Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Witam wszystkich forumowiczów.

Opisze po kolei co mnie boli. W koncowym okresie ostatniej zimy, ktoregos dnia poszedlem dolozyc do pieca. Piec mam z nadmuchem. Na dnie paleniska lezała sobie mala ilosc żaru. Dołożyłem dwie, a moze nawet trzy łopaty miału, właczyłem dmuchawe i poszedlem do domu. a jakies 10 minut nastapila bardzo glosna detonacja. Po konsultacjach z inż górnictwa dowiedzialem sie , ze nastapila detonacje gazów w kominie. Skutkiem tego jak sie dowiedzialem kilka dni temu jest uszkodzony komin. W nim dwa lata temu załozono mi wkłady ceramiczne. Co najgorsze...razem z sadza wyjałem z wyczystki dwa elementy wkladów. W tym kominie kiedys zapalily sie sadze, wiec byly pewnie przegrzane.

Moje pytanie : czy do tych wkładów można dac cos zaroodpornego , jakies wklady czy cos podobnego, aby nie rozbierac komina. Moze sa jakies nowe technologie. Mamy przecież XXI wiek. w domu mamy 2 letnie dziecko i najbardziej to jego mi zal. Najchetniej porozmawialbym z kims przez telefon, mieszkam w Czańcu niedaleko Kęt i Bielska Białej.

Jesli ktos oferowałby sie z pomoca chetnie skorzystam.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/148973-tragedia-kominowa-przed-zima/
Udostępnij na innych stronach

Nikt nic nie dopisal , .

Właśnie kolega mi opowiedział o podobnym przypadku , po wybuchu w kominie ceramicznym kształtki się przestawiły i komin się rozszczelnił.

Po włożeniu wkładu do środka jest OK.

Szkoda tylko bo koszt $ .

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/148973-tragedia-kominowa-przed-zima/#findComment-4322567
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...