Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Recommended Posts

to jest brak szacunku i robienie na złość

 

:yes: dzisiaj to sobie wyjaśniliśmy i mąż rozumie, ale nie wiem, czy coś się zmieni?

Z drugiej strony ja też nie jestem bez winy - wyobraźcie sobie taką marudzącą babę, no tylko jej na złość robić i właśnie nie sprzątać po sobie lub odpowiadać na jakieś pytanie (prośbę o pomoc): "Nie". To jest przekora z jego strony. Z mojej też jest przekora.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/804/#findComment-6242300
Udostępnij na innych stronach

dobra dajesz Adiqq ale nie pamiętam godziny... swojej

to może od Albika zacznij - on typisz Baran zodiakalny:lol2:

 

Wczoraj mówię do niego

- masz głowę czy kapustę?

a Młody:

- a może bigos :D:Di

 

i weź tu z takim dyskutuj

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/804/#findComment-6242308
Udostępnij na innych stronach

Ilonka, ale ja zauważyłam że u par które długo były ze sobą bez dzieci często tak to wygląda. Ja wiem, ze nie żałujesz i za nic byś małego nie oddała, ale taki bobas strasznie dużo zmienia i jak ktoś jest przez wyczajony do fajnego, wolnego i wygodnego życia, to ciężko się przestawić i zaczynają sie konflikty.

 

Dokładnie o to chodzi. Mężowi trudno się przestawić (nadal np. praca jest najważniejsza, a nie rodzina). Mnie też było cho...nie ciężko.

 

Magda, dwa tygodnie. Wydaje mi się, że nie za długo - tak akurat, żeby zatęsknić, ale nie przyzwyczaić się do samotności.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/804/#findComment-6242309
Udostępnij na innych stronach

Ilonka mogę ci tylko poradzić dużo cierpliwości i walcz!! Przerabiałam to z moją najlepszą przyjaciółką. Byli najlepszą parą jaką znałam, chyba z 8 lat po ślubie bez dziecka, oboje dobra praca, znajomi, imprezy. Problemu były juz w ciąży bo miała bardzo duże problemy, do tego jeszcze budowa, problemy finansowe... to jak oni się do siebie zaczęli zwracać, jakie sobie robili przykrości, ja ich nie poznawałam- chwyty poniżej pasa!! Są niby do dziś razem, ale chyba tylko dla dziecka i żeby majątku nie dzielić, na to się patrzeć nie da!! I to co ja się na nich oboje wydarłam, ile razy ją opierdzieliłam od najgorszych, drzwiami trzaskałam jak się zaczynali chlać! No nic nie pomagało! Jak by klapki na oczach mieli!

 

Tosia :hug:.

Chwyty poniżej pasa :rotfl: - coś w tym jest. Na szczęście obydwoje to widzimy, rozumiemy, wiemy, teraz tylko faktycznie dać na wstrzymanie, wyjść na spacer jak jest źle (tak sobie w rozmowie dzisiaj ustaliliśmy) no i dbać o siebie nawzajem każdego dnia. Chodzi o to, że nie ma tego czasu dla siebie jak wcześniej. A jak już jest czas, to jesteśmy tak zmęczeni, że zamiast rozmawiać, burczymy. Czasami jest dobrze, a potem znowu w żaden sposób nie można się dogadać. Najlepsze jest to, że zawsze zaczyna się od pierdoły, a kończy niemal na separacji.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/804/#findComment-6242362
Udostępnij na innych stronach

:lol2::lol2::lol2:

 

ehh a propo włosów hahah

 

pamiętam na 18stkę do kolegi szlyśmy z przyjaciółką ( kolega cham, gbur itp) więc umówiłyśmy się we dwie, ze nie golimy pach i ubieramy coś na ramiączkach i robimy mu wieś.

Tyle, ze ja dzień wcześniej z rozpędu ogoliłam a koleżanka nie... no i się dopiero to okazało na imprezie :lol2:

do dziś pamietam: po jednorazówkę do nocnego, zwilżanie mineralką hahahhaaha :D

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/804/#findComment-6242374
Udostępnij na innych stronach

Wiesz co ona twierdziła że on kogoś ma, ja nie wiem bo nie widziałam, z jednej strony wiem, że wymyślała pewne rzeczy, żeby z niego zrobić tego złego. Z drugiej jak tylko gość wchodził do domu to ona od razy do niego rzucała się z takim ryjem, że sama nie raz jej mówiłam, że jak by się tak do mnie odezwała to by dostała w pysk.

Nawet jak by miał to chyba bym mu się nie dziwiła, a za to że ona nie miała też bym sobie nie dała uciąć nawet włosa pod pachą

 

O, to smutne jest. Tego się właśnie wczoraj wystraszyłam, że jeszcze trochę i już zawsze będziemy się do siebie zwracać jak najgorsi wrogowie. Trzeba to szybko uciąć, bo potem nawet się nie obejrzysz, a okazujesz drugiej stronie tylko zniecierpliwienie, złość - a druga strona odpłaca tym samym.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/804/#findComment-6242379
Udostępnij na innych stronach

oj znam to Ilonka znam... wydaje mi się, że przejdzie jak Młody będzie bardziej samodzielny.

U nas teraz sielanka :)

 

To super - tylko jak przetrwać do tego czasu? Dużo pracy przed nami...

Papa Magda :bye:.

Ja też powoli spać.

Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/804/#findComment-6242383
Udostępnij na innych stronach

Hejka :)

Jejku, Ilonka.... maskara dla mni ejakas jak to czytam. Ja to chyba mojego powinnam na rekach nosić ;).

A wiesz co ja o tym myślę (mam nadzieję, ze się nie obrazisz ?). Zaczęłaś mu być matką (tak przy pkazji matkowania młodemu). Uczucia macierzyńskie Tobą zawładnęły i zamiast być czasami niedostępną ... za przeproszeniem dziwką/kochanką stałaś się jego mamusią. Jemu to pasuje, zna to z domu rodzinnego. Sex tez ma więc w czym problem. Przestań żesz go obsługiwać, nie jest małym dzieckiem. To że on pracuje nie znaczy, że Ty w nosie w tym czasie dłubiesz. Sorki... ja tego pojąc nie mogę. Ustawiona jestes teraz jak moja teściowa. A za kilka lat Ci powie, że do niczego nie doszłaś, że to za sprawą JEGO ciężkiej pracy macie dom czy inne dobra materialne....

 

Reni mojej torebki w Simple nie ma - coś wiesz o niej ? JEst w outlecie ???

Edytowane przez mirela99
Odnośnik do komentarza
https://forum.murator.pl/topic/154799-nasz-domek/page/804/#findComment-6242517
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...