Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Nie sądzę z tą rują, ona co jakiś czas ma takie odpały, po kłótni o ręcznik dała sobie narazie spokój:lol2:

 

Nigdy na dłużej!! Boję się normalnie!! Swoje sofy bardzo lubię i wolałabym nie musieć kupować drugich:rolleyes: A wczoraj gnida późnym wieczorem pożarła prawie całą czekoladę:mad: Jak dotąd nic nie wskazuje na to, żeby mu zaszkodziła, całe szczęście!!

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/223/#findComment-6361493
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 9,9k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • Moose

    3214

  • braza

    1296

  • DPS

    1231

  • TAR

    635

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Mam teorię, że kota szuka innego wodopoju niż jej miska.

Moja kota najpierw zawsze próbuje się napić z kubeczka, a dopiero potem go zrzuca. I oczywiście sprawdza jak daleko poleciał.

Ostatnio przesiaduje w brodziku i wpatruje się w krany :) Podejrzewam, że usiłuje zahipnotyzować któryś, żeby kapnął kroplą wody:lol2:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/223/#findComment-6361554
Udostępnij na innych stronach

Drimeth, masz dobrą teorię.

Koty nigdy bezmyślnie niczego nie robią. Zawsze jest jakiś cel. pokazanie temu dużemu co ma zrozumieć i odpowiednio się zachować.

Moje uwielbiają pić z kranu. Miseczka stojąca na oknie w kuchni ze świeżą wodą jest używana tylko, gdy się akurat jadło tuż obok, albo gdy nie ma innej wody.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/223/#findComment-6361573
Udostępnij na innych stronach

A wiecie, faktycznie, Maksiczek też potrafił głowę do dzbanka z zimną wodą wsadzać, żeby stamtąd się napić. I kran zakręcony lizał, bo wiedział że jak się tak porobi to kilka kropelek wody zawsze spadnie :lol2:

 

A pies Filutek to jak chciał pić, to do łazienkowych drzwi skrobał, stawał na dwóch łapach przed umywalką i trzeba mu było świeżą kranówkę polewać. A na spacerze, jak zobaczył studnię uliczną to czekał żeby mu wodę puścić i ją pił :yes: Woda z miski to była ostateczność.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/223/#findComment-6361791
Udostępnij na innych stronach

Nasza Nefer to była zboczona...

Nigdy nie piła wody z miseczki. :no:

Leciała do piwnicy, jesli stała w niej woda i uwielbiała tę zatęchłą sojącą tam wodę pić!

A jesli w piwnicy było sucho, to znajdowała sobie najpaskudniejszy zbiornik wodny, kałużę, resztkę wody w starym garnku - i to była jedynie słuszna woda do picia. :o

Świeżej nie znosiła i nie chciała.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/223/#findComment-6361879
Udostępnij na innych stronach

A wczoraj gnida późnym wieczorem pożarła prawie całą czekoladę

Gnida kradnie?

Bo Gremlin kradnie i psuje w dodatku... a dziś dodatkowo mi zafundowała stresa i sprzątanie :mad:

Przed pracą wyprowadziłam bydło na hasanie i spacerek a Gremlinica zwiała w siną dal... trudno, adresówkę ma... w ciążę nie zajdzie a ja do roboty muszę więc pojechałam. Wracam a mendoza wesolutko merada ogoniskiem na podwórku wśrów2 rozpierdolonych worków z plastikami.... aaaaa :bash:

Zemsta będzie straszna....

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Planuję kąpiel wieczorną :rotfl:

 

Mam teorię, że kota szuka innego wodopoju niż jej miska.

Moja kota najpierw zawsze próbuje się napić z kubeczka, a dopiero potem go zrzuca. I oczywiście sprawdza jak daleko poleciał.

Ostatnio przesiaduje w brodziku i wpatruje się w krany :) Podejrzewam, że usiłuje zahipnotyzować któryś, żeby kapnął kroplą wody:lol2:

 

Drimeth, masz dobrą teorię.

Koty nigdy bezmyślnie niczego nie robią. Zawsze jest jakiś cel. pokazanie temu dużemu co ma zrozumieć i odpowiednio się zachować.

