śmig_śmigalska 22.06.2014 19:10 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 22 Czerwca 2014 22 czerwca 2014 roku Ponad tydzień przerwy od ostatniego wpisu........... To były bardzo wyczerpujące dni. Równo tydzień temu rodzina Śmigalskich po prawie 20 latach zamieszkania, pożegnała stare kąty i zamieszkała w mieszkaniu tymczasowym. Kto mieszka/ł na 4 piętrze, ten wie, że w momencie wnoszenia/znoszenia czegokolwiek, potrafi ono mocno dać się we znaki. Pacholę, mimo młodego wieku, dopiero w połowie tygodnia uwierzyło, że jego kręgosłup nadal jest sprawny, a nogi noszą bez zbędnych boleści. Dziś to już historia, a Śmigalscy plus pies czują się zadomowieni w nowym miejscu. Na budowie, ze zrozumiałych względów niewiele się działo. Pan D. dołożył do skrzynki kolejne kabelki Część długiego weekendu zeszła nam na zdobywaniu szczytów i taki oto jest efekt Śmigalska mało nie zeszła ciałem i duchem widząc swoje pacholę balansujące na krawędzi drabiny. Najtrudniejszym zadaniem było wklejenie ostatniego elementu, bowiem mieliśmy obawy przed opieraniem drabiny na już przyklejonym styropianie. Swoją drogą Śmigalska nie miała pojęcia, że na własnym łonie wychowała akrobatę. Ogród rozrasta się w tempie piorunującym i zaczyna osiągać stan niekontrolowanej swobody twórczej. Dopiero za parę dni będzie można zająć się organizacją terenu po montażu odwodnień, korytowaniu i innych takich. Kwitną tawułki Arendsa, szałwie omszone, przetaczniki i parzydło leśne. perukowiec, żurawka krwista i gożdziki w tawule japońskiej zakątek brzozowy z dereniami i goździkami Pozdrawiam czytających Ś-ś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 28.06.2014 20:32 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 28 Czerwca 2014 28 czerwca 2014 r. U Śmigalskich nastała nowa świecka tradycja. Największe postępy budowlane dokonywane są w okolicach weekendu. W zeszłym tygodniu szczytowaliśmy od wschodu, tym razem od zachodu. Praca była troszkę łatwiejsza dzięki nabytemu doświadczeniu. Ale nikogo to zapewne nie zdziwi, że zakończymy zdobywanie doświadczeń na tych dwóch szczytach. Więcej nam się nawet nie marzy. Oto efekty zbliżenie i perspektywa Pacholę szczęśliwe jak nie wiem co. A my jeszcze bardziej. Zostało nam 7 paczek styropianu, w każdej po 3 płyty. A do ocieplenia pozostało jeszcze 34 metry wieńca od góry i dwa pasy na zewnątrz. Trzeba policzyć, ile zabraknie. Przyjechał zamówiony kabelek łączący rekuperator ze sterownikiem, który umieszczony będzie w korytarzyku. Rekuperator planujemy kupić później, a kabelek chcieliśmy zainstalować przed tynkami. Puszka na sterownik jest gotowa. Pan D. doradził nam, żeby nie kończyć ocieplenia przed tynkami wewnętrznymi. Wilgoć będzie miała możliwość swobodnego odparowania. Okna są wszak nierozwieralne, a wentylacji grawitacyjnej brak. I tak prawdopodobnie uczynimy. Gdyby ciągnąć ocieplenie do końca, trzeba by przystąpić do montażu drzwi docelowych. Do czegoś trzeba zamontować ościeżnice. A może ościeżnice muszą być przed tynkami? Jakie macie doświadczenie w tej dziedzinie? Wykonawca tynków sugerował, żeby przed ich zrobieniem zamontować parapety. Najprawdopodobniej będą takie 38 mm grubości. Pilną sprawą staje się zagospodarowanie hałdy humusu, który osiadł był na działce sąsiada, a jest efektem ubocznym korytowania podjazdu. Przydałoby się go wykorzystać do wyrównania powierzchni działki. To będzie chyba zadanie dla Śmigalskich na nadchodzący tydzień. Oprócz walki z chwastami, oczywiście. Te rosną w iście piorunującym tempie. Północne rabaty zostały odchwaszczone wczoraj- czego efektem był widok dobrze się zapowiadającego żywopłotu i mniejszych roślinek. Zdjęć brak, niestety. Może się zrobią jutro. Pozdrawiam czytających Ś-ś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 30.06.2014 15:04 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 30 Czerwca 2014 (edytowane) 30 czerwca 2014 r. Dzisiaj Śmigalscy dokonali wyboru i zakupów drzwi wejściowych i tych umiejscowionych z tyłu garażu. Aby być w zgodzie z przyjętą koncepcją wykończenia zewnętrznego i wewnętrznego, czyli zadeklarowanym stylem, wybrali drzwi białe. Niestety zasoby finansowe nie pozwoliły tutaj na szaleństwa estetyczne, ale z tego powodu nie będziemy się umartwiać. Drzwi garażowe będą stalowe, gładkie, wypełnione styropianem, a wejściowe też stalowe, z prostokątną szybką pośrodku. Ościeżnice będą ocieplone styropianem, a próg tzw. ciepły- czyli wypełniony drewnem. Być może montaż odbędzie się już w tym tygodniu. Do końca mieliśmy dylemat: drewniane, czy stalowe? Zadecydowały względy praktyczne. Zadaszenie nie jest zbyt duże, "Słoneczny" nie ma wnęki drzwiowej, budynek stoi w tzw. szczerym polu. Baliśmy się, że drewniane drzwi szybko ulegną wypaczeniu. Tym bardziej, że wybór dokonywałby się raczej wśród modeli wykonanych z sosny. Czy wybór był trafny? Jak zwykle się okaże. Deszczowa pogodna uniemożliwiła zaplanowane prace ziemne. Czerwcowe widoki ogrodowe cieszą nasze oczy. Bez czarny odmiana black lace wybujał w ciągu roku nad wyraz okolice przyszłego tarasu las jednorocznych ostróżek śliwy wiśniowe Woodi, pęcherznice Luteus, róże The Fairy, szałwie omszone, lawenda i ostróżki świerk biały, wilczomlecz i szałwia omszona widoczek ogólny Pozdrawiam czytających Ś-ś Edytowane 30 Czerwca 2014 przez śmig_śmigalska dręczył mnie pośrodek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 25.07.2014 18:37 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 25 Lipca 2014 25 lipca 2014 r. Prawie miesiąc przerwy w uzupełnianiu dziennika Ale tyle się dzieje, że coraz częściej brakuje czasu. Co się zmieniło w lipcu? Śmigalscy mają już zamontowane drzwi docelowe, zarówno te główne jak i te od zaplecza. Drzwi się zamykają, zmieściły się w otworach, nie szpecą elewacji i co najważniejsze- nie nadwyrężyły