współżycia społecznego jak widać ma różne przejawy, ale na szczęście nia zabija - nie zmienia to oczywiscie mojego podziwu dla autorki wątku (w zamierzchłych czasach określono by Ją mianem Heroiny, ale w zwiazku ze zwalczaniem narkomanii...).

Dużo odporności psychicznej, fizycznej i w ogóle życzę ja "romans" :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/14481-babie-lato-bikosykomentarze/page/3/#findComment-284587
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 194
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Cześc i dzięki za słowa otuchy :lol:

Maggie miło mi, że podczytujesz!! No u Ciebie na wsi jest pewnie podobnie jak na wsi u Rafałka (wieś występuje w moich wypowiedziach jako komplement). u niego bez większych problemów załatwia się do ręki sprawy które tu trwaja tygodniami jeśli nie miesiacami!!!

Malinko- no sama jestes dowodem jakie szykowne babeczki są w Gorzowie :lol:

*romans* (swoja drogą niezłe pseudo :wink: )- nic się nie stało!! każdy z nas na początku popełniał różne błędy- ja np. zakładając wątek na temat, który był poruszany z milion razy :oops: No tak bywa. nic się nie stało. Ciesze, się, że dołączyłeś do wielbicieli Babiego- wiesz, że jest taki wątek o tym projekcie??

Pozdrawiam wszystkich i życze cierpliwości w czytaniu moich wypocin 8)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/14481-babie-lato-bikosykomentarze/page/3/#findComment-287150
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks później...

Tak czytam i czytam o tym prądzie i się zastanawiam... skoro u mas na wsi znaczy w lesie podłączają pod napięciem (wyglądają trochę jak kosmici ale co mi tam) to czemu u was w wielkim mieście nie mogą tak samo? Ja byłem zaszokowany, że nie wyłączyli prądu a oni na to, że teraz tak się robi żeby nie było przerw w dostawi i podłączyli mi skrzyneczkę nic nie wyłączając...

 

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/14481-babie-lato-bikosykomentarze/page/3/#findComment-297993
Udostępnij na innych stronach

Bikosa nie bój kontroli. jeżeli masz dużo do odbioru to, zawczasu przygotuj sobie zestawienie (mnie pozwolili wrzucić wszystko w arkusz exela - dzięki temu było łatwiej zliczyć) no i w sumie tylko odhaczała sumy z f-r. jesteś w I, II czy III?
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/14481-babie-lato-bikosykomentarze/page/3/#findComment-304882
Udostępnij na innych stronach

Pozdrawiam wszystkich czytaczy po dłuższej przerwie- okazało sie, że muratorek nie powiadamiał mnie o postach w komentarzach. Wchodzę przez przypadek, patrzę a tu tyle miłych wypowiedzi.

Rafałek- widzisz bo u nas w wielkim mieście pod napięciem to tramwaje jeżdża :wink: Sieroty- wstyd!!

Lalka- umowa podpisana, częściowo wypełniana ale coś się chłppaki ociagają z właściwym początkiem. :evil:

Czupurku mam zwrot sporawy bo zakupiłam dach do remontu a na dodatek jako, że byłam na zwolnieniu to nic dodatkowo nie dorobiłam i wyszła goła pensyjka :-? Tak czy inaczje boje się tej ich kontroli bo sami prowadzimy ksiegę i zawsze mamy wątpliwości czy nie popełnilismy jakiegoś błędu :oops:

Dzieki wszystkim za wsparcie moralne i proszę o trztymanie kciuków :lol:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/14481-babie-lato-bikosykomentarze/page/3/#findComment-307782
Udostępnij na innych stronach

Magi- mam 4 kominy- dwa wentylacyjne kilkuciągowe, jeden do kominka, jeden do pieca gazowego. W sumie zapłaciłam 5,5k. Oczywiście wszystko zależy od cen u was ale policz cegłę, zaprawę, rury do kominka i do pieca to w najgorszym razie wyjdzie Ci tyle samo. A najlepiej umówić się z lokalnym przedstawicielem schiedla na was region i on Ci wszystko wyliczy :D

Pozdrawiam czytelników mojego gniotka :wink:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/14481-babie-lato-bikosykomentarze/page/3/#findComment-308424
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałam twój dziennik i wcale mnie nie zdziwiło, że wszytsko pchasz do przodu sama, to żadna filozofia - kobitki po prostu takie już są :wink:

 

