Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Ja też w Katowicach, bo 10 lat temu oni mieli największe doświadczenie i najlepszy sprzęt.

Jednak tak jak już niejednokrotnie pisałam na FM,mimo swej gigantycznej wady nie zrobiłabym tego po raz drugi.

Fakt, wyszłam z zabiegowego po 20 minutach, widziałam tak ostro jak nigdy w życiu (mam wadę wrodzoną), ale wada powraca i już nie mam alternatywy soczewki-okulary, bo po zabiegu nie wolno korzystać z soczewek :(

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5905212
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 17,7k
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najaktywniejsi w wątku

  • Lukarna

    5212

  • agalind

    2245

  • Ardea

    1544

  • pumpaluna

    1322

Najaktywniejsi w wątku

Dodane zdjęcia

Ja też w Katowicach, bo 10 lat temu oni mieli największe doświadczenie i najlepszy sprzęt.

Jednak tak jak już niejednokrotnie pisałam na FM,mimo swej gigantycznej wady nie zrobiłabym tego po raz drugi.

Fakt, wyszłam z zabiegowego po 20 minutach, widziałam tak ostro jak nigdy w życiu (mam wadę wrodzoną), ale wada powraca i już nie mam alternatywy soczewki-okulary, bo po zabiegu nie wolno korzystać z soczewek :(

 

O cholera, a o tym to nie wiedziałam. Czyli zostaję przy swojej wadzie.

 

EDIT: wadzie, nie wadze;)

Edytowane przez agalind
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5905228
Udostępnij na innych stronach

ja też przed nie wiedziałam :mad::mad:

 

heh spoko dziewczyny...

ja po 20 latach takiego rutynowego chodzenia do stomatologa, dowiedzialam sie (teraz w kwietniu), ze klania mi sie ortodonta! bo mam wade zgryzu:eek: :mad:

a siooo jeszcze mi tu na starosc aparacik chca wlozyc...oooo nieeeee na pewno sie na to nie zgodze:P

 

co do zabiegu laserowego, to ja wiem, ze po nim wzrok i tak bedzie sie pogarszal, co prawda ma prawo bo z roku na rok wiosenek wiecej przybywa...ale o tych soczewkach to pierwsze slysze, ze nie wolno pozniej nosic:eek:

kiedys bylam blisko ich zakupienia...po malej awarii z corki glowa, ktora na moich brylach wyladowala i one o maly wlos nosa i oczu mi nie wybily... krew sie polala, okulary wygiely...ale i tak nie kupilam soczewek bo sie panicznie boje je wlozyc... a jak wlozylabym to na pewno nie wyjela :lol2:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5905307
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, o jakim typie pogarszania piszecie, ale usunięte -8 przed dziesięciu laty do -0.25 do tej pory się trzyma znakomicie. Klinika w Krakowie. Obserwuję osobnika na codzień i nie skarży się na nic. Ważne, żeby wada była ustalona i niezmienijąca się, bo inaczej operacja ma niekoniecznie sens.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5905400
Udostępnij na innych stronach

Wróciłam, przejechałam 250 km i nic nie załatwiłam:bash:

Nie rozumiem ludzi którzy umawiają się na spotkanie z 2-tyg wyprzedzeniem i nie sa chociaz trochę przygotowani:mad:

 

I własnie po drodze gadałyśmy z kumpelą o soczewkach:) Wprowadzała mnie w ich świat (chociaz ja nie potrzebuję ale ciekawa byłam;) )

Wracam na forum a tu soczewki/okulary:)

Musze iść wzrok zbadac sobie ale u pani do której chciałabym iść wizyta na NFZ już w tym roku nie mozliwa, a prywatnie - koniec lipca:bash:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5905454
Udostępnij na innych stronach

Co do soczewek, to wiem, że trzeba samemu spróbować żeby docenić. No i nie zrażać się, bo na początku może nie być łatwo, ale ćwiczenie czyni mistrza:D

 

A najlepsze jest to, że gdyby nie soczewki to nie wiedziałabym, że mam astygmatyzm. Od lat noszę okulary i dopiero jak poszłam dopasować soczewki dowiedziałam się o tym, a to znaczy, że cały ten czas miałam niedopasowane okulary :bash: A jak mówiłam za kazdym razem, że okulary są niby ok, ale coś mi nie gra to oczywiście wzruszali ramionami.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5905470
Udostępnij na innych stronach

mój mąż jest okularnikiem. nosił kiedys soczewki, ale tak śmiesznie wyglądał bez okularów, że zaniechał.:)

nie wyobrażam go sobie bez okularów. nosi je całe życie i bez bryli, to nie on.