budżetu. Wyglądają tak Drzwi gospodarcze są białe bez wytłoczeń. Na budowie pojawiła się ekipa tynkarzy. Trzeba przyznać, że Śmigalscy wciąż mają szczęście w doborze ekip. Obserwowanie pracy panów oraz miejsca ich pracy to czysta przyjemność. Panowie pozostawili po sobie idealny porządek i idealne tynki. Świetnie się komunikują z inwestorem. U Śmigalskich panowie zrobili tynki cementowo- wapienne takiej jakości, że spokojnie mogą konkurować z gładzią gipsową. Ekipa godna polecenia. Namiary na firmę TUTAJ A tak przedstawiają się teraz wnętrza detal obróbki okiennej drzwi garaż Nie udało się zamontować parapetów wewnętrznych przed tynkami. Może to i dobrze, bo są z MDF i nadmiar wilgoci mógłby im zaszkodzić. Parapety są zgodne z oczekiwaniami Śmigalskich, a ich cena nie powodowała palpitacji serca. Śmigalscy sądzą, że parapety spokojnie ich przeżyją. Ponieważ w sierpniu ma być budowany piecokominek, trzeba podkręcić tempo i przygotować się na wylewki. Konieczność oczyszczenia chudziaka z wszelkich zalegających nań przedmiotów spowodowała nadwyrężenie kręgosłupów obojga płci sztuk dwie. Przewody wentylacji zawisły zgrabnie na linach, co się dało podnieść wysoko- znalazło się na stryszku, a co się nie dało -wylądowało w zgrabnej paczce na podwórku. Złodziei do tej pory nie było, może ten trend się utrzyma. Pan D. zakupi materiały do wykonania instalacji wod- kan, położy papę termozgrzewalną, a potem Śmigalscy będą się bawić w układanie styropianu na mijankę. Może się uda to zrobić do końca przyszłego tygodnia. Ponieważ wewnątrz przez dłuższy czas inwestorzy nie mieli pola do popisu, działali na froncie zewnętrznym. Po robotach ziemnych trzeba było rozwieźć zalegający humus. Podczas upałów nie dało się pracować w słońcu. Śmigalscy czekali więc na ochłodzenie- i się doczekali. Tak wyglądała dolna połowa inwestora podczas przerwy w pracy Zaczynamy zapominać jak się poruszać w eleganckich ubraniach Pozdrawiam czytających Ś-ś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 29.07.2014 19:26 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 29 Lipca 2014 (edytowane) 29 lipca 2014 r. Śmigalscy rozpoczęli przygotowania do akcji "Wylewki". Usiłowali pozbyć się z wnętrz tego, co tam naznosili. Nie wiadomo kiedy i kto naznosił do domku tyle różności. To, co udało im się wynieść, natychmiast okazywało się być niezbędne. Robota głupiego, a ręce coraz dłuższe. W hurtowni zamówiona została papa termozgrzewalna, folia i styropian. Styropian miał dojechać później, a dojechał natychmiast z data produkcji 25 lipca 2014 godzina 19:35. Świeży jak przysłowiowe bułeczki. Transport dotarł, kiedy na placu boju pozostała tylko Śmigalska plus nadchodząca burza. Pomysł z ułożeniem styropianu na zewnątrz był chybiony. Wiało akurat od innej strony niż zwykle, a tam akurat zalegał styropian. Ganianie za paczkami styropianu wśród potoków wody jest niezapomnianym wakacyjnym wrażeniem. Polecam!!!!!!!!! W środku trwało zgrzewanie papy i dziś od rana można było zacząć układanie ocieplenia podłóg od południowej strony. Styropian 2x10cm układany na mijankę Sypialnia z wnęką garderobianą\ część salonu Początkowo w salonie zastosowaliśmy mijankę tylko dołu z górą, a zapomnieliśmy o mijaniu płyt w poziomie i trzeba było przekładać Na północnej stronie domku jest linia instalacji wod-kan i tam będziemy układać później. Czas mamy do poniedziałku, bo taki został ustalony termin z wykonawcą wylewek. Styropian zaczyna się już nam śnić po nocach. Niebezpieczny objaw. Zamówiony został odpływ liniowy do prysznica, który to planowany jest w wersji bezbrodzikowej. Jeden ze sprzedawców sprzedawał towar, którego nie ma i trzeba było zamawiać u kolejnego. Może zdąży dotrzeć ów odpływ. Dotarł za to bezproblemowo system potrójnych filtrów do wody. Cd niewątpliwie nastąpi Pozdrawiam czytających Ś-ś Edytowane 30 Lipca 2014 przez śmig_śmigalska nie chcemy 1000-letniego styropianu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 08.08.2014 19:16 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 8 Sierpnia 2014 8 sierpnia 2014 roku Od ostatniego wpisu minęło trochę czasu. Na budowie kolejny etap za nami. We wtorek ekipa zrobiła nam wylewki. Wnętrza coraz bardziej zaczynają przypominać coś, w czym można zamieszkać. Garaż został dozbrojony siatką stalową, takaż sama siatka legła w wylewce pod przyszłym piecokominkiem. Panowie nie zapomnieli o taśmach dylatacyjnych przy ścianach. Zrobili też nacięcia przy otworach drzwiowych i na dużych powierzchniach. Wylewki się suszą. Wyglądają nieźle. Z powodu zamknięcia wnętrza domu na 3 doby, Śmigalska musiała znaleźć dla siebie nowe obszary działań. Postanowiła ucywilizować kolejny kawałek ugoru. Była to ciężka walka z gliną, ubitymi zwałami perzu i innych lebiodomniszków. Brakuje tam jeszcze klonu jesionolistnego Odessanum. Tak wyszło W sklepie zabrakło 2 metrów drewnianych palisadek. Jak uzupełnią asortyment, to półkole się zamknie. Palisadki są rozwiązaniem tymczasowym, do czasu aż Śmigalscy ucywilizują jakimś brukiem. Dzisiaj Śmigalska postanowiła uporać się z zachodnią granicą działki, w której między narożnymi rabatami widniała szczerba zostawiona jako wjazd na ciężarówki z bloczkami, wiązarami i piaskiem. Ziemia została utwardzona na kamień. Udało się skopać 9 metrów. Na zewnątrz ogrodzenia zostanie posiana trawa, uzupełniony zostanie pas żywopłotu bukowego i będzie można myśleć o nasadzeniach rabatowych. W planach jako tło i najwyższe piętro są leszczyna purpurea, grujecznik japoński, lilaki ottawskie, grusza wierzbolistna. Ta ostatnia z powodu odwiecznych marzeń Śmigalskiej o gruszkach na wierzbie. W przyszłości być może stanie tam ławeczka obsadzona różami. Śmigalscy stali się posiadaczami nowej pokrywy na dach. To cudo ma zastąpić oryginalną pokrywę betonową, którą producent wymyślił z tak