Gierga 29.07.2004 20:19 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 29 Lipca 2004 ...Ale długo nie pisałam .....ale nadrabiam Dach już stoi, znaczy się więźba a wiecha dawno zwalona W sumie domek zaczął już przypominać swoim wyglądem mieszkanko. Dach częściowo zadeskowany kominy również wyklinkierowane....no 1 do połowy. Murarze oznajmili mi dzisiaj, że jeszcze 3 dni i koniec .....nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę...ta budowa już mnie męczyła, oni sami zresztą również. A pod koniec to już takie numery wykręcają , że lepiej nie mówić. Ale nie zapłacę całości dopóki nie zrobią wszystko na cacy i ok. Na te kominy wyszło sporo, w sumie nie wiem jak myślałam, ale wyszło duuużżżoo klinkieru (według mnie) 400 szt + 17 worków zaprawy grafitowej. Kupiłam piękny żołty klinkier z Gozdnicy (sahara). Prezentuje się nieźle, przynajmniej mi się bardzo podoba. A do grafitowego dachu pasują jak ulał. Byleby tylko były dobrze zrobione... Jak skończą już budować to w końcu wezmę się za porządkiu na działce ...gruzu ...co nie miara. A jak na razie załączam w końcu swoje zdjęcia http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25018&q=budowa%20giergi&k=2 Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-371975 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 30.07.2004 16:24 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Lipca 2004 No w końcu kominy zostały wykończone.,.....dach przygłaskany i zadeskowany......Dzisiaj musiałam wynająć mojego tatę do wożenia zaprawy do klinkieru. No cóż bez samochodu jak bez ręki a ja musiałam oczami świecić. Ale w końcu wszystko już zostało załatwione. Oczywiście było marudzenie....ale można na to przymknąć oko O dziwo murarze posprzątali ładnie góre (poddasze) byłam w szoku, bo myślałam, że zostawią totalny bajzel. Wszystkie papiery posprzątane, zamiecione........normalnie Ameryka. I o dziwo ani jednego gowżdzia na podłodze (NIE JESTEM PEDANTKĄ). Ale licze dni do naszego rozstania, bo pod koniec zaczynają już kombinować. Ostatnio chcieli za wylewki dodatkowe pieniądze, bo ziemi wywozić z niekótych pomieszczeń nie bedą za darmo (chociaż sami ją tam nasypali, aby taczką było łatwiej jeździć), chcieli by dodatkowe pieniądze za wyciąganie gwoździ z desek na strop, a tak w ogóle to odszkodwanie za pracę w słońcu i za noszenie pustaków, no i za brak kibelka, z którego zrobili pomieszczenie gospodarcze a dziure do sracza sami zadeskowali i zrobili stolik na śniadanko. Ale powiedziałam twardo nie i koniec...bez przesady, moze jeszcze miałam im na budowie mieszać zaprawę i polewać ich wodą w trakcie upałów..... I mogę tu jeszcze wspomnieć , że lali mi w domu...wyczułam to .....ich obiektem stał się mój mały pokój widać robili to często i gęsto bo któregoś dnia nie dało się wytrzymać ....za co zwróciłam im uwagę i wiechałam na ambicje.....i chyba wstyd im się zrobiło. Wiecie co do czego to podobne, żeby w domu sikać...NIe życzę nikomu takich murarzy. Zamówiłam już wszystko co trzeba do końca......i mam nadzieje, że to już będzie koniec wydatków, jutro i w poniedziałek poprawki + szlichta (jak to mówią murarze) na podłogach. Zapomniałam jeszcze dodać jak zakończyła się sprawa z drzewem.....nie zapłaciliśmy facetowi nadwyżki (jak to ujął) stwierdziliśmy, że za jego głupote nie będziemy płacić 400 zł. W sumie to nie mieliśmy innego wyjścia bo nawet nie miliśmy tej kasy. Facet nawet nie dał sobie wytłumaczyć i rzucił słuchawką....buc jeden....jego strata. Niedługo czas na podsumowanie kosztów Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-372786 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 01.08.2004 13:50 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 1 Sierpnia 2004 Jutro zalewają podłogi + zapłacenie reszty pieniędzy = koniec. Dzisiaj zrobiłam rewizje błędów jakie mają poprawić moi murarze, przy okazji załapałam "raczka" na słońcu oraz znalazłam maślczaki w trawie Przejechałąm się również do OBI znaleźć coś takiego jak włókninę czy jakąś siatkę na te moje skarpy aby sie nie obsuwały, niestety nic takiego nie znalazłam. Wydaję mi się, że muszę poszukać w takim prawdziwym