Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Odnośnie jeszcze powyższej "Historii z kupą" i wychowywania obywatela z ogonem - kiedy ja mówię, a właściwie wykrzykuję egzaltowanie sztucznym, przesłodzonym, cienkim, całkowicie nie w moim stylu głosikiem - "A to grzeczna sunia!!!" kiedy panna raczy zrobić siusiu albo kupkę - panna podnosi na mnie wzrok i za każdym razem odnoszę nieodparte wrażenie, że ... w tym wzroku jest niesmak i obrzydzenie, i jakby mogła to by się popukała w czaszkę... Czy ta metoda jest aby na pewno dobra? Czy też po prostu chodzi o to aby wyjść w oczach własnego psa na kretyna i on z litości dla półgłówka staje się grzeczniejszy...
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/50/#findComment-5216377
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 9,9k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • Moose

    3214

  • braza

    1296

  • DPS

    1231

  • TAR

    635

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Przypuszczam, że to właśnie o to ostatnie chodzi .... Psy mają niezły ubaw .... Nigdy nie mówiłam do psów przesadnie cienkim, wysokim głosem. Zawsze mówiłam odrobinę tylko wyższym niż naturalnie ale za to z potężną dawką zachwytu, jakiego to fanstastycznego psa mam szczęście mieć!!! Działa, tak mi się przynajmniej wydaje. Sądzę, że nie wysokość tonu głosu tu gra rolę, a konsekwencja ... której mi oczywiście brakuje :lol2:
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/50/#findComment-5216459
Udostępnij na innych stronach

Musowo pracować i obserwować, inaczej się nie da z psiurami. ;)

Siem staram :)

 

Czekaj Babo, jak Ci go przywiozę w odwiedzinach to zobaczymy Twoją TfARDOŚĆ :lol2:

No ba... już pejcz szykuję...;)

 

Czy też po prostu chodzi o to aby wyjść w oczach własnego psa na kretyna i on z litości dla półgłówka staje się grzeczniejszy...

Chwilami też takie mam wrażenie...

przy czym ja jakoś tak nie piszczę egzaltowanie... chwalę ale normalnym głosem...

 

Przypuszczam, że to właśnie o to ostatnie chodzi .... Psy mają niezły ubaw .... Nigdy nie mówiłam do psów przesadnie cienkim, wysokim głosem. Zawsze mówiłam odrobinę tylko wyższym niż naturalnie ale za to z potężną dawką zachwytu, jakiego to fanstastycznego psa mam szczęście mieć!!! Działa, tak mi się przynajmniej wydaje. Sądzę, że nie wysokość tonu głosu tu gra rolę, a konsekwencja ... której mi oczywiście brakuje :lol2:

No właśnie, robię podobnie...

Za to konsekwencja, mimo starań nie jest moją najmocniejszą stroną....:lol2:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/50/#findComment-5216575
Udostępnij na innych stronach

O rany ale ciekawe tematy!!!

Moje psice... maksymalnie niewychowane i nieokiełznane egzemplarze:oops:. Na szkolenia z dwoma potworami jeździć nie myślę, tą babę oglądałam, chociaż przyznam, że obecny Cezar bardziej do mnie przemawia:p.

Ale po ch... mi jakiś tam durny program jak tutaj takie mądrości... już wiem!!! Za mało chwalę. No po 20 min. gwizdania i darcia japy jakoś mi pochwały nie przechodzą przez gardło. MUSZĘ się postarać:oops:

 

jak pilnuję i zauważę, że coś go zbytnio zaintrygowało, to odwołam... jak przegapię moment (sekundy) to doopa... głuchnie...:rolleyes:

 

O to, to!!!!

Ale to wszystko wina tych przebrzydłych bażantów!!! Po cholerę łażą w zasięgu wzroku:mad::mad::mad::p

 

Od jutra próbuję:wiggle:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/50/#findComment-5216700
Udostępnij na innych stronach

Ale po ch... mi jakiś tam durny program jak tutaj takie mądrości... już wiem!!! Za mało chwalę. No po 20 min. gwizdania i darcia japy jakoś mi pochwały nie przechodzą przez gardło. MUSZĘ się postarać:oops:

O to, to!!!!