niewielkim zapasem, że nawet obudowa komina płytkami struktonitu, czyni ją nazbyt małą. Ciąg dalszy zapewne nastąpi. Pozdrawiam czytających Ś-ś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 26.08.2014 19:24 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 26 Sierpnia 2014 (edytowane) 26 sierpnia 2014 r. Tempo wpisów w dzienniku znacznie osłabło. Nie znaczy to jednak, że na budowie nic się nie dzieje. Prace tynkarskie i wylewki wymusiły przerwę technologiczną we wnętrzach. W tym czasie kończone było ocieplenie. Najpierw zatopione zostały listwy narożne i okapnikowe. Potem ściana północna następnie południowa i wschodnia Udało się nam pożyczyć rusztowanie. Pacholę przeprowadziło próbę usadowienia, a raczej ustania. Mamy nadzieję, że podczas kolejnego weekendu uda się zakończyć prace wysokościowe. Budowę ponownie odwiedzili montażyści drzwi wejściowych. Tym razem zamontowali tzw. ciepły próg. W tym celu trzeba było podbudować nieco ścianę. Teraz już nam nie grozi inwazja obcych w postaci np. myszy. https://lh5.googleusercontent.com/-cNnwFWSLpY0/U_zTiApYGII/AAAAAAAADMg/j-8I6TV4Fwc/s640/IMG_20140819_083238.jpg Od jakiegoś czasu Śmigalscy snuli marzenia o posiadaniu kolejnego zwierza; konkretnie kota. Miał ona stanowić zabezpieczenie przeciw gryzoniom różnej maści. marzenie się ziściło w postaci takiego czegoś/ kogoś Kotka otrzymała imię Ziuta, na budowie zjawia się systematycznie, miauczeniem sygnalizując swoją obecność i zapotrzebowanie na kalorie. W poniedziałek rozpoczęły się prace przy instalacji piecokominka Za kominkiem widać masę akumulacyjną w postaci kanałów A tak wygląda wnętrze Dzisiaj panowie obudowali kominek płytami szamotowymi i zaczęli przyklejanie kafli. Zdjęć nie ma, ale będą. Śmig przystąpił do konstruowania drewutni. Tak wygląda stan obecny i przymiarka zadaszenia Swoje prace ciesielsko- stolarskie przypłacił uszczerbkiem na zdrowiu i urodzie. Wczoraj po południu, podczas przecinania łaty, tarcza szlifierki rozerwała się, przecięła szkło okularów, a jej kawałek wbił się w Śmigowy policzek. Konieczna była wizyta na oddziale szpitalnym. Skończyło się założeniem szwów i znaczną opuchlizną. Pamiętajcie- nie ściągajcie tarczy ochronnej ze szlifierek- nawet jeśli to Wam ma ułatwić prace. Śmigalska wybrała dla siebie prace bezprądowe. Nabrała wprawy w robotach na wysokościach i zajęła się ocieplaniem wieńca oraz obróbką okien na styku z ociepleniem. Od tygodnia Śmigalscy są szczęśliwymi posiadaczami rekuparatora Brink Ranovent HR 300, czyli medium z by-passem. Te rekuperatory przestały już być produkowane i zastąpiono je wersją excellent. Śmigalskiej bardzo zależało na nabyciu starszej wersji z kilku powodów. Te nowe mają nagrzewnicę wstępną, która w przypadku posiadania GWC jest całkowicie zbędna i są o prawie 2 tysiące droższe. Dodatkowo różni je grubość kanałów. Te nowe mają o 2 cm szersze, a instalacja była planowana na 160 mm. Rekuparator został osobiście przez sprzedawcę dowieziony na budowę i spoczął oczekując na swój debiut. Zamówione i dostarczone zostały parapety zewnętrzne. Będą z blachy aluminiowej w kolorze białym. cdn Pozdrawiam czytających Ś-ś Edytowane 26 Sierpnia 2014 przez śmig_śmigalska Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 27.08.2014 19:24 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 27 Sierpnia 2014 27 sierpnia 2014 r. Prace przy piecokominku niespiesznie posuwają się do przodu. Do zamontowania pozostała jeszcze wymarzona ławeczka. Mistrz zduński obiecał, że podczas weekendu piecyk będzie miał debiut. Wyznaczone zostały trasy przebiegu dystrybucji gorącego powietrza- anemostaty zamontowane zostaną w przedsionku, kuchni i dwóch pokoikach. Śmig przytył niesymetrycznie na twarzy, co dodaje mu subtelnego uroku. Rana się goi. Zapiankowane zostało ocieplenie wieńca, szczególnie dokładnie w narożnikach domu. Zamówiona została pierwsza partia wełny 15 cm do ocieplenia między dolnymi pasami wiązarów. Między rusztem sufitu a wiązarami będzie ułożone 5 cm, a po rozłożeniu wentylacji i DGP rzucona będzie ostateczna kołderka 15 lub 20 cm grubości. pozdrawiam czytających Ś-ś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 10.09.2014 20:29 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Września 2014 (edytowane) 10 września 2014 r. Powoli zaczyna nas dotykać zmęczenie materiału. Coraz trudniej wykrzesać entuzjazm. Śmigalscy mają nadzieję, że to być może tylko reakcja na kończące się lato. Prace posuwają się do przodu. Może nie w takim tempie, w jakim Śmigalscy by sobie życzyli, ale się posuwają. Wykończył się komin. Wygląda nieźle. Do całkowitego zakończenia prac na tym odcinku brakuje tylko strażaka. Było z nim, tzn. ze strażakiem trochę zachodu. Komin Plewy ma nietypowe wnętrze i trzeba było szukać strażaka o kwadratowym wpuście 27x 27w komin z przejściem na rurę fi 200.Udało się znaleźć takowego, dotarł dzisiaj w pięknie zapakowanej paczce. Całość zostanie zaprezentowana po zamontowaniu. W zeszłym tygodniu zakończyły się prace przy piecokominku. Śmigalscy odbyli szkolenie z posługiwania się sterownikiem pana Tatarka regulującym proces spalania pod okiem mistrza kominkowego. Zapłonął ogień. Półtorej tony masy czeka na to, aby zimą ogrzewać kości Śmigalskich. Wystające ze ściany druciki(okolice drabiny) posłużyły do zamontowania sterownika. Z czystym sumieniem możemy polecić firmę Kokoszka- Lotz. Współpraca układała się świetnie. Pracownicy dbali o czystość i wykończenie drobiazgów, komunikatywni, mieli cierpliwość, aby odpowiadać na wszystkie pytania inwestorów. Panowie od piecokominka rozłożyli również przewody DGP. Turbinka jest na stryszku nieopodal komina Ciepłe powietrze będzie nawiewane do kuchni, łazienki,wiatrołapu i dwóch pokoików sąsiadujących z garażem. Po debacie rodzinnej, Śmigalscy podjęli decyzję, że położenie