sklepie ogrodniczym Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-373390 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 02.08.2004 19:07 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Sierpnia 2004 Nie wyrabiam sie z czasem.... halo halo tu ziemia do Giergi Już po weekendzie, a mi się trudno dostosować do stanu rzeczywistego...zaczął się sierpień. A ja: po 1 - muszę się wziąść do nauki - wrzesień i kochane poprawki po 2 - obiecałam sobie ustalać grafik aby lepiej wykorzystywać swój stracony czas po 3 - nadal leniuchuje A na budowie....dziś było uroczyste oddanie stanu surowego - czyli pracy moich murarzy frankowatych LUDZIE W KOŃCU KONIEC....wiem to przedwczesna radość bo największa amba dopiero przede mną. Ale jam odważna jakem GIERGA. Coś mi dziś humorek dopisuje ...to dobrze Ale do rzeczy Gierga do rzeczy.....murarze dostali ostatnią rate kasiory, kominy pięknie zrobili - żółty klinkier + grafitowa fuga (chyba się powtarzam ) wyalli chudziaka w pomieszczeniach i poprawili błędy.....udało się im...wszystko na cacy. Ale wiecie co jakoś mi tak dziwnie...chyba zwariowałam, bo w jakiś sposób będzie mi brakowało tych codzinnych wizyt i patrzenia jak domek rośnie w oczach, to chyba najpiękniejszy moment budowy (jak bredzę to piszcie). A teraz zostało mi tylko wspomnienia - kupa gruzu, desek, puszek piwa (!!!!!!!) i nawet Absolwenta znalazłam w trawie (oczywiście wódkę). Jak mój Jarek wróci z robót przymusowych to zrobimy ogrodzenie, a tak będe czekała do najbliższej ładnej soboty - trzeba szopkę rozebrać i Fadromę zamówić, aby zrównała te moje pobojowisko. NIedługo dalsze zdjęcia, bo wypstrykałam prawie całą kliszę Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-374274 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 05.08.2004 19:34 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Sierpnia 2004 Dzisiaj nic ciekawego się nie działo, oprócz tego, że miałam wielkie prace porządkowe na działce. Poukładałam deski na kupę. Pozabijałam w domku drzwi od tarasu , wejściowe oraz wykusz (żeby żadnym dzieciom nie stała się krzywda). Poza tym troszkę zwiedziłam teren i pomarzyłam jak fajnie to będzie za ???? lat Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-377000 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 16.08.2004 17:57 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 16 Sierpnia 2004 Zastój ......aż dziwnie się czuję. Pod koniec tygodnia równamy działeczkę i stawiamy płot. Cudem udało nam się załatwić słupki ogrodzeniowe po okazałej cenie 300 zł (za 65 sztuk) Tylko muszę poczekać aż przyjedzie mój Jarek i ruszymy z robotą. Jeszce miesiąc i na urlop Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-385214 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 29.08.2004 14:36 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 29 Sierpnia 2004 Trochę zastojem powiało..... W sobote rozpoczęło się wielkie równanie działki ....i przygotowania pod przyszłe ogrodzenie. Fadroma jeździła 2,5 godziny aż w końcu teren zaczął przypominać działkę. Nastąpiła również zamiana planów..prawdopodbnie jeszcze w tym roku założymy wodę Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-395001 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 01.09.2004 16:20 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 1 Września 2004 Dzisiaj odbyła się wizytacja przyszłej teściowej w naszym domku. Wydarzenie na miare święta, bo nigdy zbytnio nie była zainteresowana tym co robimy. Obejrzała bez komentarza....może tak głęboko ją to poruszyło Coraz bardziej obawiam się o nasz przyszły kredyt, czy wogóle będziemy w stanie go wziąść. Mój chłop ma nieuregulowany stosunek do służby wojskowej (kategoria A) i nie skończył jeszcze 28 lat, co skreśla go z listy potencjalnego kredytobiorcy. Muszę jeszcze się popytać dokładnie w banku . Ale jak mi to koleżnka powiedziała...to podłamałam się trochę, bo chyba sama nie dam rady Ale podobno taka osoba może w jakiś sposób podżyrować....Ach te kredyty.. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-397862 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 10.09.2004 18:13 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Września 2004 Ostatnio wszystko się kopie - powód BRAK KASY!!! Wody w tym roku prawdopodbnie nie założymy. Gmina nie chciała nam rozłożyć na raty płatności. całość i koniec kropka. No nic poczekamy do przyszłego roku jak będzie kredycik. Budowa ogrodzenia też się troszkę przeciąga, z czego również nie jestem uradowana. Najgrosze jest to, że pieniądze, które muszę zapłacić za studia spokojnie starczyłyby na wodę. Ale niestety za naukę też trzeba płacić Zamieściłam nowe zdjęcia w swoim albumie. Zapraszam do oglądania http://www.murator.com.pl/forum/viewtopic.php?t=30652 Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-406511 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 16.09.2004 11:04 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 16 Września 2004 W poniedziałek i wtorek miałąm na działce akcje zabijania otorów okiennych na zimę . Wszystko przebiagło sprawnie i dom zabezpieczony na zime jak trzeba. A w sobotę jadę pomalować krokwie takim specjalnym preparatem. Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-411608 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 21.09.2004 19:44 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 21 Września 2004 NIc ciekawego zastój i tyle..z dobrych informacji to mogę powiedzieć tylko tyle, że dziadek darował nam pożyczkę rodzinną...stwierdził"ach tyle wydatków to ja Wam daruję" NIe powiem, że kamień finansowy spadł z serca, bo mamy tyle wydatkó, że nie wiem jak byśmy wyskrobali. A tak to przynajmniej na wodę starczy Ogrodzenie chyba wykonamy w przyszłym roku pogoda coś nie taka..jak trzeba:( Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-415978 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 03.10.2004 08:17 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 3 Października 2004 Yuhhhu akcja pt. załatwianie tańszych słupków zakończyła się powodzeniem. W kocu udało się trzeba tylko je lekko oszlifować i pomalować podkładówką i czarną farbą. Słupki będziemy stawiać prawdopodobnie od przyszłego weekendu, a z siatką poczekamy do wiosny. Wczoraj byłam w klepie meblowym i kafelkowym..spodobała mi się zieloniutka kanapa ze skóry ...........czadowy kolor, a kafelki też namierzyłam takie jak mi się podobały. Ale na razie mogę tylko popatrzeć.....do przyszłego roku aż będzie kredycik Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-426126 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 10.10.2004 14:59 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Października 2004 W sobotę zaczęliśmy grodzić ja, mój narzeczony i mój tata. Robota szłą do przodu aż się kurzyło. Zdążyliśmy postawić 20 słupków. Nie dało rady więcej bo deszcz zaczął tak siąpić z nieba, ze w końcu poddaliśmy się. Chociaż tak sporo zrobiliśmy. Teraz to nawet widać gdzie działka się kończy. Przyszła sobota, również zapowiada się pod znakiem grodzenia, byleby tylko nie padało Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-432145 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 06.04.2005 16:35 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 6 Kwietnia 2005 No ..ale długo nie pisałam ....ale już zaczynam odkurzać mój dziennik. Czas otworzyć sezon budowlany tara..... Przez zime praktycznie nic się nie działo...budowa stanęła i czekała...aż się doczekała. W tym momencie jestem na etapie wypełniania i załatwiania tego wszystkiego co potrzeba do kredytu. Niestety tak jak mówiłam..wcześniej samej kredytu mi nie dali, musiałam wziąść razem z moim tatą (uffff.....) Mam nadzieje, że wszystko się jakoś ułoży. Jak na razie dopracowujemy szczegóły co w jakiej kolejności. Mamy już upatrzone okna, drzwi itp. Mam nadzieje, że na początku maja ruszymy pełną parą Oczywiście będe pstrykać zdjęcia aby udokumentować tą mozolną pracę Trzymajcie kciuki aby się udało ps już niedługo dalsza część.... Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-596477 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 11.04.2005 15:50 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 11 Kwietnia 2005 Dzisiaj udało mi się załatwić wszystkie papiery potrzebne do złożenia wniosku o kredyt. Szok , że tak szybko Także w piątek idę to wszystko zanieść Dziwne pomimo, ze to kredyt i za jakiś czas będe musiała go spłacać to nie mogę już sie go doczekać Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-600670 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 23.04.2005 13:26 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Kwietnia 2005 W poniedziałek ...będe znała decyzje czy tak czy nie Trochę to czekanie napawa mnie lękiem.....ale mam nadzieje, że wszystko będzie ok Bo tak bym chciała już działać Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-620319 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 05.05.2005 06:00 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 5 Maja 2005 Dzisiaj idę podpisac wniosek kredytowy. Tzn. idziemy, bo w związku z tym, że działka zapisana jest jeszcze na dodatkowo 2 osoby z rodziny - musimy iść większą grupą Mam nadzieje, że wszystko odbędzie się bezproblemowo i panienka z banku znów nie powie - o jeszcze zapomniałam musicie państwo przynieść......coś tam. A w niedziele był u nas już dekarz obmierzył dach, powiedział co i czego kupić Zdecydowaliśmy się na blachodachówkę (Pruszyński) kolor matowy grafitowy. Także teraz nic tylko czekać na pieniądze i spłacać kredyt Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-634810 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 09.05.2005 20:21 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 9 Maja 2005 W czwartek 05-05-05 (ale data )) Poszliśmy wszyscy w 5 podpisać umowę kredytową. Musze to opisać, bo wrażenia ogromne Niestety musieli się stawić wszyscy właściciele działki a podpisów było co nie miara. Powiem szczerze, że nigdy tylu formularzy w życiu nie podpisałam - i chyba nie podpisze. W baku spędziliśmy 3 godziny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie mówiąc już o ogólnej obsłudze klienta w wąskim korytarzyku z 20 minut - bo nie było miejsca gdzie nas przyjąć. PO tym czasie zwolnił się mały stoliczek - na szczęście krzeseł i długopisów nie zabrakło. Ze stresu co poniektórzy seniorzy rodziny pozapominali okularów na nosie. Jednak miła pani z banku znalazła koleżankę która użyczyła swoich. I tak wszyscy w 5 musieliśmy wszystko podpisywać i parafrować - makabra mówie Wam!!!! Ale , żeby tego nie było końca, trzeba jeszcze jechać do sądu załatwić hipotekę i opłacić danine dla banku i dla Urzędu Skarbowego. I mam nadzieje, że w końcu wpłynie upragniona kasa ! Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-641056 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 13.05.2005 16:30 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 13 Maja 2005 Dzisiaj było mega-wiercenie na działce. Mój ukochany wiercił otwory pod kontakty i włączniki do prądu.....robota szła jka nic ...aż tu nagle sruu.... i frez się złamał.... i takie są właśnie "zalety" silikatu, twardy jak kamień Na szczęscie szybko zespawaliśmy uszczerbek . Jutro zamawiamy drzwi wejściowe i wewnętrzne - mam już upatrzone z Dziadka i w kolorze białym wewnętrzne. A jutro dokończamy ogrodzenie ( Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-648273 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Gierga 15.05.2005 08:22 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 15 Maja 2005 Wczoraj wywierciliśmy już wszystkie otwory w domku. Nie obyło się również bez omyłkowych kontaktów. Ale uważam, że jak na pierwszy raz poszło baredzo dobrze. Ale wczoraj chyba mieliśy pecha, bo najpierw zapomnieliśmy wziąść jakiegoś wiadra do mieszania betonu, potem wysiadła wiertara, a na końcu zapodział gdzieś się młotek Ale mimo tego udało nam się postawić dalsze słupki (zostałą jeszcze skarpa). Poza tym koniecznie muszę nawieść czarnoziem u siebie na działce bo z tym piachem można zwariować. Czuję się jak na plaży Ale jeszcze trochę. A blachodachówkę również już zamówiliśmy, po długich i ciężkich negocjacjach przemiły pan dał nam rabat 20% Jestem zadowolona Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.murator.pl/topic/15159-dziennik-giergi-marzenia-z-dziecistwa/page/3/#findComment-649400 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.