Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

W naszej takich kompozycji jest na szczęście (przynajmniej na razie) tylko kilka :)

Na czerwoną/bordową/ceglaną dachówkę nie jestem w stanie patrzeć. WZ zmusiły nas do takiego koloru na dachu pierwszego domu, więc chcieliśmy odmiany :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/111/#findComment-4909860
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 17,7k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • Lukarna

    5212

  • agalind

    2245

  • Ardea

    1544

  • pumpaluna

    1322

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

My mieszkaliśmy na osiedlu, na którym było 32 domy i wszystkie miały taką samą kolorystykę!!!!!

Czerwono/ceglano/bordową dachówkę i waniliową/kremową (od jaśniejszego do ciemniejszego odcienia)

To wyglądało dziwnie ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/111/#findComment-4909874
Udostępnij na innych stronach

U nas najczęściej tak wyglądają osiedla budowane przez developerów. Facet, który wyceniał nam dach dziwił się że chcemy grafit bo na promocji mają tylko czerwone i brązowe z czego czerwona jest na start najtańsza. Jak głupio zażartowałam jaką jeszcze tańszą mi da to usłyszalam że 'oborową' niebieską ma najtaniej
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/111/#findComment-4909883
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem za ujednolicaniem wygladu dzielnic, ale nie wszędzie, np. w Sopocie to ma uzasadnienie, bo ma byc reprezentatywnie i wtedy albo chcesz tam mieszkac, ponieważ pasuje ci styl, albo budujesz tam, gdzie są lepsze WZ
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/111/#findComment-4909899
Udostępnij na innych stronach

My w WZ nie mieliśmy ograniczeń co do kolorystyki, ale już piętrowego domu nie moglibyśmy postawić (chociaż i tak nie mieliśmy zamiaru) - max. parter z poddaszem. No i warunek dom oddalony min. 40m od drogi wojewódzkiej i posadzenie wzdłuż pasa drogowego "zieleni izolacyjnej" :)
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/111/#findComment-4910026
Udostępnij na innych stronach

Najgorzej gdy jeden sąsiad chce "przebić" drugiego i zatracają sie trochę w wyścigu a potworków architektonicznych przybywa.

 

Nie podobają mi się identyczne domki na zamkniętych osiedlach. Z drugiej strony gdy spojrzymy na sąsiada zza Odry, to bardzo mi się podoba ich porządek urbanistyczny. Zabudowa jest spójna, choć nie identyczna, ale nie wykracza poza pewne ramy i dlatego dobrze wygląda (przynajmniej wg mnie). Odbywa się to z zyskiem dla środowiska. U nich nikt nie postawi samotnego domu w środku pola, czy lasu, bo szkodzi w ten sposób otoczeniu. U nas kazdy o tym marzy nie myśląc o długofalowych konsekwencjach. Z drugiej strony naszej wioski ktoś buduje dom z bala, ale nie domek tylko olbrzymią chałupę. Przyznam, że dziwnie wygląda w otoczeniu tradycyjnych kaszubskich i nowszsych ale w tym stylu budowanych domów.

Edytowane przez agalind
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/111/#findComment-4910249
Udostępnij na innych stronach

Witam Szanowne Grono,

Spieszę wyjaśnić że nie będzie mnie dni kilka bo przebywam od wczoraj z Najmłodszym w szpitalu.

Złapała go jelitówka i się biedak odwodnił:(

 

Wczoraj dostał 4 kroplówki, dzisiaj na razie jedną.

Jeszcze takiego mojego Synka nie widziałam - nic nie mówi, nie chodzi tylko siedzi mi na kolanach przytulony albo płacze albo spi:(:(

dzis przyszły wyniki badań - wirus jakis na A nie pytajcie jaki bo zapomniałam.

I trzymajcie kciuki żebysmy do piątku wyszli...

 

ps. noc spędzona na krzesle - ciekawe ile tak wytrzymam:/

teraz przyjechałam się wykapać i zabrać jakis ubrania małemu i sobie, właczyłam w międzyczasie pralkę i wpadłam Wam powiedziec.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/111/#findComment-4910653
Udostępnij na innych stronach

Trzymaj się :hug: uściskaj synka, życzę szybkiego powrotu do zdrowia

Wiem jak to jest, niestety, spędziłam przy synku zaraz po porodzie tydzień, a jak miał 3 miesiące 2 tygodnie w szpitalu. Wierz mi, matka jest w stanie znieść więcej niż sie jej wydaje, kiedy chodzi o jej skarb :hug:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/111/#findComment-4910742
Udostępnij na innych stronach

dużo zdrowia dla maluszka, mam nadzieję że szybko go postawią na nogi i że weekend w domu spędzicie. Nie ma możliwości żebyś miała leżak ogrodowy na sali? ja tak koczowałam dwa tygodnie od razu po cc przy małym, lepsze to niż twarde krzesełko
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/111/#findComment-4910890
Udostępnij na innych stronach

Mam podobne doświadczenia jak Karola, też zamiast cieszyc się noworodkiem w jego pięknym pokoiku, ślęczałam przy szpitalnym łóżku i w życiu się tyle nie modliłam... Za Marcina też się pomodlę, a Ty dasz radę, bo my matki tak już mamy. Ściskam Cię mocno.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/111/#findComment-4911339
Udostępnij na innych stronach

Lucarna

 

dziekuj Bogu że to tylko jelitówka. Oczywiście wiem co czujesz i jak Ci ciężko ale uwierz, że to jedno z lżejszych "szpitalnych" dolegliwości. Pogłaskaj Marcinka po "łebolku" i bądź przy nim - dzieci tego potrzebują.

 

Dołączam do grona siedzących 2 tyg przy szpitalnym łożku. W poniedziałek minął ROK (10.10.10)od ciężkiej operacji mojej Lenki. Nagła sprawa, błyskawiczna operacja, zagrożenie życia, powikłania, ech...... Lepiej nie pamiętać ale trudno zapomnieć...

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/111/#findComment-4911427
Udostępnij na innych stronach

mnie takie kolejne siedzenie czeka za dwa tygodnie :/

 

Pinacolada trauma operacyjna pozostaje na całe życie, mi nawet psycholog nie pomógł. W sumie to powiem wam, że dom stał się moją odskocznią od problemów zdrowotnych. Zajęłam myśli chociaż na chwilę czym innym i aż żałuję, że teraz tak mało się dzieje bo mnie nerwy noszą i nie mam na czym innym się skupiać

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/111/#findComment-4911545
Udostępnij na innych stronach

pumpaluna

 

nie zazdroszczę planowanych wizyt w szpitalu. Zresztą planowane czy z zaskoczenia - wszystkie do d... Dzieci nie powinny w ogóle chorować, cierpieć... Tyle co się napatrzyłam wtedy w tym Prokocimiu..... Dobrze, że Nusia była mała i nie będzie pamiętać. Jedyna "pamiątka" to spora blizna na brzusiu :(.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/111/#findComment-4911586
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...