drugiej warstwy kleju, obróbkę okien i drzwi oraz montaż parapetów zlecą ekipie budowlanej. Skąd taka decyzja? Nie dało się wypożyczyć rusztowania na dłuższy termin, a podczas soboty i połowy niedzieli jednej osobie nie uda się tego zrobić szybko. Gonią nas terminy. Pan D. nie zacznie robić podwieszanych sufitów, dopóki nie rozłożymy przewodów wentylacji mechanicznej i nie ocieplimy stropu między wiązarami. Pacholę zostało więc przerzucone na odcinek prac wewnątrz wysokościowych. Lubi kabelki (co prawda trochę cieńsze i wydające dźwięki), ale te też powinny mu się spodobać. Prace ruszyły w sobotę. Najpierw prowizorycznie rozmieszczone zostały puszki rozprężne wywiewów i nawiewów, aby odmierzyć niezbędną długość kanałów. na stryszku przymocowane są skrzynki rozdzielcze. Skrzynka zbierająca wywiewy z łazienki- 2 kanały, kuchni- 2 kanały, spiżarni, WC i garderoby. Skrzynka rozdzielcza nawiewów do salonu-3, do dwóch pokoików- po 1. Doszły już w paczce rury aluminiowe spiro do połączenia czerpni, wyrzutni i skrzynek rozdzielnych nawiewu i wywiewu z rekuperatorem. Trzeba je tylko ocieplić wełną i owinąć folią aluminiową. Kontynuacja prac w najbliższy weekend. W niedzielę nie mogliśmy pracować, bo zbrakło krótkich drewnowkrętów. Śmigalska rozpoczęła układanie wełny między dolnym pasem wiązarów. Po nieudanym eksperymentowaniu z takerem (zbyt krótki zasięg rąk z drabiny umieszczonej między pasami wiązarów uniemożliwiał prostopadłe przyłożenie takera, zszywki nie zawsze chwytały) i sznurkiem do żaluzji (zbyt cienki), udała się po poradę do pracujących w pobliżu budowlańców. Ci chętnie podzielili się wiedzą, co i jak. Okazało się, że najlepsze są do sznurkowania wełny gwoździe papiaki i sznurek do snopowiązałek. Dopiero po zakupieniu owego sznurka u sprzedawcy, Śmigalską olśniło, że używała wcześniej takowego podczas wyznaczania palikami granic działki. Papiaki są już wbite wszędzie oprócz miejsca między szynami bramy garażowej (nie włazi tam wysoka drabina). Pierwsze próby sznurowania są już za nami. Dobrze się tnie wełnę podkładając pod nią, w miejscu krojenia, kawałek deski. Widok Śmigalskiej w masce p/pyłowej,okularach przypominających maskę do nurkowania i bluzie z kapturem w rozmiarze XXXXL- bezcenny. Z dwojga złego Śmigalska już nie wie, czy lepiej udusić się w tych maskach (parują), czy od wełnianego pyłu. czasem wybiera drugą opcję, wtedy, kiedy niezbędna jest jej ostrość widzenia szczegółów. Śmig zabezpiecza front robót zewnętrznych. Rana po tarczy pięknie się zagoiła, urodny jest jak był, więc kontynuuje prace przy drewutni. Efekt końcowy zostanie zaprezentowany. Zamówione zostały elementy stanowiące wyposażenie skrzynki elektrycznej. Ceny kilkucentymetrowych klocków wprawiły Śmigalską w osłupienie. Trzeba zamówić elektryka, który zepnie kabelki w zgrabną całość. Przyszła też pora na zakup gniazdek, ramek i włączników. Wybór był prosty: ma być białe, nie razić oczu. Padło na serię Ospel AS. Klasyczna prostota. cdn. Pozdrawiam czytających Ś-ś Edytowane 10 Września 2014 przez śmig_śmigalska Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 13.09.2014 18:59 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 13 Września 2014 (edytowane) 13 września 2014 r. Najpierw zaległe zdjęcia Na kominie dumnie pręży się strażak Elewacja jest już pokryta podwójną warstwą kleju Okna otrzymały aluminiowe parapety Okno tarasowe też otrzymało parapet- jest takiej szerokości jak położony styrodur W przyszłości nad parapetem znajdzie się podest tarasu. Aktualny stan drewutni. Z przodu I od tyłu (na ścianie budynku widać zamontowaną czerpnię powietrza) (prawie jak u Artixa Czerpnia powietrza do kominka otrzymała zadaszenie (jakiś dobroczyniący człowiek parę dni temu zatkał nam czerpnię plastikową butelką- dobrze, że Śmigalska ładnych parę lat temu podglądała poczynania MacGyver'a- ukręciła sprytny korkociąg z najgrubszego kabla elektrycznego pałętającego się po budowie i zręcznym pociągnięciem dokonała wyrzutu niechcianego korka) Daszek siedzi mocno. W przyszłości czerpnia będzie zamaskowana roślinami, stąd też brak jej należytej estetyki kolorystycznej. Ma czerpać, a nie wyglądać. Pan D. sprawił nam dzisiaj niespodziankę. Z samego rana zjawił się na placu budowy i zainstalował spusty rynien. To dobrze, bo nasz rejon nawiedzają ostatnio spore ulewy. Woda z rynien, lecąc z wysokości, pryskała w błoto i elewacja bardzo się brudziła. Teraz woda deszczowa popłynie sobie wprost do studni. Panowie wylewkarze nie zalewali miejsca, gdzie będzie brodzik, zrobił to teraz pan D. z należytym spadkiem w kierunku odpływu liniowego Pacholę zamontowało już do wiązarów wszystkie rurki nawiewów i wywiewów, do podłączenia zostały mu tylko skrzynki rozprężne w kuchni i łazience. Śmigalska skończyła "wełnowanie " dwóch pokoików sąsiadujących z garażem i przeszła na stronę salonu. Pozdrawiam czytających Ś-ś Edytowane 13 Września 2014 przez śmig_śmigalska Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 22.09.2014 19:04 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 22 Września 2014 (edytowane) 22 września 2014 r. Prace na budowie nabrały przyspieszenia. Zakończone zostały prace przy sznurkowaniu wełny między wiązarami w części mieszkalnej Pozostały dwa metrowe kawałki do uzupełnienia: jeden w spiżarni- będzie tam zamontowany piecyk gazowy z zamknięta komorą spalania do podgrzewania CWU- a piecyk musi mieć komin dwuścienny- trzeba ów komin zainstalować robiąc mu przepust w dachu.