Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

VEN, ja raczej w sensie ze yorki gupie sa, a kot mega inteligentny. Przynajmniej moj :D. nie zamienilabym go na zadnego psa ale kiedys pewnie i psa bedziemy mieli - moze. Eh tesknie za Lolusia :(.
  • Odpowiedzi 4,9k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Yokasiu ja tęsknie codziennie o 14, niecierpliwię się kiedy już wejdę i Fionka przywita nas przy drzwiach, młody rozciągnie się na przejściu w salonie i zacznie mleszczeć z tęsknoty jakby go ze skóry obdzierali, po czym nie da się dotknąć dopóki nie zaprowadzi do pustych misek. Ja je uwielbiam, kocham i nie oddam :hug:
a pies poza tym że jest kochany to nie ma dla mnie żadnych innych pozytywów

 

O nie! oburzam się :mad:

 

Mój Maniek jest taki głupi, że jak się na to patrzy to aż śmiech ogarnia - czyli jest jakiś pozytyw... Dzisiaj np. coś mu się w krajobrazie nie zgadzało, a tym UFO - obiektem byłam ja! Chciał przychojraczyć i mnie obszczekać, ale ja go też obszczekałam, a jak ruszyłam w jego stronę to zaczął uciekać z piskiem - jakby go ktoś kijem okładał na oślep :bash:

 

A Karolek z kolei posłuży mi do obalenia drugiej Twojej tezy o jedzeniu. Wprawdzie nie zjadł by mnie po śmierci (tak w ciemno obstawiam :D i co raczej mnie cieszy niż nie), ale zdecydowanie zrekompensował by sobie brak jedzenia jakimś substytutem, względem substytutką :p. Ma już na swoim koncie kilka żołądkowych trofeów:

- zabawek połykanych w całości,

- sporego płata prasowanej skóry,

- 1 kg michałków razem z papierkami,

- ziarna kawy co się komuś rozsypała na podłodze - zjadł ile mu się udało dzięki zasadzie "kto pierwszy ten lepszy" - 48 h chłopak potem oka nie zmrużył tylko chodził. Chodził na okrągło po naszym małym 45 - metrowym mieszkanku :bash:

- jedno trofeum z pompą nawet wylądowało na stole operacyjnym, razem z nim oczywiście :yes:, bo mu się jakąś kolbą kukurydzy jelitko zatkało (ja mu kolby do jedzenia nie dawałam!)

 

Napisałam ja - psiara!

Fakt Yorki są głupie (i robią strasznie dużo hałasu) i jakbym miała wybierać między yorkiem a kotem to wzięła bym kota. Wczoraj zawitał do nas pies sąsiadów, taki słodki szczeniaczek- ciapowaty strasznie jeszcze i tak mi się zatęskniło za zwierzaczkiem w domu :o
zwierzaczki są fajne :yes: a ja yorki lubię :lol2: (mam 2 w bliskiej rodzinie i często razem je widuję). Trochę hałasują ale jak mówię Milka, Lila nie wolno szczekać to tak ładnie proszą żeby piłeczkę im porzucać :rolleyes: gorzej jak z tą piłeczką molestowały mnie przy rannych czynnościach w łazience :lol2:

ale się ZOO zrobiło...ja zwierzęta lubię, ale teraz przy dziecku cieszę się że ich nie mam, bo to tylko dodatkowy obowiązek. i sierśc wszędzie wrrrr

 

Ilonka, mój drzemkę 3 h ma od wielkiego dzwonu. do tej pory przebudza się zawsze po 30 min i muszę go dalej ululać. pory drzemek podobne ale co z tego skoro raz śpi 30 min, a raz 1,5 h a czasem i 3 h? W nockach też bez zmian 20-do ok 2-3 na papu i ok 6 pobudka... czekam aż wreszcie zacznie spać jak człowiek :)

Dziobeczek, a ja odwrotnie, mysle ze przy dziecku wlasnie zwierze powinno byc. No i kot jest prawie bezobslugowy :).

 

Moj mlody sie teraz w nocy budzi co godzine, a ja czekam na zeby :D.

Cha! Bo ja również jak dziobeczek zwierza sobie teraz nie wyobrażam :no:.

Mam aż nadto roboty przy dziecku i mężu :rotfl:.

 

Yorki oraz koty lubię :). Co nie zmienia faktu, że yorki są głupiutkie (jak wszystkie małe pieski, choć przecież są takie rozkoszne), a koty niezależne, za co właśnie je lubię :).

 

No to ja już na Roberta nie narzekam :no:. Śpi od 21 do 5-6 :yes:. Potem ma (zazwyczaj :rolleyes:) dwie drzemki po 2 godz. i dwie trwające 1 godz. Ostatnią najbardziej lubi na spacerze :). Ogólnie bez drzemki wytrzymuje maks. 2 godziny.

dziobeczku, a Mikołaj drzemki odbywa przy Tobie (w salonie tętniącym życiem ;)) czy gdzieś w oddali? U nas bardzo pomogło odkładanie w ciągu dnia do łóżeczka w wyciszonym pokoju, wcześniej Robert spał, gdzie popadnie i spał po 15 minut (maks. 45 minut).

Ilona, i u nas przerwa maks 2h bez drzemki, w nocy mamy masakre dosłownie, nie narzekaj, prawda :).

 

Justynka, dokładnie tak!

 

Kolejność najlepsza jest: najpierw zwierze, potem dziecko :D wtedy zwierzę jest w standardzie prac domowych :lol2: a tak naprawdę to kuwetę opróżnia mąż, a ja kota wyczesuje i obcinam pazurki raz na jakis czas wieczorem i rano ja lub mąż dajemy jeść co trwa....niech pomyślę.....nie dłużej niż 20 sekund :lol2:. Wyprowadzać na siusiu nie trzeba, a ma kto kolana grzać :D.

o rety wracam prawie po roku i tu same zmiany ...Gartulacje Ilona syneczka :) no i jakie tematy ...dobrze ze zajrzałam do Ciebie ...jest gdzie wygadać się na temat dziecka, męża, psa hahha buziaki

dagunia :hug:.

Gdzieś Ty była, jak Cię nie było?

U mnie wątek już nie budowlany, a dzieciowy :).

 

Helloł Reni i classic :hug:, bo się gapa nie przywitałam :).

 

Muszę iść gotować obiad :mad:.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...