Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

Gdzie, nadal dno.

Negocjować można pięknie, firmy (i chyba ludzie prywatnie też) idą na wszystko (wiadomo, że cena wystawiana to jedno, a w końcowych negocjacjach wychodzi coś zupełnie innego, jak tylko się okazuje, że poważny klient).

Dobry czas, bo jak tak będzie dalej, to z powrotem poszybują do góry.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/326/#findComment-6149315
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, uff, rynek nieruchomości w końcu ruszył do przodu, tak się cieszę po latach posuchy :lol2:.

Reni, a Ty nie odczułaś kryzysu w branży?

 

Zdradzę, że w ciągu tygodnia sprzedałam dwa mieszkania. Jedna umowa jutro, druga pojutrze :).

Dodam jeszcze, że przez dwa lata nic :sick:. A nagle ruch jak w ulu :o.

 

no to zajebista informacja, ja jakoś kryzysu nie odczułam, dziś mam roboty więcej niż jestem w stanie przerobić, ale poczułam, ze mniej kupuję, czyli ceny poszły do góry

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/326/#findComment-6149324
Udostępnij na innych stronach

mnie się zdarza zapomnieć żeby wziąc dziecko z domu jak jadę np do biedronki

schodzimy razem do piwnicy do garazu coś tam jeszcze zawsze po drodze np śmieci - wsiadam do auta i wyjeżdżam...a dziecko płacze w garażu albo leci za samochodem....ale się zawsze skapnę przy garażu...nie, że uciekam

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/326/#findComment-6149339
Udostępnij na innych stronach

mnie się zdarza zapomnieć żeby wziąc dziecko z domu jak jadę np do biedronki

schodzimy razem do piwnicy do garazu coś tam jeszcze zawsze po drodze np śmieci - wsiadam do auta i wyjeżdżam...a dziecko płacze w garażu albo leci za samochodem....ale się zawsze skapnę przy garażu...nie, że uciekam

 

:lol2::lol2::lol2::lol2::lol2:

 

czyli wygrałaś:rotfl::rotfl::rotfl::rotfl:

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/326/#findComment-6149345
Udostępnij na innych stronach

Reni, bo to chyba tak jest, że jak nie kupują nowych, to remontują stare.

W każdym razie w marketach budowlanych kolejki mimo kryzysu.

 

Albo się budują, obok nas osiedle domków jednorodzinnych rozrasta się w oczach, nawet nie wiem kiedy i jak.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/326/#findComment-6149354
Udostępnij na innych stronach

Ja słyszałam, że może się zdarzyć zapomnieć zabrać dziecko z samochodu :rotfl:.

 

Ale mój sąsiad kiedyś odwalił numer, wraca z pracy, siata z zakupami, McDonald w drugiej ręce, wchodzi do mieszkania, słyszę kłótnię za ścianą (mieszkałam wtedy w bloku), żona z pretensjami o coś, sąsiad wybiega z powrotem na klatkę, do samochodu, po 20 minutach wraca z córą. Po szesnastej było, a mała w wieku przedszkolnym :rotfl:.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/326/#findComment-6149367
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...