(piecyk i komin zostały już zamówione) Druga luka jest w łazience- stamtąd nam najwygodniej włazić na stryszek i podłączać kanały wentylacji mechanicznej. Na ścianie w garażu swoje miejsce znalazł rekuperator Kanały czerpni/GWC , nawiewny i wywiewny zostały ocieplone 5 cm wełną, owinięte folią aluminiową i folią spożywczą.. mniam, mniam...wyszły z tego niezłe kiełbaski...Skrzynki rozprężne znajdują się na stryszku w centralnej części domu. Kanały łączące rekuperator i skrzynki rozdzielcze nawiewu i wywiewu, wykonane są ze spiroflexów o średnicy 160 mm. Kanał czerpni/ GWC wykonaliśmy ze sztywnej rury i też ociepliliśmy. Na ścianie garażu zrobiliśmy ściągawkę położenia rączki przepustnicy w zależności skąd będzie czerpać powietrze. To na wypadek sklerozy, która nas może dopaść lada moment. Dziś doszła przesyłka z kolanem 90 stopni, które ma ułatwić przejście kanału wyrzucającego do wyrzutni, która będzie w podbitce dachu nad garażem. Tego kanału jeszcze nie robiliśmy. Naciągaliśmy te rury spiro w celu uzyskania z jednego metra 3 metrów, ale i tak nam zbrakło. Za mało mamy też nypli spinających rury. Trzeba dokupić. Pan D. zrobił nam niespodziankę i w sypialni zamontował już konstrukcję podwieszanego sufitu. Przestrzeń między profilami a wiązarami została wypełniona 5 cm wełną. Śmigalska namacalnie poczuła różnicę między wełną tej samej grubości, ale o różnej lambdzie. Między profile wpychała wełnę o współczynniku 35- ta była sztywna, zwarta. Rury spiro owijała wełną o współczynniku 39 nabytą od sąsiada (została mu jedna paczka). Ta wełna- była to unimata Isovera- rozłaziła się w palcach i w ogóle nie trzymała kształtu. Wpychanie tego między profile byłoby mordęgą. Zdjęcia docieplonego sufitu będą później. Po ponad dwutygodniowym oczekiwaniu od momentu złożenia zamówienia na budowę dotarły gniazdka, włączniki i ramki. Sklep się zrehabilitował i do paczki włożył różne gratisy. Pan D. dzisiaj zaczął je montować. Dotarły też zamówione płyty gipsowo-kartonowe i folia paroszczelna. Brakuje jeszcze taśmy, wkrętów do płyt i masy szpachlowej. Śmig zakończył prace przy konstruowaniu drewutni. Efekt jest zadowalający. Zamówione zostały płytki do spiżarni- klasyczne, białe. Trzeba je przykleić przed montażem piecyka. Dotarły części do tablicy rozdzielczej. Podczas weekendu kabelki w tablicy zostaną spięte. Powoli przygotowujemy papiery do złożenia ich u dystrybutora energii. Mamy nadzieję jak najszybciej podpisać umowę na prąd docelowy. Niedzielne popołudnie było tak paskudnie szarobure, że Smigalskim całkowicie odszedł zapał do pracy. Rozstawili sobie dwa fotele , wyciągnęli nogi i delektowali się takim widokiem Za oknami wiało, lało jak z cebra, a im towarzyszyło kocie mruczenie PS. Ziuta jest w ciąży....... Pozdrawiam czytających Ś-ś Sprzedam za 50% wartości kanały do wentylacji mechanicznej fi 75. Odbiór osobisty. Kupowałam po 50 m zielonego i niebieskiego i trochę każdego zostało. Kontakt na priv. Edytowane 22 Września 2014 przez śmig_śmigalska Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 23.09.2014 18:46 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 23 Września 2014 (edytowane) 23 września 2014 r. Na początek zaległa fotka sypialni z dociepleniem między profilami Do pana D. dołączył pomocnik. Ma same zalety; nie domaga się wypłaty, nie obija się, nie robi przerw na śniadanie. Śmigalscy mają nadzieję, że udźwignie ich przyszłe sufity. Osprzęt elektryczny czeka na elektryka Śmigalską zachwyciły zewnętrzne gniazdka elektryczne. Wyglądają niezwykle okazale i są świetnie zabezpieczone przed wilgocią. Puszka do gniazda i ramka Dzisiaj dotarł zamówiony stelaż do WC Grohe Rapid 5 w 1,cokolwiek to znaczy. Śmigalskiej zależało na tym, żeby nie trzeba było biegać i samemu składać elementów stelaża tzn. przycisków, mat, śrubek itp. Nie ma do tego głowy. Wybór modelu miski był prosty.... Śmig znacznie skrócił proces decyzyjny, kiedy znacząco popukał się w czoło słysząc pytanie Śmigalskiej: czy ten model?, czy ten?, a może tamten?...Wybór przebiegł wg tradycyjnego kryterium: biały, klasyczny, w ekonomicznej cenie. Pan D. zamontował wczoraj gniazdka i włączniki w dwóch pokoikach, łazience i korytarzyku. Śmigalska kontynuowała prace przy sznurowaniu wełny w garażu. Prace utrudniały: stelaż bramy garażowej- uniemożliwiał użycie wysokiej drabiny, umiejscowienie jednego wiązara po drugiej stronie muru, zbyt niski wzrost Śmigalskiej- musiała wbijać papiaki w bok dolnego pasa wiązarów na oślep, konieczność jednoczesnego wciśnięcia 3 warstw wełny(Śmigowy stryszek uniemożliwia ocieplenie tego fragmentu od góry). Do ocieplenia zostało miejsce nad środkiem garażu - na podłodze złożone zostały kartogipsy i nie ma jak ustawić drabiny. Trzeba też zostawić miejsce na montaż schodów. Strych zaczyna wyglądać coraz bardziej tajemniczo cdn Pozdrawiam czytających Ś-ś Edytowane 23 Września 2014 przez śmig_śmigalska Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 27.09.2014 19:35 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 27 Września 2014 27 września 2014 r. Śmigalscy przeżyli w czwartek chwile niepokoju. Ziuta zniknęła i po raz pierwszy od paru tygodni nie pojawiła się na placu budowy. Tajemnicze zniknięcie wyjaśniło się w piątek. Ziuta ponownie nabrała kształtów kociej nastolatki.....znaczy, że się gdzieś okociła. Wrześniowe dni i noce nie należą do najcieplejszych. Wspólnie z sąsiadem zaczęliśmy węszyć. Udało się odkryć legowisko, a w nim 4 maluchy. Było pod plandeką, którą sąsiad nakrył swoje drewno.Nie było to odpowiednie miejsce. Kocięta zostały delikatnie przeniesione do zrobionej "budy". Ziuta zaakceptowała przeprowadzkę. https://lh4.googleusercontent.com/-cpYbvZrYAVQ/VCcFdswOEII/AAAAAAAADoM/f91RzmpzPq8/s640/IMAGE00089.jpg Na jednego kociaka mamy już chętną osobę. Może uda znaleźć się opiekunów dla całej czwórki. Wczoraj uprawomocniony pieczątkami pan elektryk spiął kabelki na tablicy i zaopatrzył Śmigalskich w dokument potwierdzający brak mocy rażeniowych w ich domku. https://lh5.googleusercontent.com/-WXPUuqxcRec/VCcEDI2thuI/AAAAAAAADks/FHkpoUJyoqM/s640/IMAGE00063.jpg Czy do podłączenia domu do prądu docelowego są