a na lato słoneczne sobie zakupił takie śmieszne - pod spodem zwykłe szkła, a na wierzchu ciemne. te ciemne są na zawiasach i można je do góry podnieść. wozi je w samochodzie i jak trzeba to zmienia. :cool:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5905504
Udostępnij na innych stronach

ja też okularnica, kiedyś nosiłam soczewki, ale zdecydowanie wolę okulary, bo szybciej i mniej zabawy

może kiedyś na laserek się wybiorę, ale to odległa przyszłość

parę lat temu jak zmieniałam oprawki to kupiłam szkła antyrefleksy i pewnie coś tam jeszcze ale nie wiem, w każdym razie ściemniają się same, czego w sumie nie zauważam aż do zdjęcia okularów, wtedy słonko powala. Jak je kupowałam to nie miałam pojęcia, że takie są i dopiero po kilku dniach mąż mnie na spacerze uświadomił, że mam czarne szkła. Strasznie się wściekałam na początku, bo wyglądałam jak debilka z tymi okularami, i np na zdjęciach w jasny dzień się dziwnie wygląda, ale teraz po czasie bym ich nie zmieniła.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5905737
Udostępnij na innych stronach

Same okularnice , ja też -7 w porywach :cry: Nosiłam przez rok soczewki , ale nigdy się z traumy wkładania nie wyleczyłam, więc zrezygnowałam. Dla mnie najgorsze badanie to jak mi coś do oka przykładają, przy badaniu dna oka okulistka prawie za drzwi mnie wyrzuciła a i tak nie dała rady obu oczu mi zbadać. Więc soczewki odpadają, operacja też. Poza tym ja się lubię w okularach, bez nich to nie ja :)

Nita to fotochromy masz, ale z nimi trzeba ostrożnie, nie na codzień, tylko rzeczywiście na słońce, w pomieszczeniach od razu zmieniać.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5905927
Udostępnij na innych stronach

o to to, fotochromy. No cos Ty w pomieszczeniu się od razu zmieniają na normalne. Dla mnie to w ogóle nie jest odczuwalne, te zmiany. Choc na pewno oczy się tak nie męczą.
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5906272
Udostępnij na innych stronach

Najstarsza pojechała na noc do koleżanki.

Średnia i Misiek padli o 18 jak byłam na zakupach - tatuś ich pilnował i pozwolił zasnąć.

 

No to:

- zrobiłam sałatę

- grzanki

- wyciągnęłam plesniaka i winogrona

- otwarliśmy wino...

i

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Marcin wstał wyspany:bash::bash::bash:

 

Zjadł z nami grzankę i oglądamy teraz Dorę.

 

Dziękuję Państwu za uwagę:mad:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5907498
Udostępnij na innych stronach

:lol2::lol2::lol2::lol2::lol2:

skad ja to znam :p

 

ale powiedz mi kochana, dzieci sa cudowne co nie? wyczuja odpowiedni moment i wstaja :D

 

 

 

 

 

ja jutro planuje imprezke przed-urodzinowa, przyjda moje kolezanki z Litwy i mam nadzieje, ze moje mlode winogronka mi nie beda przeszkadzac, a tutulek je pieknie przypilnuje ;)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5907524
Udostępnij na innych stronach

Cześć Ci Luka :) i cześć pieśni hihi :)

Ja właśnie dorwałam osobniczkę nr. 3 na oglądaniu bajek pod kołdrą na komórce pożyczonej od starszej siory. Co za czasy...

 

A od 19tej wszystkie równo wykazują niby objawy zmęczenia. Przymusowy brak internetu przez cały dzień i tacy biedacy rozbici jacyś hehe :)

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5907576
Udostępnij na innych stronach

Nie, jestem wredna, ale żeby tak od razu nie dać się dzieciom rozwijać :) :)

 

Padł wredny jeden z rana, telefony z nim powiązane wszystkie też, normalnie przestałam istnieć.

A okazało się, że przyczajone prawa Murphy'ego zatarły łapki i od rana kilka maili od wykonawców na mnie czekało, w tym ostateczne ustalenia tynkarzy. A ja w nieświadomości, co i jak. Bo ja z moimi wykonawcami ostatnio tak kulturalnie, na odległość kabla od wirelessa, jak mawia mój małżonek.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/153001-dziennik-lukarny-komentarze/page/640/#findComment-5907615
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Odpowiedz w tym wątku

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...