Ale do rzeczy, zaciekawił mnie w twojej opowieści wątek Antosia, bo i ja mam podobne przeżycia. My z mężem przez rok szukaliśmy działki, przez dwa lata wybieralismy projekt, a więc luz i siła spokoju, ale jak przyszło dom budować, a wcześniej załatwiać wszytskie dokumenty do pozwolenia na budowę (oj ile łez wylałam), to zaszłam w ciążę :D , a mąż wyjechał :lol:

ja też czasami używałam nie dziecka, ale samego brzucha do pomocy w załatwianiu spraw "nie do załatwienia" sapiąc przy tym, trzymając się brzuch i siadając z charakterystycznym wygięciem 8)

No ale tak naprawdę, to zaczęło się wraz z fundamentami. Chcieliśmy w ramach oszczędności sami kupować materiały i załatwiać sprzęt (spadło to oczywiście na mnie :D ), a wykonawcą był znajomy nie parający się na co dzień budowaniem domu.... No i to był nasz błąd. Latałam jak z pieprzem za szalunkami, które nagle z ziemi szczecińskiej wyparowały, , co chwilę coś uzgadniałam, płaciłam, negocjowałam itd. Punktem kulminacyjnym było wylewanie ścian fundamentowych (ławy jakoś poszły), ze względu na wybrakowane szalunki i nieumiejętna pracę z pompą (ach ten brak doświadczenia :-? ) rozepchnęło nam szalunki i przez to zabrakło betonu - do późnej nocy siedzieli tam i równali to czego wyrównać i tak sie nie dało szuflując łopatami beton do szalunków... Życie zawdzięcza mój wykonawca tylko temu, że mojego męża akurat nie było, a ja z natury na obcych nie krzyczę ( a szkoda :wink: ). Po kilku dniach oczom mym ukazał się widok, który mój mąż ujął później trafnie, jako skrzyżowanie "fal Dunaju z sikającym bykiem", bo fundamenty falowały w pionie i poziomie.... Na szczęście nie miało to wpływu na całość domu, a jedynie na efekt estetyczny, chociaż trochę trzeba było ciąć beton, żeby styropian licował, no i ta ciągła niepewność zmieścimy się ze ścianami w obrysie domu, czy nie :evil:

Z tego wszytskiego wzięłam i urodziłam wcześniej :D Miałam termin na 25, a "pękłam" 1 listopada. Na szczęście tydzień poźniej wrócił mąż i przejął sprawy budowy mnie zostawiając tę łatwiejszą 8) i bardziej naturalną aktywność, czyli chowanie dzidzi.

Dzisiaj Marcinek ma pół roku, a dom zaszalowane stropy (mam nadzieję, jutro jade na budowę :wink: ), mamy ekipę sprawdzoną, sami sobie przywoża i zamawiają towar w wybranych przez nas hurtowniach, a ja przyjeżdżam i delektuje się moim rosnącym domkiem bez wiekszych stresów (bo tak w ogóle bez to sie nie da)

Gdyby nie ten Vacik i cała kołomyja z zamawianiem wszytskiego na zaś, to byłoby bardzo sympatycznie. A tak zaliczyłam rajd z fotelikiem na ramieniu po wszytskich hurtowniach szczecina i okolic i także jestem szczęśliwą posiadaczką dachu i rynien bez dachu :lol:

 

Ależ się rozpisałam :oops:

 

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/14481-babie-lato-bikosykomentarze/page/3/#findComment-308677
Udostępnij na innych stronach

Magi z kominami poszukaj hurtowni która już nimi handluje - masz wtedy szansę na większy rabat. My z Bikosą braliśmy prawie te same, a jej wyszło taniej o ok 800 zł bo dostałą lepszy rabat. Moja hurtownia niestety brałą sustemowe pierwszy raz... No ale co robić w innym wypadku koszty by wygenerował transport...
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/14481-babie-lato-bikosykomentarze/page/3/#findComment-308735
Udostępnij na innych stronach

Bikosa jak tam koparka? czy znalazłąś już nową? Moje Boby chcą jutro (jak im dobrze będzie szło) wylewać fundamenty.

A tak swoją drogą to jak je prawie wykopali to domek zrobił się cosik mały (nic nie spieprzyli) :cry:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/14481-babie-lato-bikosykomentarze/page/3/#findComment-308737
Udostępnij na innych stronach

Bikosa jak tam koparka? czy znalazłąś już nową? Moje Boby chcą jutro (jak im dobrze będzie szło) wylewać fundamenty.

A tak swoją drogą to jak je prawie wykopali to domek zrobił się cosik mały (nic nie spieprzyli) :cry:

 

 

Zapewniam, że to tylko wrażenie! Jeśli mieszkasz w bloku, to wyobraż sobie swoje fundamenciki pod mieszkaniem - malutkie, co? A przecież tu mieszkasz i jest, a przynajmniej było OK :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/14481-babie-lato-bikosykomentarze/page/3/#findComment-308853
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...