wymagane jeszcze jakieś odbiory płatne? Może ktoś z forumowiczów ma jakieś doświadczenie w tej kwestii? Pan D. zaszalał, w wyniku czego Śmigalscy mają już zamontowane gniazda zewnętrzne oraz zamontowane profile w korytarzu i w całej salonokuchni Pacholę dokończyło tynkowanie tynkiem gipsowym ściany między garażem a częścią mieszkalną, zagruntowało pozostałe ścianki i pomalowało je na biało. W połowie zagospodarowana została nowa rabata umiejscowiona tam, gdzie pozostawiony był wjazd dla ciężkiego sprzętu. Tym samym ogród zaczyna nam się domykać w granicach działki i pozostanie nam zagospodarowanie części środkowej. Ale to już zapewne w przyszłym roku. Cieszymy się, że z okien nie widać samego placu budowy, że są już rośliny, na których można zawiesić oko. Tak prezentuje się ogród w jesiennej odsłonie. marcinki w pęcherznicy, na pierwszym planie dereń Sibirica. Trzeba będzie przerwać prace ogrodowe i powkładać wełnę między profile. Przed zamontowaniem profili w garażu koniecznym jest wyprowadzenie kanału wyrzutni do podbitki nad garażem. Może uda się jutro. cdn. Pozdrawiam czytających Ś-ś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 02.10.2014 18:43 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 2 Października 2014 2 października 2014 r. Kroczek po kroczku u Śmigalskich następują zmiany. Zamontowany został stelaż do WC oraz komin dwuścienny do odprowadzenia spalin z gazowego podgrzewacza wody. Podgrzewacz już został zakupiony i nabiera mocy w mieszkaniu tymczasowym. Musiał mieć zamkniętą komorę spalania z uwagi na wentylację mechaniczną. Poszybowało w górę początkowe odpowietrzenie kanalizy, które znajduje się w spiżarni (początek układu kanalizacyjnego). Drugie odpowietrzenie będzie na końcu układu w garażu. Na budowę dotarły płytki, którymi wykafelkowane będą ściany i podłoga spiżarni oraz brakujące elementy instalacji wentylacji mechanicznej- rury spiro, kolanka, nyple i mufy. Trzeba będzie zmienić posadowienie skrzynek rozprężnych fi 100. Mają za krótki odcinek przeznaczony na zamontowanie anemostatów. Kiedy leżą na dolnym pasie wiązarów, nie da rady tak zamontować anemostatów, aby wypadały na poziomie sufitu. Znowu rzeźbienie w ........ Dzisiaj dostarczono brakujące paczki wełny mineralnej do ocieplenia między profilami a wiązarami. Pozostało jeszcze zrealizowanie zamówienia na wełnę 18 cm, która położona będzie na dolnym pasie wiązarów. Wyjaśniła się sprawa z przyłączem prądowym. Po telefonie do sprzedawcy energii Śmigalskim trochę się rozjaśniło. Mają skopiować dokument elektryka o braku rażenia w budynku, dostarczyć kopię przelewów na konto energetyki sprzed dwóch lat (opłata za przyłącze), a dodatkowo elektryk ma pogrzebać w skrzynce i przygotować ją do montażu licznika oraz podpisać dokument o stanie technicznym instalacji (koszt 200 zeta), a Śmigalscy podpisem własnoręcznym mają wyrazić gotowość do odbioru. To ostatnie na szczęście jest bezgotówkowe. Ku radości Śmigalskich okazało się, że wizyta inspektora nie jest już konieczna, co wiązałoby się to z dodatkowym kosztem 400 PLN. W ogrodzie już jesień. Trawy i astry szaleją. a także..........sasanki Podczas tego weekendu planujemy zakończyć ocieplenie między profilami oraz połączyć kanały między rekuperatorem a skrzynkami rozdzielczymi. Na zrobienie czeka też wyrzutnia. Pozdrawiam czytających Ś-ś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 13.10.2014 19:41 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 13 Października 2014 13 października 2014 roku Na budowie zanotowaliśmy sporo zmian. Największa to chyba zniknięcie widoku wełny w części mieszkalnej. Kremowożółte barwy zamieniliśmy na białe i zielone Choć trzeba przyznać, że z nadmiaru emocji związanych z tym faktem popełniliśmy wielbłąda. Po dokręceniu płyt przypomniało nam się, że zapomnieliśmy o żółtej folii paroszczelnej. Całe szczęście, że w porę się opamiętaliśmy (brakowało żółtego jak wełna). Teraz tylko szpachlowanie i gładziowanie. Może uda się to zrobić w miarę szybko. Na budowę dotarła ostatnia warstwa wełny. Tym razem 18 cm grubości. Rozłożymy ją po ostatecznym zakończeniu montażu wentylacji mechanicznej. W związku z potrzebą zakończenia prac przy instalacji gazowej wewnątrz budynku, trzeba było pilnie przygotować ścianę na montaż przepływowego gazowego ogrzewacza wody. Na budowie pojawił się specjalista od klejenia płytek. Śmigalska zastała mistrza w spiżarni w pozycji "leżący na brzuchu". Panu tak najwygodniej kleiło się najniższy rząd płytek. A oto efekty po pierwszym dniu pracy Są już trzy z czterech ścianek. W związku ze zbliżającym się finałem spraw budowlanych i związaną z tym sytuacją chudnięcia portfela inwestora, odbyła się debata rodzina nad priorytetami. Owocem debaty były następujące wnioski: 1. Należy robić to, co najbardziej kosztowne i na co w przyszłości trzeba by najdłużej zbierać. Robimy więc elewację zewnętrzną i podbitkę. Kupujemy drzwi wewnętrzne. Wykańczamy płytkami pomieszczenia sanitarne. 