Ale to wszystko wina tych przebrzydłych bażantów!!! Po cholerę łażą w zasięgu wzroku:mad::mad::mad::p

 

Od jutra próbuję:wiggle:

No paczpani... ja też z trudem się powstrzymuję coby nie wpieprzyć koleżce co znikł był na 40 minut...:rolleyes:

 

Wszystkiego najlepszego ... tak w biegu ... ale od serca :)

http://i280.photobucket.com/albums/kk194/mrjar_2008/rose-metal-recycle-wwo-terre-sauvage-ma75.jpg

Gwoździorku, wróciłeś :)

Dzięki za życzenia :hug:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/50/#findComment-5217187
Udostępnij na innych stronach

No paczpani... ja też z trudem się powstrzymuję coby nie wpieprzyć koleżce co znikł był na 40 minut...:rolleyes:

 

Moim raz się zdarzyło na parę godzin przepaść:sick:. Ale akurat wtedy to dobrze zareagowałam... cała zryczana byłam, 2 miliony najczarniejszych scenariuszy przez łepetynę mi się przewaliło i byłam przeszczęśliwa, że już są i nic im nie jest.

Ale zauważyłam, że one niekoniecznie uciekają. Często właśnie zwyczajnie głuchną... jak jakaś ciekawa norka się wygrzebała, albo jak na trzech łapach (Salmie zdarza się na dwóch:lol2:!!!) nad jakąś dziurą stoją... bo przecież zaraz mysza wylezie!

Nawet jak mam je w zasięgu wzroku to Salma szczególnie (pana piesek:rolleyes:) mnie zwyczajnie olewa. Muszę porządnie ryknąć aby przyszła. Hanie zdarza się nabrać na milutki głosik zwiastujący mizianko.

Najlepiej to jak są obie. Moje nawoływania powodują u nich automatyczny siad. I patrzy jedna na drugą "idziesz? bo mi się chyba nie chce", wryyyy

 

Cudne są, przekochane... ale prędzej Nelson do mnie przyjdzie wołany niż one:rolleyes:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/50/#findComment-5217332
Udostępnij na innych stronach

Moja psuka ostatnio też ogłuchła ... przypadłość starcza, czy jak? Zazwyczaj pięknie wracała, jakiś czas temu jednak totalnie zlała moje ryki "Wróóóóóóćććććć" - sarny były chyba zabawniejsze ...
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/50/#findComment-5217571
Udostępnij na innych stronach

Czasami ponosimy porażkę, co zrobić, w końcu nikt nie jest ideałem, nasze psiaki też.

Niemniej cudownie działa metoda, która uczy psa, że WARTO wrócić, bo będzie fajnie.

PRAWIE ZAWSZE skutkuje.

W końcu nawet nam, chociażeśmy piekne i zgrabne jak sylfidy, trudno z sarną konkurować, prawda? :rotfl:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/50/#findComment-5217829
Udostępnij na innych stronach

Cudne są, przekochane... ale prędzej Nelson do mnie przyjdzie wołany niż one:rolleyes:

 

Hhehehe chyba muszę sobie jakiegoś Nelsona sprawić... może on będzie mnie słuchał...:rolleyes:;)

 

Moja psuka ostatnio też ogłuchła ... przypadłość starcza, czy jak? Zazwyczaj pięknie wracała, jakiś czas temu jednak totalnie zlała moje ryki "Wróóóóóóćććććć" - sarny były chyba zabawniejsze ...

Sarna, dzik i każda inna uciekająca zaraza...:rolleyes:

 

Czasami ponosimy porażkę, co zrobić, w końcu nikt nie jest ideałem, nasze psiaki też.

 

W końcu nawet nam, chociażeśmy piekne i zgrabne jak sylfidy, trudno z sarną konkurować, prawda? :rotfl:

Prawda... mam mniej owłosione nóżki...:rotfl:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/50/#findComment-5217873
Udostępnij na innych stronach

Depsia, i tu bym dyskutowała, bo i moje nóżki nie są tak mocno pokryte włosiem a i rączki takowoż ... ale te sarnie oczyska ... no takie to bym chciała mieć!!
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/50/#findComment-5217899
Udostępnij na innych stronach

Nie no z tą piskliwością to ja jednak raczej żartowałam... Może trochę (no...na pewno;-)) przekolorowałam ten mój opis..

Ale generalnie się rozumiemy :-)

 

My rozpoczęłyśmy własnie naukę chodzenia na smyczy i - nie jest źle. Dziwne..

Bo pierwsza reakcji Bazyśki była w stylu - UWAGA! ALARM! Coś mi do szyi przyczepiają! Ograniczają moją wolność!

I - ucieczka natychmiastowa.

Nawiasem mowiąc - SKĄD ona wiedział, że jak podchodzę do niej ze smyczką to ona słuzy własnie temu?? Musiała to chyba zobaczyć w moich oczach.

Ale już się oswoiła i jak jej się smyczka ze spacerkiem na dobre skojarzy to już będzie OK.

 

Musimy ją nauczyć ZACHOWANIA, bo jednak czasem będzie się sunię zabierać do ludzi.. a nie tylko ganianie wkoło domu, gdzie nikt nie widzi, nikt nie słyszy a smycz mozna mieć w de.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/50/#findComment-5217965
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...