Moje uwielbiają pić z kranu. Miseczka stojąca na oknie w kuchni ze świeżą wodą jest używana tylko, gdy się akurat jadło tuż obok, albo gdy nie ma innej wody.

 

Nasza Nefer to była zboczona...

Nigdy nie piła wody z miseczki. :no:

Leciała do piwnicy, jesli stała w niej woda i uwielbiała tę zatęchłą sojącą tam wodę pić!

A jesli w piwnicy było sucho, to znajdowała sobie najpaskudniejszy zbiornik wodny, kałużę, resztkę wody w starym garnku - i to była jedynie słuszna woda do picia. :o

Świeżej nie znosiła i nie chciała.

Gruch lubi wodę z kranu ale w obawie o zachłyśnięcie nie pozwalam choć sępi :rolleyes:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/223/#findComment-6362043
Udostępnij na innych stronach

Ja juz od dwóch zbierań nie oddaję worków z plastikami, bo zostają pocięte na kwadraciki w poszukiwaniu tej przepięknie pachnącej paczuszki po wędlinie, albo parówkach....

A koty najbardziej kochają wodę z namaczanego garnka przed myciem, albo z kibla. Mam czasem udekorowaną deskę (czarna jest) śladami małych łapek.

Szkodniki.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/223/#findComment-6362223
Udostępnij na innych stronach

Wiesz co?

WRÓCIŁA!!! :D :D :D

Wiesz przecież, że to znaczy, że jesteście jej człowieki i dog! :D

 

A nie będziesz wypychać tymi plastikami...? :rotfl:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/223/#findComment-6362224
Udostępnij na innych stronach

Ja juz od dwóch zbierań nie oddaję worków z plastikami, bo zostają pocięte na kwadraciki w poszukiwaniu tej przepięknie pachnącej paczuszki po wędlinie, albo parówkach....

A koty najbardziej kochają wodę z namaczanego garnka przed myciem, albo z kibla. Mam czasem udekorowaną deskę (czarna jest) śladami małych łapek.

Szkodniki.

 

 

:rotfl::rotfl::rotfl:

 

duzy Okruch najbardziej lubi wode z weza ogrodowego a kiedy niedostepny to kulturalnie pije z miski, ale my czesto wymieniamy psiakom wode zeby swieza byla. z kaluzy nie pija chyba, ze z tej wielkiej na spacerach, morzem baltyckim zwanej, lubia popic:rolleyes:. i uwielbiaja deszczowke z trawy wycmokiwac albo z lisci :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/223/#findComment-6362260
Udostępnij na innych stronach

Ja juz od dwóch zbierań nie oddaję worków z plastikami, bo zostają pocięte na kwadraciki w poszukiwaniu tej przepięknie pachnącej paczuszki po wędlinie, albo parówkach....

.

 

Nie ugnę się... ODDAM ale w innych kolorystycznie worach, bo tamte hmmm... poszatkowane jak przez szczury :rolleyes:

Jagna, jesteś wreszcie :hug:

 

Wiesz co?

WRÓCIŁA!!! :D :D :D

Wiesz przecież, że to znaczy, że jesteście jej człowieki i dog! :D

 

A nie będziesz wypychać tymi plastikami...? :rotfl:

Już się zemściłam ale w pierwszej chwili miałam duuużą ochotę :yes:

 

:rotfl::rotfl::rotfl:

 

Smiej się śmiej... poczekaj jak Twoje maluchy coś rozwleką to i ja się uchacham :p

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/223/#findComment-6362311
Udostępnij na innych stronach

u nas nie nie maja szansy na rozwleczenie smieci :lol2: pelne worki stoja w pom. za garazem, tam tez stoi stojak. moje psy boja sie wchodzic do garazu :D chyba ze w towarzystie panskim wiec sa pod kontrola. rozwlekaly papier toaletowy jak im sie udalo wsliznac do lazienki, nauczyly nas zamykania drzwi lub przekladania papieru na wyzsza polke :D
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/145216-%C5%82osica-komenty/page/223/#findComment-6362336
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...