2. Meble zostawiamy na sam koniec. Śmigalskiej kamień spadł z serca. Jedyne, co ją przerażało podczas tej budowy, to konieczność złożenia kuchni. Nie potrafi znaleźć w sobie nutki entuzjazmu podczas wyboru ilości szuflad, połyskliwości frontów lub braku owej, pochwytów i tym podobnych zawiasów i szyn. Jedynym meblem, który jest w stanie zawrócić jej w głowie jest fotel uszak. No może w towarzystwie dużego stołu i drewnianych krzeseł. Pierwszy wniosek zaczyna być realizowany. Na placu budowy rozłożyła się z rusztowaniami ekipa, która kończyła u Śmigalskich zatapianie siatki na elewacji. Panowie zagruntowali ściany W garażu czeka już tynk silikatowo-silikonowy o odcieniu trudnym do zdefiniowania. W nazwie ma same cyferki. Zakupiony został też tynk mozaikowy na podmurówkę. Otynkowanie domu pozwoli wreszcie na prace związane z uporządkowaniem otoczenia. Będzie można zrobić opaski, docelowo wyrównać teren. Zrobić jakieś przytarasowe rabaty. Przy okazji tynkowania, panowie dokończą obróbki blacharskie przy wiatrownicach i bokach daszku tarasowego oraz wykonają podbitkę w wersji ekonomicznej- z paneli VOX-a w wersji białej. Baliśmy się takiej sytuacji, że klej na elewacji będzie się utleniał, trzeba będzie ponownie zaciągać kolejną warstwę, a środków budżetowych nie będzie. Lepiej mieć to z głowy i nie martwić się obecnością dzikiego zwierza na strychu. Śmigalska cieszy się, że wybór koloru elewacji jest już za nią. Trzy dni przesiedziała na wyborem. Z kilkudziesięciu możliwości wybrała 5. Ostateczny wybór dokonał się w locie pomiędzy ladą sklepu a ulicą- trzeba było sprawdzić jak kolor wygląda w świetle dziennym w słońcu i w cieniu, dobrze, że do zachodu i wschodu słońca było sporo czasu i Śmigalskiej przeszła ochota badania koloru w świetle zachodzącego i wschodzącego słońca . Na budowę dojechały już łaty niezbędne przy wykonaniu podbitki. Oby tylko nie było deszczu. Jutro zamawiamy drzwi i ościeżnice. Na realizację trzeba poczekać około 5 tygodni. Tradycyjnie wybraliśmy białe, klasyczne. Jedyna ekstrawagancją podczas tego wyboru jest zakup tzw. koron. Tylko drzwi do wiatrołapu będą miały przeszklenia. cdn Pozdrawiam czytających Ś-ś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 16.10.2014 21:11 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 16 Października 2014 16 października 2014 r. Panowie kontynuują prace przy tynkowaniu. Zakończyli ścianę wschodnią i północną. Kolor wyszedł taki jak chcieli Śmigalscy. Na jego tle dobrze powinny się prezentować białe dodatki: ramy okien, opaska wokół drzwi , rynny i w przyszłości okiennice. W części północnej zakończona została podbitka pod wiązarami, pozostało jeszcze pokrycie trójkąta nad wejściem. Na budowę przyjechały pocięte w pasy i wygięte 2 arkusze białej blachy do obróbki blacharskiej wiązarów wiatrownicowych. Panowie częściowo zamontowali też podbitkę przy ścianie szczytowej W środku zakończone zostały prace przy klejeniu płytek w spiżarni. Niestety zabrakło 3 płytek podłogowych :mad:Są już zamówione, dojadą za 2 tygodnie. Prace przy sufitach wloką się niemiłosiernie. Wykonawca owych ma tylko dwie ręce, a prac zakontraktował na co najmniej 5 razy tyle. Gdybyśmy to wiedzieli wcześniej, to poszukalibyśmy innego. W domu Śmigalskich osiągnięty został etap wklejania siatki na łączeniach. Do zrobienia na już oczekuje: wykonanie przyłącza wody do stelaża WC zamontowanie filtrów zamontowanie piecyka podcięcie drzwi (w chwili murowania były łączone tak, aby lepiej się "złapały" teraz trzeba powiększyć otwory o 20 cm dokończenie montażu drzwi strychowych Glazurnik, który kafelkował spiżarnię, wykazał się profesjonalizmem. Prawdopodobnie zostanie wykonawcą pozostałych pomieszczeń. Przekazał Śmigalskim listę niezbędnych mu materiałów, zostawił numer telefonu i........Jesteśmy w lesie....Wciąż brak decyzji odnośnie płytek. Wiemy, czego nie chcemy- to spore ułatwienie w wyborze. Może jakiś grom z jasnego nieba spadnie z ciekawą inspiracją. Śmigalska miała swój TYP, ale TYP okazał się wredny. Po rozrysowaniu układu płytek i wyliczeniach, cena dekorów owego TYPA dobiła do 1000 zeta. Jak na same dekory, to sporo... TYP wygląda tak zdjęcia pochodzą z zasobów googlowskiej grafiki To ostatnie zdjęcie może sugerować, że Śmigalscy zbytnio się zagalopowali w wyobrażeniach o gabarytach swojej łazienki Kilka dni nam zapewne zejdzie na typowaniu. Pozdrawiam czytających Ś-ś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 18.10.2014 17:40 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 18 Października 2014 (edytowane) 18 października 2014 roku Wczoraj wieczorem panowie skończyli tynkowanie Słonecznego i montowanie podbitki. W promieniach jesiennego słońca domek prezentuje się tak: Pozostało nam pomalowanie białym impregnatem płatwi. Na jednej z nich panowie zamontowali ramię, do którego została już przymocowana antena do odbioru internetu. Nadwyżka ramienia posłuży do montażu anteny tv. Dzisiaj pan D. nadrobił większość zaległych prac. Zamontował piec do podgrzewania wody, przyciął na właściwą wysokość otwory drzwiowe, szpachlował sufity, zrobił ściankę garderoby, wyciągnął na właściwą wysokość doprowadzenie wody do spłuczki w WC. Sesja zdjęciowa odbędzie się jutro. Poprzedni weekend należał do tych, o których chce się jak najszybciej zapomnieć. Nie wiadomo do końca z jakiego powodu w ciągu dwóch dni zmarły wszystkie dzieci Ziuty. Związane z tym nasze emocje, trochę nam dały w kość. Przykre to o tyle, że mieliśmy już dom dla każdego kociaka. Być może Ziuta była za młoda na matkę, być może jesienna mokra aura nie sprzyja kocim niemowlętom.......Nie chcemy myśleć, że przyczynił się do tego jakiś człowiek. Wiemy, że mimo codziennego dokarmiania skóra na niej wisiała. Zjada ponad 50 dkg pokarmu dziennie. Dochodzi do siebie. Uwielbia towarzyszyć Śmigalskiej podczas prac ogrodowych. Pacholę sobotni weekend spędziło na strychu i spinało rury łączące rekuperator ze skrzynkami rozdzielczymi nawiewu i wywiewu. Pozdrawiam czytających Ś-ś Edytowane 18 Października 2014 przez śmig_śmigalska Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 04.11.2014 20:24 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 4 Listopada 2014 4 listopada 2014 r. Sporo się ostatnio dzieje. Brakuje czasu na uzupełnianie wpisów w dzienniku. Pan D. zakończył prace przy montażu sufitów i ścianek z gipskartonu. Wszystko zostało starannie zaszpachlowane i przeszlifowane. Śmigalskich zachwyciły specjalistyczne szczudła przeznaczone do szybkiego poruszania się podczas tych prac. Zarówno ściany jak i sufity zostały zagruntowane Śnieżką grunt Grunt jest tak gęsty, że Śmigalska po wcieraniu go pędzlem w powierzchnie płaskie, miała ochotę zamiennie udać się do kopania ugorów. Te drugie wydają się być relaksem. Pacholę nawiedziło budowę z taką oto maszyną i zręcznym ruchem nadgarstka pomalowało błyskawicznie sufity białym matowym Beckersem. Wystarczyła jedna warstwa. Farby do malowania ścian stoją już w gotowości. Wszystkie pomieszczenia będą w jednym kolorze- delikatnej, matowej, ciepłej, jasnej szarości. Drzwi wewnętrzne i większość mebli będzie w bieli. Mocniejsze kolory pojawią się jako akcenty. Dla Śmigalskich to trudny psychicznie czas. Końcówka budowy i związane z tym drastyczne kurczenie się zasobów finansowych powodują, że coraz częściej trzeba rezygnować z marzeń. Niektóre z nich można odłożyć, ale z niektórymi niestety trzeba się pożegnać. Taki los spotkał wymarzone płytki Vives'a. W pomieszczeniach sanitarnych i kuchni będą na ścianach białe cegiełkowe płytki z Paradyża. Mieszczą się w zamyśle estetycznym związanym z wnętrzami domu. Na podłogach we wszystkich pokojach będą panele o wdzięcznej nazwie dąb navarra. Na podłogach pomieszczeń sanitarnych, wiatrołapu i kuchni płytki drewnopodobne. Chcieliśmy uniknąć chaosu wizualnego związanego z nadmiarem faktur, kolorów i wzorów. W takim małym domku chyba sprawdzi się odrobina monotonności. Płytki już czekają w gotowości Od wczoraj działa już kafelkarz. Ściany prysznica i okolic wanny zostały zabezpieczone folią w płynie oraz specjalistyczną taśmą, przygotowana została konstrukcja do obudowy wanny, zrobiona już jest obudowa stelaża WC W domu jest już nas własny prąd- niestety z uwagi na brak wszystkich papierków w droższej budowlanej taryfie. Rozprowadzona została wewnętrzna instalacja gazowa oraz zrobiony został odbiór kominiarski. Ten ostatni kosztował aż 400 PLN!!!!!!!Ponoć ze względu na to, że zawiera w sobie zarówno sprawdzenie komina jak i wydanie opinii dla gazowni o sprawności instalacji wentylacji i montażu piecyka gazowego. Jutro odbieramy papiery od geodetów z inwentaryzacją powykonawczą. Została nam tylko do zrobienia charakterystyka energetyczna. Tutaj darujemy sobie szczegółowość i zamówimy ja w necie. Jeszcze tylko oświadczenie kierownika budowy i będzie można myśleć o zakończeniu budowy. Pozdrawiam czytających Ś-ś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 10.11.2014 19:42 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 10 Listopada 2014 10 listopada 2014 roku W Słonecznym codziennie zachodzą zmiany. W zeszły weekend pacholę pomalowało wszystkie sufity. Ten weekend Poświęciło ścianom i domek Śmigalskich zyskał wewnątrz docelowy kolor. Z uwagi na późną porę kończenia prac nie dało się zrobić dobrych zdjęć. Z efektu Śmigalscy są bardzo zadowoleni. Kolor nie wpada w fiolety, jest neutralnie popielaty. Pan płytkarz zachwycił Śmigalskich swoim profesjonalizmem. Skończył przyklejać płytki w WC (jeszcze nie fugował) Górna część ściany będzie popielata, a wszelkie WC-towe akcesoria czarne. W łazience klejenie płytek jest już na ukończeniu. W sobotę solidnie osadzona została wanna. Pewną komplikację stanowiły drzwi do wnęki prysznicowej. Miały zbyt mały zakres regulacji szerokości i trzeba było przymocować na ściance wnęki dodatkową płytę z kartongipsu. Narożniki zostały pięknie oszlifowane. Śmigalska, z powodu braku zadań specjalnych na froncie budowlanym, postanowiła wykorzystać swoją energię na froncie dekoracji wnętrz czymś. W tym celu udała się do pobliskiej graciarni oferującej meble z holenderskiego odzysku i nabyła tam solidną mieszczańską komodę z drewna i takiż stół/ławę barwione na czarnawy brąz. Uzbroiła się w płyn W5, szczotkę drucianą oraz papier ścierny w ilościach hurtowych. Rozpalała sobie w kominku i koiła swoje nerwy wykonując posuwiste ruchy poziome i pionowe. W efekcie, po dwóch popołudniach, otrzymała takie coś. https://lh3.googleusercontent.com/-oWmL4oaupkg/VGECeMNlkwI/AAAAAAAAD-0/2MEl4761Ow8/s640/20141104_143517.jpg Efekt jeszcze jej nie zadowolił, więc przygotowała sobie miksturę z mocno rozcieńczonej białej farby do drewna i metalu. Pomalowała jedno i drugie, przetarła ranciki, a na na koniec pokryła całość woskiem do drewna. Otrzymała takie coś Mebelki powinny dobrze się komponować z zaplanowanym charakterem wnętrz. Śmigalska poluje teraz na komodę, którą da się wykorzystać jako podtrzymywacza umywalki w łazience. Na rozstrzygnięcie czeka wybór lamp. Chwilowo jedziemy na zwisach, ale one bardziej pasują do klimatu loftu niż wiejskiej chałupy. Kryterium wyboru tradycyjnie jest cena oraz prostota wizualna. cdn Pozdrawiam czytających Ś-ś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
śmig_śmigalska 11.11.2014 16:34 Autor Zgłoś naruszenie Udostępnij Napisano 11 Listopada 2014 11 listopada 2014 roku Dzisiaj obiecane zdjęcia wnętrz w kolorze ściana za kominkiem sypialnia Pan D. też dzisiaj pracował. dopieszczał łączenia pomiędzy płytami na suficie garażu Efektem wczorajszej pracy płytkarza była obudowa wanny, półki przy wannie i prysznica. Na półeczkę wykorzystane zostały tanie białe płytki (jak te w spiżarni). Cegiełki by się nie sprawdziły z uwagi na kanciastość powierzchni. Po pomalowaniu ścian przyszła pora na malowanie otworów okiennych. Aby uzyskać lepsze warunki świetlne, malowaliśmy je na biało. Wybraliśmy lampy do wszystkich pomieszczeń z oferty Ikea. Tam też zakupione zostaną łazienkowe haczyki, wieszaki na ręczniki i inne akcesoria. Domek pięknie się prezentuje w jesiennej odsłonie Już niedługo...Śmigalscy mają nadzieję, że może w grudniu uda im się zamieszkać i skończy się ich tułanie po obcych katach. Wnętrza nie będą jeszcze w pełni wykończone i wyposażone, ale i tak jest tam przytulniej niż w mieszkaniu tymczasowym. Pozdrawiam czytających Ś-ś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania
Recommended Posts
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.